Dodaj do ulubionych

Iść do wrózki????

26.10.06, 14:06
Jestem mamą dwójki dzieci które wychowuję sama. Jest mi okropnie cięzko i
zaczynam nie dawać sobie rady. Mam 30 lat i jestem bardzo samotna. Wiem że
każdy powie że "masz dzieci itp..." ale po 5 latach samotności zaczyna
brakować czegoś w zyciu a może kogoś. To pewno przez nadchodzącą jesień
pojawił sie ten stan przed depresyjny ale zaczełam tracić nadzieje że kiedyś
coś zmieni się w moim życiu. Wpadłam na pomysł pójścia do wróżki, i nie wiem
czy to ma sens. Może ma? Czy któraś z was kiedyś była u wróżki? Chętnie
poczytałabym opini na ten temat a może któraś z was doradziłaby mi dobrą
wróżkę w Warszawie bo iść do jakiegoś szarlatana wydać 200 zł i nie
dowiedzieć sie nic to nie sztuka... Pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • pesher Re: Iść do wrózki???? 26.10.06, 14:19
      A jak wrozka Ci powie, ze poznasz Tego Jednego Jedynego za miesiac i Go nie
      poznasz? A jak powie Ci, ze to bedzie blondyn i sie z tym wlasciwym brunetem
      rozminiecie? Do kogo bedziesz miec pretensje?

      Nie wierze wrozkom, kartom, hiromancji. Ale wierze w kazdego czlowieka.
      Pozytywne nastawienie, pokochanie samej siebie, zaakceptowanie siebie. Jezeli
      nie pokochasz siebie, jezeli siebie nie zaakceptujesz, to jak inny czlowiek ma
      Cie pokochac czy zaakceptowac? Wbrew Tobie? Tak sie nie da...

      Moze sie na mnie obrazisz, ale wydaje mi się, ze zamiast do wrozki powinnasc
      pojsc do psychologa, ktory zyczliwie podejdzie do Twoich problemow i pomoze Ci
      znalesc recepte. Nie na poznanie kogos, ale na wyjscie z tego depresyjnego
      stanu, zaakceptowanie siebie. On przynajmniej nie bedzie opowiadal (psycholog)
      o ksieciu z bajki czy naglym przyplywie gotowki, dodajac jednoczesnie, ze tak
      MOZE byc, ale nie MUSI.

      Zapytalam moja Rodzicielke, amotorke szalona wrozek i innej kabaly, do kogo
      mozna by sie wybrac w Warszawie. Podala nazwisko Katarzyny Berg. Ale namiarow
      nie podala. Zrobisz, jak bedziesz uwazala.... Tylko po co Ci iluzje..??
      • monika9920 Re: Iść do wrózki???? 26.10.06, 14:25
        Ja byłam ok. rok temu u "wróżki" która spełniła rolę psychologa - normalna
        kobieta, wróży z normalnych kart - w swoim mieszkaniu na Ursynowie, bierze o
        ile pamiętam ok. 50 zł - mnie wizyta u niej bardzo pomogla, tak psychicznie
        podniosła na duchu, nie traktowałam tego jako jakiejś specjalnej magii..... Jak
        chcesz to podam ci tel do niej na priv-a
        M
        • kasia798 Re: Iść do wrózki???? 26.10.06, 15:06
          Dzień dobry. Czy ja też mogłabym prosić o telefon do wrózki. Podaję swój adres
          emailowy: kasia798@gazeta.pl Z góry dziękuję.
    • maminka_wiktorynki Re: Iść do wrózki???? 26.10.06, 16:43
      NIGDY PRZENIGDY!!!!!!!!!!!!!!!


      JA 9 LAT TEMU POSZŁAM, PRZEPOWIEDZIAŁA MI BZDURĘ NA TE MINIONE WAKACJE, KTÓRA
      CIĄGLE NADE MNĄ WISIAŁA I DOPIERO TERAZ JAK MINĘŁY TE CHOLERNE WAKACJE TO CZUJĘ
      , ŻE SCHIZY ZWIĄZANE Z TYM BABSZTYLEM MI PRZESZŁY.

      SIŁA SUGESTII I ROZUMU JEST NIEWYOBRAŻALNA I UŻYWANIE SUGESTII PRZEZ
      NIEODPOWIEDNIE OSOBY MOŻE4 PÓŹNIEJ CIĘ KOSZTOWAĆ MASĘ ENERGII W ODKRĘCANIE
      GŁUPOT I FARMAZONÓW.



      NIE POLECAM, BO SWOJE Z TYM PRZESZŁAM. A TEJ WRÓŻCE, TO MAM OCHOTĘ NAROBIĆ NA
      WYCIERACZKĘ TERAZ smile)
    • kasiaiola1 Re: Iść do wrózki???? 26.10.06, 18:16
      Dzięki wam dziewczyny za te rady. Ja nie należę do ludzi któży jakoś wierzą w
      takie cuda ale poprostu ostatnio straciłam nadzieję. To naprawde okropne bo
      dopóki człowiek ma nadzieję i wierzy w to że coś sie jeszcze zmieni to jakoś
      leci dzień za dniem i nie jest tak tragicznie a teraz nagle po pewnym
      wydarzeniu ta moja nadzieja została rozbudzona bardzo szybko i na bardzo krótko
      a potem nie uśpiona ale zabita!!!! Poprostu podcięto mi skrzydła i podcięto
      obie nogi, czuję że nie dam rady tak dalej ciągnąć bo zdałam sobie sprawę że
      nic już w moim życiu się nie zmieni i nic nie wydaży. Nic dobrego i ciekawego.
      Stąd ten pomysł pójścia do wróżki. Nigdy nie byłam u żdnej wróżki. ale jak to
      sie mówi tonący brzytwy się chwyta....
    • jenny_curran Re: Polecam ... 26.10.06, 21:48
      jakiś fajny krem do twarzy za tę kasę, którą miałabyś na wróżkę wydać. Starczy
      na dłużej, będzie to inwestycja w siebie i nie pozostawi złudzeń. Albo od razu
      go polubisz albo nie. Odpuść wróżkę, to bzdury.
      • virtual_moth Re: Polecam ... 26.10.06, 22:35
        Ludzie są dzisiaj naprawdę dziwni. Zamiast pogadać z przyjaciółka/przyjacielem,
        tak od serca, łażą po psychologach, wróżkach i kupują poradniki "jak byc
        szczęsliwym".
        BTW, przeczytałam dziś wywiad z terapeutą, który wynalazł "rewelacyjną" metodę
        leczenia. Po prostu zaczął rozmawiać z pacjentami jak z przyjaciółmi, którym
        należy czasami powiedzieć prawdę w oczy. Bardzo odkrywcze, hehe. Czego to
        dowodzi? Że zanika instytucja więzi międzyludzkich, rodzinnych i przyjaźni od
        serca. Zastępują ją gabinety psychoterapeutów i wróżki. Dziś nikomu nie
        zaufasz, no chyba że za zaufanie i możliwość "uzewnetrznienia sie" zapłacisz
        kasę.

        Oczywiście nie mowię tutaj o ciężkich przypadkach depresji, uzależnieniach,
        chorobach psychicznych - tego rozmowa z przyjacielem nie załatwi.

        Proponuję zatem umowić się na kawę z koleżanką od serca. Myslę, że osoba, która
        Cię zna prędzej wywróży Ci przyszłośc niż nawet nalepszy jasnowidzwink
        • kasiaiola1 Re: Polecam ... 26.10.06, 23:08
          Niesamowicie podoba mi się to co napisałaś na końcu ....
          chyba nie słyszałam, ani nie czytałam nigdzie jeszcze tak prawdziwego
          stwierdzenia... naprawde jest mądre i prawdziwe.
    • biedronka1798 Re: Iść do wrózki???? 26.10.06, 23:56
      Absolutnie ci odradzam....ja wysyłałam smsy do wrózek i oglądałam zawzięcie
      program na zywo z wóżką ...straciłam tylko kasę...a to jak mi pisłay ze mój mąż
      wóci...nie sprawdziło sie...jestem sama juz od 1,6 roku...wiec jak uwazasz...
      powodzenia i głowa do góry
      • megaa Re: Iść do wrózki???? 27.10.06, 08:31
        Nie iść, tzn. ja bym już nie poszła. Byłam u wróżki z moją przyjaciółka jakieś
        3 lata temu. To miała być zabawa a właściwie przyjaciółka wyprowadzała się
        dosyć daleko i chciałyśmy sprawdzić czy jej się tam ułoży. Wziełam zdjęcia 3
        facetów którzy wtedy coś znaczyli (albo były wskazania ze mogli znaczyć) w moim
        życiu. Już wtedy byłam zwiążana z moim obecnym eks. Wróżka po obejrzeniu zdjęć
        i analizie dat urodzin stwierdziła ze moj eks jest idealnym partnerem dla mnie,
        odpowiedzialny, bedzie się zawsze o mnie troszczył itd itp. Niby nie
        traktowałam tego poważnie ale może podświadomie utwierdziło mnie to w
        przekonaniu ze warto z nim zostać i tamte dwie sprawy w ogole odrzucilam nie
        dając im moz;liwości jakiegokolwiek rozwiniecia. No i ten ponoć odpowiedzialny
        partner zostawil mnie po 5 latach i praktycznie nie interesuje sie własnym
        dzieckiem. Czyli wrózka tym razem jakoś nie trafiła w sedno
    • so7b Re: Iść do wrózki???? 27.10.06, 11:20
      Jeżeli czujesz potrzebę - idż nie do wrózki tylko do tarocistki która nie wróży
      tylko robi psychoanalizę w oparcie o karty. Szukaj osoby która nie przepowiada
      przyszłości tylko będzie analizowała Twój świat pod kątem Twoich możliwości. Są
      takie osoby. Nie spiesz się.
      Nie rozumiem dlaczego większość osób zawczasu potępia czegoś czego nie zna...i
      chociaż rozumiem że słowo "wróżka" może się źle kojarzyć, to zupełnie nie
      rozumiem pogardy dla psychoterapii. Wybaczcie, ale wiele osób nie ma przyjaciół
      z którymi może pogadać "od serca", albo nie chce ich obciążać, a terapia nie
      jest dla "krańcowych przypadków" tylko dla każdego kto przeżywa jakiś kryzys.
      Seans z Tarotem też jest formą terapii o ile się trafi na właściwą osobę. Poza
      tym przyjaciel, chocby najlepszy nie ma najczęściej dostatecznej wiedzy i w
      dobrej wierze może doradzić źle... a problemem do rozwiązania jest nie to
      żebyśmy kogoś słuchały (czy wróżki czy przyjaciela) tylko żebyśmy same
      potrafiły się w siebie wsłuchać na tyle aby podejmować mądre decyzje...
      Czego wszystkim życzę upraszając o nieco mniejszą dawkę fanatyzmu...

      • virtual_moth Re: Iść do wrózki???? 27.10.06, 11:29
        so7b napisała:

        > Czego wszystkim życzę upraszając o nieco mniejszą dawkę fanatyzmu...

        Jakiego fanatyzmu?
        Wiem, że mam niepopularne w tej kwestii poglądy, ale nie uważam, aby od razu
        zahaczały o fanatyzm.
    • julia.68 Re: Iść do wrózki???? 27.10.06, 12:12
      Oczywiście że warto iść! Profesjonalna wrózka bierze pieniądze nie za
      przepowiadanie przyszłości, a za poprawę nastroju delikwenta. To zdrowsze niż
      prozac i tańsze niż psychoterapia. W końcu co w tym złego, że troszkę uwierzysz
      w wysokiego blondyna, który lada moment pojawi sie w Twoim życiu i
      niespodziewany przypływ gotówki już niedługo? W każdym razie to świetna zabawa
      i tylko tak należy traktować przepowiednie. Byłam u wrózek kilka razy i zawsze
      mówiły mi, że wszystko będzie dobrze. I w tym sensie ich wróżby sprawdziły się
      co do jotywink
      Niebo gwiaździste nade mną....
    • kasiaiola1 Re: Iść do wrózki???? 27.10.06, 19:13
      Ja własnie jestem taka osobą która nie zabardzo ma przyjaciolkę od serca a
      raczej miałam ale nie była tak dokońca od serca i w tej chwili jestem
      całkowicie sama. Dlatego nazbierało sie we mnie tyle emocji i wogóle
      wszystkiego że nie mogę sobie z tym poradzić. Ja, jak już napisałam nigdy nie
      byłam u żadnej wróżki a pomysł ten podsunął mi ktoś, ale ponieważ nigdy
      wczesniej sie tym nie interesowałam, nie znam tego tematu i żadnych wróżek a
      juz napewno nie takie dobre i z prawdziwego zdarzenia dlatego zapytałam tutaj.
      Nie wiem tak szczerze mówiąc czego oczekuje od tej wróżki, pewnie niczego
      konkretnego bo nie zabardzo wierzę we wróżby chociaż w przesądy trochę tak...
      sama nie wiem.... wiem natomiast, że bardzo potrzebuję rozmowy to fakt...
      potrzebuję aby ktoś na nowo tchnął we mnie wiarę która przez pięc lat pozwalała
      mi żyć i walczyć z przeciwnościami losu w pojedynkę. Ostatnio ktoś w bestialski
      jak ja to nazwałam sposób zabił we mnie tą moją i tak już nadwątloną nadzieję i
      ciężko mi sie z tego wydźwignąć....A wy dziewczyny macie nadzieję że wasze
      życie jeszcze jakoś się zmieni? ułoży? że nie będziecie już zawsze same z
      dziećmi? .....
      • saaba83 Re: Iść do wrózki???? 05.11.06, 12:22
        kasiaiola1 napisała:

        ....A wy dziewczyny macie nadzieję że wasze
        > życie jeszcze jakoś się zmieni? ułoży? że nie będziecie już zawsze same z
        > dziećmi? .....

        Wierzę w to, że nie będę zawsze sama. Wierzę i już!
        Czasem jest tak, że wiara podupada, głownie jak są gorsze dni a obowiązki
        przekraczają moje siły. Ale nie na długo...
        Wierzę, że jest ktoś kto pokocha MNIE i MOJE DZIECKO.

        TY TEŻ W TO UWIERZ!!!!
    • miminko oczywiście! 28.10.06, 12:20
      pod warunkiem, że to dobra wróżka a nie jakaś hochsztaplerka wink

      dziewczyny mają rację, wizyta u mądrej, empatycznej wróżki może być tak samo
      dobra jak wizyta u psychologa. przede wszystkim, ktoś poświęci godzinę albo i
      więcej tobie i tylko tobie i podpowie jak wykorzystać drzemiący w tobie
      potencjał i kierować swoim życiem tak, żeby było jak najlepsze.

      ja poszłam najpierw do psychiatry a potem do powiedzmy "wróżki" (dam ci namiary
      jeśli napiszesz do mnie na gazetowego). obydwie wizyty były dla mnie tak samo
      wartościowe, pierwsza pozwoliła spojrzeć chłodnym okiem, zracjonalizować
      sytuację, w której się znalazłam i jej przyczyny, poukładać to w sobie, a druga
      wizyta pozwoliła optymistycznie spojrzeć w przyszłość. nie znaczy to, że wróżka
      mówi tylko co chcemy usłyszeć, czasem zwraca uwagę na pewne niewygodne
      historie, zmierzenia się z którymi unikamy. ale usłyszałam też dużo bardzo
      pozytywnych rzeczy i to na ich realizacji się skupiam. i nawet jeśli ma to być
      tylko samospełniające się proroctwo - nie mam nic przeciwkosmile

      ps. a kremy przeciwzmarszczkowe to ściema i naciąganie nas przez koncerny
      kosmetyczne wink na cerę najlepsze jest dużo snu i picie wody mineralnej.
    • dorotak3 jasne że tak! 04.11.06, 22:23
      kasiaiola daj mi koniecznie znac czy juz kogos wybralas i czy bylas - tez
      chetnie bym poszla! smile) Mam namiary na faceta ktory przepowiada bardziej z dat
      ur. itp. ponoc sie potwierdza i jest ok on bardziej daje rady i przestrzega...
      Czekam na info - moze razem sie wybierzemy!smile))
      • kasiaiola1 Re: jasne że tak! 04.11.06, 22:45
        Hej,
        mam namiary na dwie "wróżki" podobno dobre i na jednego faceta wróża albo
        astrologa.... jak kto woli... jeszcze sie nie zdecydowałam alee z kimś to jak
        wiadomo chetniej by śie poszło. Jak chcesz to pisz na gazetowego to podam ci te
        namiary, pogadamy i ewentualnie pójdziemy razemsmile
    • magda.lu Re: Iść do wrózki???? 06.11.06, 11:09
      ja też chciałam pójść, ale niewiem gdzie w kielcach jest jakaś "prawdzowa", a do
      byle ajkiej to niechce iść. rozumiem Cię, też bym chciałą wiedzioeć co mnie czeka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka