le_wa
25.08.09, 22:59
Witam dziewczyny. Może któraś coś poradzi.
U znajomej pojawił się niejaki problem i zdaje się,że bardzo duży. Ma syna w
wieku 20 lat,który trafił do zakładu karnego,pominę że za głupotę ale za
głupoty się płaci. W każdym razie chodzi o jego dziewczynę, ma dopiero 16
lat,w grudniu kończy 17 a za kilka dni będzie miała dziecko. Szkoda mi jej
bardzo,bo jest miła i fajna,tylko uległa co własnie doprowadziło do tego że
pozwoliła sobie zrobić dziecko(może mysleli,że nie pójdzie siedzieć jak bedzie
dziecko w drodze,nie wiem). Młody siedzi,pewnie jeszcze ze dwa lata a ona
sama, w domu bieda straszna, na rodziców nie ma na co liczyć bo są na rencie i
mają na utrzymaniu jeszcze 3 dzieci.
Dziewczyna była w MOPSie z matką zapytać się czy może liczyć na jakąś pomoc
finansową a panie je poinformowały,że nie i że jak jeszcze raz przyjdzie to
mogą jej zabrać dziecko i na tym się skończy.
W szoku byłam jak to usłyszałam, bo niby do opieki można sie udać po pomoc
jeśli taka sytuacja się nadarzy a tu takie coś!
Tyle dobrze,że przyszywana teściowa wzięła ją teraz do domu,pozbierałyśmy
wyprawkę po znajomych, jakieś łóżeczko,nawet wózek, bo dziewczyna nie miała nic.
Czy w każdym MOPSie są takie "miłe" panie? Miałam się przejechać do innego
ośrodka opieki i zapytac co w takiej sytuacji,bo ciekawa jestem czy wszędzie
coś takiego się zdarza.
młodzi chcą dziecko wychowywać później razem,no ale co tu zrobić teraz?