a ja chcę być samodzielną mamą!

11.12.06, 22:12
Nie mam już siły tkwić dłużej w tym beznadziejnym związku. Nie wiem po co
brałam ślub..... Mamy 15- miesięczne dziecko. Chciałabym się rozstać z mężem.
Nie chcę od niego nic - alimentów, nie chcę aby miał kontakt z dzieckiem. Czy
jest taka mozliwość? Czy on moze zabrac mi dziecko?
    • mamatoomaszka Re: a ja chcę być samodzielną mamą! 11.12.06, 22:56
      Dziecko moze Ci zabrac tylko wowczas, kiedy w sadzie udowodni, ze jestes
      alkoholiczka albo trudnisz sie nieżądem. Natomiast uwazam, ze jesli rozstaniesz
      sie z mezem nie powinnas rezygnowac z alimentow, to sa pieniadze Twojego
      dziecka, mozesz je wplacac na konto i w jakims momencie przekazac dziecku. Niby
      dlaczego mialabys go zwalniac ze wszystkiego, do czego jest zobowiazany wobec
      dzicka. Nich go nie wychowuje, niech nie spedza z nim czasu, jesli nie chcesz,
      ale nie zwalniaj go z placenia, jest ojcem i kwita!
      • mira59 Re: a ja chcę być samodzielną mamą! 11.12.06, 23:23
        Jeżeli jest ojcem to ma prawo spotykać się/kontaktować z dzieckiem.I matka
        tylko dlatego,że "jej się tak podoba" nie może utrudniać mu kontaktu!!!Dziecko
        ma prawo do ojca,pomimo żali mamusi!To Ty rozstaniesz się z mężem,co nie jest
        równoznaczne z tym,że dziecko ma rozstać się z ojcem.Chyba że przez własne
        żale,pretensje chcesz krzywdzić dziecko.Ale to świadczy o BRAKU
        ODPOWIEDZIALNOŚCI.
        Mamotomaszka-autorka nie napisała czemu nie chce braku kontaktów dziecka z
        ojcem,więc rady typu "niech nie spędza z nim czasu jak nie chcesz" są mocno
        niewskazane.Mało-utrudnianie kontaktów jest podstawą do ograniczenia praw
        rodzicielskich osobie,z którą dziecko mieszka.I tak "sama dla własnego
        widzimisię" nie może zabronić ojcu kontaktów.
      • pelagaa Re: a ja chcę być samodzielną mamą! 12.12.06, 09:40
        > Nich go nie wychowuje, niech nie spedza z nim czasu, jesli nie chcesz,

        Nic dziwnego, ze potem jest opinia, ze wszystkie samodzielne utrudniaja
        kontakty. Matka nie ma prawa decydowac, czy ojciec ma wychowywac i widywac
        swoje dziecko. On ma do tego PRAWO.

        > ale nie zwalniaj go z placenia, jest ojcem i kwita!

        Bycie ojcem to cos wiecej niz placenie, dla odpowiedzialnego czlowieka.
      • nieide Re: a ja chcę być samodzielną mamą! 12.12.06, 13:01
        mamatoomaszka napisała:

        > Nich go nie wychowuje, niech nie spedza z nim czasu, jesli nie chcesz,
        > ale nie zwalniaj go z placenia, jest ojcem i kwita!

        Pewnie. Facet to bankomat. Niech "mamuśka" wyłącznie decyduje o życiu dziecka a
        facet jest od płacenia.
    • triss_merigold6 Re: a ja chcę być samodzielną mamą! 12.12.06, 10:35
      No halo... jeśli chcesz odejść to odejdź ale fakt bycia kiepskim partnerem nie
      oznacza bycia kiepskim ojcem. Ty nie chcesz alimentów? Sorry, ale alimenty są
      dla dziecka i nawet jeśli masz super sytuację finansową to niby dlaczego
      dziecko przez Ciebie miałoby mieć mniej kasy. O ile nie masz podstaw do
      odebrania praw rodzicielskich (znęcanie, nałogi) to ojciec ma prawo do
      normalnego kontaktu i współuczestniczenia w wychowaniu.
      • zapalniczka5 Re: a ja chcę być samodzielną mamą! 12.12.06, 12:36
        Myslę , że mój mąż jest mało odpowiedzialnym ojcem i dlatego nie chcę aby miał
        kontakyt z dzieckiem. Alimentów nie chcę, bo do tej pory nie porafił zarobić
        nawet na jedną paczkę pampersów. To jest odpowiedzialność? Facet, który zakłada
        rodzinę i nie potrafi choć częściowo jej utrzymać?!
        • nieide Re: a ja chcę być samodzielną mamą! 12.12.06, 13:06
          zapalniczka5 napisała:

          > Myslę , że mój mąż jest mało odpowiedzialnym ojcem i dlatego nie chcę aby miał
          > kontakyt z dzieckiem. Alimentów nie chcę, bo do tej pory nie porafił zarobić
          > nawet na jedną paczkę pampersów. To jest odpowiedzialność? Facet, który zakłada
          >
          > rodzinę i nie potrafi choć częściowo jej utrzymać?!


          Rodzinę zakładają dwie osoby a nie sam "facet". Chyba wiedziałaś z kim się
          wiążesz? A jeżeli wyszłaś za niego i od początku on "nie porafił zarobić nawet
          na jedną paczkę pampersów" to świadczy również o Twoim braku odpowiedzialności
          przy wyborze partnera.
          Nie zwalaj całej odpowiedzialności na niego. Może i jest z niego "dupa maryny" a
          nie facet, ale to Ty go kiedyś wybrałaś. Nie napiszesz chyba, że przed ślubem
          był "młodym lwem" w świecie biznesu a po ślubie stracił nagle całą
          przedsiębiorczość.
        • lilith76 Re: a ja chcę być samodzielną mamą! 12.12.06, 14:21
          Wyszłaś za mąż i zaszłaś w ciążę z mężczyzną który nie potrafi zarobić nawet na paczkę pampersów.
          Obie strony popisały się tu bogatą wyobraźnią.

          Dziecko to nie twój kaprys, ma prawo do ojca. A alimenty i kontakty z dzieckiem może skłonią go do dorośnięcia.
Pełna wersja