Dodaj do ulubionych

co mam robic???

07.10.03, 21:37
Jestem Anka mam 24 lata i spodziewam sie dziecka. Ojciec dziecka mnie
zostawil jak tylko dowiedzial sie, ze bedzie ojcem nie mam od niego zadnej
pomocy i wiem juz ze jej nie bede miala a na dodatek nie poczowa sie do
odpowiedzialnosci i nie czuje sie ojcem.Nie wiem co moge zrobic aby mi jakos
pomogl?Dobrocią sie nie da, bo juz prubowalam czy moge sie starac o jakas
pomoc z jego strony czy jest jakies prawo aby mozna bylo dostac chocby na
opieke lekarska? czy dopiero sad po urodzeniu dziecka rostrzyga ca?a sprawe?
Nadodatek doszło do mnie , że wyjeżdza z miejsca w którym mieszka nie bede
miala zadnego kontaktu z ta osoba wiem mniejwiecej gdzie ma zamiar wyjechac.
Boje sie ze nie poradze sobie pozniej z odnalezieniem go. Poradzcie czy moge
sie jakos zabezpieczyc juz teraz aby pozniej nie miec wiekszych problemow czy
musze czekac do narodzin.Jak wyglada pozniejsze zalatwianie zalozenia sprawy
alimentacyjnej i ustalenie ojcostwa?
Bardzo prosze o pomoc i dziekuje za odpowiedzi
pozdrawiam
Anka
Obserwuj wątek
    • kati78 Re: co mam robic??? 08.10.03, 18:41
      Witaj Aniu. Byłam w podobnej sytuacji do Twojej, ale ja ojca sowjego dziecka
      nie widziałam już od 7 miesięcy. I też wyjechał daleko, za granicę. Nie wiem,
      gdzie jest, co się z nim dzieje. Ale teraz to już mam nadzieje, że nigdy nie
      wróci. I czuję już ulge, że go nie ma. Co to za człowiek, który zostawia swoje
      nienarodzone dziecko i kobietę, która nosi je w sobie. NIestety, nie wiem w
      jaki sposób można zabezpieczyć się, żeby później nie było problemów.
      Ale mam nadzieje, że będziesz silna.
      Pozdrawiam.
      Kasia.
      PS. A tak przy okzaji to chciałam powiedzieć, że będę miała syna!!! Jest
      podobno zdrowy i duży.
      • iza_r Re: co mam robic??? 11.10.03, 18:04
        Moze was troche pociesze.
        13 lat temu mialam podobna sytuacje....18 lat nieskonczona szkole i dziecko w
        drodze, przyszlemu tatusiowi tylko jedno przyszlo do glowy...usuniecie ciazy.
        Jakos przezylam, mam taraz kochajacego meza, wspaniala 12 letnia coreczke, no i
        jedna troche mniejsza 6 lat niedlugo.
        Nie zalamujcie sie walczcie o dobro dziecka a zycie wam sie samo ulozy.
        Powodzeniasmile)))
    • piemonta Re: co mam robic??? 12.10.03, 14:13
      Ten temat pojawia się regularnie od pewnego czasu. Przejrzyj stare posty. Przy
      okazji - chyba Alicji - dałam pełny tekst o mozliwościach sądowo/prawnych.
      Łącznie z wzorem pozwu o zabezpieczenie. Jeśli nie znajdziesz moge odszukać i
      dać mailem - odwzwij się.
      I głowa do góry! W razie czego odnalezienie delikwenta jest - na polecenie
      sądu - problemem stosownych organów!
      • diana5 Re: co mam robic??? 12.10.03, 17:35
        Czesc Aniu. Moja sytuacja jest podobna. Od prawie dwoch lat mieszkam i pracuje
        w Irlandii. Po osmiu miesiacach bycia razem z moim chlopakiem (Australijczyk),
        dowiedzialam sie ze jestem w ciazy. On poczatkowo namawiel mnie do aborcji,
        pozniej do adopcji, w kazdym razie jak widac dziecka nie chce ( nie warto
        wspominac ze osmiela sie testu na ojcostwo).Teraz obiecuje mi wsparcie
        pieniezne, oferujac smieszne pieniadze. On mysli ze moge otrzymac takie samo
        wsparcie w Polsce, jak w Australii czy tutaj, gdzie pomoc dla samotnych matek
        jest dobrze rozwinieta.
        Tak ciezko jest pozbyc sie zludzen, mialo byc tak piekniesad

        Jeszcze nie powiedzialam o tym moim rodzicom, jak Twoi zareagowali?
        Jest mi bardzo ciezko, rozumiem Cie bardzo dobrze.
        Latwo jest mowic o nie zalamywaniu sie, o tym ze dziecko i jego zdrowie i dobro
        jest najwazniejsze, ze facet jest sukinsynem i nie warto sie przejmowac.
        Trudno jednak przyjsc z tym do porzadku dziennego.
        Pozdrawiam Cie i zycze polepszenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka