Dodaj do ulubionych

Kupno mieszkania

01.02.06, 19:26
Drogie Samotne.... stoję przed trudnym wyborem i chciałabym zasięgnąć Waszej
rady. W sumie nie jestem taka samotna, ale już ex. Mam partnera, z którym
mieszkam trzeci rok. Z patrnerem i ... jego rodzicami. Mieszkamy z moja córką
na dole, a rodzice na górze w domku. Ponieważ nasz związek często przeżywa
wzloty i upadki, nie mam pewności, czy za parę miesięcy czy lat nic się nie
stanie-czytaj rozstaniemy się. Dochodzą do tego jeszcze moje odczucia
związane z tkim "pomieszkiwaniem". Lata lecą, dziecko rosnie, a my przyszłość
z obrączkami mamy jak dotąd w planach. Mam poczucie wyobcowania, braku
poczucia stabilizacji i ten dom-nie dom nie jest w moim rozumieniu moim
domem. Chciałabym mieć poczucie bezpieczeństwa na wypadek gdyby..., ale też i
zapewnić swojej córce dach nad głową w niedalekiej przyszłości. I dlatego
pomyslałam o kupnie małego mieszkania (2 pokoje). Jednak koszty zakupu są
bardzo duże i sięgają około 170.000 zł. Kredyt, zabezpiecznia itd... kwota
mnie przeraża, ale czuje, że to dobry moment w moim zyciu na inwestycję tego
typu. Mój partner odciął się całkowicie od tego tematu. Nie dołoży ani grosza-
nie mam mu za złe- bo on ma gdzie mieszkać (czyli dom gdzie teraz mieszkamy).
Chciałabym to mieszkanie przeznaczyć na wynajm i w ten sposób zacząc spłacać
ten kredyt. Proszę Was emamy o radę. Czy powinnam się decydować na taki krok?
Za wszelkie sugestie dziękuję.
Obserwuj wątek
    • anetina Re: Kupno mieszkania 02.02.06, 08:54
      jeśli masz mozliwość - zrób i kup mieszkanie
      nie wiadomo, co pokaże czas
      • bojana Re: Kupno mieszkania 02.02.06, 09:28
        Moi znajomi kupili kawalerkę, włożyli w to jakiej 20% wkładu własnego (na
        resztę kredyt), sfinansowali przygotowanie mieszkania do eksploatacji i reszta
        im sie sama finansuje z wynajmu, 100% pokrycia kosztów kredytu. Warto, jeżeli
        masz tylko taką możliwość to rozważ to dokładnie.
        Pozdrawiam
    • karolcia801 Re: Kupno mieszkania 02.02.06, 09:34
      dokładnie jak wyżej...jak masz teraz okazję i możliwości to korzystaj!
    • vinca Re: Kupno mieszkania 02.02.06, 20:35
      Mój partner odciął się całkowicie od tego tematu. Nie dołoży ani grosza-
      > nie mam mu za złe- bo on ma gdzie mieszkać (czyli dom gdzie teraz mieszkamy).

      Wybacz jesli moje pytani zabrzmi nieprzyjemnie - ale po co zadajesz sie z
      człowiekiem który nie wiąże z Tobą przyszłości??
      • yorja Re: Kupno mieszkania 03.02.06, 09:04
        Alez wiąze on swoją przyszłość ze mną/. Jedynie nie chce ingerować w moje
        inwestycje, których ładnie powiedziawszy nie popiera... Pozdrawiam
    • lilith76 Re: Kupno mieszkania 03.02.06, 09:55
      yorja, nawet jeśli między wami będzie zawsze cudownie, to oddzielne mieszkanie
      przyda się za kilkanaście lat twojej córce. teraz mieszka w domu rodziny
      ojczyma, nie wiadomo na co może liczyć w przyszłości.
    • lola1123 Re: Kupno mieszkania 04.02.06, 14:03
      Jeśli masz taką możliwość,kup mieszkanie.To inwestycja na przyszłość.Ja się
      właśnie zdecydowałam.Mam synka,jesteśmy sami,czekam na mieszkanie.Buduje się
      jeszcze.Oddają w pażdzierniku, nowiutkie,śliczne w ładnej dzielnicy.Będę je
      spłacać przez kupę lat.Ale wiem,że to przyszłość i zabezpieczenie dla mnie i
      dla mego dziecka.
    • erika3 Re: Kupno mieszkania 04.02.06, 23:55
      Zrób to koniecznie. I nawet ciesz się, że on się w to nie chce zaangażować. Będziecie miały coś tylko
      swojego - w razie czego, doskonały odwrót. A na razie na luzie wynajmiesz tę chatkę i poczekasz, co
      bedzie dalej.
      Bo ze związkami bywa różnie... Sama piszesz, że miły się do małżenstwa nie kwapi, jak większość
      facetów. Poczytaj mój wątek: beznadziejny konkubinat.
      Jak czujesz się na siłach, to naprawde kup to mieszkanko. Po prostu. Poczujesz się dużo lepiej
      erika
    • melinda72 Re: Kupno mieszkania 05.02.06, 10:59
      Jeśli Twój partner się od tego odcina to jak najbardziej podejmij ten krok
      M
    • labomba666 Re: Kupno mieszkania 05.02.06, 11:24
      Na pewno mieszkanie się przyda. Jeśli nie Tobie, to dziecku w przyszłości. No i
      co tu dużo mówić - zyskasz większą niezależność. Z tym, że ...
      Jeżeli nadzieje na spłatę kredytu pokładasz wyłącznie w dochodach z najmu, to
      możesz się przeliczyć. Nie zawsze jest klient, nie zawsze wszystko idzie z
      górki. Poza tym, co będzie jeśli Twój obecny związek się rozpadnie? Będziesz
      miała gdzie mieszkać, czy wrócisz do swojego mieszkania pozbawiając się tym
      samym dochodów z wynajmu, z niemałym kredytem na głowie?
      Zupełnie na marginesie, sądzę że zakup tego mieszkania przypieczętuje Twoje
      rozstanie z obecnym partnerem, ale coś mi mówi, że nie masz czego żałować.

      LaBomba
      • yorja Re: Kupno mieszkania 08.02.06, 15:10
        Dlaczego tak uważasz? Że przypieczetuje rozstanie?
        • labomba666 Re: Kupno mieszkania 08.02.06, 20:22
          > Dlaczego tak uważasz? Że przypieczetuje rozstanie?

          Właśnie.
          • labomba666 Re: Kupno mieszkania 08.02.06, 23:26
            No to może rozwinę poprzednią wypowiedź, bo cosik skąpa była wink
            Odnoszę wrażenie, że facet nie traktuje Cię do końca poważnie i chyba cała
            sytuacja zaczyna mu ciążyć. W tym co opisałaś, wyczuwa się chęć "wypisania" z
            tego związku i wydaje mi się, że tylko czeka na dobrą okazję, żeby to zrobić.
            Mam nadzieję, że się mylę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka