Dodaj do ulubionych

Alimenty,a postawa dziecka

02.06.06, 16:13
Moje drogie proszę o radę i ciekawa jestem waszych opinii. Jestem mamą 12
latka, ojciec dla niego to świętość. Za każdym razem kiedy wróci od taty
opowiada jaki sobie kupił fajny samochód, wieżę, TV i gdzie był (podróże,
kolacje itp). Jest cały zachwycony tatą, jednocześnie jego tata "zapomina"
zapłacić alimenty na dziecko. Mnie już mierzi na myśl że mam mu po raz
kolejny przypominać o tym obowiązku. Do tej pory nie angażowałam w to
dziecka, ale teraz już nie wytrzymałam. Skomentowałam do syna, że skoro ojca
stać go na taki samochód to i na zapłacenie alimentów. Syna chce żeby mu
kupić komputer, ale uzależniłam to do zapłaconych alimentów i powiedziałam
żeby sie sam o nie, u ojca upomniał. Dziecko mi odpowiedziło że są to sprawy
między mną, a jego tatą i on sie nie powinien w to wtracać. Czy uważacie że
ma rację? Obawiam sie ze nauczyłam dziecko że o wszystkie jego potrzeby
zatroszczy się mama i wszystko zapewni, a tata jest do podziwiania
(taka "święta krowa"). Jak byście postąpiły na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • mikawi Re: Alimenty,a postawa dziecka 02.06.06, 16:17
      uważam, że nie powinnaś wciągać dziecka w egzekwowanie alimentów; powiedz
      eksowi, że pójdziesz do komornika, jak nie zapłaci po raz kolejny to to zrób a
      nie obarczaj 12-letniego dziecka!
      • nina73 Re: Alimenty,a postawa dziecka 02.06.06, 16:29
        Komornik mi nic nie pomoże w Polsce to ex jest oficjalnie bezrobotny. Tu nie do
        końca chodzi o pieniądze
        (jestem w stanie sama zapewnić dziecku byt), tylko raczej o bezkrytyczną i
        absolutnie bałwochwalczą postawę dziecka wobec ojca, a jednocześnie wymagającą
        w tym finansowo wobec mnie. Dlatego zdecydowałam się uchylić dziecku rąbek
        tajemnicy dotyczący alimentów. W egzekucję alimentów to może rzeczywiście go
        nie angażować.
        • m-m-m Re: Alimenty,a postawa dziecka 02.06.06, 16:47
          Za niezaplacone alimenty grozi nawet więzienie. Więc moze taki argument do exa
          trafi?
          A co do dziecka: chłopak lat 12-e nie do końca rozumie co to takiego te
          alimenty, nie rozpatruje tego w kategoriach pieniędzy na jego utrzymanie.
          To są jakieś tam pieniądze, owszem związane z nim, ale do których on sam nie ma
          bezpośrednio dostępu i nie może ich wydać na co chce (choćby ten komputer).
          Co do jego postawy wobec ojca: nie jest to przypadek odosobniony, gdy dziecko
          idealizuje rodzica, z którym nie mieszka, bo taki rodzic to jest fajny: kupuje
          co on chce, niczego nie wymaga, a domu niestety musi odrabiać lekcje, sprzątać
          po sobie, ma jakiś z góry ustalony układ czasu.
          Myslę, że za jakieś dwa-trzy lata bedzie Ci łatwiej wyjaśnic mu czemu postawa
          jego ojca Ci się nie podoba.
    • coroline Re: Alimenty,a postawa dziecka 02.06.06, 16:43
      > Dziecko mi odpowiedziło że są to sprawy
      > między mną, a jego tatą i on sie nie powinien w to wtracać. Czy uważacie że
      > ma rację?

      no coz wyglada na to ze twoje dziecko jest madrzejsze od swojej mamy smile

      Nie pochwalam twojego ex. ze nie placi alimentow ale zawsze krew mi sie gotuje
      jak czytam o tym ze matki swoje sprawy z bylymi mezami zalatwiaja za
      posrednictwem dzieci.
      • nina73 Re: Alimenty,a postawa dziecka 02.06.06, 17:01
        Akurat nie całkiem masz rację, bo jestem osobą, która maksymalnie ułatwia
        kontakt dziecka z ojcem, często zmieniając swoje plany. Tatuś zabiera dziecko
        na wakacje do siebie, ale wizę i formalności wyjazdowe muszę załatwić ja.
        Mogłabym mnożyć takie przykłady, tyle że dziecko zaczeło mysleć że to wszystko
        zasługa taty. Tata cacy mama be. Dodam ze tata przez 5 lat szkoły dziecka nie
        był w tej instytucji, nie zapytał nauczyciela o postępy. Tylko na koniec roku
        wymaga dobrego świadectwa. Ono ma być i już itp. I wiele jest takich
        przykładów. Czy powiedzenie dziecku że jeśli tacie nie podobają się jego wyniki
        to może pójść i zapytać nauczyciela skąd to się wzieło tez jest mieszaniem
        dziecka w sprawy dorosłych???
    • karrolina1 Re: Alimenty,a postawa dziecka 02.06.06, 18:03
      Nie mieszalabym dziecka w sprawy finansowe(od tego jest sad i komornicy) ani nie
      probowala "obrzydzic" mu ojca. Jak dorosnie, spojrzy na to wszystko inaczej i
      sam oceni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka