Dodaj do ulubionych

Co mam zrobic???

04.02.09, 12:01
Mam problem, jak sie rozstalismy z eks Ola miala 3 lata,przez
2miesiace wogole do niej nie przychodzil,bo jak twierdzil niemial
czasu,bylo to dosc interesujace,bo nie pracowal i mieszka doslownie
ok.500m od nassmileWiec ja,latalam po calej warszawie,wydzwanialam i
blagalam zeby przyszedl ja zobaczyc, wtedy twierdzil ze bez
pieniedzy to glupio mu przychodzic itd wiec ja tlumaczylam ze tata
sie jest bezwzgledu na finanse i na tym stanelo...A moja biedna
Olcia wieczorami wyla jak bobr i wolala tato! Niemoglam jej
uspokoic,zadawala mi setki pytan dlaczego tata nieprzychodzi,czy ja
kocha itd.Sytuacja sie zmienila kiedy zaczelam sie z kims spotykac i
po pewnym czasie zamieszkalismy razem.Wtedy mojemu eks,udalo sie
wygospdarowac ze 2-3dni w miesiacu! zeby sie z nia spotykac.Zabieral
ja na plac zabaw do parku itd.i pewnego dnia mial ja odebrac z
przedszkola,wiec wrocilam z pracy i zajelam sie sprzataniem i o
godzinie 18:30 telefon z przedszkola czemu nikt nie przyszedl po
Ole,a przedszkole czynne do 17...nieodebral,nieuprzedzil...nie
pierwszy raz... po spotkaniach z ojcem,dziecko bylo
niespokojne,moczylo sie w lozko..potem wyszlo na jaw ze eks brzydko
na mnie mowil.zabronilam mu przychodzic.ostatni raz widziala tate w
swieta 2008r i stwierdzila ze jest glupi i niechce sie z nim
spotykac...probowal jej wmuwic ze ma tylko jednego tate(oczywiscie
on nim jest) i niemoze miec innego...ma teraz 6 lat,Kogos Kto Ja
kocha jak ojciec i do ktorego mowi tato,jest spokojniejsza,niemoczy
sie w lozko.Ma w miare normalna rodzine.Dodam jeszcze ze muj eks
naduzywa alkoholu,jesli chodzi o finanse to niepoczuwal sie nawet
jak bylam sama i zarabialam tyle ze po oplaceniu rachunkow zostawalo
mi doslownie 200zl na miesiac i jeszcze do zaplacenia 300 za
przedszkole.Wiem ze chce sie ze mna skontaktowac i porozmawiac i
napewno bedzie chcial sie z nia widywac.Boje sie bo duzo sie
nameczylam zeby osiagnac to co teraz mam,a do niego pewne rzeczy
poprostu niedocieraja,mimo iz ma 26lat.Co powinnam zrobic?dac mu
kolejna szanse na bycie ojcem?
Obserwuj wątek
    • krolowanocy Re: Co mam zrobic??? 04.02.09, 12:05
      >dac mu kolejna szanse na bycie ojcem?

      nie
    • mammunita Re: Co mam zrobic??? 04.02.09, 14:33
      staraj sie o to by dziecko wychowywalo sie w normalnej, szczesliwej rodzinie, nawet jesli nie ma w niej biologicznego ojca, pierwsza lata zycia sa najwazniejsze w kztaltowaniu psychiki dziecka, wiec staralabym sie na Twoim miejscu zapewnic malej stabilizacje i poczucie bezpieczenstwa... Nie mieszaj jej w glowie. Skoro sama zadecydowala i mowi do Twojego partnera tato to widocznie jest szczesliwa w Waszej rodzinie, ciesz sie z tego co macie i z relacji jakie stworzylisciesmile A jezeli biologiczny ojciec nie potrafil nim byc i nie skorzystal z tej szansy to trudno, ja nie wracalabym do przeszlosci.
    • ca.melia Re: Co mam zrobic??? 04.02.09, 15:10
      agnk31 napisała:


      Wiec ja,latalam po calej warszawie,wydzwanialam i
      > blagalam zeby przyszedl ja zobaczyc,

      i zrobiłaś wręcz kretyńsko. Jak można błagać, żeby jakiś matoł
      przyszedł, skoro on nie chce. Na siłe??? Ochydne.

      potem wyszlo na jaw ze eks brzydko
      > na mnie mowil.

      szkoda Malutkiej, Tobie dobrze, po cholere latałaś za idiotą.


      Wiem ze chce sie ze mna skontaktowac i porozmawiac i
      > napewno bedzie chcial sie z nia widywac.Boje sie bo duzo sie
      > nameczylam zeby osiagnac to co teraz mam,a do niego pewne rzeczy
      > poprostu niedocieraja,mimo iz ma 26lat.Co powinnam zrobic?dac mu
      > kolejna szanse na bycie ojcem?


      jeslichcesz skrzywdzić swoją córkę, to jak najbardziej mu pozwól
      Ale jesli sznujesz uczucia swojego dziecka, to nawet nie próbuj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka