11.01.06, 12:21
(Może to nieco dziwnie zabrzmi, że z mojej strony, ale zaryzykuję)
Jako że co jakis czas powtarzają się sygnały o chęci wyjazdu
wakacyjnego/ferie dla samomam więc spróbuję zacząć temat o zorganizowaniu
czegoś takiego, bo sam z chęcią bym przy czymś takim pomógł.
Ja z chęcią zaoferowałbym się do wszystkiego co będzie potrzebowało użycia
nieco więcej siły (np. gdy trzeba pociągnąć kilka sanek na raz, lub gdy mamy
chciałyby sobie nieco odpocząć a dzieciaki nadal chciałyby szaleć.
Zresztą b.o. wiekowych dla dzieciaków, nawet przy najmniejszych mogę pomóc
jeśli własną córkę kapałem już w drugi dzień po urodzeniu).

Dla ewntualnej inicjatywy mam czas od 28 stycz - do 12 lutego.
Proszę wpisywać
-kto by chciał,
-kiedy może,
-propozycje miejsca.
(Moje osobiste chęci to bieszczady, z córką najfaniej nam było w schronisku
Koliba - przytulny domowy klimat po remoncie, choć dla bardziej wymagających
może się wydawać nieco spartańskie warunki, jak to w górskim schronisku.
Ale otwarty jestem jestem na każdą propozycję).
Co prawda sam nie dysponuję autem, ale przy podróży mogę pomóc tym które jadą
od strony trójmiasta lub okolic.
Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: zimowsko? 11.01.06, 19:28
      Ale sie uchachalam smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      Dziewczyny nie pchac sie smile)))))))))))))))))))
    • joaska_14 Re: zimowsko? 11.01.06, 20:06
      Witam,
      pomysł bardzo fajny,ale chyba nie na to forum - sam widzisz reakcję. Pełna
      kultura.
      Ty wyskakujesz z ciekawym pomysłem a tu wyśmianie z czyjejś strony- po co sobie
      psuć humor??
      pozdrawiam
      • amfenix Re: zimowsko? 11.01.06, 23:08
        Panna weź ty sobie go wrzuć na wyszukiwarkę a potem się wypowiadaj.
        Kini ty nie masz honoru człowieku?
        Jesteś masochistą?
        Załóż sobie ten wątek na innym forum to może się i jakieś desperatki znajdą.
      • piotrx5 Re: zimowsko? 13.01.06, 11:55
        Joaska nie rozumiesz ? Kini jest ojcem,który chce mieć kontakt ze swoim
        dzieckiem. Nie dość,ze facet to jeszcze i chce być ojcem.Monopol na słuszną i
        jedyną racje na tym forum może mieć jedynie jego eksia - samodzielna mama.
        Kiniego można lubić lub nie,trawić albo nie, czasem przez jego epistoły trudno
        sie przebić to fakt, ale dziwi mnie przyznawanie racji jego eksi . Na czym tak
        mocno sie opieracie ? Na jej postach ? Bo zakładam,że wiedzę o ich wzajemnych
        relacjach z tego czerpiecie. Używa mocniejszych słów, fajniej po nim jeżdzi ?
        • mrs_ka Re: zimowsko? 13.01.06, 12:45
          Piotrze, ja Ciebie niespecjalnie kojarzę, więc nie mam do Ciebie stosunku
          negatywnego, ergo: mam pozytywnywink Dlatego odpowiem Ci uprzejmie i mile:
          Nie mam zielonego pojęcia, kto ma rację w sporze Kini- Asiouek. Ba, nawet mnie
          ta racja nie interesuje. Jedyne, co mogłoby mnie interesować to dobro ich
          dziecka, ale ono lezy poza moim zasięgiem i mozliwościami.
          Ja swoją opinię nt. Kiniego sformułowałam na podstawie kilkumiesięcznej lektury
          Jego postów. Dowiedziałam się z nich na przykład tego, że prawdziwą ofiarą
          przemocy jest kat, a nie ofiara, albowiem kat cierpi bardziej i to jemu należy
          się pomoc. Dowiedziałam się też, że każda spieprzona relacja międzyludzka ma
          źródło w syndromie DDA (nie każ mi się z tego tłumaczyć, ja wiem, że to są
          bzdury, ja tylko powtarzam). Dowiedziałam się, że nawet jeśli facet odklada
          słuchawkę na wieśc o tym, że jego cięzarna partnerka ma krwotok, to czyni to z
          powodów uzasadnionych, bo nie może przerwać wczesniejszych zobowiązań i do
          kobity dojechać. Dowiedziałam się też o wielu zaburzeniach, które przechodzą
          samodzielne, a które Kini zdiagnozował po lekturze dwóch, trzech postów za
          każdym razem zaczynając od "twój problem polega na..." czy "musisz zrobić to i
          to...".
          Dowiedziałam się też, że Kini prześwietlił mój przypadek i doszedł do wniosku,
          że projektuję negatywne doświadczenia ze swoim eksem na osobę Kiniego. A Budda
          mi świadkiem, jak i wszystkie panie tu piszące, że ja z moim eksem mam stosunki
          świetne, faceta serdecznie lubię, jego nową kobietę też lubię, a moje negatywne
          doświadczenia z eksem są mniej więcej taką projekcją, jak projekcja "Opowieści z
          Narnii" w Multikinie. Kini nie wziął pod uwagę tego, że do wyrobienia sobie
          opinii o jego osobie niepotrzebne są doświadczenia, a jedynie trochę rozsądku i
          czytanie ze zrozumieniem.
          Sam chyba rozumiesz stare powiedzenie, że śmieszność hańbi bardziej niż hańba.
          Soł, nie ma tu mowy o jakimś spisku "siła złego na jednego, Kiniego biednego".
          Ten pan sam sobie wystawia regularne świadectwa i nie sposób traktować tego co
          pisze i jak pisze poważnie.
          Nie neguję natomiast Jego miłości do córki i zawsze to podkreślałam. I też
          uważam, ze kontakty z dzieckiem powinien mieć.

          a.
          • kini_m ad. Mrs_ka (przeinaczasz cudze słowa) 13.01.06, 16:01
            Mrs_ka, przekłamujesz i przeinaczasz sytuacje związne z moimi wypowiedziami:
            >Dowiedziałam się z nich na przykład tego, że prawdziwą ofiarą
            >przemocy jest kat, a nie ofiara, albowiem kat cierpi bardziej
            >i to jemu należy się pomoc.
            Wypaczasz moje słowa, w których przytoczyłem że współczesna psychologia/terapia
            uznaje iż zazwyczaj istnieje układ ofiara-ofiara, a jednostronne spojrzenie na
            układ kat-ofiara jest wybrakowanym podejściem do tematu przemocy. Możesz nie
            dostrzegać, że częstokroć oboje partnerzy nawzajem siebie agresywnie traktują -
            ale to już Twoje własne ograniczenie w postrzeganiu problemu przemocy.

            >Dowiedziałam się też, że każda spieprzona relacja międzyludzka ma
            >źródło w syndromie DDA (nie każ mi się z tego tłumaczyć, ja wiem, że to są
            >bzdury, ja tylko powtarzam).
            Nie tylko DDA, także DDD. Ale nie twierdze że zawsze każda osoba z domu o
            problemach alkoholowych staje się konfliktowym agresorem. Są jeszcze inne
            czynniki. Niemniej to podłoże jest często nazbyt wyraźne, aby go nie pomijać.
            I nigdzie nie twierdziłem że każda sytuacja - nie wkładaj w moje usta nie moich
            słów. (Zacznij w końcu przyzwoicie mówić za siebie, a jesli się powołujesz na
            innych rób to bez wypaczeń).

            >Dowiedziałam się, że nawet jeśli facet odklada
            >słuchawkę na wieśc o tym, że jego cięzarna partnerka ma krwotok
            Próbujesz dopisać mi sytuację, której nie było.
            (Już kiedyś pisałem do Virtual_moth aby wpierw odrobiła zadanie domowe na
            forum, zanim znowu w taki własnie sposób zabierze głos. Widzę jednak że komuś
            gdzieś w myślach coś się klekocze, nie chcąc tego właściwie sprawdzić. Ale
            oczywiście ślina na język niesie to co Ci się wydaje, nie licząc sie kompletnie
            że rozmijasz się z faktami.)

            >Dowiedziałam się też, że Kini prześwietlił mój przypadek i doszedł do wniosku,
            >że projektuję negatywne doświadczenia ze swoim eksem na osobę Kiniego
            Twój przypadek mnie kompletnie nie interesuje.
            Natomiast WŁAŚNIE OD CIEBIE nauczyłem się stwierdzania: "dopatrywać się klona
            swego exa w kimś innym".

            Więc Twoje słowa:
            > Sam chyba rozumiesz stare powiedzenie, że śmieszność hańbi bardziej niż hańba.
            > _Ta pani_ sama sobie wystawia regularne świadectwa i nie sposób traktować
            > tego co pisze i jak pisze poważnie.
            ...Może jednak bardziej pasują do Ciebie.

            ps: Geve zjeździłem góry we wschodniej i zachodniej Europie nie potrzebując do
            tego samochodu. Auto czy jego brak nie jest dla mnie jakimkolwiek problemem,
            jak dla niektórych którzy nie umieja się bez niego obejść. Z córką jechaliśmy w
            góry też bez samochodu. No ale Ty wolisz się dopatrywać czegokolwiek....
        • pelagaa Re: zimowsko? 13.01.06, 13:39
          Piotrze Mrs_ka bardzo dokladnie naswietlila Ci to, co ja moglabym napisac. W
          sporze kini-nimi udzialu raczej nie bralam. To nie jest tak, ze jesli nie
          trawie kiniego, to automatycznie staje po stronie jego ex. Ich konflikt mnie
          nie interesuje, do obojga mozna pewnie miec zastrzezenia, ale to nie moja
          sprawa.
          Natomiast to, co wypisuje kini dyskwalifikuje go w moich oczach pod kazdym
          wzgledem. I to on sam wystawia sobie swiadectwo, nie potrzebuje do tego postow
          jego ex, ktorych zreszta ostatnio chyba tutaj nie ma za wiele.
          A kontakty jesli sad zasadzil powinny byc respektowane, a jesli ktoras ze stron
          sie nie zgadza, lub sa przeslanki do zmiany postanowienia, to ta strona powinna
          apelowac. Pamietac jednak trzeba, ze OBIE strony powinny przestrzegac WYROKU, a
          nie interpretowac go sobie dowolnie, wedlug checi i potrzeb.
        • joaska_14 Re: zimowsko? 13.01.06, 16:09
          Witam,

          przeczytaj uważnie co napisałam.....na pewno to ,że jestem przeciw niemu.

          Pozdrowionka
          Asia
    • geve ? 13.01.06, 14:21
      Czy dobrze zrozumiałam post?

      p. kini_m ma osobistą chęć wyjazdu w Bieszczady, ewentualnie dysponuje czasem
      od 28 do 12 lutego i oczekuje propozycji od zmotoryzowanych samotnych mam
      podróżujących z północnej części Polski...


      Panie kini_m, to zdecydowanie nie to forum...
      • pelagaa Re: ? 13.01.06, 16:12
        Nie, no cos Ty, on sie zaprzyjaznic chcial smile
        • geve Re: ? 13.01.06, 16:38
          oczywiściesmile
          • kini_m zimowisko? (termin) 13.01.06, 17:56
            Ah, ten czas skomplikowany...
            Właśnie sie dowiedziałem że 30stycz i 6luty muszę być na krótkie
            przedpołudniowe momenty u siebie (krótkie, ale ważne).
            Więc pozostało mi do dyspozycji:
            30stycz(od popołudnia) - 5luty i
            6luty(od popłudnia) - 12luty.
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka