11.11.06, 18:33
witajcie
Moja kolezanka juz nie moze wytrzymac ze swoim mezem.Najchetniej to by sie
rozwiodla problem w tym,ze on nie chce sie wyprowadzic.Powiedzial jej,ze jak
znajdzie mu inne mieszkanie to sie wyprowadzi.
Dodam,ze jest to jej mieszkanie,ale on jest tam zameldowany.
Co ma robic?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • magda.lu Re: co robic? 11.11.06, 19:01
      hej ja poslubie zamieszkałam z meżem w moim mieszkaniu, po którejś z kłótni
      poprostu wystawiłam jego rzeczy przed drzwi, tylko miałam to szczęście że
      niezdążyłam go zameldować (byliśmy małżeństwem 8 miesięcy), ale chyba może
      skoierować sprawe do sądu , najlepiej niech z nim najpierw porozmawia
      • monsyl26 Re: co robic? 11.11.06, 21:50
        hej
        wlasnie w tym problem ,ze on jest zameldowany.
        z tego co sie dowiadywala to musialby wniesc sprawe do sadu o eksmisje ale nie
        ma na tyle kasy.
        z nim nie da sie gadac w tym problem.
        • redtower Re: co robic? 12.11.06, 09:38
          To niech mu znajdzie mieszkanie... ja też jak Eks się wyprowadzał znalazłam mu
          mieszkanie... bo to taki rodzej człowieka jest... zero zaradności... nawet
          poszłam z nim na pierwsze spotkanie z właścicielami mieszkania... potem bez
          problemu się wyprowadził...smile
      • oliwija Re: co robic? 12.11.06, 14:01
        jasne tylko do sadu. ja exa tezx nie meldowałam uff co za szeczescie
    • mama007 Re: co robic? 12.11.06, 11:35
      skoro to jej mieszkanie to moze go chyba po prostu wymeldowac? a potem niech
      zmieni zamki i go wywali...
    • mira59 Re: co robic? 12.11.06, 14:07
      Wymeldowanie z pobytu stałego wcale nie jest takie proste jeśli on tam
      mieszka,ponosi częściowe opłaty za korzystanie z mieszkania.Pozostaje jej tylko
      eksmisja sądowa,ale tu musi mieć podstawy.Nie wystarczy stwierdzenie,że już go
      nie kocha i ma zamiar wziąć rozwód;choć najłatwiej by było złożyć o rozwód
      (można wnosić o zwolnienie z kosztow sądowych jeżeli ma trudną sytuację).
      Jeżeli on jest zameldowany na pobyt stały i uczestniczy w kosztach to nie może
      wystawić mu walizek i zmienić zamków,bo to sprzeczne z prawem i on może domagać
      się ukarania jej.
    • kurka_wodna2 Re: co robic? 12.11.06, 17:04
      Niestety, wobec dzisiejszych ustaw o ochronie lokatorów- właściciel nie ma
      zadnych praw.
      Jakie to jest mieszkanie-z zasobów spółdzielni mieszkaniowej czy własnościowe od
      developera,ze spadku,darowizny? To ważne.

      Najlepiej byłoby to mieszkanie sprzedać,wymeldowujac się wcześniej.
      Małżonek tutaj też może wyrażać sprzeciw-to można mu zaproponować odkupienie
      tego mieszkania albo wyprowadzkę.
      Można to mieszkanie wynając ,a jemu zostanie materac w przedpokoju.

      Może przecież wziąć kredyt i stać się jego właścicielem a nie panoszyć się w
      cudzym lokalu smile)
      Spróbujcie wymyśleć coś niestandardowego, bo inaczej nieprędko odzyska swoje
      mieszkanie.
      Często po wyrokach sądowych jest także wydana klauzula wykonalności i pomaga
      samorząd.
      • monsyl26 Re: co robic? 13.11.06, 13:34
        witajcie
        sprzedac mieszknia nie moze ,bo oni jeszcze mieszkaja z jej babcia.Babcia jest
        wlascicielem mieszknia.Ma na nia je przepisac ale jak to zrobi to bedzie to juz
        wspolne mieszknie.I wtedy sie go napewno nie pozbedzie.
        Za mieszkanie placi z razem z babcia(ona i maz maja osobna kase).
        Ogolnie nie ciekawa sprawa.

        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka