stokrotka19741
14.02.06, 11:14
Podejrzewam, że każdy z nas wie, że tak krawiec kraje jak mu sukna staje,
więc wzór zarówno pelagi jak i tatyadriana mogą być prawdziwe.
Nie bardzo rozumiem, dlaczego tyle emocji wywołuje wzór Pelagi, i dlaczego
tataadriana, posunął się do podobnej parodioprowokacji.
Jeśli którejś mamie pomógł to chyba tym lepiej, czy czepianie się coś zmieni?
Po drugie, oczywiste jest, że najlepiej jest ugodowo ustalić alimenty, ale
też nie jest odkrywcze, że w sytuacji okołorozwodowej zwykle o ugodę trudno.
A co do wartosci zawartych w obu wzorach... Norma i wartosć pieniadza też są
względne. Jasne, że 200 zl to 200 zł, ale dla jednego to może być wartość
napełnionego baku benzyną, a dla drugiego właśnie miesięczne utrzymanie
dziecka.
Jeśli rodzice nie mają pieniędzy to dwie pary spodni muszą starczyć na rok.
Ale nie jest to normą, to jest po prostu normą dla tej rodziny.
Więc ponieważ nie jest to zapewne odkrywcze co napisałam mam nadzieję że
przepychanki wokół wzorów się zakończą, bo mam wrażenie że jestem w
piaskownicy.