Dodaj do ulubionych

wspólne mieszkanie

05.02.08, 12:35
Czy może któraś z Was przechodziła w praktyce jego sprzedaż/podział
majątku?
Chodzi o następującą sytuację. Od pewnego czasu mieszkam z dziećmi
bez męża. Prowadzimy odrębne gospodarstwa domowe, jednak nie mamy
formalnie ani separacji, ani rozwodu, ani rozdzielności majątkowej,
na którą mąż nie chce się zgodzić, podobnie jak na sprzedaż
wspólnego mieszkania. Ostatnio - o ironio - zaczął pobąkiwać, że
powinnam dokładać się finansowo do mieszkania, które on zajmuje
(formalnie jestem przecież współwłaścicielką).
Poradźcie proszę, jak NAJSZYBCIEJ doprowadzić do sprzedaży
wspólnego mieszkania? Dodam jeszcze, że my w 3 zajmujemy połowę
tego metrażu, co on, a standard naszego lokum jest nieporównywalnie
niższy.

Obserwuj wątek
    • nowasamo Re: wspólne mieszkanie 11.02.08, 12:23
      Czy naprawdę żadna z Was nie "dzieliła" mieszkania?
      • kajda28 Re: wspólne mieszkanie 11.02.08, 13:47
        u mnie jest akurat odwrotnie, ja mieszkam z dziećmi w mieszkaniu
        które należy do mnie i do eks (jesteśmy po rozwodzie). Eks nie
        mieszka, nie dokłada się, a jak mieszka to się dokłada- bo jak jest
        trzeźwy nie mogę mu zabronić mu mieszkania sad. Aby go spłacić na tą
        chwile mnie nie stać. Wg. z tego co ja się orientuje to najlepszym
        dla ciebie rozwiązaniem byłoby wziąść rozwód i podać do sądu o
        podział majątku, wtedy albo on będzie Cię musiał spłacić, albo ty
        jego albo sprzedaż mieszkania. Myślę że nie ma innego rozwiązania,
        jeżeli on się nie godzi je sprzedać.
        • nowasamo Re: wspólne mieszkanie 11.02.08, 14:33
          A czy w czasie rozwodu sąd nie zajmował się wspólnym mieszkaniem?
          Np. nakaz podziału na 2 mniejsze, jeśli wspólne jest wystarczająco
          duże, a były współmałżonek nie ma jak spłacić? Czy coś takiego w
          ogóle sie praktykuje? A tak na marginesie, zawsze zastanawiałam
          się, po co rozwód, skoro trzeba mieszkać pod wspólnym dachem. Chore
          to wszystko, współczuję Ci.
          • kajda28 Re: wspólne mieszkanie 11.02.08, 21:33
            Rozwód mi jest potrzebny abym nie musiała płacić jego długów, abym
            mogła go spłacić jak tylko będę miała pieniądze, i żebym nie była
            jego żoną i mogła sobie na nowo ułożyć życie.

            To że się toczy sprawa rozwodowa nic nie znaczy, ważny jest wyrok po
            uprawomocnieniu. Nie wiem jak jest z kupnem 2 mieszkań, trudno
            przecież kupić takie same dwa mieszkania, myślę więc że sąd i tego
            nie może nakazać- tu chyba byście sie musieli sami dogadać. Z mojego
            nie da sie zrobić dwóch, więc nawet nie było to brane pod uwagę. Sąd
            jedynie może ustalić który pokój do kogo będzie należał, czy coś
            podobnego.
            • majka035 Re: wspólne mieszkanie 12.02.08, 07:35
              ja jestem przed podziałem majatku. Mamy duże mieszkanie , eks
              pomieszkuje a nie płaci. niestety wg prawa , skoro jest
              wspólwłascicielem musi płacic połowę. Ja płace ze swojego konta i
              mam zamiar przy podziale majątku żądac zwrotu połowy kosztów. Mimo
              ze mieszka w ciagu m-ca kilka dni nie jest to zdrowe mieszkanie. We
              wniosku masz prawo żąać mieszkania , bo dzieci sa z Tobą, a jego
              splacisz. Sa na podst. twoich dochodów ustali ratę i termin spłaty.
              Sąd jest bardziejj przychylny matkom z dziećmi. Może się zdarzyc
              tak, ze nakaże sprzedac mieszkania, ale Ty musisz twardo udowodnić,z
              e na ta chwile nie stac Cie np. na kredyt hipoteczny. To tak na
              poczatek-tak zostałam poinformowana przez adwokata
              • kajda28 do majki035 12.02.08, 09:24
                majka prawnie jest że współwłaściciel musi płacić połowę kosztów, i
                nawet jak nie mieszka? Nawet jeżeli nie ma tego sądownie nakazane?
                Jeżeli tak to będę mogła sobie odjąć te już (1,5 roku) od spłaty
                jego?
                • nowasamo cd 15.02.08, 11:52
                  Dziewczyny dzięki za odzew. Dalej jednak jestem w kropce. U mnie
                  jest tak, że ja nie chcę droczyć się o mieszkanie, chcę się go
                  pozbyć (sprzedać/zrzec)jak naszybciej, by móc urządzić się na nowo
                  z dziećmi, tylko na swoim.

                  >prawnie jest że współwłaściciel musi płacić połowę kosztów, i
                  > nawet jak nie mieszka? Nawet jeżeli nie ma tego sądownie
                  >nakazane?

                  Niestety (dla mnie) - tak. Jedynie koszty mediów obciążają
                  bezpośrednio faktycznych uzytkowników. A ja mam dość własnych
                  wydatków, aby jeszcze być obciążana za mieszkanie, w którym nie
                  mieszkam.I dlatego m.in. chę się go pozbyć jak najszybciej. JAK?

                  • majka035 nowasamo 15.02.08, 12:22
                    Teraz mnie zaskoczyłaś. jak to oplaty za media, obciążaja tego , na
                    kogo jest r-k? gdzie dotrzeć do tych przepisów?
                    • nowasamo Re: nowasamo 15.02.08, 13:04
                      > Teraz mnie zaskoczyłaś. jak to oplaty za media, obciążaja tego ,
                      >na kogo jest r-k? gdzie dotrzeć do tych przepisów?

                      Nie potrafię odnieść się konkretnie do Waszej sprawy, jednak
                      generalna zasada podziału kosztów mieszkania jest taka:
                      współwłaściciele wg udziałów (bez względu na to czy uzytkują czy
                      nie, chodzi o opłaty ogólne,czynszowe, remontowe, itp.). Od tego
                      może być jedynie odstępstwo za konkretne zuzycie prądu, wody, itp;
                      jeśli potrafisz udowodnić, jakie zuzytkowanie na kogo przypada, a
                      jest rozdzielność majątkowa.


                  • kajda28 nowasamo 15.02.08, 12:40
                    a jak współwłaściciel nie płaci, to co wtedy?
                    • nowasamo Re: nowasamo 15.02.08, 13:12
                      > a jak współwłaściciel nie płaci, to co wtedy?

                      czarna rozpaczwink
                      wierzyciel może dochodzić od tego wspołwłasciciela, od którego mu
                      wygodniej; a ten co zapłacił ma potem regres do drugiego
                      wspołwłasciciela, i proces cywilny, jeśli ten odmawia zwrotu kosztów

                      Ale czy w Twojej sytuacji mąż jest dalej wspołwłascicielem? Mówiłaś
                      chyba, że sąd Tobie przydzielił mieszkanie.Kwestia zamieszkiwania i
                      faktycznej spłaty mają sie nijak do prawa własności.
                      • nowasamo może jacyś mądrzy prawnicy też tu zagladają? 15.02.08, 13:27
                        >ja jestem przed podziałem majatku. Mamy duże mieszkanie , eks
                        >pomieszkuje a nie płaci. niestety wg prawa , skoro jest
                        >wspólwłascicielem musi płacic połowę. Ja płace ze swojego konta i
                        >mam zamiar przy podziale majątku żądac zwrotu połowy kosztów

                        Dlatego m.in. rozdzielność majątkowa bez podziału majątku w kwestii
                        samego mieszkania mnie nie urządza. I drążę temat, czy jest jakaś
                        droga na skróty.
                      • kajda28 Re: nowasamo 15.02.08, 15:36
                        Mój eks jest dalej współwłaścicielem, tylko tyle że nie mieszka ze mną. Ale
                        jakby chciał to by mieszkał, ja nie mogę mu zabronić sad.
                        Więc jak będę miała pieniądze aby go spłacić, będę mogła sobie odliczyć połowę
                        kosztów mieszkaniowych, przez ten cały okres co nie płacił? Nie mówiąc o tym że
                        alimenty dostaje minimalne, a moje dochody to jedynie urlop wychowawczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka