kilowisni
11.02.07, 12:17
Fatalny dziś nastrój, wykańczają mnie te porozstaniowe klimaty.Bezwzględność z
jaką były traktuje małą , ignorując jej istnienie.Sciemnianie co do kasy na
Nią .Swiadomosc,ze wygląda to tak jak wygląda a ja ciągle nie mogę sobie z tym
poradzić i wrócić do pionu.Brak pracy , pomysłu , inwencji i ciągłe zmęczenie
- nie wiadomo czym - wszystkim i niczym,.Myslałąm ,ze juz z tego wychodzę a
znowu jest jak jest.No i tyle, i tak sobie napisałam,żeby wylac z siebie
conieco(.Siedze i ryczę , kawał mięczaka.