Dodaj do ulubionych

być matką - samotną i dobrą

24.11.03, 09:57
Matka musi być odpowiedzialna.
To z nami zostają dzieci, kiedy rozpada się rodzina. Jak trudno być wtedy
mądra i zachować równowagę. Jak łatwo wtedy przekreślić świat dziecka My w
końcu wyjdziemy na prostą. W naszych dzieciach pozostanie blizna, rana, – z
której sączyć się będzie przez całe życie. Warto o tym pamiętać podczas
kolejnej debaty rodzinnej, kolejnej histerii, jaką wywołuje w nas bezsilność.
Nasze dzieci nie musza być na to skazane. Nie musza dźwigać z nami tego
ciężaru.
Wiem, o czym piszę. Mam prawie 14-letnią córkę, która przeszła ze mną ciężką
drogę. Nie udało mi się uchronić jej przed wszystkim, co spadło tylko i
wyłącznie na mnie. A powinnam była.
Przy wszystkich upadkach – ona stała obok i patrzyła. Patrzyła jak się
zbieram i znów upadam... A mogłam ja chronić i powinnam była.
Proste i banalne rozwiązania. Zakaz rozmów przy dzieciach o moich problemach.
Staranie się za wszelka cenę oderwania siebie - jako tej skrzywdzonej i
cierpiącej - od matki, jaką musze być. To jest trudne. Ale wykonalne. Teraz
mądrzejsza i silniejsza staram się być taką właśnie matką dla maluchów.
To takie oczywiste prawda?
A jak bardzo trudno znaleźć w sobie siły …

Obserwuj wątek
    • aglesnik Re: być matką - samotną i dobrą 26.11.03, 20:40
      hej!! całkowicie sie z toba zgadzam. uwazam ,ze miarą naszej dorosłości jest
      ustrzeżenie naszych pociech przed konsekwencjami wojny dorosłych. ja chyba z
      tego jestem najbardziej dumna,ze moje dzieci, a właściwie córka nie widziała
      nigdy moich łez, my nie krzyczeliśmy, bo on był kulturalny, ale mnie sie
      zdarzało. ja też byłam bezsilna i myslałam że go zabije, ale..... bylam
      dzielna choć zapewne moje nerwy i żołądek kiedyś za to zapłacą. teraz też
      czasem kiedy o 6,30 trzeba ruszać w drogę, a tu buty nie założone i jęki wokól
      mam ochotę ich .... i poryczeć sobie,. dlaczego ja?? a on sobie smacznie śpi
      i lekkim krokiem uda się do pracy!!!
      ale nie poddawajmy sie!! choć napewno jest nam ..... różnie!!!
      ja też czasem ucieklabym gdzieś i mam wszystkiego serdecznie dosć, kiedy tak
      na nich wrzeszcze (a zdaza mi sie, bójki, wyzywanie na porzadku dziennymm) to
      potem mi strasznie wstyd, ale jestem tylko lub aż samodzielną mamą!!
      pozdrawiam serdecznie!!!! trzymajmy się razem dzielnie!!! ag.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka