Dodaj do ulubionych

Samodzielne mamusie-co u was słychać?

IP: *.* 15.09.02, 22:29
Kochane mamy!Jestem od niedawna na tym forum i chociaż właściwie was nie znam,to po przeczytaniu wielu wcześniejszych postów czuję sie z wami bardzo blisko, a to o czym piszecie to jakby wyjęte mi z serca żale,uczucia,problemy. Załuję,że nie miałam pojęcia o forum kiedy byłam jeszcze w ciąży i było mi żle.Jestem ciekawa co teraz u was słychać,jak sobie radzicie,jak wasze maluszki...? :) Skoro tak już zaczęłam to napiszę co u mnie.Mój synuś rozwija się pięknie,jest cudowny i kochany tak bardzo,że aż słów mi brak.Ma 5miesiączków,a na imię Grześ.Mieszkamy z moimi rodzicami,moje stosunki z nimi nie układają się najlepiej, ale i tak cieszę się,że możemy tu mieszkać.Ja niedługo zacznę studia(zaoczne),a jutro mam pierwszą w życiu rozmowę o pracę-boję się cholernie, bo mają sprawdzać moje umiejętności "komputerowe" a z tym na razie kiepsko,no ale zobaczymy.Trzy miesiące temu( nie wiem jakim cudem bo właściwie nigdzie nie bywam) poznałam wspaniałego( jak na razie) faceta i od dwóch jesteśmy razem.Nie wiem jak to się stało,że tak szybko zaufałam-może to moja naiwność,a może tak właśnie miało być.Nie czekałam,nie szukałam-po prostu się zjawił i "zapukał do okienka",a właściwie do serduszka :)-nie tylko mojego,także i moj synuś go polubił,śmieje się na jego widok i uwielbia jego wygłupy i śmieszne miny. Nie mamy okazji gdzieś wychodzić sami,więc wciąż jesteśmy w trójkę,ale i tak jest cudownie.Czasami przeraża mnie to jak Przemek(facet) bardzo się przywiązał przez ten krótki przecież czas do Grzesia-obserwuje jak rośnie,nosi go ,wozi kiedy ja już nie mam siły.Boję się co będzie dalej,jak nam się nie ułoży,a Grześ pokocha Przemka a Przemek jego.Co wtedy?Staram się jednak na razie o tym nie myśleć.Aktualnie boję się studiów,a jeszcze bardziej tej jutrzejszej rozmowy.Mam nadzieję,że ktoś napisze coś o sobie i maluchu, ja na pewno też jeszcze nieraz napiszę co tam u nas nowego.Pozdrawiamy- (Grześ też) :) :) :)Do napisania :)samodzielna mama Grzesia-anastazja
Obserwuj wątek
    • Gość: Joanna_S Re: Samodzielne mamusie-co u was słychać? IP: *.* 16.09.02, 11:15
      WitajMoja córeczka Emilka również ma 5 miesięcy i tak szybko roście, niedawno jeszcze pisałam na tym forum będąc w ciąży a teraz....tak szybko ten czas leci, córcia rośnie zdrowo, a ja zmagam się z problemami,radzimy sobie w miarę, pracy wciąż szukam a na razie utrzymuję się z zasiłku rodzinnego ( o ile z tego można!!!), no i rodzice pomagają i przyjaciele). Też mieszkamy z moimi rodzicami i jest dobrze, bardzo kochają wnusię, tak samo wujkowie, w czwartek mam kolejną rozprawę o ustalenie ojcostwa i alimenty, bo na pierwszej "szanowny tatuś" się nie pojawił, i już się zaczynam denerwować, ale myślę że sobie dam radę.Trzymam kciuki za tę rozmowę w sprawie pracy, i wiesz nie denerwuj się bo to największy wrógwink, sama przeszłam przez kilkanaście takich rozmów i nie jest tak źle jak się wydaje, oczywiście zależy też na jakiego rozmówcę się trafi. Jeśli miałabyś ochotę popisać to pisz na priw.Pozdrawiamy gorącoBuziaki dla GrzesiaJoasia z Emilką
      • Gość: paloma Re: Samodzielne mamusie-co u was słychać? IP: *.* 16.09.02, 19:38
        Anastazja! Trzymam kciuki!!!! Daj znać jak poszło. O nas napiszę gdy tylko znajde troszkę czasu, dziś juz padam na lóżko....Ania
        • Gość: anastazja O tym jak było na rozmowie w sprawie pracy IP: *.* 16.09.02, 21:07
          WitamRozmowa się udała.Byłam miła i Pan Szef też był miły. Myślę,że dobrze wypadłam, na szczęście nie sprawdzali na razie moich komputerowych umiejętności, ale nie ma się co oszukiwać-nawet jak pracę dostanę to i tak prędzej czy póżniej się wyda...W czwartek mam iść zobaczyć na czym dokłdnie polega ta praca no i na pewno będą mnie chcieli sprawdzić tzn moje umiejętności w posługiwaniu się programami graficznymi(Corel itd.),a wiadomo- w dwa dni tego nie opanuję.Wogóle nie wiem czy podejmę tę pracę,bo jako tegoroczną abolwentkę, która jeszcze nigdy nie pracowała chcą mnie tam zatrudnić na staż( trzy miesiące) no a potem ewentualnie na dłużej.Na tym stażu pracowałabym od 10.00 do 18.00 i przez te trzy miesiące dostałabym na czysto zaledwie 480zł-zapłaciłabym za opiekunkę (bo moi rodzice pracują więc by się nie zajęli synkiem) to niewiele by zostało...( u nas w Bydgoszczy najtańsza opiekunka wzięłaby gdzieś z 300zł),a nie wiadomo czy by mnie na dłużej zatrudnili normalnie na pełen etat.Nie wiem czy dla niecałych 200złotych(po odliczeniu opiekunki) warto tam pracować.Z synkiem to już bym się prawie wcale nie widywała bo w weekendy studia. Nie wiem co robić.Myślę ze ta praca jest na wyciągnięcie reki, z czasem bym tego corela opanowała ale czy warto??????Wiem że teraz ciężko o pracę ale...no już sama nie wiem.Zobaczę co będzie po czwartku i wtedy się zastanowię.Moi rodzice mówią,że nie warto, ale ja zdaję sobie spawę,że niestety jako pani plastyk na razie ze średnim wykształceniem nie mam co liczyć na jakąś super oferte, a tam przynajmniej bym się czegoś nauczyła-niestety kosztem mojego czasu z synkiem...Ale już przynudzam. Pozdrawiem i piszcie co u was :)anastazja
          • Gość: paloma Re: O tym jak było na rozmowie w sprawie pracy IP: *.* 18.09.02, 18:11
            Myślę, że warto byś podjela tą pracę. Jak sama piszesz nie masz doświadczenia, a tam z pewnością je zdobędziesz! Masz duży atut - jesteś absolwentem i firmie opłaca się własnie Ciebie zatrudnić! Za rok juz nie bedziesz taka "atrakcyjna"! A to doświadczenie przyda Ci się przy kolejnych (lepiej płatnych)pracach! sama zrobisz jak uważasz, ale ja myślę, że w Twojej sytuacji ta praca ma wiele zalet. Zwłaszcza, że będziesz kiedyś sama utrzymywać Synka. zawsze mozesz z pracy zrezygnować, gdy coś się nie uda.POzdrawiam, Ania
            • Gość: kasia.s Re:Samotne mamusie co u was słychać? IP: *.* 20.09.02, 10:17
              Cześć:Jestem samotną mamusią trzy tygodniowej Zuzanki i dobrze u nas słychać...ale tylko dzięki mojej mamie,która bardzo mi pomaga-w każdej wolnej chwili.Jednego jestem pewna,że nie byłoby tak kolorowo gdyby nie ona!A tak poza tym to jest o.k-no może tylko trochę snu brakuje...wiadomo-mała w nocy ma ciekawsze zajęcia.Chociaz dzisiaj obudziła się tylko dwa razy w nocy!!!oby tak dalej!Kasia mama Zuzi
    • Gość: mamaNatalki Re: Samodzielne mamusie-co u was słychać? IP: *.* 22.09.02, 22:14
      Cześć.U Nas wszystko ok. moja mała Natalka niedługo skończy 7 miesięcy,a dopiero co się urodziła.Tak naprawdę to bardzo się denerwuję ponieważ w czwartek 26.09 mam pierwszą sprawę o ustalenie ojcostwa.Zupełnie nie wiem jak to wszystko będzie wyglądało,a tak naprawdę to ja nie wiem czego się boję,napewno jakoś to przeżyję.Odezwę się po sprawie,tzn.w czwartek wieczorem. Życz mi powodzenia-pa :)) Asia
      • Gość: Renata27 Re: Samodzielne mamusie-co u was słychać? IP: *.* 23.09.02, 07:37
        Czesc JoasiuMnie tez czeka ustalenie i cala reszta, ale wpierw chce urodzic zdrowe dziecko. Chcialabym zapytac Cie jak sobie radzisz, czy masz teraz jakis kontakt z ojcem, czy poczlas zarejestrowac dziecko sama z wyboru , czy tata nie stawil sie.Trzymam za Ciebie kciuki na rozprawie. Mozesz odpisac na priv jak wolisz.PowodzeniaRenata
      • Gość: anastazja Mamo Natalki-trzymaj się w czwartek IP: *.* 23.09.02, 21:23
        Będę trzymać za Ciebie kciuki na pewno-życzę powodzenia, pomyślnego rozstrzygnięcia i wogóle bądz dzielna-myślami będę z Tobą :) To zapewne będzie trudne doswiadczenie, ale z pewnością zakończy się z korzyścią dla Ciebie i Natalki.Napisz koniecznie po czwartku jak było. Trzymajcie się ciepło :) :) :)anastazja-mama Grzesia
    • Gość: Darcia Re: Samodzielne mamusie-co u was słychać? IP: *.* 03.10.02, 10:35
      Pozdrawiam Was wszystkie samodzielne mamusie, trzymam kciuki za Wasze sparwy, mam nadzieję, ze mama Natalki prezyła jakos "ten" czwartek, a anastazja podjęła własciwa decyzję.Jestem mamą 9-miesiecznego Przemusia. Niby formalnie nie jestem sama - mam męża, ale tem moj mąż ma inna kobietę. Zyje z nami w kłamstwie i obludzie a kocha tamtą. szkoda tylko, że nie chce dac nam spokoju i odejść - przyznac sie do błędu jak przystoi prawdziwemu męzczyźnie. mogłabym wtedy ułozyc sobie zycie. jemu jest wygodniej - ma gdzie mieszkać, pieniedzy nie daje, czasami rzuci jakis ochłap, ale cały czas twierdzi, ze kocha, że tamtej nie ma (chociaż fakty mowia same za siebie - na komorke przychodzi sms -w stylu Kochanie moje co u Ciebie, a on klamie w oczy i twierdzi, ze cos takiego nie było napisane a to wiadomośc od kolegi). wiem, ze jeszcze pare miesięcy musze prztrwac - jak prztrwałam przez tyle czasu, to dalej tez dam sobie rade. A potem... Moj mężulek nawet nie wie, co sie szykuje...Najgorsze jest to, ze on mnie szantazuju, ze jak od niego odejde to porwie dziecko i wywiezie za granicę, albo , ze znajdzie fałszywych świadkow, którzy tak zeznają przed sadem, zebym nie dostała opieki nad dzieckiem...A ten moj mąz jest naprawde strasznym i nieobliczalnym człowiekiem... zdążylam to odczuc na własnej skórze. Dlatego zazdroszcze Wam, ktore macie dzieci z facetami nie będącymi waszymi mężami... Ile bym dała, żeby to nie mąz był ojcem Przemusia..Pozdrawiam was wszystkie gorąco :)
      • Gość: anastazja Do Dorci IP: *.* 03.10.02, 13:47
        Kochana Dorciu!Bardzo wspolczuję Ci Twojej sytuacji, ale wierz mi ze na pewno w koncu sie jakoś ułoży-po nocy przychodzi dzień, po burzy słońce i tak jest też w każdym życiu. Nie wiem czy powinnam Ci radzić, ale myślę sobie,że powinnaś ostatecznie rozwiązać sprawe z mężem, jeśli jest naprawdę tak żle i jesli jestes pewna istnienia tej innej kobiety. Myślę, że w sądzie nie musisz się martwić- na pewno Tobie przyznaja dziecko, szczególnie, że on ma inną kobietę, a z tymi fałszywymi świadkami na pewno Cię tylko tak straszy.Powinnas jak najszybciej rozwiązać tę sprawę i zacząć sobie ukladac życie na nowo- im szybciej tym lepiej-tak sobie myślę. Wreszcie odetchniesz przynajmniej problemów z nim związanych, mówię ci, to wszystko jest do załatwienia, musisz tylko być silna, nie poddawać się i nie dac zastraszyć. Tu jest duzo kobiet które sobie z tym wszystkim poradziły a wiele z nich miało bardzo skomplikowaną sytuację i Ty na pewno tez sobie świetnie dasz radę. Pisz dalej na bieżąco co się dzieje i pamietaj ze tu zawsze możesz na kogoś liczyć-wiedz że nie jesteś sama. Pozdrawiam Cie serdecznie, życze duzo sily i dobrych decyzji. Ucałowania dla synka.:) :) :)anastazja
        • Gość: anastazja Re: Do Darci IP: *.* 03.10.02, 13:50
          Przepraszam,ze pomyliłam jedną literkę :)
          • Gość: Darcia Re: Do Darci IP: *.* 04.10.02, 10:57
            Kochana Anastazjo, bardzo, naprawde bardzo dziekuje za słowa otuchy. Czasami przeczytanie wiadomosci takiej jak od ciebie bardzo podnosi na duchu. Przez cały czas w mojej głowie kłebią sie różne mysli i zastanawiam sie nad róznymi wariantami rozstania z mężem. To wcale nie jest takie proste, a moj mąz bedzie trzymał sie mnie rekami i nogami, bo ma przystań a jego panienka ma dopiero 19 lat i mieszka z rodzicami. Moj mąz jest naprawde strasznym człowiekiem, tego nie mozna opisać. Niby wysyła mi pelne miłości sms-y a przy okazji wykańcza psychicznie. Moja mama, ktora jest jak najbardziej za rozwodem - tez poznała sie na moim slubnym i niestety widzi, ze to niebezpieczny człowiek. mam nadzieję, ze w twoim życiu juz swieci słońce, jak z praca - dostałaś?, a co z twoim Przemkiem?, Grzes nie choruje? Pozdrawiam bardzo goraco Darcia, mama Przemka
            • Gość: kamill_a Re: I ja jestem samotna! IP: *.* 08.10.02, 11:37
              Witajcie dziewczyny! Ja podobnie jak wy jestem samotna, ale różni nas wiek naszych dzieci otóż moja córeczka wkrótce, bo 24.10 skończy 5 lat. Niektóre słowa w waszych postach dodały mi otuchy np. to ze będąc matką samotnie wychowującą dziecko można znaleźć kogoś do kochania, który pokocha i nasze kruszyny. Moja małżeństwo od 9 m-ecy praktycznie nie istnieje; on nie chce się wyprowadzić, znęca się nade mną psychicznie, pieniądze daje w zależności od humoru, sam bawi się - są i kobiety. Co najdziewniejsze to nasze 4 letnie małżeństwo było idyllą! Zazdroszczę Wam, że te Wasze małe dzieciątka nie rozumieją jeszcze wszystkiego a ja muszę odpowiadać na setki pytan córeczki dlaczego tato... Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka