jenny_curran
22.09.06, 19:47
ze swoim maluchem? Wychowuję mojego synka sama, jego ojciec pojawia się raz
na kilka dni na krótko, właściwie nie wiem po co to robi, bo ani po sposobie
zabawy, ani w kontakcie bezpośrednim (dotyk) nie ma między nim a synkiem nic
szczególnie czułego. Nie mieszkamy razem od czasu, gdy mały skończył 3
miesiace. Pracuję na pełen etat, po pracy opiekuję się synkiem. Jestem
potwornie zmęczona, psychicznie i fizycznie wyczerpana sytuacją. Nie mam
żadnej rodziny. Czy któraś z Was tak ma? jak radzicie sobie z niemocą,
bezsilnością? Pytam, bo ponoć dziecko daje wielką siłę, ja myślę, że to
piękna, ale jednak metafora tylko. Jakoś, gdy myślę o tym, że po pracy mam
pójść z małym w wózku po wodę oligoceńską 2 przystanki i potem wnieść wózek,
synka i butle wody na 2 piętro to ryczę, z bezsilności. Problemy z
kręgosłupem, problemy z osobowością, już tak przez sytuację nadszarpniętymi
nerwami ... Jak to wszystko, k ..., ogarnąć? Jak być pogodną wobec dziecka,
gdy się pada na twarz z wyczerpania (godziny pracy tragiczne, bo 6.30 - 14
lub 14.21). Moje dziecko kocham nad życie, ale jeśli nie znajdę sposobu to
nie wiem jak będzie. MIałam 2 przyjaciółki, jedna wyjechała na stałe do
Niemiec, druga ma męża, dziecko, pracę zawodową i widzę ją raz w mcu.
Dziadkowie mojego synka, gdy zbliża się weekend, gdy mam nadzieję i wiarę w
to, że zaproponują wzięcie małego do siebie żebym choćby pospała ... nie
proponują tego. Odpoczywają na działce. Gdy próbowałam się żalić jak bardzo
jest mi ciężko miałam wrażenie, że nikt nie słucha, nie bierze tego na serio.
Oni odpoczywają na działce, dla mnie taki wyjazd na działkę, a zdarzyło się
ze 3 razy w ciągu lata to nerwówka; pakowanie, pilnowanie, opieka nad
dzieckiem i stres, gdy patrzę, że ojca mojego synka bardziej interesuje gra w
piłkę niż dziecko. Mam przecież opiekunkę. Zgoda, ale ona wychodzi po 5
minutach po moim przyjściu z pracy do domu. Bo moja droga w życiu to jak
droga konia dorożkarskiego: praca - dom, czasem zakupy po drodze. Jak dać
radę, jak nie dostać fisia z wyczerpania?