yorja
01.02.06, 19:26
Drogie Samotne.... stoję przed trudnym wyborem i chciałabym zasięgnąć Waszej
rady. W sumie nie jestem taka samotna, ale już ex. Mam partnera, z którym
mieszkam trzeci rok. Z patrnerem i ... jego rodzicami. Mieszkamy z moja córką
na dole, a rodzice na górze w domku. Ponieważ nasz związek często przeżywa
wzloty i upadki, nie mam pewności, czy za parę miesięcy czy lat nic się nie
stanie-czytaj rozstaniemy się. Dochodzą do tego jeszcze moje odczucia
związane z tkim "pomieszkiwaniem". Lata lecą, dziecko rosnie, a my przyszłość
z obrączkami mamy jak dotąd w planach. Mam poczucie wyobcowania, braku
poczucia stabilizacji i ten dom-nie dom nie jest w moim rozumieniu moim
domem. Chciałabym mieć poczucie bezpieczeństwa na wypadek gdyby..., ale też i
zapewnić swojej córce dach nad głową w niedalekiej przyszłości. I dlatego
pomyslałam o kupnie małego mieszkania (2 pokoje). Jednak koszty zakupu są
bardzo duże i sięgają około 170.000 zł. Kredyt, zabezpiecznia itd... kwota
mnie przeraża, ale czuje, że to dobry moment w moim zyciu na inwestycję tego
typu. Mój partner odciął się całkowicie od tego tematu. Nie dołoży ani grosza-
nie mam mu za złe- bo on ma gdzie mieszkać (czyli dom gdzie teraz mieszkamy).
Chciałabym to mieszkanie przeznaczyć na wynajm i w ten sposób zacząc spłacać
ten kredyt. Proszę Was emamy o radę. Czy powinnam się decydować na taki krok?
Za wszelkie sugestie dziękuję.