liska77
05.09.05, 21:32
Wyobrazcie sobie ze przesłał mi mnie alimentow!
I w dodatku sam sie przyznał, ze chciał miec wiecej kasy z wypłaty na picie z
kumplami!!!
Własnej corce od ust oejmuje zeby moc sie napic!
Wiecie co, nie wytrzymałam...ostał ode mnie w twarz i to nie z "plaszczaka" z
jakiejs tam otwartej reki tylko takiego konkretnego strzała (chyba mi ten
nawyk z treningow został)
Głupio mi troche, bo to było prostackie zachowanie z mojej strony, ale juz
nie wytrzymałam nerwowo...
A zreszta nalezało mu sie za to wszystko co przez niego przeszłam - od razu
mi ulżyło