tak sobie czekałam od dwóch tygodni chociaz na kawałeczek alimentów, mała mi
choruje, cztery antybiotyki pod rząd, czeka nas jeszcze wycięcie migdałków,
rachunki nie popłacone... a jeszcze do tego mam sama już początki astmy i
azs, nie lecze sie bo nawet nie ma sensu żebym szła do lekarza, bo za co
kupie leki??
i sobie poszlam dzisiaj do komornika spytać co tam z moimi alimentami i się
dowiedziałam, że ojciec mojej córci już od ponad miesiąca bynajmniej w tym
zakładzie nie pracuje

((
załamałam się , nie wiem co robić, może podać rodziców eksia??? nie są
schorowanymi staruszkami, oboje pracują i całkiem nieźle zarabiają
pocieszcie mnie prosze i dajcie jakąś dobrą rade do tej beznadziejnej
sytuacji, bo jestem załamana

((