escribir
13.02.07, 22:44
... 10 urodziny mojej córki.
Pamiętam, jak tego dnia, 10 lat temu, wyłam w szpitalną poduszkę,
zrozpaczona, samotna, z kwilącym zawiniątkiem obok.
Tyle zmian zaszło przez te 10 lat. Mam dwie córki, wyszłam za mąż. Jesteśmy
po pierwszym poważnym kryzysie, ale przetrwalismy go. Wiem, że dałby sie
pokroić za dziewczynki. Jest mi dobrze.
Ciekawe jakie przemyślenia ma "tamten"? Ciekawe czy oglądając się wstecz
widzi coś jeszcze, oprócz przegranego życia.