Dodaj do ulubionych

POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama :(((

18.12.06, 16:01
Jestem zrozpaczona!!!!!!!!!!!!! Moje serce tego nie wytrzyma...jetem mamą
samotnie wychowująca dwójkę dzieci.... poznałam nie dawno mężczyznę który
myśląc że mam tylko jedno dziecko chciał sie ze mną spotykać ale kiedy
powiedziałam mu że mam dwoje dzieci to powiedzał, że go to przerosło i mnie
zostawił..przeżyłam to strasznie bo zniszczył moje marzenia i wiarę w to że
jeszcze w życiu będę szczęśliwa. Za jakiś czas poznałam innego mężczyzne
który mówił że za mną szaleje. Po poprzednim doświadczeniu powiedziłam mu
odrazu że mam dwoje dzieci i ku mojemu zdumieniu nie rozmyślił się i nadal
chciał sie ze mną spotykac ......było cudownie było mi z nim tak dobrze jak
chyba nigdy wcześniej aż do wczoraj. Uwierzcie mi że kiedy to teraz pisze to
trzęsą mi sie ręce....nagle coś sie stało powiedział że on to przemyślał i
też chce mieć dzieci ale swoje. I że nie wie czy podoła......i takie tam
męskie przemyślenia.......szanuje te jego przemyślenia lae czemunie chce
spróbować stworzyc rodziny ze mną skoro tak za mną szalał. Nie wiem co robić
nie wiem co mysleć. Jestem załamana. Zakochana w nim chyba jestem, proszę o
jakaś radę co robić czy walczyć o niego????? czy odpuścić? Tak mi
przykro....tak cierpię
Obserwuj wątek
    • monika1006 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 18.12.06, 18:25
      Witaj,

      zdaję sobie sprawę jak musi Ci być ciężko i źle. Ja tez mam dwoje dzieci, byłam
      z kimś przez rok, m-c nie jestesmy razem, było potwornie cięzko, mimo że to ja
      zaczęłam się wycofywać, nie czułam do końca tego związku, mimo jego miłosci do
      mnie, do moich dzieci, mimo tego ze był dla nas dobry. Rozstanie bolało
      potwornie mimo że to ja tak naprawdę odeszłam (potem chciałam wrócic ale On juz
      nie pozwolił na to). Miałam nawet pomysł skonczyc ze sobą, zerowe poczucie
      wartości. Tak naprawdę zadna z nas nie chce zostac sama, boi się samotności.
      Tym bardziej Ci trudno jeśli pokochałaś Go.
      Jedno jest pewne: tak mi się wydaje, zawsze od poczatku mów ze masz dwoje
      dzieci, nigdy tego nie zostawiaj na "jutro" bo to nie ma sensu, albo akceptuje
      od początku Ciebie i dorobek Twojego życia albo nie i nie angażujecie się
      wzajemnie, to oszcżędzi ew bólu tak jak w pierwszym Twoim przypadku.

      Tez jest mi zle, ale juz duzo lepiej niż m-c temu, jest gdzies jakas nadzieja
      ze moze jakoś to nasze zycie sie ułozy, ze moze ktoś nas pokocha (mimo ze nie
      poznałam nikogo Nowego).....


      P.S. Z jakiego miasta jestes?


      Sciskam Cie mocno
      Monika
      • kini_m Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 18.12.06, 18:29
        Nie walcz o takich facetów.
        Chociaż tyle dobrze - że lepiej prędzej niż później.
        Ale cóż... boli nie mniej.
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
    • monika1006 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 18.12.06, 18:39
      Nie walcz o Niego, to nie ma sensu!!!


      Wierzę ze i mi i Tobie wsyztko się poukłada, ze jeszcze razem z dziecmi
      będziemy szcześliwe..... tylko trzeba spotkać tego własciwego faceta, który
      pokocha Ciebie, mnie i nasze dzieci.

      Głowa do góry
    • maria_rosa Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 19.12.06, 11:51
      A co na to twoje dzieci?
    • kasiaiola1 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 20.12.06, 00:09
      Co na to moje dzieci? Moje dzieci są niczego nie siadome... nie zdażyły go
      poznać niestety. Pisze niestety bo mysle że gdyby sie poznali to może było by
      innaczej. On mowil że chce poznac moje dzieci, ale nagle zapadł sie pod ziemie.
      Bylismy umówieni i nic. Cisza. Dzwoniłam spytac co sie stało ale nie odbiera.
      Paranoja. To chyba najgorszy ze sposobów na rozstanie, powiedziec komus w oczy
      zę będzie dobrze a tak naprawde miec inne zamiary. Mysle że tak było. Było mu
      cięzko powiedziec mi w oczy że to koniec więc postanowił zniknąc. Czuje sie
      zagubiona, oszukana i wykorzystana. Ale najgorsze dopiero przedemną. Razem
      studiujemy na jedneym roku i w jednej grupie. Teraz jest przerwa, ale jak to
      będzie jak wrocimy na uczelnie? Koszmar.... co mam robić jak się zachowac w
      stosunku do niego????? I cały czas jak na niego bede patrzyła to będę cierpiała
      bo sie zakochałam....

      P.S
      Do Moniki jestem z Warszawy a Ty?
      • monika1006 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 20.12.06, 16:27
        Ja tez jestem z Warszawy (Mokotów), moje dzieciaczki maja syn 9 lat a córka 6
        lat....


        Może kiedys spotkamy sie na jakiejs kawie w realu, moze dzieci są w podobnym
        wieku ....


        Pozdrawiam
        Trzymaj sie cieplo, mi dzis tez bardzo cieżko, ubierałam choinkę i płakałam ....

        Porąbane to zycie i to równo
        • kasiaiola1 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 20.12.06, 22:06
          Bardzo chetnie sie spotkam z Toba Monika i z Twoimi dziećmi. Ja mam syna 4 i
          pól roku i póltora roczna corkę. No może dzieci sie nie za bardzo dogadają ale
          my i owszem. Jeśli chcesz to napisz do mnie na meila gazetowego. Chętnie sobie
          z Toba pogawędze o dobrych i złych chwilach w zyciu....
    • jane795 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 20.12.06, 16:46
      Hej! Na "pociechę" powiem Tobie,że ja jestem sama już 8 lat,niestety a jest mi
      jeszcze ciężej i trudniej kogoś znaleść bo mam córkę Mulatkę a to jest dla
      niektórych podwójnie trudne do zaakceptowanie i wymaga podwójnej ostrożności z
      mojej strony.Ale dziecko wszystko mi wynagradza..
      Pozdrawiam,Bogna mama Sylwii
      • maria_rosa Re:jane795 20.12.06, 17:54
        A co ma do rzeczy kolor skóry twojego dziecka?
        Jesteś człowiekiem, twója córka również.Obie zasługujecie na szczęście, a dla
        kogoś kto potrafi pokochać problemu nie stanowi kolor skóry, zapeniam cię.
        Oby ci się udało, czego życzę.

        pozdrawiam,
        • martinka74 Re:jane795 20.12.06, 19:20
          To masz z pewnoscia przesliczna coreczkesmile. Mulatki zawsze mnie zachwycaja.
          Zycze bardzo duzo szczescia Wam obydwu. Tyle lat samej to faktycznie duzo, ale
          czlowiek nigdy nie wie, co go w zyciu spotka, wiec moze Cie jeszcze kiedys
          zaskoczy, oczywiscie w tym pozytywnym sensiesmile.
      • kasiaiola1 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 20.12.06, 22:12
        Wiem co masz na mysli bo ludzie potrafia byc prefidni ale nie zwracaj na takich
        ludzi uwagi.... mi osobiście niesamowicie podobaja si e takie dzieciaczki. Są
        naprawde piekne a jakie piękne są poźniej z nich kobiety i męzczyźni....
        • anaisse Do Jane 22.12.06, 03:31
          Jane jestem w kraju gdzie 80 % to czarni, no niestety jestem tu z milosci,
          bardzo bym chciala z Toba porozmawiac.
          anaisse@wp.pl
          albo czy moze mi podac swoje GG?
          Pozdrawiam cieplo
    • escribir Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 22.12.06, 11:37
      Z mojego doświadczenia wynika, ze najlepiej faceta zycić od razu na głęboką
      wodę- czyli poznać go z dziećmi wink
      Najwazniejsze jest czy oni się zaakceptują- obie strony.
      Nie ma co zwlekać- umawiacie sie gdziec na spacer, albo on wpada na herbatę. To
      że przyjdzie do was przecież od razu nie oznacza zobowiązań. Dla dzieci to też
      będzie oczywiste- przecież każda z nas ma "zwykłych" kolegów, przyjaciół.
      Moim zdaniem takie spotkania pomagają od razu rozeznac się w sytuacji.
      Mój obecny mąż ujął mnie podejsciem do mojej córki- zagadał i dał jej lizaka i
      nazwał chłopczykiem wink ale mała wybaczyła mu to wink
    • jane795 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 23.12.06, 19:54
      Dziewczyny,przepraszam,że nie pisałam ale nawet nie miałam czasu tu
      zaglądnąc..córki pływanie pochłania mi coraz więcej czasu a i święta....Dzięki
      Wam za słowa pociechy...ja ciągle mam nadzieję,że cos sie zmieni tym
      bardziej,że moja córka bardzo chciałaby miec ojczyma,jest bardzo otwarta.Ale
      jak mówiłam trzeba byc ostrożnym a to,co przeżyłam nie pomaga z kolei mi..no
      ale ja też myślę,że będzie lepiej...pozdrawiam,Bogna mama Sylwii
    • men1972 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 26.12.06, 11:04
      No to ja ci odpowiem, w imieniu 90% rodu menskiego!!

      A więc od początku: Najpierw manipulujesz facetem zatajając bardzo ważną rzecz -
      jaką jest informacja o posiadaniu DWOJGA dzieci, a nie jednego!!!

      Kiedy facetowi wreszcie mówisz otym - to facet cie zostawia. I ja też tak
      zrobiłbym gdybym w taki sposób został oszukany!!!

      Poznajesz kolejnego faceta, który po pewnym czasie rozmyslań oswidcza ci,ze
      owszem pragnie mieć dzieci -ale swoje własne!!!

      Dlaczego???? Bo biologii nieda się oszukać, choćbyśmy próbowali to
      robić,zapierać się, to BIOLOGII NIEDA SIę OSZUKAĆ !!!

      Ty kiedyś ze swoich dzieci bedziesz miała wnuki - swoje biologiczne wnuki!!
      A co by miał ten facet któremu przyszło by inwestować przez kilkanaście lat w
      CUDZE potomstwo???????????

      Odpowiedz którą ty znasz, brzmi - NIC, ZERO...........

      To dlatego ten facet uciekł lub wycofał się z takiego związku. A wszystko inne,
      to tylko wymówki aby niepowiedziec prawdy!
      • mama_basienki Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 26.12.06, 11:18
        Taki facet to tchórz.

        A co by miał??? Zero?? Nie sądzę. Ja znam takich facetów i żadem by nie
        powiedział, że nic z tego nie ma. Wręcz przeciwnie. Każdy uwielbia swoje
        dziecko (tak, traktują dzieci swoich kobiet,żon jak swoje), iuważa je za swój
        skarb.

        Nie wypowiadaj się więc, no chyba,żebyłeś w takiej sytuacji. Ale w takim
        razie...to dobrze,że kobieta i jej dziecko/dzieci nie są już z Tobą.

        Pozdrawiam świątecznie smile
        • men1972 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 26.12.06, 12:02
          Do mamy_basienki.

          Skoro cie to ubodło co napisałe, to znaczy że w DUSZY też tak myslisz jak ja -
          chociaż niechcesz sie do tego przyznać.

          Co do kobiety o której tutaj wspomniałaś. To odpowiadam:

          Niemiałem i niemam takiej sytuacji. I mam nadzieję że zycie mi tego oszczędzi.

          A dlaczego???? Bo jestem roztropnym i mądrym facetem, który 5 razy się zastanowi
          nim coś potencjalnie głupiego zrobi!
          • mama_basienki Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 26.12.06, 12:26
            Hmm, widzę,że leipej znasz mogą duszę ode mnie...ciekawe.

            Reszty Twojej wypowiedzi komentować nie będę. Bo po co?
          • katja6 Re: POMOCY-juz drugi raz w tym roku zostałam sama 05.01.07, 23:19
            niechcesz
            Niemiałem i niemam
            Bo jestem roztropnym i mądrym facetem
            to zapamiętaj, że "nie" z czasownikami piszemy osobno.
            Pomyślałęs o banku spermy? Bedziesz miał wnuków a wnuków biologicznych. Oby ta
            forma pomnazania własnych dóbr Cię usatysfakcjonowała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka