Gość: basia9
IP: *.*
20.11.02, 09:45
Wydawało się że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, że mam to czego ludzie szukają przez całe życie, że w końcu znalazłam miłość swojego życia....A teraz czekam aż ta moja miłość zgłosi się do sądu by uznać owoc swojej miłości. Smutne i przygnębiające.Zawsze myślałam że jak w moim życiu pojawi się ten jedyny to będziemy do końca życia, że będziemy wspólnie cieszyć się życiem .Ciągle przewija się tylko słowo życie , życie, życie, a czym ono jest? Dala niego zostawiłam wszystko , zerwałam przyjaźnie i potrafiłam poświęcić miłość mojej matki . Byliśmy tylko ja i on. Kiedy okazało się że jestem w ciąży ,( wydawało mi się ) że był najszczęśliwszą osobą na świecie. Nigdy nie zapomnę jego wyrazu twarzy i tego błysku w oczach kiedy patrzył na USG i właśnie dowiedziała się że będzie miała syna. Nie minęło parę dni a On wstał o 2.00 rano i powiedział że się dusi , ucałował mój brzuszek i odszedł Nie widziałam Go już dziewięć miesięcy.Kiedy odszedł byłam w szóstym miesiącu ciąży, nawet wstyd mi mówić jakie myśli przychodziły mi do głowy. Zostawił mnie bez środków do życia , z licznymi długami o których nie miałam pojęcia , bez miłości której taki pragnęłam. Kilka z Was zaoferowało mi pomoc, przykre ale nawet nie maiłam w co się ubrać. Nie wiem czy to ja zawiniłam czy On, czy tylko wydawało mi się że to miłość.Teraz w pokuj w łóżeczku leży mały Leonek, który ciągle woła LELELE., ma dopiero cztery miesiące. Nie miał tego szczęścia , może nie było mu dane aby mieć tatę, żeby go nosił, i uspakajał.Boję się przyszłości, każdego kolejnego dnia, jednak z drugiej strony Leonek daje mi siłę i radośćDziękuję Wam że chociaż tu mogę się wyżalićBASIA.