reszka2
02.04.03, 21:04
Samotne mamy wychowujące więcej niż jedno dziecko - chylę przed wami czoła.
Chwilowo zostałam sama z dwójką moich bąbli – lat 3 starsze i miesięcy 5
młodsze.
Dostaje fijoła po całym dniu słuchania michałowego brzęczenia, nieustannego
jojczenia w tonacji samochodowej, bezustannych żądań piciu, siku, itd., po
całym dniu walki z Madzią która nauczyła się piszczeć i robi to przy okazji
niezadowolenia, czyli co chwilę, Mam dość ataków starszego na młodszą,
pilnowania z natężoną uwagą żeby jej nie skoczył na głowę, co w praktyce
sprowadza się do tego że magda jest u mnie na rękach prawie cały czas. Plus
do pracy trza by było wrócić...
U mnie to na czas jakiś, okreslony, co mnie trzyma na duchu.
Podziwiam was.