zyta4
22.01.07, 11:40
Witam!
Codziennie przychodząc do pracy zaglądam na NASZE FORUM, dobrze jest wiedzieć,
że nie jestem sama...
Wiecie strasznie mi jest ostatnio źle, dopadła mnie jakaś depresja czy co?
Ostatnio zdaję sobie sprawę jak moje życie jest beznadziejne, jak jest źle,
nic mnie nie cieszy, bo co ma mnie cieszyć........?
Praca- niezbyt stała, ogólnie mało atrakcyjna i mało płatna....
Mieszkanie z rodzicami...........
Brak przyjaciół........
Brak swojego życia..........
Dlaczego?
Co takiego zrobiłam Bogu, że tak mnie nienawidzi, że ciągle gotuje mi jakieś
przeciwności, czy to kara, że urodziłam dziecko?, czy to kara że odeszłam od
męża, który mnie zdradzał, znęcał się? Może powinnam trwać przy nim, tracąc
własną wartość. Dlaczego?
Nie mam nic, marzeń, planów, lepszej perspektywy na przyszłość, NIC!
Codziennie rano budzę się do pracy i zastanawiam się jak długo jeszcze, jak
długo jeszcze los będzie mnie tak traktował...
Nikt mi nie chce pomóc, wesprzeć, wszyscy widzą że sobie jakos radzę, rodzina
uważa że mi się już nic w życiu nie należy, że mój świat to praca i dom, że
nie mam prawa do lepszego życia, bo przecież popełniłam błąd, że związałam się
z nieodpowiednim czlowiekiem, to moja wina i dlatedo powinnam ponieść za to
karę....
Widzicie jak to jest, nie mam siły, jestem beznadziejna, jestem nikim..........