Dodaj do ulubionych

Zaczynam walke...prosze o porade

02.06.08, 17:59
Biologiczny tata mojego synka wkoncu po 2 latach zgodził sie ze uzna
swoje dziecko...Moje pytanie dotyczy tego, czy lepiej będzie dla
mnie jak wniosę pozew o ustalenie ojcostwa do sądu, czy polubownie w
urzedzie? dodam,ze nawet jak bysmy poszli do urzedu to chce wniesc
pozew o alimenty, ustalenie kontaktów. Jeszcze jedno narazie maly ma
moje nazwisko i bardzo bym chciała, zeby to nazwisko nadal nosił.
Cxzy ,mam tez wniesc pozew o zachowanie mojego nazwiska, czy mam
czekac jak tata to zrobi? Jejku dziewczyny tak bardzo sie tego
wszystkiego boje, ale niestety nie widze innego wyjscia...Z gory
dziekuje za porade...
Obserwuj wątek
    • krolowanocy Re: Zaczynam walke...prosze o porade 02.06.08, 19:40
      Witaj
      Nie piszesz jakie podejście do noszenia przez synka Twojego nazwiska ma ojciec
      dziecka - rozumiem że negatywny, skoro piszesz o ewentualnym procesie.
      Ja bym radziła w tej sytuacji nie bawić się w chodzenie do USC, tylko od razu
      złożyła pozew. Bo i tak będziesz miała proces o alimenty, a więc możesz wszystko
      załatwić za jednym razem. Wszystko może być w jednym pozwie, w kilku punktach,
      nie musisz wnosić osobnego pozwu w żadnej ze spraw. Na nadanie dziecku nazwiska
      ojca musisz wyrazić zgodę Ty, więc się nie przejmuj. Co do ustalenia kontaktów i
      ewentualnego ograniczenia władzy rodzicielskiej to trudno Ci cokolwiek doradzić
      na podstawie tego co napisałaś, bo nie wiem czy ojciec widywał się z dzieckiem
      czy nie, jakie masz z nim układy i czego chcesz.
      Pozdrawiam, powodzenia!


      --
      Fotki potworów
      Przygody potworów
    • zjawa1 Re: Zaczynam walke...prosze o porade 02.06.08, 20:20
      Czesc! Pytanie czy chcesz aby, Twoje dziecko utrzymywało z ojcem
      biologicznym jakies kontakty? Ja, na Twoim miejscu oprocz alimentow
      nie chciałabym widzec go na oczy i nie pozwoliła zblizac sie do
      dziecka!!!! Juz Ci odpowiadam jakie sa procedury. Ojciec biologiczny
      moze dobrowolnie uznac dziecko przd kierownikiem Urzedu Stanu
      Cywilnego, wtedy potrzebny jest akt urodzenia oraz obecnosc obojga
      rodzicow. Ale to odradzam, jesli chcesz, aby dziecko nadal nosiło
      Twoje nazwisko. Moze sie bowiem stac tak, ze tatus bedzie chciał
      zrobic Ci na złosc, i przed USC powie, ze nazwisko (w momencie
      uznania ojcostwa) ma byc jego! W takiej sytuacji nie masz nic do
      powiedzenia, automatycznie nadane zostaje dziecku nazwisko ojca, a
      tobie pozostaje odwołanie sie do sadu. A tam roznie to bywa. Moga,
      zgodnie z nowym prawem nadac dziecku drugie nazwiski-Twoje! Wtedy
      bedzie miało dwuczłonowe! Drugi sposob(ten ktory ja polecam,
      zwłaszcza a Twojej sytuacji: Złozenie pozwu o; Ustalenie ojcostwa,
      alimenty i pozbawienie praw rodzicielskich. Jesli ojciec dziecka,
      nie kontaktował sie z nim, przez te 2 lata i zycie dziecka było mu
      obojetne(a tak wynika z tego co napisałas skoro dopiero teraz
      postanowił je uznac, sad bez problemu odbiora mu prawa do opieki nad
      dzieckiem, natomiast obowiazek alimentacyjny w dalszym ciagu bedzie
      na nim spoczywał, az do momentu kiedy dziecko skonczy 18 lub w
      wypadku gdy bedzie studiowac do lat 25. Przy odebranych prawach
      rodzicielskich nie bedzie mogł złozyc wniosku, o nadanie jego
      nazwiska dziecku. A ty, jesli kiedys bedziesz chciała wziasc slub,
      bez problemow bedziesz mogła dac dziecku nazwisko po mezu! Jesli
      chodzi o ustalenie ojcostwa przed sadem: Tatus biologiczny moze
      zrobic Ci utrudnienia i nie uznac dziecka( ale raczej tak nie bedzie
      skoro juz sie zgodził), wtedy albo przesłuchiwani sa swiadkowie i
      sad na tej podstawie wydaje wyrok, albo robione sa testy DNA( cena
      za jedna osobe 800zł czyli w sumie 2400zł. Jesli testy potwierdza,
      ze ojcem biologicznym jest pozwany, on ponosi koszty badan! I to
      tylesmile(potrzebne dokumenty: Akt ur. dziecka, wypis ze szpitala
      potwierdzajacy urodzenie przez ciebie dziecka, twoje dochody, koszty
      utrzymania dziecka-pamietaj, ze podajesz ogulna sume a ona jest
      dzielona na poł i o ta połowe mozesz zasadzic alimenty, pozwe w
      ktorym przedstawiasz miedzy innymi dochody i ich zrodła, pozwanego.
      Dziwie sie dlaczego tak pozno postanowiłas zadziałac? Mogłas to
      zrobic zaraz po ur. dziecka?!
      • krolowanocy Re: Zaczynam walke...prosze o porade 02.06.08, 20:44
        Dwie małe uwagi do tego co napisała zjawa1:
        1. potwierdzenie ze szpitala o urodzeniu dziecka nie jest potrzebne, akt
        urodzenia stwierdza, kto dziecko urodził, wystarczy
        2. co do alimentów to należy Ci się niego więcej niż połowa kosztów utrzymania
        dziecka, ponieważ tylko Ty sprawujesz na d nim opiekę, a zatem część kosztów
        jego utrzymania Ty wkładasz w postaci swojej pracy. Po za tym i tak zawsze
        trzeba wnioskować o większą kwotę, bo Sąd przeważnie zasądza niższe alimenty niż
        we wniosku, więc jak wystąpisz o więcej, to jest szansa że dostaniesz tyle ile
        byś chciała
        • zjawa1 Re:nie zgadzam sie z kolorowanoc! 02.06.08, 21:19
          krolowanocy napisała:

          > Dwie małe uwagi do tego co napisała zjawa1:
          > 1. potwierdzenie ze szpitala o urodzeniu dziecka nie jest
          potrzebne, akt
          > urodzenia stwierdza, kto dziecko urodził, wystarczy
          > 2. co do alimentów to należy Ci się niego więcej niż połowa
          kosztów utrzymania
          > dziecka, ponieważ tylko Ty sprawujesz na d nim opiekę, a zatem
          część kosz
          Miesiac temu złozyłam dokładnie taki sam pozew!!!!!!! Na pierwszej
          rozprawie, ktora sie zreszta nie odbyła, bo tatus nie zaszczycił
          swoja osoba, Sad kazał mi dostarczyc wypis ze szpitala
          potwierdzajacy, odbyty tam porod!!! Ponadto jesli przykładowo suma
          na utrzymanie dziecka wyniosła 1000zł ty, mozesz prosic o 500zł!
          • agnieszka_i_dzieci Re:nie zgadzam sie z kolorowanoc! 02.06.08, 21:29
            > Miesiac temu złozyłam dokładnie taki sam pozew!!!!!!! Na pierwszej
            > rozprawie, ktora sie zreszta nie odbyła, bo tatus nie zaszczycił
            > swoja osoba, Sad kazał mi dostarczyc wypis ze szpitala
            > potwierdzajacy, odbyty tam porod!!! Ponadto jesli przykładowo suma
            > na utrzymanie dziecka wyniosła 1000zł ty, mozesz prosic o 500zł!

            Wszystko zależy od sędziego na którego się trafi,każdy może zażądać jakiegoś
            papieru którego nie dostał.
            Co do sumy alimentów- do utrzymania dziecka rzeczywiście liczy się opieka i
            należy się w teorii więcej niż połowa kosztów od ojca,jeśli matka sama się
            dzieckiem opiekuje.
            Ale teoria to jedno,a praktyka drugie...
          • krolowanocy a jednak.. 02.06.08, 22:57
            Ok, rozumiem, ale to, że Tobie kazali nie oznacza że jest to normą, przeważnie
            jednak coś takiego nie jest potrzebne.
            W razie wątpliwości warto zatem zapytać się w sekretariacie konkretnego Sądu
            (choćby telefonicznie), czy wymagają czegoś takiego, bo nie ma sensu latanie do
            szpitala po coś co może być zbędne. Dobrze że piszesz że Tobie kazali, ale nie
            jest to norma.
            Natomiast akt urodzenia jest zawsze potrzebny.

            Co to alimentów jeszcze.. zjawa1, to ja Cię proszę: nie pisz, że alimenty na
            dziecko są czymś o co się "prosi". Alimenty to coś, co się dziecku należy jak
            psu buda, więc alimentów się ŻĄDA. Oczywiście że w Sądzie się mówi "proszę", ale
            nie używajmy same słownictwa, które sugeruje że błagamy o pieniądze na dziecko.
            Nie piszę tego żeby się Ciebie czepiać, ale naprawdę, miejmy same świadomość
            własnych praw i praw naszych dzieci.
            I to, co napisałam o pokrywaniu częściowo kosztów utrzymania dziecka własną
            pracą (i możliwością żądania w związku z tym większego wkładu finansowego ojca)
            to jest prawda, prawnik mi o tym powiedział, to, czy to zostanie uznane czy nie
            to już inna sprawa, ale zdecydowanie można, a nawet trzeba tego wymagać! I tak
            alimentów przyznają mniej niż się chce... ale o tym już pisałam, jak nie w tym
            wątku to w innym.
    • agnieszka_i_dzieci Re: Zaczynam walke...prosze o porade 02.06.08, 20:38
      Po pierwsze- zdecydowanie w sądzie,a nie w urzędzie.
      Po drugie- skoro do tej pory nie jest podany jako ojciec, to nie ma praw
      rodzicielskich,więc nie ma mu co odbierać (mnie przy ustalaniu ojcostwa pytali
      czy on ma mieć prawa rodzicielskie),więc nie pisz o pozbawienie władzy, bo i tak
      nie przyjmą.
      Na Twoim miejscu napisała bym pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty i wspomniała
      w nim ew.,że nie chcesz aby miał prawa rodzicielskie.
      Ponadto- do wydatków na dziecko pamiętaj doliczyć część wydatków mieszkaniowych
      (wydatki podzielić na ilość osób w mieszkaniu). I
      Powodzenia
      • zjawa1 Re: Zaczynam walke...prosze o porade 02.06.08, 22:37
        To, moze faktycznie zalezec od sadow! Ale lepiej, jak bedzie miała
        przy sobie. Co do kwoty, tez sad moze roznie zasadzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka