alimenty od mamy?

03.10.07, 14:16
Jesli matka nie chce utrzymywac syna, ani dac mu dachu nad glowa ani pomagac finansowa, a syn uczy sie dziennie, czy ma prawo starania sie o alimety? (od taty alimety ma)
Ciezka sprawa bo mimo istniejacego juz konfliktu podajac mame do sadu jescze bardziej poglebi sie kryzys miedzy matka a synem sad
(matka chce mu cos udowodnic i mysli ze robi to dla jego dobra)
    • chalsia Re: alimenty od mamy? 03.10.07, 14:44
      tak, ma prawo do alimentów od matki.
    • lilith76 Re: alimenty od mamy? 03.10.07, 14:59
      > (matka chce mu cos udowodnic i mysli ze robi to dla jego dobra)

      To zależy, co chce mu udowodnić...
      Jeśli np. syn ma 22 lata i spędza czas na imprezach, nie wnosząc żadnej pomocy w zajmowanie się domem, to matka może chce mu pokazać, że czas dorosnąć.
      Lub np. matka może być niezadowolona z wyboru kierunku studiów syna i chce mu pokazać jak to fajnie jest utrzymać się z takiego śmiesznego hobby, zmusić do zmiany planów życiowych.
      Dwie sytuacje, ale dwie różne oceny.
    • megaa Re: alimenty od mamy? 03.10.07, 15:14
      skoro ojciec moze placic to dlaczego matka mialaby nie?
    • obiwe Re: alimenty od mamy? 03.10.07, 16:23
      zarowno ojciec jak i matka sa zobowiazani do alimentowania dziecka
      gdzy nie utrzymuje sie samodzielnie.
      • tuptus321 Re: alimenty od mamy? 03.10.07, 17:02
        mial roczna przerwe w nauce . ostatnie miesiace byl za granica. czy ma to jakies znaczenie?
        Moim zdaniem lepiej nie sadzic sie z mama. tylko jakos radzic sobie samemu, i wiecej nie prosic mamy o pomoc,(moze kiedys sama bedzie zalowac ze odtracila syna) bo wiadomo jak sie to konczy takie ciaganie po sadach. ale z drugiej strony... jaks dziwna ta mama i co pozwolic jej zeby miala problem w postaci syna z glowy. (w koncu nie prosil sie na swiat) i zey zyla nadal w przekonaniu ze miala racje i alimenty sie mu nie nalezaly.
        • arwena_11 Re: alimenty od mamy? 03.10.07, 17:38
          A dlaczego miał przerwę? Choroba czy lenistwo?
          Jak choroba, to raczej by matka mu pomagała, bo nie wierzę ze
          zostawiłaby dziecko w potrzebie. Ale jak lenistwo to w 100% popieram
          matkę. NIech synek wreszcie dojrzeje i zobaczy, że świat na kolana
          przed niem nie pada. Jak chce studiować, po przerwie to niech sobie
          zarobi na te studia. Może iść na zaoczne. A pracy to naprawdę u nas
          nie brak. Inna rzecz, że jak przerwał studia to ii alimenty od taty
          może stracić.
          • mama_ameleczki Re: alimenty od mamy? 04.10.07, 10:12
            a jak dziecko uczy sie zaocznie to do jakiego wieku jest obowiazek
            alimentacyjny?
            • mamatoomaszka Re: alimenty od mamy? 04.10.07, 11:06
              Kodeks Cywilne w czesci Prawo rodzinne i opiekuncze mowi, ze poki
              dziecko nie jest w stanie samo sie utrzymac, uwaza sie wiec , ze do
              25 roku zycia, pod warunkiem, ze jest wowczas na ostatnim lub
              przedostatnim roku studiow. Prawo unijne przewiduje zrownanie
              uprawnionych do alimentacji w calej Unii do 26 roku zycia. Studenci
              wszystkich trybow studiow sa rowniw w prawach alimentacyjnych,
              prawie do stupendium itd, zostalo takie zrownanie wprowadzone 2-3
              lata temu, to samo zrownanie dotyczy tez prawa studenta /dziennego,
              zaocznego i wieczorowego/ do kredytu studenckiego.
              • annakate Re: alimenty od mamy? 06.10.07, 22:56
                To ja mam chyba całkiem inne kodeksy. Po pierwsze jest oddzielny kodeks cywilny
                i oddzielny rodzinny i opiekunczy. Po drugie żaden z nich nie okresla granicy
                wieku alimentowanego, obowiazek alimentacyjny rodziców trwa do chwili, kiedy
                dziecko nie jest w stanie utrzymac sie samodzielnie. 25 lub 26 lat to sa granice
                wieku wzięte z przepisów ubezpieczeniowych i dotyczących świadczeń socjalnych
                (np. zasiłków i rent). Może więc byc tak, że obowiązek alim mozna uznac za
                wygasły w stosunku do 18 latka, który podjął pracę zarobkową. Można tez orzez o
                wygasnięciu w stosunku do 18 latka który nie pracuje i sie nie uczy a prowadzi
                hulaszczy tryb życia, albo w mozole zaocznie pobiera nauki na poziomie II klasy
                gimnazjum. Może byc jednak tez tak, że obowiązek będzie trwał do 25 rokużycia
                jesli dziecko (wtedy juz dorosłe) konsekwentnie i systematycznie sie uczy i
                kończy studia dzienne, ale już nie należą sie alimenty (można orzec wygasnięcie)
                jesli delkwent ma 25 lat i owszem studiuje, ale na piatym z kolei kierunku. Może
                być tez tak, że obowiązek alimentacyjny będzie trwał w stosunku do 40 latka -
                który jest niepełnosprawny i niigdy nie będzie w stanie sie faktycznie
                usamodzielnić.
Pełna wersja