Dodaj do ulubionych

Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"?:)

08.09.05, 13:53
Witajcie,
No jak to napisala Nalkowska bodajze "Ludzie ludziom zgotowali ten los". Tu by bardziej pasowalo smirkamodzielna matka samodzielnej matce zgotowala ten lossmile
Z mezem bylo cienko, potem chwile lepiej, potem znowu niedobrze, potem mu uleglam i zaszlam w ciaze. Nie, nie. Nie zlapalam go na nia. Wiedzial czym to sie moze skonczyc. Przedtem dowiedzialam sie ze "rozmawia" sobie na GG z jakas samodzielna w trakcie rozwodu i raz do niej pojechal "na kawe".
Gdy okazalo sie, ze jestem w ciazy bardzo sie cieszyl i mial tamtej samodzielnej powiedziec jak sprawa wyglada. Oczywiscie uslyszlaam rowniez jak to on bardzo mnie kocha i inne idiotyzmy. Po 7 tyg okazalo sie ze to ciaza pozamaciczna. Zabieg. W szpitalu przypadkiem wyszlo ze ma w tel zdjecia tamtej. Awantura, bo obiecal wiecej nie klamac a sklamal. Gdy wrocilam ze szpitala ani razu mnie nie przytulil, nie kazal mi mowic ani nawet myslec o tym co sie stalo. Potem pojechal w dluga. I na tym sie skonczyla 5 tygodniowa sielanka. Pewnie wrocil do tamtej, bo na zeszly weekend "mial inne plany" i nie mogl przyjechac do dziecka, ktore go wola, szuka i teskni za nim.
I wiecie co? Zastanawam sie, czy tamta samodzielna poznala prawde? Czy dowiedziala sie o ciazy? Jesli powiedzial jej prawde to czy nie miala zadnych oporow?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • scania81 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 14:15
      współczuję ci i wyobrażam sobie jak to przeżywasz, jednak czuwa ktoś nad nami i
      nie pozwolił temu dziecku przyjść na świat żeby męczyło się z takim ojcem...
      swoją drogą myślę, że nawet jeśli ta druga bywa na tym forum, to raczej masz
      nikłe szanse żeby powiedziała, hej, cześć, to ja!!... takie życie... ona też
      chciała tylko w końcu znaleźć swoje szczęście, szkoda tylko, że kosztem twojej
      rodziny i twojego zdrowia...
      pozdrawiam serdecznie i napisz jak ze zdrowiem...
      • viriana Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 14:30
        To zdecydowanie nie ja!! A co do oporów, to przyznam , że ja nie potrafię
        zrozumieć kobiet, nawiązujących romanse z cudzymi mężami. Nie rozumiem i już,
        więc pojęcia nie mam czy miała opory czy nie.
        • kkokos Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 15:17
          podejrzewam, że raczej jej nie powiedział, bo wielu facetów postępuje według
          zasady "rzeczy, o których nie mówimy, nie istnieją". to przecież taki prosty
          sposób na problemy. a twój mąż, zdaje się, od nich ucieka...
          nie wiem, jak samodzielna może uczynić z innej samodzielną bez wyrzutów
          sumienia. ale czym są wyrzuty sumienia wobec triumfu, że się wygrało? że już
          się wiecej nie musi zmagać samodzielnie z wszysktimi problemami samodzielnych?
          złudne to, oczywiście, ale cóż...
          • kas1enka Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 15:32
            kkokos: tez mi sie wydaje, ze raczej nie poznala calej prawdy. Chce bardzo w to wierzyc wbrew pozorom, bo inaczej..nie miesci mi sie w glowie, ze ktoras z pelna swiadomoscia by to zrobila..
            Tak, masz racje. On zawsze uciekal od problemow. Nigdy nie potrafil/nie chcial o nich rozmawiac. I nigdy ich nie rozwiazywal. Uwazal ze problem przemilczany to problem rozwiazany.
            Przciez tamta chyba doskonale pamieta co czuje i czula. Przeciez jest w trakcie rozwodu. I nie wierze, ze dla satysfakcji i triumfu skazalaby jakas inna kobiete na takie same przezycia. No ale moze to ja jestem jakas inna...
            • edzieckokarenina Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 15:34
              może powinnaś zadać to pytanie na "macochach"? tam często związki są zaczynane
              jeszcze w trakcie trwania poprzedniego.
              pozdrawiam
              • mikawi Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 16:13
                dlaczego? w końcu wyraźnie napisała że to z samodzielną mąż ją zdradza - chyba
                że ty znowu wiesz lepiej; no i nie byłaby to pierwsza samodzielna która sypia z
                żonatym, bachak chociażby przychodzi mi do głowy
                • edzieckokarenina Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 16:22
                  dlaczego? w końcu wyraźnie napisała że to z samodzielną mąż ją zdradza - chyba
                  że ty znowu wiesz lepiej; no i nie byłaby to pierwsza samodzielna która sypia z
                  żonatym, bachak chociażby przychodzi mi do głowy
                  ****
                  smile)))
                  wiedziałam że odpiszesz Ty albo erinsmile
                  btw.samodzielna sypiająca z żonatym facetem to już macocha-go wy często nawet
                  nie widując dzieci swoich partnerów nazywacie się macochamiwink
                  • e_r_i_n Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 16:30
                    edzieckokarenina napisała:

                    > wy często nawet nie widując dzieci swoich partnerów nazywacie się macochamiwink

                    Tak samo to absurdalne, jak nazywanie sie samodzielna mama, kiedy jest sie
                    praktycznie na utrzymaniu rodzicow i mieszka u nich, bo innej alternatywy nie
                    ma. Tyle, ze macochy uzywaja "" i wink, "samodzielne" - nie.

                    No i podpieraj sie przykladami z wlasnego podworka - te znasz najlepiej wink
                    • kotka.na.dachu Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 08:12
                      e_r_i_n napisała:

                      > Tak samo to absurdalne, jak nazywanie sie samodzielna mama, kiedy jest sie
                      > praktycznie na utrzymaniu rodzicow i mieszka u nich, bo innej alternatywy nie
                      > ma. Tyle, ze macochy uzywaja "" i wink, "samodzielne" - nie.

                      Jesteś niesamowicie "inteligentna", o czym świadczy ta wypowiedź big_grin Przeczytaj
                      ją może klika razy zanim sama zrozumiesz co chciałabyś przekazać na tym forum.

                      > No i podpieraj sie przykladami z wlasnego podworka - te znasz najlepiej wink

                      Skoro nie ma się przykładów z własnego podwórka, to czerpie się je z
                      najbliższego (które non stop wsadza nos w nie swoje klimaty, przy tym uważa się
                      za wybitnego znawcę).
                      • e_r_i_n Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 11:23
                        kotka.na.dachu napisała:

                        > Skoro nie ma się przykładów z własnego podwórka

                        Ale sie ma.
                        • agamagda Erin litości....please 09.09.05, 11:52
                          O erin się uaktywnia - o niespodziankowink) w wątku o odbijaniu faceta -no na
                          tym (chyba jedynie) to ona się zna.
                          Cała reszta to znaczy "samodzielność" to chyba tylko czytałaś sama jesteś
                          hihihi na utrzymaniu męża i rodziców, kątem w akademiku więc co się
                          czepiasz?? . Poza tym zaraz znowu przeczytamy o tym że rozbija się rodziny dla
                          dobra partnerów żeby nie męczyli się w chorym zwiazku - nastepny "logiczny
                          kwiatek.... o dzizus, erin ... litości
                          • pelagaa Re: Erin litości....please 09.09.05, 13:33
                            > O erin się uaktywnia - o niespodziankowink)

                            Prawda??? I juz lepiej wie kto, co ma wink))
                  • mikawi Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 16:42
                    >samodzielna sypiająca z żonatym facetem to już macocha

                    <rotfl>
                    • edzieckokarenina Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 12:39
                      >samodzielna sypiająca z żonatym facetem to już macocha

                      <rotfl>
                      ********
                      mikawi-też się z tego śmiejęsmile)
                      ale tak jestsmile na macoszym forum kobieta,która kilka razy pójdzie do łóżka z
                      żonatym gościem zaczyna pisać jako macochawink i zastanawia się jak powinna
                      podejść do dzieci swojego M.
                      Macocha iście virtualnasmile
                      (nie mówię tu oczywiście o prawdziwych macochach-ale takich u was na lekarstwo)
                      • mikawi Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 13:15
                        a jeśli żonaty facet, z którym sypia samodzielna lub
                        samodzielna_w_trakcie_rozwodu nie ma dzieci? wszystkich wrzucasz do jednego
                        wora, to chore. Klasyfikujesz mniej więcej tak: samodzielna matka jest chodzącą
                        świętością, jak się już trafia taka co sypia z cudzym mężem to już macocha, bo
                        przecież nie przyznasz że ta samodzielna to kawał suki. Bo kłóci się to z twoją
                        definicją Świętej Samodzielnej.

                        >cryingnie mówię tu oczywiście o prawdziwych macochach-ale takich u was na lekarstwo)

                        podobnie jak tutaj samodzielnych Samodzielnych
                        • bibek13 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 13:28
                          "jak się już trafia taka co sypia z cudzym mężem to już macocha, bo
                          przecież nie przyznasz że ta samodzielna to kawał suki. "

                          Moge zapytać czemu ta "samodzielna" to kwawł suki wg. Ciebie ????
                          • mikawi Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 14:48
                            chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi - jeśli kobieta z premedytacją rozbija
                            czyjeś małżeństwo to jest to - wg mnie - kawał suki, również jeśli jest nią
                            samodzielna matka. Nie rozumiem dlaczego jest ona podczepiana pod macochę.

                            na tym kończę swe uczestnictwo w tej dyskusji, bo widzę że dla niektórych
                            pań "magiel czas zacząć" vide personalia i wycieczki osobiste
                            • bibek13 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 14:56
                              Z wątku wiemy iż , kobieta sypia z facetem dzieciatym i żonatym - jeśli to
                              uznać za rozbijanie małżeństwa - to gratuluje samokrytyki i odwagi swoich
                              niektórych koleżanek z Macochsmile
                              Ja też kończe udział w dyskusji .


                        • bibek13 Mikawi - mam nadzieje , ze moje pytanie Ci nie 09.09.05, 14:38
                          umknie ...
                        • edzieckokarenina Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 16:18
                          jak się już trafia taka co sypia z cudzym mężem to już macocha, bo
                          przecież nie przyznasz że ta samodzielna to kawał suki
                          ********
                          tongue_out
                          na macochach właśnie piszą kobitki które uważają siebie za macochy nie będąc
                          nimi.Ich macochowość polega tylko na sypianiu z facetem najczęściej
                          żonatym.Dlatego mikawi napisałam że samodzielna sypaijąca z żonatym to macocha-
                          bo taką tam macie definicję bycia macochą-pokręconą bo pokręconą ale jednak
                          macie.
                          Czyli rozumiem że kobitę sypiającą z żonatym uważasz za sukę?
                          to dobrzesmile
                          • mikawi Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 16:22
                            ach ta twoja siła (nad)interpretacji smile że też akurat ty piszesz o pokręconych
                            definicjach macoch, hehehe
                            • edzieckokarenina Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 16:24
                              mikawi napisała:

                              > ach ta twoja siła (nad)interpretacji smile że też akurat ty piszesz o
                              pokręconych
                              > definicjach macoch, hehehe

                              *******
                              pozdrów erin i pogadajcie sobie przy kawce o waszej definicjismile
                              • mikawi Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 16:27
                                dla twojego dobrego samopoczucia mogę się nie uważać za macochę i będzie w tym
                                wiele racji bo fakt istnienia dzieci M. ani mnie grzeje ani ziębi smile
                                • e_r_i_n Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 16:29
                                  Mikawi, alez Ty od poczatku uczciwie jestes "macocha wink".
                                  Za to karenina SAMODZIELNA pelna geba wink
                              • e_r_i_n Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 16:28
                                Dziekuje za pozdrowienia, brakowalo mi ich wink
                                A nasze definicje, mocno rozbiezne od tego, co probujesz nam wmowic (tyczy sie
                                to zreszta wiekszosci macoch), znajdziesz tutaj:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=27591219&a=27591532
                                Watek mocno niezalezny od bieżacego - co, jesli bedziesz uprzejma na daty
                                zerknac, bez trudu (?) dostrzezesz.
                  • nina73 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 09:51
                    Sorry ale czegoś tu nie rozumiem, jęsli pani jest w trakcie rozwodu to jest
                    porzede wszystkim mężatką, a nie samodzielną a już tym bardziej nie macochą. Na
                    tej samej zasadzie kobietę, której mąż jest za granicą, albo pracuje w innym
                    mieście i widują się tylko w weekendy mozna nazwać samodzielną mamą, ale to
                    jest interpretacja znacznie rozszerzajaca.
                    • scania81 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 10:06
                      czyli jesli ja sie wyprowadziłam od męża i złozyłam papiery o rozwód, to do
                      orzeczenia nie byłam jeszcze samodzielna, tak? super! dobrze ze w instytucjach
                      które pomagały mi finansowo nikt nie wpadł na takie wytłumaczenie, bo mało, że
                      byłabym jeszcze mężatka, to na dodatek bezdomną, bo nie miałabym gdzie i za co
                      mieszkac.
                      a ja narzekam na te państwo...
                      mam nadzieję ze nie kandydujesz nigdzie do polityki, bo nie chciałabym żebyś
                      wprowadzała swoje pomysły w życie...
                    • scania81 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 10:07
                      acha, no i samodzielna tez nie byłam bo mieszkałam katem u taty, no tak...
                      jasne... to może i samotna nie byłam, bo mam kilku znajomych?!?!?!?!?!?!?!
                      • nina73 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 10:11
                        Sorry ja to znam ze swojego doswiadczenia, ex małżonek sie zwinął za granicę i
                        ciężko było z rozwodem. Natomiast dla wielu instytucji samotna matka nie byłam,
                        stan cywilny męzatka i to im załatwiało sprawę. Tak więc mogę powiedzić że
                        jesli Ci inaczej potraktowali to miałać duuuuuużo szczęścia. Poza tym gdyby nie
                        było tak jak napisałam to po co tyle fikcyjnych rozwodów w ostatnich latach??
                        • scania81 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 10:13
                          dla kasy? ale chodzi mi o to, ze u mnie wystarczyło mieć potwierdzenie, ze
                          sprawa w toku, a kiedy orzeczenie to nie ich sprawa, my mozemy i 10 lat się w
                          sadzie kłócić, a dzieciaki nie miałyby za co życ?

                          a tak w ogóle to na poprawę humorusmile :
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=28757757&wv.x=1&v=2&s=0
                          • nina73 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 10:17
                            No widzisz tylko Urząd Skaroby czy bank gwiżdżą na sprawę w toku. Im musisz
                            położyć na stół wyrok rozwodowy.
                        • nina73 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 10:16
                          Stan prawny osoby jest dla różnych instytucji sprawą podstawową, a nie
                          rzeczywista sytacja człowieka. To działa też w drugą stronę, znam facetów,
                          których żony wyjechały na chwilę za granice i jakoś tak już parę lat nie
                          wracają (7 i 5), oni zostali z dziećmi, ale w świetle prawa samotnymi rodzicami
                          nie są. Spróbuj skorzystać z ulgi dla samotnie wychowujacych dzieci nie mając
                          wyroku rozwodowego lub o separcji. Oprócz tej ulgi można podać wiele innych
                          przypadków.
            • ann_mart Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 08.09.05, 15:43
              A skąd w ogóle wiesz, że jest w trakcie rozwodu. bo eżeli od męża to on raczej
              mało wiarygodny. A tak w ogóle to zgadzam się z kkokos.
            • kotka.na.dachu Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 08:38
              Znasz adres swojego męża? Jeśli tak, to poszukaj i dowiesz się z kim rozmawiał.
              A tak wogóle to mi się wydaje, że jeśli już kogoś poznał, to poprzez randki
              internetowe. Szukał kochanki i ją znalazł. Mógł się przecież podać za
              rozwodnika, którego żona krzywdziła przez x lat...
              • scania81 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 09:17
                ja mam pytanie do autorki watku:
                czy w założeniu miałas na końcu umiescić " smile " czy ty sie serio pytasz?!?!?!?!
                • kotka.na.dachu Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 12:44
                  smile
                • kas1enka scania81 09.09.05, 12:55
                  Czy ja pytam serio? Po czesci tak, chociaz nie sadze, ze ktoras mi powie tak to ja. Ten usmiech na koncu to taki smiech przez lzy. Zastanawia mnie bardziej co nia kierowalo jesli znala prawde. Chociaz jak juz mowilam nie sadze ze znala ja do konca...
                  • kotka.na.dachu Re: scania81 09.09.05, 13:25
                    Mnie się wydaje, że jeżeli już, to kasieńka mogłaby badać wszystkie fora...
                    Jednakże szanowny małżonek równie dobrze mógł ot tak po prostu powiedzieć, że z
                    samodzielną kobietą sobie romansuje... a prawda być może jest inna.
                    Trzeba mieć choćby maleńki dowód, aby móc dalej spekulować.
            • wasza_bogini Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 13:30
              proponuje forum zony kontra kochanki, zobaczysz jakie kochanki sa od podszewki-
              takie dobre i cieple, niewinne, kochajace, wspaniale kobiety:smile)smilewink
    • agamagda Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 11:42
      Cześć
      Wiadomo, że są ludzie i ludziska, wiadomo, że są osoby, które za wszelką cenę
      chcą sobie ułożyć życie i koniecznie, ale to koniecznie włożyć znowu obrączkę
      na palec albo przynajmniej mieć chłopa, jeśli nie w domu to przynajmniej pod
      kołdrą. Samodzielna czy nie, niestety są tacy ludzie, nic na to nie poradzisz.
      Inną sprawą jest to czy kobieta wiedziała, że gość ma żonę w ciąży, z tego
      wygląda na to, że jest kłamczuchem i krętaczem, więc jest całkiem
      prawdopodobne, że jednak gość nie był szczery z dziewczyną. A jeśli ona była
      przekonana, że poznała wolnego faceta, no cóż, wróżką też nie jest.
      Trudno mieć do kobiety pretensje o to że nieuczciwy koleś ją też okłamuje.
    • bibek13 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 14:55
      Z wątku wiemy iż , kobieta sypia z facetem dzieciatym i żonatym - jeśli to
      uznać za rozbijanie małżeństwa - to gratuluje samokrytyki i odwagi swoich
      niektórych koleżanek z Macochsmile
      Ja też kończe udział w dyskusji .
      • bibek13 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 14:57
        Przepraszam w złym miejscu mi sie wpisałosmile
      • mikawi Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 14:59
        przeczytaj sobie w takim razie jeszcze raz pierwszy post autorki, ona chyba
        widzi to inaczej niż ty

        >to gratuluje samokrytyki
        chyba nie rozumiesz znaczenia tego słowa
        • bibek13 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 15:04
          Rozumiem .
        • beibik14 Beinik13 przepraszam ze z innym numerkime 09.09.05, 15:22
          Mikawi .
          Rozumiem ze jak Ty Byłas ze swoim ON był już dawno po rozwodzie , tak do
          końca przeprowadzonym i zatwierdzonym w sądzie ?
          Jesli tak to przepraszm.
          • mikawi Re: Beinik13 przepraszam ze z innym numerkime 09.09.05, 16:13
            nie, był kilka lat po rozstaniu ze swoją żoną z obopólną decyzją o rozwodzie, w
            międzyczasie oboje w krótkich związkach z których nic nie wyszło, mieszkający w
            innych miastach, wiedzący o partnerach swojej(go) eks. Próbujesz porównać to do
            sytuacji autorki wątku?
    • scania81 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 09.09.05, 19:30
      dziewczyny czy wy na prawdę nie macie innych problemów?! momentami się czuje
      jakbym czytała cosmo....
      • maria_rosa Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 12.09.05, 13:26
        Ja z innej strony...
        Jak mial na imię ten facet, może króras z nas sobie przypomni czy czasem
        ostatnio nie romansowała z takim i takim osobnikiem.Jakieś znaki szczególne...

        Powyższe w odpowiedzi na temat watku.
        hehehesmile
        pozdr,
        • kas1enka Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 12.09.05, 16:49
          No faktycznie....to bardzo smieszne....w ogole to jestem w szalenie zabawnej sytuacji zyciowej
          • annka12 Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 12.09.05, 21:46
            Są jeszcze bardziej zabawne uwierz mismile
            A tak z drugiej strony to chcialabys zeby do ciebie wrocil??? I jesli tak to
            czy potrafilabys stworzyc normalny zwiazek oparty na zaufaniu o uczuciach nie
            wspominajac? Raczej trudno Choc dla niektorych kobiet fakt posiadania spodni w
            domu jest najwazniejszy , ale to kwestia lubieniasmile)
            Jeden lubi ogorki drugi ogrodnika corki
            Pozdrawiam i zycze lepszego humoru co pewnie z czasem przyjdzie
    • mamajukli Re: Czy ktoras z Was jest kochanka mojego "meza"? 14.09.05, 11:47
      Rozumiem Cię i twoje pytanie, mi rozbiła małżeństwo też taka pseudo
      samodzielna. Wiem ze głupio to brzmi ale uwiodła mi chłopa, najpierw na pomoc
      typu jaka ja jestem biedna nie daję sobie rady a chłopcy potrzebują ojca ,
      bardziej niż dziewczynki (my mamy dwie córki), potem na seks, niby że taki on w
      łóżku wspaniały i dogadza jej jak nikt (ciekawe że facet który od niej odszedł
      mówił ze właśnie w tych sprawach nie bardzo im się układało).
      Rozbiła niezłe małżeństwo, bo ja zdrady nie mogę zaakceptować. Mój jeszcze mąż
      nie jest już z nami z nią zresztą tez nie, ale moje małżeństwo rozbiła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka