onyx22
12.02.07, 08:18
Byłam w Sądzie z piatek i pytałam w jakim celu mają być te badania( mimo
tego,że wiedziałam, ale zastanawiałam się jaką otrzymam odpowiedź)
No więc tak:
- badanie więźi emocjonalnej z rodzicami, głownie chodiz o ojca, bo chcę go
pozbawic praw.
Więc mówię tej kobiecie a jaki to ma sens skoro 2 lata ojcieć nie interesuje
sie dzieckiem, mamy to również potwierdzone w czasie ZEZNAŃ "tatusia"- na
dowód tego,że ja sobie tego z palca nie wyssałam, jakiej więzi będą SZUKAĆ
biegli- no bo jaka więź może być pimiędzy ojcem i dzieckiem w wieku niespałna
3 lat, kiedy to tatuś zostawił przed ukończeniem pierwszego roku życia????
Dodatkowo ja zabiegalam o kontakt ojca z dzieckiem w ciągu tych dwóch lat, na
marne do odpowiedzi jakie dostawała od eksa- TERAZ TO MAM TO W DUPIE
ALIMENTY I TAK BĘDĘ PŁACIŁ.
Przeciez to jest PARANOJA, czy w związku z ta paranoją muszę iśc z córeczka
na badania? Boję się,że dla córki będzie to spore przeżycie( może
niepotrzebnie ale jednak się tego obawiam)