takajataka1
18.07.08, 18:42
tatus pojechał do pracy do holandii. 3 tyg temu. wczoraj w nocy krótkie
zdanie. "nie chcę juz z toba być. cześć". nawet nie zapytał o małego.
powiedział, ze nei chce słuchać co mam do powiedzenia
ma zasadzone alimenty (kiedyś sie rozstaliśmy i próbowaliśmy od nowa). wiem
tylko w jakiej miejscowości przebywa (ostatnio z 3 razy się przeprowadzał).
numer tel - karta pre-paid holenderska. teraz wyłaczona.
jak jest w takim przypadku ze ściągalnoscią alimentów? on pracuje legalnie.