Dodaj do ulubionych

wysokość alimentów

18.03.07, 17:16
od czego zależy? jest jakiś wzór? bierze się pod uwagę zarobki goscia, czy
koszty utrzymania dziecka?
napiszcie coś proszę. jak się ustala wysokość zarobków ojca? jesli miesiac
temu zmienił pracę na duuuuuuuuuuużo lepiej płatną?
Obserwuj wątek
    • nicol.lublin Re: wysokość alimentów 18.03.07, 18:26
      no i czy to tylko koszt utrzymania dziecka czy zarobki ojca mają też znaczenie?
    • papcio40 Re: wysokość alimentów 18.03.07, 19:22
      Pod uwagę bierze się zarobki Twoje, ojca dziecka potrzeby dziecka, jak rownież
      zarobki gościa.
      Papcio
      • nicol.lublin Re: wysokość alimentów 18.03.07, 19:27
        papcio40, ale jakie to relacje? np. ja zarabiam 1 tys (pracuję tylko na
        zlecenie, w zasadniczej pracy na urlopie wychowawczym), ojciec dziecka 5 tys.
        dziecko ma 14 mies. jakiś wzór jest na to?
        • chalsia Re: wysokość alimentów 18.03.07, 19:39
          wzoru nie ma.
          Jak wyliczyć koszty utrzymania dziecka - masz dokładnie podane w watku
          Madziulca (wisi na tej stronie) - przeczytaj.
          Bierze się zarobki oraz MOZLIWOŚCI zarobkowe rodziców pod uwagę. Przy małym
          dziecku jak Twoje oczywistym jest, że możliwości zarobkowe masz ograniczone.
          Sąd sam z siebie (a jak nie to Ty o to wnieś na sprawie)powinien zobowiązać
          ojca do przedstawienia zaświadczenia o zarobkach z pracy.
          Chalsia
        • papcio40 Re: wysokość alimentów 18.03.07, 19:55
          Jaki wzor? Na co? Wnosisz o alimenty w ok. połowie kwoty jaka w/g Ciebie jest
          potrzebna na utrzymanie dziecka.A zarobki Twoje gościa i taty dziecka sad
          bierze pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów.
          Papcio
          • chalsia Re: wysokość alimentów 18.03.07, 21:58
            wcale nie musi być pół na pół. Może również być 70% ze strony ojca i 30% ze
            strony matki - bo w tym akurat przypadku on zarabia 5 razy tyle co ona, a
            dziecko małe.
            Chalsia
            • blanka110 Re: wysokość alimentów 19.03.07, 14:15
              np. ojciec dziecka zarabia 2 500 zł netto, matka dziecka 1300, dziecko ma 17
              lat i alimenty zostały przyznane na kwotę 700 zł. To przypadek realny.
              • nicol.lublin Re: wysokość alimentów 21.03.07, 20:26
                no właśnie o takie konkretne przykłady mi chodzi. bo jak słyszę o alimentach w
                wysokości 300 zł to mi słabo. to ojciec ma sie po Majorkach szastać a dziecko
                chleb z pasztetem będzie jadło?
                • maria_rosa Re: wysokość alimentów 21.03.07, 20:45
                  Hm... może ty zmienisz pracę na lepiej płatną, to tak na począteksmile
                  Zaoszczędzisz sobie stresu w związku z brakiem kasy i stać cię będzie na
                  Majorkę, czego serdecznie życzę.smile











                  • agus-ka Re: wysokość alimentów 21.03.07, 21:00
                    Maria,
                    Chodzi o zasadę. Dlaczego tylko matka ma dbac o zaspokojenie potrzeb dziecka a
                    ojciec nie? Matka ma więcej obowiązków, ma zdecydowanie mniejszą
                    dyspozycyjność. To też ma znaczenie.
                    • nicol.lublin Re: wysokość alimentów 22.03.07, 07:51
                      chyba zostałam źle zrozumiana sad
                      nie chodzi o to co z kasą robi szanowny ojciec. jego kasa-jego sprawa. chodzi
                      mi o to, ze on zarabia 5x więcej (to przykład, nie moja sytuacja) więc chyba
                      łożyc też powinien więcej, a nie po połowie?
                      ja mam dobrą pracę, dotychczas zarabiałam wiecej od męża. obecnie jestem na
                      urlopie wychowawczym i pracuję tylko na zlecenie. do pracy w dawnym wymiarze
                      godzin nie wrócę, bo mam dziecko, którym opiekuję się sama. gdyby mąż opiekował
                      się dzieckiem, też nie miaby mozliwości zarabiać tak dużo.
                      jest coś takiego, ze standart zycia dziecka nie powinien się obniżyć, prawda?
                      więc jak do tego odnieść te wyliczenia kosztów utrzymania dziecka? jedno
                      dziecko je pasztet inne kawior, jedno ma wakacje u babci, drugie na Majorce,
                      jedno chodzi w Wójcikach inne w ubraniach na wagę. jak sąd to uśrednia?
                      zakwestionuje koszty jeśli uzna, ze są zbyt wysokie, ale zbyt wysokie w
                      stosunku do czego???
                      • maria_rosa Re: wysokość alimentów 22.03.07, 09:24
                        Powyżej napisałaś to co powinnaś w pierwszym rzędzie, zmienia to diametralnie
                        postać rzeczy.
                        W ocenie wydatków na dziecko uwzględniasz to co wydajesz na jedzenie dla
                        dziecka, ubrania, kosmeyki itp..oraz dzielisz rachunki domowe również na
                        dziecko np.prąd, gaz, czynsz.
                        Potem sumujesz powyższe i wychodzi ci kwota jaką wydajesz na dziecko. W ten
                        sposób oceniasz wydatki oraz kwotę alimentów.

                      • virtual_moth Re: wysokość alimentów 22.03.07, 22:08
                        nicol.lublin napisała:

                        > jak sąd to uśrednia?
                        > zakwestionuje koszty jeśli uzna, ze są zbyt wysokie, ale zbyt wysokie w
                        > stosunku do czego???
                        W stosunku do zarobków ojca (a raczej możliwości zarobkowych, bo często po
                        rozwodzie ojcowie nagle tracą pracę) i Waszej sytuacji materialnej przed
                        rozstaniem. Teoretycznie sąd nie powinien niczego uśredniać tylko oceniać każdy
                        przypadek indywidualnie.
                  • bea53 Re: wysokość alimentów 22.03.07, 09:41
                    Przestań Maria Rosa nie tak łatwo kobiecie znalezc z małym dieckiem pracę lepiej
                    płatną.

                    Nie wiesz ze w naszym kraju z załozenia kobiecie płacą za tą samą prace mniej?
                    Nei mówie ze nie nalezy szukać..ale też w niektórych miesjcach w Polsce fajnei
                    ze ktos wogole ma prace..
                    Jesli facet dobrze zarabia, z pewnościa nie dostaniesz małych alimentów w stylu
                    300zl. sa alimety rzędu 3000 i 300.
                    życie to nie wzór matematyczny wg którego sędzia liczy alimenty blee.
                    POczytaj troche jak przedstawic koszty utrzymania swojego dziecka realne, wystąp
                    o pit swojego eks do sądu i już, dobrze się przygotuj, sporo juz zostało o tym
                    napisane.

    • moli75 Re: wysokość alimentów 22.03.07, 20:22
      Właśnie przygotowuję się do sprawy o alimenty. Czy jeśli wystąpię o 500 zł w
      sytuacji, gdy ja zarabiam w granicach 1.400 zł, a ojciec dziecka 10.000 zł
      (praca legalna i zarobki udokumentowane) to będzie problem z przyznaniem
      alimentów takiej wielkości. Pytam, bo macie już doświadczenie z walką o
      alimenty dla dziecka, a ja początkująca. Dodam, że dziecko ma 10 miesięcy.
      • bea53 Re: wysokość alimentów 22.03.07, 20:54
        My nie przyznajemy alimentów, wylicz koszty utrzymania i przy takich zsarobkach
        eksa,masz prawo zadac nawet całkowitego pokrycia kosztów i wystapic o 1000zl na
        dziecko. Zawsze negocjuj większą kwotę z której mozesz pozniej spuścić,taki targsmile
        • moli75 Re: wysokość alimentów 22.03.07, 21:14
          Wyliczyłam koszty utrzymania i wyszło mi 1.040 zł miesięcznie. Oczywiście sporo
          z tej kwoty teraz finansuje moja mama.
          Gdzieś czytałam, że można starać sie o połowę tych kosztów, dlatego 500 zł.
          Tyle, że często czytam tu, że 300 zł sądy zasądzają i nie chcę sie ośmieszyć,
          występując o te 500 zł.
          • bea53 Re: wysokość alimentów 22.03.07, 21:36
            Wcale nie po połowie, poczytaj uważnie na forum, mozna się starc o zwrot całosci
            kwoty, jeśli facet nie uczestniczy w zyciu dziecka a jesli facet dobrze zarabia,
            pamietaj ze standard zycia dziecka ma byc nie gorszy niz ojca...tak więc możesz
            żadać nawet 1000zl
      • virtual_moth Re: wysokość alimentów 22.03.07, 22:16
        Chyba żartujesz.
        500 zł przy zarobkach ojca 10k, udokumentowanych?
        Na Twoim miejscu walczyłabym o zdecydowanie więcej niż 500 zł. W przypadku
        pewnych i stałych dochodów ojca dziecka wniosłabym o alimenty procentowe, czyli
        np. 25% pensji ojca.
        • moli75 Re: wysokość alimentów 22.03.07, 22:36
          Kurcze, no już sama nie wiem. W dodatku muszę w tym samym wniosku wystąpić o
          uznanie ojcostwa, bo on sam nie chce uznać synka. Jest w sumie dziwny, bo
          dzwoni, pyta się o niego, raz był, widział go, tulił do siebie, ale uznać nie
          chce.
          Tak sobie myślę, że chyba faktycznie wystąpię o większą sumę, może nawet 800
          zł. Tyle by starczyło na dziecko. Wreszcie nie musiałaby dokładać moja mama.
          • virtual_moth Re: wysokość alimentów 22.03.07, 23:03
            To naprawdę jakiś żart... Twoja matka współfinansuje dziecko faceta, który
            legalnie zarabia 10 tys?
            Opamiętaj się - po pierwsze w tej sytuacji niemoralne jest wyciągać kasę od
            matki, po drugie Ty jako matka masz obowiazek zapewnić dziecku godziwy byt,
            masz obowiazek stawać w imieniu jego interesów.
            Nieważne czy dziecko np. z żonatym facetem - spłodził, musi ponieść
            odpowiedzialność.
            Poczytaj ten wątek wnikliwie, zwłaszcza fragmenty o tym, iż dziecko ma prawo
            żyć na poziomie, na jakim żyliby rodzice, gdyby byli w zgodzie.
            • moli75 Re: wysokość alimentów 22.03.07, 23:20
              Virtual_moth masz rację. Czas odciążyć moją mamę i docenić dziecko. Jego ojciec
              nie jest żonaty, ale ma już jedno dziecko w wieku 5 lat. Niemniej faktycznie,
              niech wie, że jego drugie dziecko też ma swoje potrzeby. A on myśli, że jak mu
              raz kupił klocki i ostatnio fotelik samochodowy, że kwestię dziecka ma
              załatwioną co najmniej do 18 roku życia. Ech, wiele do mnie dotarło i teraz to
              się wkurzyłam. Ktoś musiał otworzyć mi oczy. Dziękuję.
          • bea53 Re: wysokość alimentów 23.03.07, 09:48
            Moli, doprawdy jesli dziecko nie jest uznane i ojciec ma legalne dochodu rzedu
            10 tys, Twoja sytuacja jest własciwie komfortowa, po pierwsze wystepując o
            zunanie dziecka, Ty w sądzie decydujesz jakie nazwisko bedzie nosic dziecko,
            jesli ojciec nie uznał sam dziecko i niespecjalnie się interesuje możesz od razu
            wystapic o jakies ograniczenie praw. do tego kwestie finansowe są takie że
            możesz spokojnei wziąc dobrego prawnika, ktory Ci wszystko napisze i obciazyc
            calkowitymi kosztami tatuska, kosztami procesu i Twojego prawnika, w przypadku
            takiego faceta nie miałabym listosci, a Twoje samopoczucie i przyszlosc dziecka
            są najwazniejsze, zebys mogłą spokojnie zyc, mieszkać, wynajac mieszkanie i sama
            mieszkac a nie na głowie rodzicom,
            w koszta utrzymania włacz cene wakacji itd..doprawdy alimenty rzedy nawet 2000zł
            tym przypadku nie są za wysokie,
            jak napisała Virtual najlepiej procentowo.
            To niemoralne zeby matka utrzymywałą Twoje dziecko a facet się nie poczuwał a Ty
            zadajesz sobie pytanie czy 500zł to akurat..
            • megaa Re: wysokość alimentów 23.03.07, 11:56
              Mysle że najwazniejsze to jak najdokladniej wyliczyc koszty utrzymania dziecka.
              Od tego trezba zaczac. Oczywiscie nie musicie dzielic sie po polowie gdyz jak
              piszesz ojciec dziecka ma lepszą sytuację zarobkową. A ty swoj czas
              przeznaczasz na opieke nad dzieckiem do czego jak piszesz on sie nie pali.
              Uwazam jednak ze nie mozna brac kwot z księzyca. Jasne ze rodzice czy w twoim
              przypadku mama nie powinni utrzymywac waszego dziecka ale tez ojciec dziecka
              nie musi utrzymywac was obojga. To ze zarabia bardzo dobrze nie oznacza ze musi
              finansowac twoje wakacje czy twoje mieszkanie, oczywiscie potrzeby dziecka jak
              najbardziej.
              Kwota 500zl jest moim zdaniem kwotą zbyt niską, ale czy alimenty procentowe to
              takie dobre wyjscie? skoro ma juz jedno dziecko , kazde z posiadanych dzieci
              powinno miec zapewnione nie gorsze warunki a wiec skoro posiada juz jedno
              dziecko to procent sie zmniejszy a jezeli bedzie posiadal jeszcze jedno a moze
              dwojke, kto wie. Wtedy procent jaki bedzie ci mogl zaoferowac napewno nie
              wyniesie wspomnianych wyzej 20 czy 25 %
              • bea53 Re: wysokość alimentów 23.03.07, 12:01
                Wiesz facet może fianansować wakacje, bo to usprawiedliwona potrzeba małego
                dziecka, zwłaszcza jezeli sam chyba nie zyje w zagodzie i nie spedza wakacji w
                bloku co?
                Jasne że dojenie faceta to nie najlepszy pomysł ale tez minimalizowanie potrzeb
                dziecka kosztem dziadków, to tez cos nie tak...
                Myslenie na zaps ile to on jeszcze bedzie mial dzieci, mija sie z sensem, jak
                bedzie mial wiecej niz 2 to sie sytuacja zmieni i moze wtedy rzadac obnizenia a
                teraz poki co moze placic na kazde pieniadze rzędu 20% nie widzę problemów...

                • bea53 Re: wysokość alimentów 23.03.07, 12:05
                  Slyszalam jak mecenas opowiadala ze sad zasadzil wysokie alimenty bo mama w
                  kosztach uwzglednila wakacje i nianie z ktora musiala wyjechac na Kanary i koszt
                  tej niani i śad to wszystko uwzglednil, bo taki jest standard zycia rodzicow!

                  Do tego w Wawie byl tez wyrok 3tys. na dziecko pana ktory juz ma 4 dzieci, wiec
                  jest roznie, nie wiem ile zarabiał ów pan
                  Tobie też zycze zebys pojachala na KAnary z dzieckiem i mamą!
                  paa
                • megaa Re: wysokość alimentów 23.03.07, 12:19
                  Kwestia alimentow to bardzo osobista sprawa, jedne osoby nie chca wcale z nich
                  korzystac a inne traktuja je jak zrodlo utrzymania, choc takich osob jest
                  oczywiscie zdecydowana mniejszosc. Podalam skrajne przypadki. Cala wiekszosc
                  jest gdzies tam po srodku.
                  U mnie ojciec dziecka finansuje w duzej czesci potrzeby syna i potrafilismy sie
                  w tym wzgledzie jak na razie dogadac. Ale nie wyobrazam sobie zebym miala brac
                  od niego pieniadze na swoje wydatki, mieszkanie, wakacje czy inne przyjemnosci.
                  Czy tylko dlatego ze zarabia lepiej ode mnie, jakos nie czuje sie specjalnie
                  uprawniona do jego pieniedzy. Na to co dotyczy mnie i mniejszej czesci potrzeb
                  dziecka musze sama zarobic. Ale to tylko moj poglad. Nie musi byc jedyny i
                  sluszny. I wcale nikt nie musi sie z tym zgadzac.
                  • megaa Re: wysokość alimentów 23.03.07, 12:21
                    Niby dlaczego nie mialabym zarobic na "swoja czesc Kanarow"?
                    • bea53 Re: wysokość alimentów 23.03.07, 12:30
                      Ja myslalam o czesci Kanarów dla dziecka, nie mówie ze Ty masz zyc z alimentow
                      dziecka ale myslsiz ze za 2000 pojedziesz na Kanary Ty, dziecko i niania?
                      Wiekszosc facetow tak mysli ze matka zyje z alimentów dziecka a alimenty sa na
                      dziecko zeby moglo pojechan na Kanary jak tatus no nie?
                      Czesto matka z niemowlakiem ma ograniczone mozliwosci zarobkowe.
                      Pisze o tych Kanarach, choc oczywiscie sama finansuje swoje wakacje i alimenty
                      starczaja na podstwowe potrzebyd dziecka ale uwazam ze czesto stanowczo za mało
                      ządamy kiedy możemy o dobro dziecka dbać i uzasadnienie żadacprzyzwoitej kwoty i
                      zapewnic mu byt a nie zeby robiła to babcia a facet nie pokrywał kosztów swoich
                      klolejnych dzieci.
                      W wiekszosci przypadkow nawet nie ma jak sciagnąc tych alimentów wiec Kanary
                      dopadają skoro na chlebek z masełkiem tatus nie ma...


    • annakate Re: wysokość alimentów 22.03.07, 21:40
      No to ja Wam kawałek opowiem, że tak sie wyrażę, od kuchni: Wysokośc alimentów
      zależy od dwóch czynników - usprawiedliwionych potrzeb dziecka i możliwości
      zarobkowych (a nie zarobków!) mającego alimenty płaćić (dla pilnych - to jest
      art. 135 kodeksu rodzinnego). Możliwości zarobkowe to może byc wysokośc zarobków
      jeśli ktoś pracuje na pełny etat i w dodoatku w zawodzie, albo nie w zawodzie,
      ale ma pracę, ktora w danym miejscu jest osiągalna. Ale juz jeżeli ktos nie
      pracuje, to sąd sprawdza np. w urzędzie pracy czy są lub bywaja oferty pracy dla
      - załóżmy stolarzy i jesli tak to ile w danej okolicy taki stolarz może zarobić,
      jak nie to ile może zarobić pracownik niewykwalifikowany i to przyjmuje sie za
      wysokośc mozliwości zarobkowych. Oczywiście sytuacja sie zmienia, jesli ojciec
      jaes np. niepełnosprawny i ma rentę, jak jest niezdolny do pracy to kaplica,
      wyższych alimentów nie będzie, bo mozliwości zarobkowe pozwanego wyznaczają
      granicę alimentów, chocby nie były zaspokojone wszystkie potrzeby dziecka.
      To jest etap pierwszy.
      Druga zasada to równa stopa życiowa - co oznacza, że dziecko ma prawo do takiego
      samego poziomu zycia, jaki są mu w stanie zpewnic rodzice, gdyby zyli zgodnie
      (niekoniecznie razem!) Czyli jak mają rodzice po 300 zl dochodu - to wszyscy
      jedza kaszankę. Jak łączny dochód rodziców wynosiłby 6000 zl - to wszystkich
      stać na wakacje. Może więc byc tak, że uzna sie, żę usprawiedliwiona potrzebą sa
      lekcje tenisa - bo rodzice żyja na takim poziomie, ale może byc to uznane za
      ekstarwagancję. I uwaga - wszystkie dzieci tej samej osoby maja prawo do równej
      stopy, z róznych związków też!
      Trzecia sprawa - udział obojga rodziców w utrzymaniu dziecka - w zasadzie po
      równo ALE !!!
      są dwie formy realizacji obowiązku alimentacyjnego - pieniądze i tzw osobiste
      strania, czyli osobista opieka nad dzieckiem. Ten kto sie opiekuje -Płaci mniej.
      Czyli na przykładzie - przyjmijmy, że koszt utrzymania dziecka to 500 zl.
      dziecko, powiedzmy trzylatek, mieszka z matką, tata odwiedza raz w tygodniu i
      przynosi słodycze, zabawki. mama w znacznej części realizuje obowiązek
      alimentacyjny w drodze osobistych starań - zajmuje sie dzieckiem, pierze, karmi,
      robi zakupy,chodzi z nim do lekarza, dziecko nie może być bez opieki - więc jej
      udział finansowy (przyjmijmy dla uproszczenia, że rodzice maja podobne dochody)
      powinien wynosić jakieś 20-25-30%, alimenty od tatusia oszacowałabym na jakieś
      350 -400 zl.
      To takie podstawy, nie będę was zanudzać szczególami, chyba, że będziecie mieć
      konkretne pytania. jak widzicie to ani ścisła matematyka, ani "widzimisię" tylko
      cos pośrodku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka