Dodaj do ulubionych

Odejść ???

18.04.03, 11:20
Witam,

Mam 7 tyg córkę , męża od 1,5 roku z którym jestem 11 lat. I mam intenet ,
który powoli zniszczył nasze małżeństwo, niestety. Rok temu założylismy sobie
stałe łacze. Wszystko było ok, intenet miał nam słuzyć do nauki (oboje się
uczyliśmy ) i tak wogóle do zabawy. Wyszło jednak inaczej. Mój mąż poznała
smak internetowych pogawędek do tego stopnia że zapoznała na czacie
dziewczynę na punkcie której mu odbiło. Zakochał to może za dużo powiedziane
ale tak się nia przejmował, że nawet do mnie się nie dotykał. Pisał do niej
maile 4 razy dziennie , wydzwainał, umawiał się na czacei - ja to oodkryłam
przypadkiem. Cos tam mi on iej wspominał że fajan koleżanka itp. Jak
przeczytałam jego mailae do niej o wtedy zrozumiałam wszystko. Trwała moja
wojan o niego 2 miesiące, przestał z nią rozmwiać. ALe co ja przeszłam to
moje - prawie sie rozwiedliśmy przez jakąś panienkę, któa tak napradę robiła
z niego idiotę (później też to wyszło) Opamiętął się trochę ale skłonność do
podrywania dziewczyn mu została. Walcze z tym cały czas, z różnym efektem.
Ostatnio jednak przegął siedząc w domu po nocach i podrywając znowu jakąś
laleczkę z która co gorsza nawet się spotkał. myslicie że moje łzy i prosby
coś dAły ??? Prosiłam żeby gadał sobnie w pracy (może) a w domu dał sobie
spokój przynajmniej na tyle aby godzinami nie siedzieć i gadać . Ale z jego
strony totalna olewka. Dozsło wczoraj do tego że znowu siedział i gadałz tą
panienką, to ja się w końcu spakowałam. I była awantura. Rozbił szklankę na
ścianie u dizdiz w pokoju, rzucił kompterem (na szczęście działą) i tyle.
Ponieważ to był wieczór zostałam jeszcze w domu. ale dizś jak przyjedzie mam
zamiar się wyprowadzić do mamy. Razem z maleństwem. Może to jest głupi powód
ale ja czuję się upokarzana jak mój mąż pisze jakimś panienkom jakie sa
pięknę itp, su[er wspaniałe czy się z nim nie umówią i teksty w tym stylu.
Poza tym ma normalne znajome , z którymi i ja rozmawiam i te sa ok. Ale on
jest maniakim. myslicie że dla ratowania małżeństwa skłonny byłby ograniczyć
swe gadki internetowe ?? Odpowiedź brzmi nie -albo ja mam się dopasować
albo ....Nie pomaga mi w niczym w domu, z dzieckiem jak nie płacze to ponosi
i tyle. Chodzi do pracy i uwąża że należ mu isę odpoczynek jak wraca z pracy,
A odpoczywa gadając z koleżnkammi. Czuję siędziwnie rywalizując w ten sposób
o męża. ale mam głęboki uraz po tamtym zdarzeniu z zeszłego roku i tak mi
zostało.Jak mam się czuć jak podrwya te dziewczyny ?? Niby mówi że to dla
niego nic nie znaczy ale jak może nie znaczyć skoro może siedzieć godzinami i
z nimi gadać ?? Nie wiem może ze mną jest coś nie tak. Napisałam to nieci
chaotycznie ale.... Jak dziś wróci z pracy to zn im porozmawiam ,
przynajmniej się postaram... Jak nic to nie zmieni to chyba się wyniosę , bo
mam męża i jakbym go nie miała.... Tylko dziecko.... DObrze żej eszcze nic
nie rozumie..

Tak sięwypisłąm i mi ulżyło

Dzieki za wysłuchanie.....

Kasia

Obserwuj wątek
    • edzieckokarenina Re: Odejść ??? 18.04.03, 11:41
      Droga Kasiu,
      Trzymaj się-porozmawiaj z mężem,powiedz mu dokładnie o co Ci chodzi,co
      czujesz.Wiem,że to będzie trudne-ale postaraj się żeby emocje nie zepsuły
      wszystkiego i żeby rozmowa nie przerodziła się w kłótnię...smile
      Gorąco Cię pozdrawiam-i napisz później jak sprawy się mają(po rozmowie)
      • nuetka Re: Odejść ??? 18.04.03, 22:03

        Odejść!!!!

        Z tego co napisałaś, wynika że rozmawiałaś z nim już kilka razy na tan temat
        i bez skutku.Skoro dotychczas się nie zmienił,to być może jak naprawdę się
        wyprowadzisz to wreszcie coś do niego dotrze.Może on sobie uświadomi że to dla
        Ciebie jest poważny problem.Wtedy może dojdziecie do porozumienia.Czego Wam
        życzę.

        Pozdrawiam
    • pesteczka5 Re: Odejść ??? 19.04.03, 18:51
      Kasiu, idą święta... Może się facet ocknie... A jeśli nie, myśl o sobie, to T y
      musisz być spokojna, to Tobie i maleństwu musi być dobrze. Jeśli rozmowy nie
      skutkują, może Twoja wyprowadzka uświadomi mu, że mówisz do niego i wreszcie
      się zastanowi, weźmie Twoje słowa poważnie.
      A więć z całego serca dobrych Świąt !
    • mamamikolaja Re: Odejść ??? 22.04.03, 10:44
      A może tak - skoro jego relacje z "realnymi" kobietami nie budzą Twoich
      zastrzeżeń, skoro on znajduje przyjemność w takich wirtualnych tylko
      przygodach - to może po prostu mu czegoś brakuje w codziennych rodzinnych
      relacjach? Nie usprawiedliwia to oczywiście przykrości, którą Ci sprawia, ale
      pomyśl sama - w necie każdy jest anonimowy, nie jest trudno zostać macho. Może
      tam buduje siebie takiego, jakim nie jest na codzień. Zazwyczaj to tak przecież
      działa - jestem taki extra facet, bo takie super laski chcą ze mną rozmawiać. A
      w realu żona wiecznie zmęczona, rozchwiana emocjonalnie, nowa zupełnie
      sytuacja, odpowiedzialność za maluszka, która na początku facetów przytłacza. I
      tęsknota być może za potencjalną swobodą związków z kobietami, którą musi
      porzucić jako ojciec dziecku, silne poczucie utaty wolności. Może niekoniecznie
      ma naturę zdrajcy i oszusta, może czuje się zagubiony, albo na przykład tak
      leczy swoje kompleksy... no nie wiem, ja chyba dałabym mu trochę czasu, choć
      wyraźnie zaznaczyłabym, że takie postępowanie sprawia mi przykrość. Może po
      prostu bez dyskusji wywal kompa z domu i już. A mężowi spróbuj okazać większe
      zainteresowanie, narzuć mu zajęcia przy dzieciątku i chwal za to, co robi. Daj
      mu do zrozumienia, że jest dla Ciebie wciąż atrakcyjnym samcem. Wiesz, ja dużo
      pracuję z facetami, młodzi są, mają małe dzieci, często słucham ich narzekań na
      rodzinę, z których wyłazi podświadome poczucie odrzucenia przez partnerkę. To
      strasznie banalne, ale też bardzo rzeczywiste. I dużo się napracowałam, aby mój
      chłop tak po ludziach nie narzekał... choć nie mam pewności, że tak nie robi.

      A i jeszcze coś, Ty przecież też porady szukasz w necie! Piszesz przecież o
      intymnych sprawach, o których trudno rozmawiać twarzą w twarz. Nakłoń męża do
      próby radzenia sobie z życiem w realu, nie w sieci...
      Trzymaj się, wiem jak trudne dla związku są pierwsze miesiące rodzicielstwa!
      Mam nadzieję, że się ułożycie jakoś.
      Jaga
      • kasienka27 Re: Odejść ??? 22.04.03, 22:32
        Dziekuję Wam bardzo za zainteresowanie moim postem. Po tej awanturze, potem po
        szczerej rozmowie - w końcu z siebie wyrzuciłam to co miałam na sercu, jest
        dużo lepiej. Nie iwem może do neigo dotarło że to co zbudowaliśmy przez tyle
        lat jest o wiele ważniejesze niż w końcu ten nie do końca realny świat który go
        tak zafascynował. Zaczął więcej mi pomagagać w domu, przestał rozmawiać ciągle
        na gg, zajał się naszą córkeczką w takim stopniu w jakim zawsze chciałam aby
        się nią zajmował....To wszystko dzięki temu że go postawiłam przed wizją tego
        iż moge się wyprowadzić, że może zniszczyć to co ma....
        To prawda że mój mąż leczy pewne kompleksy... Zawsze był nieśmiały w stosunku
        do innych kobiet.....A w necie...Wiadaomo wszystko mozna. Ale ta awantura,
        szzcera rozmowa może i świeta zmieniły go (przynajmniej jak na razie)a może
        uzmuysłowił sobie że atmosfera w domu jest najważniejsza. Jest teraz w
        porządku. Strasznie go zabolały słowa gdy mu powiedziałam że woli panienki od
        własnego dziecka...Ale tak to wyglądało. Zresztą nie ważnejuż jak było - ważne
        jest że teraz widze i jest zakochany w naszej niuni. No i we mnie.smile)))))

        Szkoda tylko że czasem trzeba wielkiej awantury, łez, godzinnych rozmów abysmy
        w końcu przejrzeli na oczy..

        Dziękuję raz jeszcze za wysłuchanie... NIkt z rodziny nie wie o tycch naszych
        problemach , dlatego żalę się w necie.. Rodzina nie rozumie co to jest
        internetowy świat

        pozdrawiam
        • nuetka Re: Odejść ??? 22.04.03, 22:57
          Hej,
          Cieszę się że wam się ułożyło.Jednak Twój mąż nie jest taki zły,skoro
          przestraszył się na myśl o wyprowadzce.Nie pisałaś kilka dni,już myślałam że
          naprawdę i na zawsze przeprowadziłaś się do rodziców,i że twój mąż nic sobie z
          tego nie robi.
          Pocieszyłam się trochę tym,że istnieją faceci których da się zreformować.

          Pozdrawiam i powodzenia
        • edzieckokarenina Re: Odejść ??? 23.04.03, 09:20
          cieszę się,że wszystko jest OK.
          Pozdrawiam Was
    • meme1 Re: Odejść ??? 16.05.03, 18:19
      skad jestes????napisz na priv jesli chcesz!to samo przeszlam!moj syn mial
      wtedy 3 miesiace!wera6@interia.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka