moniczkalovemax
04.04.08, 17:02
Nie dogaduje się zupełnie z moim mezem. Prawde mówiąc to ciagle sie kłocimy, mąz wogole nie przyklada sie do domowych obowiazków, ciągle wychodzi z kolegami na piwo i mecze. Ja siedze sama z dziecmi. Czesto jest dla mnie chamski i niemiły, co jakis czas uciekam ze starsza córka do mamy. Problem jest w tym ze maz nie chce mi oddac młodszego dziecka (synek ma 3tyg.), a wiem ze on sie nim nie bedzie umiał zając wiec wracam.... Nie mam juz siły... Stracilam nadzieje ze uda sie cokolwiek wyprostowac.
11.05.2005 Emilia
14.03.2008 Maksymilian Achilles