amonnica
22.03.06, 14:38
myslalam ze mie to nie bedzie dotyczyc....ze sie jakos pouklada
poskleja....ale z kazdym dniem jest gorzej i gorzej decyzja byla tylko
kwestia czasu....jestem na poczatku drogi do samodzielnej....na razie
mieszkamy jeszcze razem z prozaicznego powodu.....nie mam dokad sie z
maluchem wyniesc......dodam ze jest to mieszkanie tesciowej wiec w zaden
sposob zostac tu nie mozemy.....i to nie on ale my musimy szukac miejsca na
ziemi...najgorsze jest to ze mieszkam w calkowicie obcym dla siebie miescie w
ktorym nie znam nikogo ,nikogo z kim mozna by bylo porozmawiac o troskach o
sposobie na zycie czy chociazby wyjsc wspolnie z maluchami na spacer....mam
31 lat jestem mama 13 miesiecznego chlopczyka i chetnie poznam samodzielne z
Kielc ktore poradzily sobie z ta tatalna beznadzieja......