Dodaj do ulubionych

A ja sie wlasnie poklocilam z eksem

22.02.06, 14:49
Obserwuj wątek
    • karrolina1 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 14:54
      Za wczesnie mi sie wyslalo. Otoz moj eks - weekendowy tatus(o ile mozna tak
      nazwac kogos, kto spotyka sie z dzieckiem srednio jeden weekend w miesiacu) ma
      do mnie pretensje, ze nie wychowuje mlodego (10 lat) w duchu katolickim, nie
      chodze z nim do kosciola, nie posylam na religie. Rece opadly mi do samej ziemi
      i tak jakos wydaje mi sie (poprawcie mnie jesli sie myle), ze skoro tatus
      wypisal sie z wychowywania syna, to nie ma prawa oczekiwac, ze bede realizowala
      preferowany przez niego model tego wychowywania...

      Wasi eksowie tez miewaja tego rodzaju pomysly?
      • lilith76 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 15:04
        niech w takim razie sam wpada do was co niedziela i zabiera syna do kościoła.
        wtedy okaże się jak mocne są te jego "wartości".
        • pom Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 19:27
          Bardzo dobry pomysł.smile
          nie ma się co stresować - niech zacznie wymagać najpierw od siebie.

          No uwielbiam takich tatuńciów.
        • patrycja_20 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 20:34
          POPIERAM
      • maria_rosa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 18:54
        Proponuję zaproponować aby sam zajął się edukacją religijną syna.

        Meliskę se wypij, na uspokojenie.
        Tatuś bedzie najprawdopodobiej oczekiwał os ciebie wszystkiego czego sam nie
        bedzie w stanie zrealizować, jeszcze nie raz i nie dwa.

        Wiesz, eksowie maja naprawdę rózne pomysły, zatem wszystko przed Tobą.
        Chyba nie pocieszyłam zbytnio...sorki.

        pozdrawiam,
      • labomba666 [...] 22.02.06, 19:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • karrolina1 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 09:58
          > Niezupełnie Złotko. Ma prawo oczekiwać. Jeżeli sąd powierzył Ci sprawowanie
          > bezpośredniej opieki nad dzieckiem, a ojcu nie odebrał lub nie ograniczył
          praw
          > rodzicielskich, to Twój eks ma rację. Chyba nie jesteś aż tak ograniczona,
          żeby
          >
          > nie wiedziec, jak istotny jest światopogląd, czy wyznawana religia?

          Oczywiscie serdenko, ze wiem jak wazny jest swiatopoglad i dlatego wychowuje
          dziecko zgodnie z moim ateistycznym swiatopogladem tongue_out.

          Chyba nie jestes az tak ograniczony, zeby oczekiwac, ze bede wpajac dziecku
          poglady jego ojca, nie baczac na to, ze sa calkowicie sprzeczne z moimi?

          A ojciec dziecka moze korzystac ze swoich praw rodzicielskich (ktorych nie
          planuje mu odbierac) i przekazywac dziecku swoje wartosci i poglady. Tyle, ze
          to by wymagalo poswiecenia dziecku troche czasu, a jest w koncu tyle
          ciekawszych rzeczy do zrobienia...

          > dzieckiem i zadawać takie "retoryczne" pytania na forach dyskusyjnych. Póki
          co,
          >
          > mor... [buzia na kłódkę].

          Bosszzzz...co za prostak nieokrzesany. Zaparz sobie meliske - moze pomoze.
          • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 11:24
            > A ojciec dziecka moze korzystac ze swoich praw rodzicielskich (ktorych nie
            > planuje mu odbierac) i przekazywac dziecku swoje wartosci i poglady. Tyle, ze
            > to by wymagalo poswiecenia dziecku troche czasu,

            W ramach zasądzonych 4 godzin tygodniowo? Podczas, gdy Twój popy... [nowy
            partner] ma praktycznie nieograniczony dostęp do jego dziecka?
            • karrolina1 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 11:35
              > W ramach zasądzonych 4 godzin tygodniowo?

              Nieee, wystarczaja mu 4 miesiecznie tongue_out.

              >Podczas, gdy Twój popy... [nowy
              > partner] ma praktycznie nieograniczony dostęp do jego dziecka?

              Skad masz info o moim popychaczu? Jesli masz tak jakas szklana kule, to
              przeslij mi na priv jego dane please. Bo chyba cos przeoczylam, a w sumie
              fajnie byloby wiedziec, kto mnie popycha.
              • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 12:17
                > fajnie byloby wiedziec, kto mnie popycha.

                Krople Visine. W każdej aptece. Bez recepty.
            • omama Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 13:26
              Bez względu na to, czy ojciec z wyroku sądu czy własnych decyzji ma mało czy
              dużo czasu na kontakty z dzieckiem, nie ma żadnego prawa domagać się od matki,
              by wpajała dziecku wybrany przez ojca światopogląd. Doprawdy, panie L, nie
              pojmuję tu pańskich wypowiedzi.
              • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 10:32
                > Doprawdy, panie L, nie pojmuję tu pańskich wypowiedzi.

                Ale to chyba nie jest pretensja do mnie? To, że czegoś Pani nie jest w stanie
                pojąć, jest raczej Pani problemem, z którym na Pani miejscu publicznie bym się
                nie obnosił.
      • kammik Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 20:30
        Przy nastepnej okazji zrob mu karczemna awanture, ze nie prowadza dziecka do
        meczetu i ze maly nie zna jeszcze zadnego wersetu z Koranu na pamiec.
    • pelagaa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 20:16
      Wypowiedzia labomby sie nie przejmuj. Twoj ex ma OBOWIAZEK wychowywac dziecko.
      Jesli uwaza, ze wiara jest dla niego wazna i chce, aby dziecko tez ja wyznawalo
      ma obowiazek je w tej wierze wychowywac, a nie ZWALAC cala odpowiedzialnosc na
      Ciebie. Rodzicow jest DWOJE i do przyjemnosci i do obowiazkow, do wychowywania
      i do wymagania od dziecka. No ale najpierw trzeba wymagac od siebie wink

      Nie przejmuj sie exowie tak maja wink Oni wiedza lepiej, nawet jak ich nie ma w
      zyciu dziecka. Wiedza, co dziecko je, ile spi, czy konieczne jest leczenie
      dziecka, czy powinno chodzic na basen i angielski wink)) No i oczywiscie wydaje
      im sie, ze skoro miejsce pobytu dziecka sad ustalil przy matce, to to oznacza,
      ze wszystkie obowiazki tez jej przypadaja w udziale, a im zostaja jedynie
      PRAWA. Ale to nie jest prawda! wink
      • labomba666 [...] 22.02.06, 20:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pelagaa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 20:32
          Trudno aby wyzywanie kogos od glupich nie bylo naruszeniem netykiety. No ale to
          do takich jak ty nie dotrze nigdy.
          A jesli chodzi o prawo to w tym zakresie widac go nie znasz tak jak ci sie
          wydaje, ze znasz. Ale tobie sie w ogole chyba duzo wydaje wink
        • pelagaa [...] 22.02.06, 20:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • maria_rosa Re: do labomba 22.02.06, 20:44
            Kto ci dał prawo do ubliżania innym.
            Ja rozumiem,że masz kompleksy,jak widać ogromne i twoje słownictwo rodem z
            rynsztoka wychodzi.

            Znam też ludzi twojego pokroju....

            Statystycznie ktoś taki jak ty sam jest przyczyną rozpadu
            małżeństwa,zaniedbywania dziecka itp...
            Potem oczywiście trzeba pokazać wszystkim nagłą metamorfozę w ofiarę i
            wspaniałego ojca.Dla własnych potrzeb zapewne i kaprysu.

            Gratuluję kobiecie, która potrafiła się w końcu od ciebie uwolnić.
            Wręcz podziwam ją za odwagę.
            • labomba666 [...] 22.02.06, 20:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • maria_rosa Re: do labomba 22.02.06, 20:58
                Interesujące co piszesz sam do siebie.

                Tyle,że nie mam pewności czy na powyższe nie jest już, że tak napiszę "po
                ptokach"
                • pom Re: do labomba 22.02.06, 21:01
                  Dziwię się, że w ogóle reagujecie na tego gościa.
                  • bea53 Re: do labomba 22.02.06, 21:54
                    Moze sprobujcie czynic dyskusje bardziej merytoryczna a mniej emocjonalana.
                    Labomba przesadzasz z wyzwiskami!
                    Przyznaje ze akurat masz racje w tym poscie. Facet o ile nie ma ograniczonych
                    praw rodzicielskich ma wplyw na wychowanie dziecka w pewnym swiadtopogladzie i
                    tyle.

                    Pelagaa facet ma tylko "moralny obowiazek" wychowywac dziecko w praktyce nikt
                    go nie zmusi spotykac sie wiecej niz raz w miesiacu, wiec o jakim obowiazku
                    mowimy?
                    • labomba666 Re: do labomba 22.02.06, 22:02
                      > Labomba przesadzasz z wyzwiskami!

                      Bea, mam sobie odmówić tej resztki przyjemności? wink)
                      • bea53 Re: do labomba 22.02.06, 22:12
                        Wiem czasem to przyjemne poklocic sie z baba w miesnym! hi hi
                        Rzladowac frustracje ale dajmy sobie spokoj, agresja rodzi agresje i tyle, no
                        nie? I dlatego tutaj nie zgadzam sie z Toba, poza tym tracisz w oczach.

                        Calusy dla ciotki Helenki!
                    • pelagaa Re: do labomba 22.02.06, 22:05
                      > Facet o ile nie ma ograniczonych
                      > praw rodzicielskich ma wplyw na wychowanie dziecka w pewnym swiadtopogladzie

                      Alez ja tego nie neguje, ze ma prawo do WYPRACOWYWANIA swiatopogladu dziecka
                      zgodnego ze swoim. Tylko ten facet, aby mial WPLYW na wychowanie dziecka MUSI w
                      tym wychowaniu uczestniczyc, a nie tylko zadac i wymagac od matki. Tym
                      bardziej, jesli wymaga czegos, co z jej swiatopogladem zgodne nie jest.
                      Nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej moj ex, ktory dziecka nie widzial 3 lata
                      prawie, a ktory pelnie praw rodzicielskich posiada przyjechal do mnie i zadal
                      ode mnie chodzenia z dzieckiem do kosciola co tydzien. Jesli natomias SAM
                      chcialby chodzic z dzieckiem do kosciola co tydzien to jest jego PRAWO do
                      wychowywania dziecka zgodnie ze swoim swiatopogladem. Jest chyba drobna
                      rozniac, nie sadzisz???

                      > Pelagaa facet ma tylko "moralny obowiazek" wychowywac dziecko w praktyce nikt
                      > go nie zmusi spotykac sie wiecej niz raz w miesiacu, wiec o jakim obowiazku
                      > mowimy?

                      Myslisz sie. PRAWO wyraznie mowi, ze OBOJE rodzice sa zobowiazani do wychowania
                      i utrzymania dziecka. To nie moralny obowiazek, ale prawny. Zmusic go nikt nie
                      zmusi, bo prawo polskie jest ulomne w tej kwestii, ale jesli dziecka nie
                      wychowuje nie ma prawa zadac, ani narzucac matce swojego systemu wartosci. I
                      przepraszam, ale moze podasz jakis przepis prawny, ktory mowi, ze matka musi
                      wykonywac zachcianki jednoweekendowego_miesiecznie tatuska i chodzic z
                      dzieckiem do kosciola co tydzien, bo on ma takie kaprycho???? Czy moze podasz
                      przepis prawny,ktory zwalnia ojca z obowiazku wychowywania dziecka, bo miejscem
                      pobytu dziecka ustalono z matka?
                      Ktos kto chce miec prawa musi wykonywac najpierw swoje obowiazki.
                      • bea53 Re: do labomba 22.02.06, 22:27
                        nie ma tu przepisow prawnych ale jest raczej interpretacja tego prawa.

                        Na pewno ojciec dziecka ma duzo do powiedzenia w kwesti wychowania w okreslonym
                        swiatopogladzie, moze np. nie zgadzac sie na prowadzanie do meczetu, nie
                        twierdze ze moze kazac matce dziecka chodzic do kosciola co tydzien ale moze
                        wyrazac taka wole zeby ogolnie dziecko chodzilo do kosciola i bylo wychowywane
                        w wierze katolickiej, bo o to chyba chodzilo temu tatusiowi.
                        Jasne ze jezeli facet wogole nie utrzymuje kontaktu, jak w Twoim przypadku
                        Pelagaa to moze sobie zadac, wtedy w praktyce nalezy go pozbawic tej wladzy
                        rodzicielskiej.


                        Czy wogole mozemy mowic o wychowywaniu dziecka jezeli ojciec nie mieszka z
                        dzieckiem?? Raczej jak dziecko mieszka z matka, ona ponosi ciezar wychowania.

                        • pesher Re: do labomba 22.02.06, 23:32
                          bea53 napisała:

                          > Czy wogole mozemy mowic o wychowywaniu dziecka jezeli ojciec nie mieszka z
                          > dzieckiem?? Raczej jak dziecko mieszka z matka, ona ponosi ciezar wychowania.

                          Zgadzam sie w calej rozciaglosci. I mimo, ze moj ex jak trzeba pojedzie z
                          Dziecieciem do lekarza, uczy korzystac z nocnika czy jesc samodzielnie, nie
                          pozwala rwac ksiazek, itd, to jednak nie wychowuje jej. Bo jak mozna mowic o
                          wychowywaniu dziecka, kiedy sie spedza z nim kilka-kilkanascie godzin
                          tygodniowo? To na mnie spada glowny ciezar wychowanie Slonka. Owkors, ze ex
                          moze pokazac jej swoj styl zycia, swoje pasje, wazne dla niego rzeczy czy
                          wartosci.. Ale wybaczcie, jezeli ja nie podzielam tych wartosci i na codzien
                          nie beda one dziecku wpajane, to pozostana tylko i wylacznie czyms pokazanym
                          przez Tate, a nie codziennoscia. Skoro lubie mieso to logiczne jest, ze moje
                          dziecko tez je mieso, a tofu smazone czy kotlety z soczewicy a la mielone
                          bedzie konsumowalo razem z Tata. Na pewno nie przejde na wegetarianizm dlatego,
                          ze ex jest wegetarianinem. To nie jest codziennosc dziecka, poza tym na
                          marudzenie na menu pozwalam dopiero od 15 roku zycia, bo jak nie bedzie
                          smakowalo to co gotuje, to niech sobie samo ugotujetongue_out
                          • pelagaa Re: do labomba 23.02.06, 19:20
                            > Zgadzam sie w calej rozciaglosci. I mimo, ze moj ex jak trzeba pojedzie z
                            > Dziecieciem do lekarza, uczy korzystac z nocnika czy jesc samodzielnie, nie
                            > pozwala rwac ksiazek, itd, to jednak nie wychowuje jej.

                            A ja sie z tym nie zgadzam. Ja uwazam, ze ojciec Twojego dziecka bierze udzial
                            w jego wychowaniu. Moze nie w rownym stopniu, co Ty, ale jednam MOIM ZDANIEM
                            bierze udzial w wychowaniu dziecka.
                            • pesher Re: do labomba 24.02.06, 09:15
                              pelagaa napisała:

                              >Moze nie w rownym stopniu, co Ty, ale jednam MOIM ZDANIEM
                              > bierze udzial w wychowaniu dziecka.

                              I chyba na tym wlasnie polega interpretacja prawa. A jako, ze ogolnie lubie
                              swojego exa, to przychyle sie do Twojej opinii, ze BIERZE udzial w wychowaniusmile
                              Co nie zmienia faktu, ze glowny ciezar wychowania Slonka spada na mnie. Ale jak
                              napisalam wczesniej: Takie sa koszty rozstania czy rozwodu rodzicow.. I
                              nie "buntuje" sie przeciw temu, teraz jest to dla mnie po prostu naturalne.
                        • karrolina1 Re: do labomba 23.02.06, 10:02
                          > twierdze ze moze kazac matce dziecka chodzic do kosciola co tydzien ale moze
                          > wyrazac taka wole zeby ogolnie dziecko chodzilo do kosciola i bylo
                          wychowywane
                          > w wierze katolickiej, bo o to chyba chodzilo temu tatusiowi.

                          Oczywiscie bea - ja nie neguje jego prawa do wyrazania wlasnej woli w tym
                          zakresie. On ja swobodnie wyrazil, ja sie wprawdzie najpierw zagotowalam, ale
                          teraz to mnie juz smieszy tylko.
          • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 22:09
            Treść powyższej wypowiedzi zgłosiłem Pani Moderator, jako pomówienie i żądam,
            aby była jak najszybciej usunięta. Jeśli tak się nie stanie, to będę monitował
            do skutku.
            Gdybyśmy byli w USA, to za taką wypowiedź czyściłabyś mi toaletę do końca
            swoich dni.
            • pelagaa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 22:12
              Pozwole sobie zacytowac ciebie:
              "Skandal! Sądzę, że p. Michnik musi się o tym fakcie dowiedzieć! Buahahahaha!

              A teraz już bardziej poważnie - zgłaszasz zaistniały fakt na adres
              abuse@gazeta.pl. Organizatorzy forum mają obowiązek zadbać o to, żeby takie
              wypadki nie miały miejsca, przy czym nie sądzę, żeby ingerowali w zawartość
              każdej wiadomości - misisz im udostępnić ową.

              Możesz dodatkowo złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury,
              a wtedy prokurator skieruje się do Agory i poprosi o logi. Mając te logi
              prokurator wystąpi do dostawcy internetu, który ustali presonalia żartownisia.
              Dalej już tylko sąd, wyrok i osadzenie. Buahahahaha! Przepraszam, ale
              żartowałem. Umorzą jeszcze przed otwarciem koperty.

              Możesz wytoczyć sprawę z powództwa cywilnego w sposób podobny, jak opisałem
              powyżej. Zawsze jest jakaś szansa, że skażą żartownisia na wysoką grzywnę.
              Buahahaha!"

              Zrodlo: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34954&w=36949836
              • labomba666 [...] 22.02.06, 22:18
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • pelagaa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 20:42
                  > Skarbie, nie zamieszczamy postów "po pijaku" na
                  > Forum.

                  Nie spoufalaj sie. A poza tym to jest pomowienie, znawco prawa. Chyba nie
                  jestes sklonny zaryzykowac procesu cywilnego o pomowienie wink)))
                  Buchahahahahahaha wink))
              • labomba666 [...] 22.02.06, 22:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • pom Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 22.02.06, 22:53
                  Tak się ostro kłócicie, że w realu na pewno wylądowalibyście w łóżku.
                  big_grinD
                  • lilith76 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 11:49
                    może dla labomby to jakiś "seks zastępczy" wink
                    ale do tego są odpowiednie fora...
                  • pelagaa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 19:17
                    Pom, no cos Ty, zwariowalas??? Z jakims cytuje "popychaczem"?
                    Nigdy w zyciu wink Od niego to juz wibrator lepszy wink)))
                    • pom Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 20:25
                      Nie zapieraj się tak.smile
                      Jeśli on taki kogut w łożku jak na forum to może obleci!
                      • pelagaa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 20:40
                        Nie to podejscie do zycia jak dla mnie wink)) Chocby nie wiem jak dobry byl w te
                        klocki wink))))) Zreszta on wiekowy jest, pisal cos o wspomaganiu wink)) Nie,
                        zdecydowanie nie dla mnie wink))
                        • balladynka Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 23.02.06, 21:09
                          pelagaa napisała:

                          > Nie to podejscie do zycia jak dla mnie wink)) Chocby nie wiem jak dobry byl w
                          te
                          > klocki wink))))) Zreszta on wiekowy jest, pisal cos o wspomaganiu wink)) Nie,
                          > zdecydowanie nie dla mnie wink))

                          Pelaga, LaBombie na Ciebie tak skacze cisnienie, ze moze udaloby sie bez
                          wspomaganiasmile
                          • pelagaa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 17:50
                            > Pelaga, LaBombie na Ciebie tak skacze cisnienie, ze moze udaloby sie bez
                            > wspomaganiasmile

                            Hehe wink)) Nie dalabym rady przemoc odrazy, nawet jakby mu viagra nie byla
                            potrzebna wink))
                    • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 08:43
                      > Nigdy w zyciu wink Od niego to juz wibrator lepszy wink)))

                      Zwłaszcza, że wibrator nie skarży się na brak higieny.
                      • maria_rosa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 12:20
                        > Zwłaszcza, że wibrator nie skarży się na brak higieny.

                        Masz powód aby zadbać o swojąsmile Nie powinienieś być groszy!
                        • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 12:47
                          Kolejne wypowiedzi staraj się pisać przy WŁĄCZONYM mózgu.
                          • maria_rosa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 12:51
                            Podczas rutynowych badań twojego niestety nie odnaleziono.
                            Sieczka lub trociny - do wyboru.wink
                            • labomba666 [...] 24.02.06, 12:54
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • maria_rosa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 12:58
                                W przeciwieństwie do ciebie myślę głową a nie tym wątłym czymś , co siedzi ci w
                                spodniach i leży beż życia.
                                Nie no daj sobie spokój z odpisywaniem, za duży stres dla ciebie.
                                Seksuologa nie proponuję, za póżno już sad
                                • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 13:02
                                  Na szczęście niczego nie muszę Ci udowadniać. Ba, nawet nie mógłbym, bo nawet
                                  jeśli przezwyciężyłbym wstręt do Ciebie, to i tak zoofilia jest karalna. Buahahaha.
                                  • maria_rosa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 13:04
                                    popaprańcu,

                                    ty nawet męzczyzną nie jesteś, kobiety przy sobie nie potrafisz utrzymać.

                                    Wiem, wiem,-ostatnie słowo musi do ciebie należeć. Wyżyj się , a jaksmile
                                    • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 13:13
                                      > ty nawet męzczyzną nie jesteś, kobiety przy sobie nie potrafisz utrzymać.

                                      Co do pierwszej części zdania, to parę kobiet miałoby wątpliwości. Sam nie będę
                                      się na ten temat wypowiadał, bo mi niezręcznie.
                                      Co do drugiej, to masz rację w niedzielę wieczorem jakoś nie mam sumienia nikogo
                                      zatrzymywać.
                                      • maria_rosa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 13:16
                                        Nie strasz nie strasz bo się z.....sz.smile
                                        • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 13:21
                                          > Nie strasz nie strasz bo się z.....sz.smile

                                          Szczerze mówiąc, Twoja elokwencja nie powala. Niemniej, dziękuję za sympatyczną
                                          rozmowę.
                                          • maria_rosa Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 13:33
                                            ty za to mógłbyś dać dobry przykład, szkoda że nie pomyśłałeś.

                                            Hm...
                                            wracając do tematu to piszesz, że zeofilia jest karana jednocześnie sugerując
                                            jakim jesteś ogierem.Zastanawiającesmile
                                            No cóż nie wnikam w szczegóły, głodenemu zawsze chleb na myśli.
                          • smutnaedyta Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 12:55
                            Ty ZAWSZE piszesz przy WŁĄCZONYM mózgu
                            • labomba666 Re: A ja sie wlasnie poklocilam z eksem 24.02.06, 12:57
                              Co to? Jakaś nowa vileda?
    • agakoza1 labomba!:))) 24.02.06, 13:02
      jak ja lubie czytac Twoje posty!smile. Tekst z wibratorem i higiena byl supersmile

      a do wszystkich krytykujacych: mam nadzieje, ze po wylaniu swojego jadu
      czujecie sie lepiej. Teraz spokojnie mozecie schowac swoje rozdwojone jezyki.
      • floric Re: labomba!:))) 24.02.06, 14:57
        też lubie LaBome i protestuje przeciwko wycinaniu go.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka