Pytam, bo może kogos też coś podobnego spotkało? Wczoraj synek
poszedł z moją pełnoletnią córką na spacer nad jeziorko, nad
jeziorkiem stał samochód i para z 2 dzieci oraz psem, pies był
zahaczony przy samochodzie o tzw. hak holowniczy na widok idących
dzieci zerwał się i rzucił na synka,ugryzł go w rękę, rozdarł
spodnie i podrapał nogę, córka zadzwoniła do mnie, wskoczyłam na
rower i pojechałam, właściciele psa zapytali się syna czy coś mu się
stało, po czym poszli plażować dalej a psa zamkneli w samochodzie,
kiedy nadjechałam i zobaczyli osobę dorosłą bardzo się zaniepokoili,
pani szeptała o czymś z małżonkiem, po czym zuważyłam ze dyskretnie
się zwijają, nawet nie raczyli podejść do mnie i rozmawiać, widzieli
ze oglądam rany syna(po konsultacji z lekarzem-rany kąsane
przedramienia i uda prawego(glębokie otarcie naskórka i
podbiegnięcia krwawe), widząc ze pani nie zamierza ze mną rozmawiać
ani pomóc w dowiezieniu dziecka do lekarza podeszłam z pytaniem co
się stało i czy pies był szczepiony, pani spłoszona w biegu
rzuciła:"nic się nie stało to tylko zadrapania,i piesek jest
szczepiony i wsiadała i odjechała wraz z pieskiem i rodziną
zostawiając mnie i pogryzione dziecko, zadzwoniłam po byłego męża
ponieważ nie posiadam samochodu a do szpitala mam ok. 20 km.
Spisałam numer rejestracyjny samochodu, po drodze wstapiłam na
komisariat i na podstawie nr samochodu udało się ustalic tozsamość
właścicieli psa, policjant pinformował mnie, że pani twierdzi ze
piesek był w samochodzie i synek musiał się przewrócic i zadrapac a
ja wymysliłam ugryzienie, poźniej twerdziła ze piesek się zerwał ze
smyczy bo mój syn...na niego szczekał

)) i go prowokował.
Pojechaliśmy do szpitala, lekarz wydał opinię i teraz mam obserwować
dziecko, pies był szczepiony, policja sprawdziła, co dalej? nie wiem
jak mam postapić? dziecko ma mieć kontrolę za tydzień wraz z
wynikiem badania weterynaryjnego psa!!! a właścicielka psa odmawia
wykonania takiego badania!! i twoerdzi ze je wykona jak dostanie
nakaz z SANEPIDU, w SANEPIDZIE twierdzą ze taki wniosek wysyłaja na
prośbę lekarza, a lekarz na urlopie do 1.09.Co mam robić? jak zmusić
tę pania do przebadania psa, bo lekarz twierdzi, że szczepienie psa
wykonane 22 sierpnia nie daje gwarancji? Mam jechać do Sanepidu z
kartą wypisu ze szpitala? lub szukać innego lekarza który złoży
wniosek do SANEPIDU? lekarz rodzinny?