Dodaj do ulubionych

bez zasiłku rodzinnego :(

14.10.08, 12:38

Dziewczyny jestem wściekła!!! przekroczyłam magiczne kryterium dochodowe o 6
zł. i nie przyznali mi zasiłku rodzinnego.
Normalnie wyć mi się chce, wiem , że to tylko 64 zł miesięcznie ale liczy się
fakt że przez te głupie 6 zł, nic mi się przyznali...
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 14.10.08, 13:43
      Poszukaj tu:

      www.ops.pl/
      Z tego co kojarzę było/jest (?)tak,że jeśli twój dochód przekracza
      kryterium dochodowe i kwotę mniejszą niż wynosi zasiłek rodzinny to
      zasiłek jest wypłacany ale pomniejszony o te kwotę. Czyli jeśli np.
      zasiłek wynosi 64zł a ty przekraczasz dochód o 6zł na osobę (a
      gospodarstwo ma 2 osoby) to powinnas otrzymac zasiłek pomniejszony o
      12zł czyli 52zł
      • olik7 Re: bez zasiłku rodzinnego :( 14.10.08, 15:23
        Dokladnie tak jest.
        A teraz, wez pare dni bezplatnego urlopu, srednia za 2008 sie
        zmniejszy i byc moze w przyszlym roku sie zalapiesz.
    • prologica Re: bez zasiłku rodzinnego :( 14.10.08, 22:53
      ja nie dostane stypendium socjalnego. mam sobie rodzicow i rodzenstwo wliczyc do
      dochodow.....
      • zzuuza Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 08:30
        chory kraj, chore prawo.........
        • czarna.kotka.psotka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 08:39
          zzuuza napisała:

          > chory kraj, chore prawo.........

          Tylko bez polityki, proszę! Tu jest kulturalne forum, a
          jak "wejdziemy" na tematy polityczne, to nie wiadomo, co się z niego
          zrobi wink.
          Ps. Zgadzam się z Twoim poglądem. Nie tylko w kwestii zasiłków. Ale
          obiecałam, że ma być bez polityki smile.
      • agus-ka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 08:56
        a co w tym dziwnego? skoro studiujesz to masz prawo być na
        utrzymaniu rodziców. Niby dlaczego masz nie wliczać dochodów
        rodziców i rodzeństwa (zapewne tego które też jest na utrzymaniu
        rodziców). Ja tu nie widze nic niestosownego. W końcu gdyby każdy
        brał pod uwage tylko dochody swoje własne to większości należałoby
        się stypendium socjalne.
        • prologica Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 09:01
          agus-ka napisała:

          > a co w tym dziwnego? skoro studiujesz to masz prawo być na
          > utrzymaniu rodziców. Niby dlaczego masz nie wliczać dochodów
          > rodziców i rodzeństwa (zapewne tego które też jest na utrzymaniu
          > rodziców). Ja tu nie widze nic niestosownego. W końcu gdyby każdy
          > brał pod uwage tylko dochody swoje własne to większości należałoby
          > się stypendium socjalne.

          ale ja mam wlasna rodzine, nie mieszkam z rodzicami, nie utrzymuja
          mnie, sama pracuje i samodzielnie utrzymuje rodzine. alimenty moge
          wliczyc do tych dochodow - prosze bardzo. ale rodzicow i dorosle
          rodzenstwo???
          • guderianka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 09:10
            prologica-a masz to na piśmie?
            Tzn. złożyłaś wniosek o stypendium i dostałaś na piśme odmowę z
            uzadadnieniem?
            • dalia3 Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 09:15
              to niemozliwe. powiem wiecej- nawet gdybys mieszkala z rodzicami i
              gotowala na tym samym ,,piecu'' wystarczy oswiadczyc ,,NIE prowadze
              wspolnego gospodarstwa domowego z rodzicami '' lub z babcia
              dziadkiem itd.
              • prologica juz wyjasniam 15.10.08, 09:23
                spotkalo mnie to juz drugi raz, tylko wtedy (pare lat temu) bylo
                jakies wielkie halo medialne w tej sprawie, wiec myslalam ze cos sie
                zmienilo i teraz juz po ludzku dostane chociaz pare gr.

                kobieta stwierdzila ze skoro nie przepracowalam calego roku 2007
                zarabiajac co najmniej minimalna krajowa, to nie jestem 'samodzielna
                jednostka rodzinna'. i mam rodzicow i uczace sie rodzenstwo wliczyc.
                poniewaz nie mialam czasu z nia dyskutowac, to poprosilam zeby w
                takim razie dala mi wykaz dokumentow jakie mam zlozyc - ona dala mi
                spis kilkunastu papierow, wzielam i poszlam. oczywiscie tego nie
                zlozylam, bo jak wlicze rodzicow to nie mam po co skladac tych
                dokumentow, bo socjalki nie dostane.

                nie jestem osoba, ktora wyciaga reke po kase 'bo mi sie nalezy'. w
                zyciu raz jeden wzielam przez pol roku chyba stupendium socjalne,
                jak bylam jeszcze zamezna to bralismy z pol roku zasilek rodzinny
                chyba - i tyle. a z zabojcza kwota 300zl alimentow, nawet jak
                pracuje (duzo nie zarabiam niestety) nie jest latwo. i myslalam ze
                przynajmniej teraz ktos mnie potraktuje normlanie. a nie - plaszcz
                sie i udowodnij ze nie masz co jesc, to damy ci 50 zeta i sie
                odwal...
                • guderianka Re: juz wyjasniam 15.10.08, 09:35
                  prologica-czyli nie masz dowodu na to,że odmówiono ci stypendium.
                  Powtarzam to, co powiedziała ci pani na tzw."gebę" bez podania
                  umocowania prawnego
                  Składaj wniosek o stypendium bez wliczania rodziny i rodziców,
                  dołącz potrzebne dokumenty. I czekaj. DOstaniesz odpowiedz i jeśli
                  będzie negatywna-będzie uzasadnienie i podane paragrafy. I na tej
                  dopiero podstawie będziesz mogła mówić że ci odmówiono(lub nie ) i
                  ewentualnie się odwoływac
                  • prologica guderianka 15.10.08, 09:38
                    zloze dokumenty - tak wlasnie mialam zrobic. tylko najpierw chcialam
                    sie rozeznac jak faktycznie jest i jak to wyglada NAPRAWDE. z racji
                    braku czasu sie nie rozeznalam i w ogole nie mam pojecia jak to
                    wyglada sad
                    dokumenty wysle poleconym zpo, bo nie bede sie uzerac z nimi
                    osobiscie...
                    • guderianka Re: guderianka 15.10.08, 09:42
                      No i dobrze. Nie dawaj się zbyć.
                      Jesteś jednostką prowadzącą osobne gospodarstwo domowe (inny adres
                      zameldowania, zamieszkania ) i nie moga wliczać do twoich dochodów -
                      dochodów mamy i brata
          • agus-ka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 13:01
            tak na logikę to spora cześć studentów prowadzi własne gospodarstwa.
            Wiesz, mnie się wydaje, ze to jest zgodne z przepisami, bo najpierw
            powinnas dochodzić alimentów od rodziców i/lub byłego męża jako że
            zyjesz ponizej min socjalnego, a później do państwa/uczelni.
            Uczelnia może Ci przyznac stypendium w przypadku, gdy Twoi rodzice
            też zyją poniżej pewnego poziomu finansowego (nie wiem dokładnie
            jakiego).

            Wg mnie to nic dziwnego i jak dla mnie jest logiczne.
            • prologica Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 13:58
              agus-ka napisała:

              > tak na logikę to spora cześć studentów prowadzi własne
              gospodarstwa.

              na studiach dziennych? mieszkaja oddzielnie - ok. a reszta? maja
              rodziny, prace, dzieci na utrzymaniu? wieksza czesc studentow?? to
              ja sie obracam w innych kregach studenckich widocznie, bo wiekszosc
              dziennych studentow mimo wszystko NIE prowadzi wlasnych gospodarstw

              > Wiesz, mnie się wydaje, ze to jest zgodne z przepisami, bo
              najpierw
              > powinnas dochodzić alimentów od rodziców i/lub byłego męża jako że
              > zyjesz ponizej min socjalnego,

              ponizej minimum socjalnego - mozesz rozwinac? stypendium socj jest
              przyznawane dla studentow w trudnej sytuacji materialnej, a nie dla
              zyjacych ponizej minimum spolecznego.
              wydaje mi sie ze mylisz dwie kwestie - jedna to obowiazki
              alimentacyjne rodzicow, a druga (calkiem odrebna) to trudna sytuacja
              materialna studenta - przeciez te sprawy to calkiem inna 'polka'
              spoleczna (IMO).

              a później do państwa/uczelni.
              > Uczelnia może Ci przyznac stypendium w przypadku, gdy Twoi rodzice
              > też zyją poniżej pewnego poziomu finansowego (nie wiem dokładnie
              > jakiego).
              >

              ale nie rozumiesz, ze moi rodzice nijak sie maja do MOJEJ RODZINY?
              czy ja sie z nimi rozliczam w urzedzie skarbowym? czy skladki na
              mnie placa do moich swiadczen w przyszlosci? no to skoro nie, to
              dlaczego akurat tutaj raptem akuku i rodzice sa ze mna w
              gospodarstwie rodzinnym!

              nie rozumiem tego po prostu. nie naskakuj na mnie, bo nie jestem
              nadziana paniusia, ktorej rodzice daja kase, a ja ciagne od panstwa
              i kombinuje jak zrobic zeby sie nie narobic, a kase miec. nie.
              uczciwie i ciezko pracuje, ale wnerwia mnie naprawde, ze w tym
              panstwie nie dostane NIC nawet jak powinnam dostac. UCZCIWIE dostac.

              > Wg mnie to nic dziwnego i jak dla mnie jest logiczne.
              • guderianka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 14:26
                > ale nie rozumiesz, ze moi rodzice nijak sie maja do MOJEJ RODZINY?
                > czy ja sie z nimi rozliczam w urzedzie skarbowym? czy skladki na
                > mnie placa do moich swiadczen w przyszlosci? no to skoro nie, to
                > dlaczego akurat tutaj raptem akuku i rodzice sa ze mna w
                > gospodarstwie rodzinnym!

                A ciekawe czego by zażądano gdyby twoi rodzice (odpukać) nie żyli.
                Dochody cioci z Ameryki i wujka z Szanghaju ? wink
                • prologica Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 14:37
                  guderianka napisała:

                  > > ale nie rozumiesz, ze moi rodzice nijak sie maja do MOJEJ
                  RODZINY?
                  > > czy ja sie z nimi rozliczam w urzedzie skarbowym? czy skladki na
                  > > mnie placa do moich swiadczen w przyszlosci? no to skoro nie, to
                  > > dlaczego akurat tutaj raptem akuku i rodzice sa ze mna w
                  > > gospodarstwie rodzinnym!
                  >
                  > A ciekawe czego by zażądano gdyby twoi rodzice (odpukać) nie żyli.
                  > Dochody cioci z Ameryki i wujka z Szanghaju ? wink
                  >
                  big_grin wtedy to pewnie - prosze dodac tak kogos z rodziny, zeby nie
                  wyszlo! big_grin
                  • prologica a w ogole 15.10.08, 14:45
                    przepraszam autorke za ten OT, nie wiedzialam ze temat sie tak
                    rozwinie

                    hehe, poza tym do tej pory nie moglam wziac w banku kredytu na
                    pewien zakup, no ale moze dolicze sobie rodzicow i zwiekszy mi sie
                    zdolnosc kredytowa i mi dadza? big_grin
              • agus-ka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 14:28
                Po pierwsze na Ciebie nie naskakuję. Pytasz to odpowiadam

                > na studiach dziennych? mieszkaja oddzielnie - ok. a reszta? maja
                > rodziny, prace, dzieci na utrzymaniu? wieksza czesc studentow?? to
                > ja sie obracam w innych kregach studenckich widocznie, bo
                wiekszosc
                > dziennych studentow mimo wszystko NIE prowadzi wlasnych
                gospodarstw

                spora cześć studentów na studiach dziennych mimo wszystko pracuje,
                tak samo jak mieszkapoza domem. naprawdę u Ciebie jest inaczej?

                > ponizej minimum socjalnego - mozesz rozwinac? stypendium socj jest
                > przyznawane dla studentow w trudnej sytuacji materialnej, a nie
                dla
                > zyjacych ponizej minimum spolecznego.
                możemy się spierać o sformuowania, ale i tak obydwie wiemy, ze o to
                samo chodzi. Czym się różni systuacja studenta A, który sam mieszka,
                studiuje i rodzice finansują jego potrzeby od studenta B który
                mieszka wyłącznie z dzieckiem i rodzice mu nie pomagają bo nie chcą,
                choć mogą (w sensie finansowym)? Czy w takim razie tylko student B
                ma dostać stypendium socjalne, bo jego rodzice nie chca finansowac
                potrzeb? Tak się składa, ze prawnym obowiązkiem rodziców jest
                utrzymywanie dziecka uczącego się. Dlatego uczelnia chce
                oswiadczenia o dochodach Twoich rodziców.

                > ale nie rozumiesz, ze moi rodzice nijak sie maja do MOJEJ RODZINY?
                > czy ja sie z nimi rozliczam w urzedzie skarbowym? czy skladki na
                > mnie placa do moich swiadczen w przyszlosci? no to skoro nie, to
                > dlaczego akurat tutaj raptem akuku i rodzice sa ze mna w
                > gospodarstwie rodzinnym!

                ja to moge zrozumieć, ale nie dziwię się, ze uczelnia nie rozuie, bo
                kazdy mógłby tak powiedzieć.
                BTW nawet jakbyś miala 18 lat i mieszkała z nimi pod jednym dachem,
                finansowaliby w 100% Twoje potrzeby, a Ty zarabiałabyś np 10 tys
                rocznie, to możesz się rozliczac w US samodzielnie.

                > ze w tym
                > panstwie nie dostane NIC nawet jak powinnam dostac.

                a dlaczego powinnaś dostać? Tobie ma kto pomóc.

                Ja tez nie jestem nadzianą paniusią. Nie raz było mi cieżko, ale
                najpierw prosilam o pomoc rodzinę, a później państwo. Wyobraź sobie,
                ze jest naprawdę dużo ludzi, ktorym nie ma kto pomóc i jedynie od
                państwa mogą dostac wsparcie finansowe. Ty masz rodziców i byłego
                męża, który tez ma obowiązki wobec Ciebie.
                I prosze nie naskakuj na mnie tylko dlatego, ze pisze coś co nie
                jest po twojej mysli.
                • prologica Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 14:36
                  agus-ka napisała:

                  > Czym się różni systuacja studenta A, który sam mieszka,
                  > studiuje i rodzice finansują jego potrzeby od studenta B który
                  > mieszka wyłącznie z dzieckiem i rodzice mu nie pomagają bo nie
                  chcą,
                  > choć mogą (w sensie finansowym)?

                  no wlasnie, sama sobie przeczysz - nie rozni sie. wiec dlaczego ma
                  wliczac dodatkowe osoby do swojego gospodarstwa?


                  >
                  > Tobie ma kto pomóc.

                  sorry, ale w tym momencie napisalas jedna wielka bzdure. na
                  podstawie tego ze mam rodzicow wnioskujesz ze ma mi kto pomoc? a
                  moze moi rodzice NIE MOGA mi pomoc. albo NIE CHCA mi pomoc. nie ma
                  obowiazku pomagania doroslym samodzielnym dizeciom, prawda?

                  >
                  > > I prosze nie naskakuj na mnie tylko dlatego, ze pisze coś co nie
                  > jest po twojej mysli.

                  nie naskakuje, tylko kulturalnie tlumacze moje zdziwienie uczciwej
                  osoby w gaszczu idiotycznych przepisow i (?) praw

                  nie ciagnijmy tej dyskusji bo nic nie wniesie, a mi szkoda czasu.
                  • agus-ka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 14:40
                    prologica napisała:

                    > agus-ka napisała:
                    >
                    > > Czym się różni systuacja studenta A, który sam mieszka,
                    > > studiuje i rodzice finansują jego potrzeby od studenta B który
                    > > mieszka wyłącznie z dzieckiem i rodzice mu nie pomagają bo nie
                    > chcą,
                    > > choć mogą (w sensie finansowym)?
                    >
                    > no wlasnie, sama sobie przeczysz - nie rozni sie. wiec dlaczego ma
                    > wliczac dodatkowe osoby do swojego gospodarstwa?
                    >

                    a ten A wlicza czy nie? Wg mnie tak samo wlicza, w innym przypadku
                    więszkość studentów byłaby uprawniona do stypendium socjalnego

                    > >
                    > > Tobie ma kto pomóc.
                    >
                    > sorry, ale w tym momencie napisalas jedna wielka bzdure. na
                    > podstawie tego ze mam rodzicow wnioskujesz ze ma mi kto pomoc? a
                    > moze moi rodzice NIE MOGA mi pomoc. albo NIE CHCA mi pomoc. nie ma
                    > obowiazku pomagania doroslym samodzielnym dizeciom, prawda?

                    napisałaś, ze jesli podasz dochody rodziców to nie masz po co
                    składać wniosku

                    > > > I prosze nie naskakuj na mnie tylko dlatego, ze pisze coś co
                    nie
                    > > jest po twojej mysli.
                    >
                    > nie naskakuje, tylko kulturalnie tlumacze moje zdziwienie uczciwej
                    > osoby w gaszczu idiotycznych przepisow i (?) praw
                    >
                    > nie ciagnijmy tej dyskusji bo nic nie wniesie, a mi szkoda czasu.

                    ok, zakończmy już ta dyskusję.
                    • prologica Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 14:43
                      agus-ka napisała:

                      > > napisałaś, ze jesli podasz dochody rodziców to nie masz po co
                      > składać wniosku
                      >

                      i to znaczy ze rodzice mi pomagaja? o_O

                      nie moglam sie powstrzymac, zeby tylko wyprostowac te kwestie.
                      wiecej nic nie pisze
                      • agus-ka Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 15:11
                        prologica napisała:

                        > agus-ka napisała:
                        >
                        > > > napisałaś, ze jesli podasz dochody rodziców to nie masz po co
                        > > składać wniosku
                        > >
                        >
                        > i to znaczy ze rodzice mi pomagaja? o_O

                        nie to oznacza, ze moga Ci pomagac. Tak ogólnie oczywiście.
                        >
                        > nie moglam sie powstrzymac, zeby tylko wyprostowac te kwestie.
                        > wiecej nic nie pisze


                        ok. Milego dnia życzę
                        Aga
    • sienmuza Re: bez zasiłku rodzinnego :( 15.10.08, 13:23
      Cześć. Ja już drugi rok nie biorę żadnych świadczeń na dziecko. Z
      tym, że u mnie kwota "przekroczona" jest wyższa. Mogłoby się
      wydawać, że w takim razie w porządku. Dużo zarabiasz, nie
      potrzebujesz więcej kasy na dzieciaka. Ok, tylko, że ta kasa jest
      tak mała, że gdyby nie dodatkowa praca, nie byłabym w stanie
      utrzymać siebie i córki. Więc co to za dochody? I tak w tym kraju
      pomaga się samotnym matkom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka