Dodaj do ulubionych

wynalazki, przedmioty

02.10.09, 10:19
napiszcie prosze co (jakie przedmioty, wynalazki)ulatwily Wam zycie
podczas pierwszych miesiecy zycia waszych dzieci, bez czego byscie
nie daly rady, albo o czyms co znalazlyscie potem a byloby bardzo
pomocne, cos co sie maga sprawdzilo...
czekam na Wasze doswiadczenia wink
Obserwuj wątek
    • mloda0242 Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 11:07
      rzecz bez której nie wyobrażam sobie ostatnich 3 miesięcy: dwa dwustronne
      kocyki, z jednej "kocowate", z drugiej bawełna, używamy ich wszędzie i zawsze,
      do leżenia, do przykrycia, do memłania, w wózku, w łóżeczku, na ławce...

      i rzecz którą zamierzałam kupić, jakoś się zagapiłam i nie kupiłam i teraz się z
      tego cieszę: nakładany na łóżeczko przewijak; fakt - od przewijania na łóżku
      bolą plecy, ale dostawiam sobie krzesło i siadam przy młodej, a ponieważ
      przewijanie to u nas dobre 15-20 minut fajnej zabawy nie wyobrażam sobie jakoś
      tego na przewijaku... na łózku mogę położyć się albo usiąść obok niej, mogę ją
      na chwilę zostawić (jeszcze, bo zaraz stanie się mobilna...), mogę porozkładac
      wokół niej zabawki...
    • moofka Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 11:10
      dluga wiazana chusta
    • anettchen2306 Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 11:10
      Mega olbrzymia poducha do karmienia. Zakupilam w czasie ciazy i
      spalam na niej, potem uzywalam w okresie karmienia, do ukladania
      malej, zeby swiat lepiej widziala, potem mloda tarmosila ja po calym
      mieszkaniu raczkujac a teraz majac prawie 2 lata tarza sie po niej z
      luboscia na podlodze.
      Pewnie bym bez niej przezyla, bez przesady - nie ma rzeczy
      niezbednych - ulatwila mi jednak zycie.
      • lupobianco Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 11:50
        Wanienka z odplywem na stelazu z kolkami - moj kregoslup do dzis mi
        dziekuje ; )
        • grala_madrala Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 13:10
          To ja napiszę czego nie kupiłam lub kupilam niepotrzebnie:
          termometru do wody (sprawdzam temp. ręką i reakcją synka - zbyt zimna powoduje
          krzyki)
          wanienki do kapieli (mały kąpie się z tatą)
          kilka rodzajów smoczków (moje dziecko postanowilo być bezsmoczkowe)
          mata edykacyjna (znudzila mu się juz w 2 m-cu życia), teraz bawi się na
          kolorowych piankowych puzzlach i bardzo mu się podoba możliwość gryzienia ich smile)
          podgrzewacz do butelek (mamy mikrofalę, jest szybsza, a to ważne jak mały
          człowiek chce jeść teraz a nie za 2 min)
          sterylizator do butelek i smoczków (wystarczy zalać wrzatkiem w miseczce),
          jednak jak chcesz to chetnie odsprzedam smile

          I super sprawa: przeczytaj całą książkę lub tylko wstep i porady na forum
          wychowanie bez pieluch". Ja zacżęłam małego od poczatku trzymać nad toaletą na
          kupkę i nie mam teraz nieprzyjemnych zapachów z pieluch w domu. Mały nadal jest
          w pieluszce (ma 6 m-cy), bo w większości sika w nią, ale na kupę woła i idziemy
          do toalety. To bardzo wygodne. Przekonasz się jak sama kilka razy podetrzesz
          "obkupaną" całą pupę. smile)
          • trika13 do grala_madrala 02.10.09, 15:29
            Zastanowiło mnie to co napisałaś o trzymaniu dziecka od początku nad toaletą. I
            że woła na kupę, a ma teraz 6 miesięcy. Czyli żeby nie mieć nieprzyjemnych
            zapachów w domu wolisz trzymać maleńkie dziecko nad sedesem? Dawno już nie
            czytałam takich głupot.
            • kasia.46 Re: do grala_madrala 02.10.09, 16:08
              trika13 napisała:

              > Zastanowiło mnie to co napisałaś o trzymaniu dziecka od początku
              nad toaletą. I
              > że woła na kupę, a ma teraz 6 miesięcy. Czyli żeby nie mieć
              nieprzyjemnych
              > zapachów w domu wolisz trzymać maleńkie dziecko nad sedesem? Dawno
              już nie
              > czytałam takich głupot.


              Zgadzam się z tobą w 100%, olałam tą wypowedz bo wywnioskowałam że
              mama ma problemy z....wink
              • falka32 Re: do grala_madrala 02.10.09, 16:39
                Nie tylko, żeby nie mieć nieprzyjemnych zapachów, ale także żeby nie babrać się
                rękami w kupie. Komfort dziecka, które nie leży we własnej kupie i od małego się
                uczy, że przyjemniej jest nie robić pod siebie, pewnie jest tu bez znaczenia,
                nie? Dobrze przeprowadzone wychowanie bezpieluchowe to nie jest męczenie dziecka
                nad sedesem, tylko reagowanie na jego komunikaty nadawane językiem ciała i
                dopiero wtedy wysadzanie go. Cóż jest w tym zdrożnego?
                • ursus_arctos Re: do grala_madrala 03.10.09, 11:50
                  podpisuje sie pod tym. i tylko dodam, ze naprawde wiekszosc dzieci na swiecie
                  chowa sie bez pieluch i jest wysadzana od pierwszych dni zycia. to my (mam na
                  mysli szeroko rozumiana kulture zachodnia) mamy pampersowe skrzywienie smile
                  • mondovi Re: do grala_madrala 03.10.09, 14:43
                    > podpisuje sie pod tym. i tylko dodam, ze naprawde wiekszosc dzieci na swiecie
                    > chowa sie bez pieluch i jest wysadzana od pierwszych dni zycia. to my (mam na
                    > mysli szeroko rozumiana kulture zachodnia) mamy pampersowe skrzywienie smile

                    większość dzieci w tzw. kulturze zachodniej chowa się bez pieluch??
                    • ursus_arctos Re: do grala_madrala 04.10.09, 12:49
                      nie, nigdzie tak nie napisalam. napisalam, ze wiekszosc dzieci na swiecie
                      chowa sie bez pieluch. i w takich np. chinach, ktore jakby nie bylo sa
                      najludniejszym krajem swiata, pieluchy wywoluja zdziwienie.
                      to my w kulturza "zachodniej" uwazamy pieluchy za szczyt higieny. i jednak
                      jestemy w tej wiarze w mniejszosci.
                  • monnap Re: do grala_madrala 05.10.09, 14:35
                    Wychowanie bez pieluch w wiekszosci swiata? Ty chyba piszesz o
                    trzecim swiecie gdzie po prostu nie ma pieniedzy na pieluchy.Jak ci
                    dobrze wisiec z dszieckiem nad kiblem to super, ale jak dla mnie to
                    glupota.A co jak wyjdziesz na spacer? Dziecko na trawke?
                    • titta Re: do grala_madrala 06.10.09, 14:14
                      Tak sie sklada, ze ten "trzeci swiat" to wlasnie wiekszasc swiata.
                      Przynajmniej nie produkuja chald nierozkladajacych sie smieci
                      uwazajac to za szczyt higieny. Pieluchy w Chinach przyjmuja sie
                      slabo i nie chodzi o pieniadza, a wlasnie o obrzydzenie do idei
                      robienia kompresow z odchodow. Jaka jest roznica pomiedzy 6
                      miesiecznym dzieckiem a odpampersowanym roczniakiem na spacerze? Ach
                      wiem, odpampersowany moze byc wylacznie trzylatek, ktory grzecznie
                      poczeka, za sie najblizsza lazienka znajdzie.
                    • a_weasley Re: do grala_madrala 29.10.09, 19:51
                      monnap napisała:

                      > Wychowanie bez pieluch w wiekszosci swiata? Ty chyba piszesz o
                      > trzecim swiecie gdzie po prostu nie ma pieniedzy na pieluchy

                      To samo mniemają obecnie nowocześni Amerykanie słysząc, że u nas dzieci
                      odzwyczaja się od pieluch standardowo w II roku życia, zamiast jak u nich w
                      czwartym: że jesteśmy za biedni, żeby tak długo kupować pampersy.
                • zoofka Re: do grala_madrala 03.10.09, 21:00
                  ja tam się nie babram rękami w kupie, bo gołymi rękami kupy nie
                  wycieram. I moje dziecko nie leży we własnej kupie, bo po jej
                  zrobieniu od razu je przewijam uncertain
                  • joshima Re: do grala_madrala 03.10.09, 21:37
                    Daj spokój. Przecież to jasne, że jesteśmy gorsze, bo nasze dzieci robią pod
                    siebie. Trudno. Trzeba się z tym pogodzić.
            • grala_madrala Re: do grala_madrala 02.10.09, 16:40
              Widocznie źle zrozumiałaś to co napisałam i od razu uważasz mnie za wariatkę.
              Ciekawe podejście do świata...
              Nie siedzę z dzieckiem pół dnia na kiblu, jak robia to mamy 2,5 rocznych dzieci
              które dopiero wtedy sa uczone załatwiania swoich potrzeb inaczej niż w pieluchę.
              Poczytaj proszę krótkie streszczenie metody tutaj:
              ekodzieciak.pl/Zycie-bez-pieluchy-czy-mozliwe,034
              Nadal uważasz, że to głupoty???
              • kasia.46 Re: do grala_madrala 04.10.09, 09:21
                grala_madrala napisała:


                > Ciekawe podejście do świata...

                Ciekawe podejści to masz ty, jesteś jednym z wyjątków, 6msc i
                dziecko woła kupkę, dobrebig_grin

                > Nie siedzę z dzieckiem pół dnia na kiblu, jak robia to mamy 2,5
                rocznych dzieci
                > które dopiero wtedy sa uczone załatwiania swoich potrzeb inaczej
                niż w pieluchę

                My z naszymi 2,5 rocznymi dziecmi też nie siedzimy pół dnia na kiblu
                (wolę określenie klozet, lub potocznie toaleta) dziecko w tym wieku
                świadomie siada i nie jest przymuszane jak twoje, nie wyobrażam
                sobie żebym trzymała nad klozetem tygodniowe dziecko i tresowała jak
                pieska nad gazetką. Większośc dzieci w cywilizowanych warunkach
                używa pieluch i nikt się temu nie dziwi w przeciwieństwie do
                wysadzania takiego maluszka. Nikt Cię nie ma za wariatkę,
                ewentualnie za trochę zdziwaczałą mamę. Dla mnie tam wysadzaj
                dziecko nawet w dniu po narodzinach ale większośc tu osób bedzie
                miało cię za dziwadło.
                > .
                > Poczytaj proszę krótkie streszczenie metody tutaj:
                > ekodzieciak.pl/Zycie-bez-pieluchy-czy-mozliwe,034
                > Nadal uważasz, że to głupoty???

                Przeczytałam i nadal uważam że to głupota, a już w 100% utwierdziło
                to moje przekonanie jak w art. zobaczyłam zaznaczony wyraz cudzy-
                słowiem "wytresowanie" dziecka buahhaahhhaaa
                • kasia.46 Re: do grala_madrala 04.10.09, 09:26
                  Przepraszam "wyszkolenie" jak zwał tak zwał, kojarzy mi się to z
                  jednym TRESURA jak z pieskiem,,,,
                • titta Re: do grala_madrala 06.10.09, 14:18
                  I tak strach przed "byciem dziwadlem" wypiera zdrowy rozsadek i
                  elementarna chec ulatwienia sobie zycia. Wazne aby miec poczucie, ze
                  sie jest jak inni "cywilizowani" ludzie. Podobnie jest zreszta z
                  porodem w pozycji lezacej na plecach.
    • semi-dolce Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 13:07
      Chusta - kolejno elastyczna, tkana, mei tai.

      Poduszka do siedzenia po porodzie.

      Laktator medela swing.

      Wózek trójfunkcyjny, tzn. głównie fotelik na stelażu.

      Hamak dla dziecka.
    • kasia.46 Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 13:07
      Mata edukacyjna a nad nią pająk z zwierzaczkami grającymi i
      poruszającymi się w rytm melodii i syn i córka byli zachwyceni tą
      zabaweczką, sprawdza się do dziś a ja mam na jakieś 30min dziecko z
      głowy. Polecam matę Fisher Price. Chusta dla niemowlaka bądz nosidło
      w rodzaju chusty, leżaczek i wszelkie grające i poruszające się
      zabawki jw pisałam najlepiej firmowe ze względu na ich trwałośc' są
      nie zniszczalne upadają dziecko przy nich majstruje i nic się nie
      dzieje, są bezpieczne, praktyczne i służyc mogą nie jednemu dziecku.
      • kasia.46 Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 13:11
        Zapomniałam dodac', fotelik do karmienia, dla mnie niezbędny i wózek
        na paski super się buja niby staro-modny, ale praktyczny dla tych
        trudniejszych niemowlaków (kolkowych i płaczliwych).
      • lenawawa Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 13:24
        Ceratki do przewijania z Rossmanna.
        Karuzelka nad łóżeczkiem.
        Pieluszki flanelowe.
    • linkap_wawa Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 13:16
      Potwierdzam zdanie poprzedniczek: duza, dobrze wypchana,
      wyprofilowana poducha do karmienia i wanienka na stelazu (jak chlop
      w domu, koleczka i odplyw nie potrzebne) - super wygoda.
      • embeel Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 13:28
        u nas idealnie sprawdzila sie mata edu. TINY LOVE i nosidlo
        ergonomiczne w pozniejszym wieku. z mebli komoda ze stolem do
        przewijania z IKEI. Wanny na stelazem nie mialam - z perspektywy
        czasu patrzac bylabym gotowa ja kupic.
    • korridda Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 13:57
      U mnie laktator Medeli elektryczny. Niby często nie odciągam ale i
      tak nie wyobrażam sobie zasuwać ręcznym. I wózek ze skretnymi
      przednimi kołami - można go prowadzić jedną ręką a druga czytać
      książkę smile
    • arab-ella Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 14:18
      Chusta, chusta i jeszcze raz chusta. Bardzo załuje ze przy starszej córce jej
      nie miałam. Jestem zachwycona ogromną wygodą i przede wszystkim przyjemnoscia
      jaka daje noszenie synka w chuscie. Uwielbiam!

      Jeden z głupszych zakupow to wałeczki frotte do układania niemowlat na boczku.
      Nie użyłam ani razu.
    • maesstra Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 14:43
      karuzelka nad łóżeczkiem
    • atucapijo Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 14:51
      u nas mata edu akurat sie znudzila po 2 tyg... mialam rain forest (
      boczne profile z plastiku wkurzaly malucha, bo nie mogl sie krecic i
      przewraac na brzuszek) i okragla canpolu ( o samo, bo patyki
      ograniczaly). karuzelka nad lozeczko - najpierw sie bal i plakal,
      potem sie denerwowal, bo nie mogl zlapac pajacykow. niepotrzebne tez
      podgrzewacz, mala wanianka ( wyrosl po 1,5 mca i walil glowa),
      szlafrok rozm. 6 mcy ( prezent, dziury na raczki tak male, ze nie ma
      jak go uzyc).

      fajne pomysly: recznik z kapturkiem ikea, mata przewijakowa polozona
      na stole normalnej wyskosci, aha- i jesli laktator to tylko Avent
      reczny. i rkzeselko do karmienia, ale wlasnie zaczynam sie
      zastanawiac, czy sie go nie pozbyc bo maly wlazi na stolik/ tace na
      czworaka, i z niej na nasz dorosly stol... co do poduszki - banana,
      to za pozno sie dowiedzialam, ze cos takiego jest, tak samo chusta (
      zyje w zacofanym kraju,hahahaha) , ale pewnie bym byla zadowolona,
      zwl, ze karmie juz 10 mcy, i w nocy dziec wazy, oj wazy....
    • kanaapka Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 14:54
      leżaczek ( stary, pożyczony, żaden tam bujaczek, ale w połączeniu z
      pałąkiem z zabawkami pozwalał nam zjeść wspólnie obiad, a nie
      najpierw ja, potem mąż)
      przewijak: nieodzowny przy przewijaniu, przebieraniu małej, kąpaniu
      pojemniki do szuflad z ikei albo inny sposób na dobrze posegregowane
      art higieniczne i inne pier...: pomocne zwłaszcza dla męża,
      przynajmniej był w stanie znaleźć w sekundę wszystko, co było
      potrzebne w pielęgnacji
    • ivaz Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 15:03
      A u mnie łóżeczko turystyczne zwłaszcza teraz kiedy córka bardzo
      aktywnie śpi, w drewnianym by była poobijana i by sie na pewno
      wybudzała, z resztą przerabiałam już to ze starszym synem i z
      doświadczenia, wiedziałam że drewniane łóżeczko nie jest dla moich
      dzieci.
      Drugą rzeczą jest nosidło bondolino, mogłam cos w domy zrobić bo
      miałam wolne ręce
      Wózek na dużych pompowanych kołach, miałam jedo vedi na dwóch
      pompowanych i dwóch małych piankowych, strasznie dzieckiem telepało
      jak jechałam na nierównościach. Sprzedałam i kupiłam jane slaloma
      zupełnie inny komfort jazdy dla dziecka.
      Podgrzewacz, (karmię sztucznie) stoi cały czas włączony z
      odpowiednią temperaturą z odmierzoną juz wodą w butelce,
      przygotowanie małej mleka w nocy trwa 3 sekundy
      Blender/mikser teraz jak córka zeczęła jeść obiadki bo sama gotujemy
      sami
    • mruwa9 Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 15:55
      duze lozko (mieszczace trojkat wink , fotel z podnozkiem,
      umozliwiajacy wygodne seanse filmowe podczas maratonow przy piersi.
      Pozniej- kojec w czesci dziennej.
      • ivaz Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 17:01
        Fajnie, tylko trzeba miec gdzie to łóżko postawić, nietety jak jeden
        pokoj jest sypialnia, jadalnią i bawialnią, to trzeba z czegoś
        zrezygnować. U mnie by się nie dało spać we troje, chyba ze męza
        położyłybym u sąsiadki smile
    • marcy271 Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 17:06
      leżaczek i chusta!!niezbednesmile
      zbędne hustawka co sie sama buja.
    • camel_3d chusta 02.10.09, 17:09
      bo nie znosilem chodzic z wozkiem smile)
      a dzieki chuscie maly nie plakal i mozna bylo wszedzie z nim szybko wyjsc smile
    • mond33 Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 21:00
      Leżaczek z wibracjami.
    • mamakaana Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 22:42
      komoda z przewijakiem-dzieki niej wszystko mam pod reka
      lezaczek do wanienki-nie musialam malego trzymac na rece
      mata piankowa-puzzle
      a rzecza nie potrzebna okazala sie mata edukacyjna-maly nie chcial
      sie za bardzo na niej bawic. Ale moze dzieki temu, ze uciekal z
      niej, zaczal bardzo szybko raczkowacsmile
    • joshima Re: wynalazki, przedmioty 02.10.09, 22:51
      1. Wiklinowy kosz najpierw zawieszonego na długiej linie mocowanej do
      sufitu robił za kołyskę. Takie liny mam w domu dwie w pokoju dziennym i w
      kuchni, za pomocą karabinka bez problemu mogłam koszyk zapiąć do jednej lub
      drugiej liny. Jak Mała była w wieku kiedy niemowlęta wcale dużo nie śpią ale
      ciągle leżą głownie na plecach, to dużo czasu w tej kołysce spędzała. Wieszałam
      jej tam zabawki i huśtałam ją i mogłam zrobić wszystko włącznie z praniem
      (pralka w kuchni) i obiadem.

      Teraz mała siedzi więc koszyk już nie robi za kołyskę. Stoi na ziemi i jest
      świetnym miejscem do zabawy, bo Mała może siedzieć bezpiecznie a jak straci
      równowagę to nie wali głowa w podłogę tylko ląduje na miękkiej wyściółce boków
      kosza. No i łatwiej łatwiej się jej poprawić siedząc, bo może ręką chwycić
      krawędź kosza i się wyprostować.

      Oczywiście to rozwiązanie na bardzo krótką metę bo Mała już się podciąga do
      stania na nogach, więc jest w koszu tylko pod moim nadzorem. Pewnie jeszcze nie
      jedno zastosowanie ten kosz znajdzie.

      2. Pałąk z zawieszkami Przez długie dwa miesiące gwarantował mi chwile
      wolne w czasie których mogłam wypić spokojnie kawę lub coś zjeść.

      3. Chusta kieszonka niezastąpiona w pierwszym miesiącu życia, kiedy Mała
      nie dawała się odłożyć nawet na chwilę. Potem Mała zrobiła się jakby trochę
      mniej chustowa. Elastyczna była w użyciu bardzo rzadko. Teraz zastanawiam się
      nad kupnem tkanej, daje więcej możliwości. Najwyżej się nie sprawdzi.

      4. Poduszka rogal wypełniona styropianowymi kulkami. Niezastąpiona
      podczas ciąży, kiedy trudno mi było znaleźć wygodną pozycję do leżenia. Po
      porodzie umożliwiła wygodnie siedzenie a potem wygodne karmienie dziecka.
      Chwilowo w niełasce, ale Mała coraz bardziej mobilna i pewnie znajdzie dla niej
      zastosowanie.

      5. Maskotka biedronka nic wielkiego, szmaciana, z lusterkiem na brzuchu,
      czułkami zakończonymi czymś szeleszczącym i różnymi niespodziankami w nogach
      (grzechotki, piszczki i takie tam). To była w zasadzie pierwsza zabawka jaką
      Mała się aktywnie bawiła, mimo, że była niewiele większa od tej biedrony. Przez
      wiele tygodni niezastąpiona podczas każdego wyjścia z domu. Mała do wózka,
      biedrona na brzuch i jedziemy... Ostatnio w w niełasce, ale sądzę, że jeszcze
      odzyska względy.

      6. Wanienka na stelażu i plastikowe siedzisko do wanienki bo dużej
      wanny nie mam a bez stelaża to nawet nie miałabym gdzie postawić wanienki. Zakup
      siedziska poskutkował tym, że kąpielą dziecka zajmuję się tylko sporadycznie
      kiedy tata naprawdę nie może. Bez tego siedziska trochę się bał,a tak ja mam
      chwilę spokoju na relaks,prysznic i takie tam no i mój kręgosłup też na tym
      korzysta.

      7. Materac sprężynowy o rozmiarach 200x180. Mieścimy się bez problemu we
      trójkę i bardzo wygodnie nam się śpi (kanapa się nie umywa).
      • samanya111 Tummy Tub 02.10.09, 23:23
        Wiaderko do kapieli. U nas sie super sprawdzilo. Dziecko kapane w
        takiej pozycji jak przebywa w brzuchu, i co wazne w szczegolnosci na
        zime, jest cale zakryte woda az do ramion.
        • boss285 Re: Tummy Tub 03.10.09, 11:14
          u mnie nie sprawdziło się zakup butelek i szczotka do ich mycia dziecko
          piersiowe,termometr do wody gruszka do nosa nie nadawała się było trzeba kupić
          aspirator nożyczki do paznokci kupiłam później obcinaczkę,smoczki dziecko ich od
          pierwszego dnia do buzi nawet nie chciało wziąć,szczotka do włosów też się nie
          przydało dziecko nie ma włosów do tej pory sporo rzeczy w sklepie dziecięcym
          naciągają sprzedawcy a człowiek przy pierwszym dziecku nie wie co tak naprawde
          się przyda na pewno pomocny okazał się przewijak.
    • ellaf30 Re: wynalazki, przedmioty 03.10.09, 20:38
      U nas nie wyobrażam sobie życia bez przewijaka na łóżeczko, mały ma
      7,5 mies a dopiero wczoraj wyniosłam na strych bo już strach było go
      na nim przewijać. Krzesełko do karmienia, nocn lampka z delikatnym
      światłem, do tej pory całą noc się świeci.
      Rzeczy które się nie sprawdziły:
      - mata edukacyjna (mały po 5 min nudził się)
      - Karuzela do łóżeczka (miał dwie i jak wyżej zaraz nuda)
      - leżaczek, niestety sprawdził się tylko przez ok 3 mies, później
      mały był tak silny że bałam się że go wywróci
      - podgrzewacz (lepsza mikrofala)
      pewnie znalazłoby się dużo więcej
      • joshima Re: wynalazki, przedmioty 03.10.09, 20:43
        ellaf30 napisała:
        > - podgrzewacz (lepsza mikrofala)
        Może i lepsza, ale na pewno nie do odciąganego mleka. Mleko matki traci w niej
        znaczną część ze swojej wartości.
        • ellaf30 Re: wynalazki, przedmioty 03.10.09, 21:44
          joshima napisała:

          > ellaf30 napisała:
          > > - podgrzewacz (lepsza mikrofala)
          > Może i lepsza, ale na pewno nie do odciąganego mleka. Mleko matki
          traci w niej
          > znaczną część ze swojej wartości.
          >
          Miałam na myśli słoiczki
      • my_valenciana Re: wynalazki, przedmioty 29.10.09, 19:25
        Nie obyłabym się bez parowaru, który robił za sterylizator - dziecko
        butelkowe od 2 miesiąca. Mogłam do niego napchać kilka butelek,
        smoczków, łyżeczek, nakrętek, zakrętek i innych elementów) Nie wiem
        ile wody musiałabym użyć, żeby to wszystko wyparzyć kilka razy
        dziennie. Przydał się też leżaczek, jednorazowe podkłady na przewijak,
        przewijak z półką (ikea), 2 podgrzewacze do butelek.
        Nie przydały się mata edukacyjna, karuzela na łozeczko, pałąk z
        zabawkami na wózek - moje dziecko nie chciało się tym bawić
        • gegania AngelCare - pojemnik i monitor 13.11.09, 10:43
          Pojemnik na zużyte pieluszki AngelCare - super sprawa;
          Monitor oddechu AngelCare - nie wyobrażam już życia sobie bez tego, szczególnie
          że raz dał już znać o dłuższym bezdechu.
          Smoczek Canpol z okrągłą końcówką - inne wypadają z buzi.
          Oprócz tego leżaczek, przewijak na łóżko, karuzelka nad łóżkiem (właśnie zaczęła
          go interesować (synek ma 3 miesiące)), no i wózek ze skrętnymi kołami - bardzo
          łatwo się prowadzi.
          • gegania Re: AngelCare - pojemnik i monitor 13.11.09, 10:51
            Zapomniałam o najważniejszym - suszarka! Taka zwykła, do włosów. Z tym że
            najlepsza z regulowaną temperaturą.
            Sprawdza się świetnie przy kolkach i przy uporczywym marudzeniu. Chodzi głównie
            o dźwięk.
    • kartoffeln_salat Re: wynalazki, przedmioty 03.10.09, 21:37
      przewijak
      leżaczek
      podgrzewacz
      torba na butelki utrzymująca ciepło
      laktator

      teraz chce kupić nosidło Mei Tai, tylko sie waham ze względu na
      cenę uncertain. U nas wózek to taki połowicznie daremny wydatek, bo mały
      nie chce w wózku jeździć, nie wiem czemu ciągle ryczy.
      • joa8 Re: wynalazki, przedmioty 03.10.09, 22:23
        nasze hiciory:
        - wiklinowy koszyk do spania, na kółkach - mobilny, przytulny, lekki, można go
        ciągać po całym domu
        - chusta długa tkana
        - wiaderko do kąpieli tummy tub (dziecko odpływa z rozkoszy w kąpieli smile
        - wózek z fotelikiem bebe confort (wygodny, lekki, zwrotny i jako jeden z
        niewielu mieści mi się w bagażniku)
        - leżaczek
        - łyżeczki z silikonowymi końcówkami (jemy na dwie łyżki, ja jedną karmię, drugą
        międli Zosia, silikonowymi nie dziabie sobie podniebienia)
        - blender do miksowania zupek
        - z zabawek: żyrafka Sophie i takie ceratowe książeczki do kąpieli - można
        ciamkać, wygiąć na wszystkie strony, possać - słowem raj smile
    • pagaa Re: wynalazki, przedmioty 04.10.09, 10:39
      kołyska była rewelką na początku, leżaczek-bujaczek, mata i żyrafka z maty to
      hicior dla naszego Maluchawink, chusta to coś cudownego, a z innych wynalazków, to
      jak miał kolki to suszarka, potem kupiłam taką płytę z nagraniem suszarki,
      odkurzacza, fale morza, deszcz itd. i hitem do tej pory jest odgłos lasu nocą,
      jak tylko włączam tę płytę, to Mały momentalnie zasypiawink uspokaja się przy
      Kaziku...nie wiem, to ten jego głos, czy coś;P muzyka latynoska do tańcowania na
      naszych rękachwink karuzela to tak średnio, czasem się nią zabawi przez minutę,
      ale lusterko na macie to też sposób na kilka minut spokoju, bo sobie patrzy i
      gaworzy do odbiciawink a fotel bujanysmile))))))))) uwielbia go Maluch i nasze
      kręgosłupy teżwink heh, rega ł czarno-biały (jak wynajęliśmy mieszkanie, to
      średnio mi się podobał, ale jak Kuba był malutki, to uwielbiał się w niego
      wpatrywaćwink)
    • bubcia75 Re: wynalazki, przedmioty 04.10.09, 14:36
      Nie przeżyłabym pierwszych 3 miesięcy życia mojego kolkowego i
      płaczliwego synka bez bujaczka fisher price. Dzięki niemu mogłam np.
      rano wziąć prysznic lub zjeść śniadanko, a mały kołysany wśród
      odgłosów natury lub melodyjek momentalnie się uspokajał.
    • senga85 Re: wynalazki, przedmioty 04.10.09, 19:36
      chusta smile
    • mekkia Re: wynalazki, przedmioty 05.10.09, 00:23
      a u mnie mega przydatną rzeczą okazał się podgrzewacz z funkcją sterylizacji. I
      żałuję, że nie kupiłam go od razu. A nie zrobiłam tego, bo nasłuchałam się i
      naczytałam różnych wypowiedzi jakie to niepotrzebne. Tak więc sterylizowałam
      przelewając wrzątkiem, co okazało się ogromnym marnotrawstwem wody plus parę
      razy porządnie się poparzyłam. A tak wkładam do sterylizatora butelkę, wlewam
      50ml wody, włączam, wracam po 15 minutach i butelka wysterylizowana - tylko
      wyjąć. Druga rzecz - podgrzewanie. Podgrzewałam wodę początkowo w garnuszku z
      wrzątkiem, później przez dodawanie wrzątku do wcześniej przegotowanej letniej
      wody. I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że nie raz zdarzało mi się, że
      podgrzałam wodę, zrobiłam mleko, a mały w tym czasie zasnął. No to znowu
      wkładałam do wrzątku, mały się w międzyczasie budził, domagał tego
      przygotowanego mleka, a to znowu było za gorące i teraz musiałam je schładzać.
      Szlag mnie trafiał. A tak mam podgrzewacz z termostatem i się niczym nie muszę
      przejmować (tańsze od zakupu kuchenki mikrofalowej, chociaż do niej, w
      kontekście przygotowywania mleka dla dziecka, i tak nie jestem za bardzo
      przekonana)
      • pomidorekk Re: wynalazki, przedmioty 05.10.09, 05:00
        leżaczek bujaczek
        i jako ze jestem mamą karmiącą głównie odciągniętym mlekiem:
        - laktator elektryczny medeli
        - podgrzewacz do butelek
        - sterylizator do butelek
        - suszarka do butelek ( nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest
        póki nie dostałam w prezencie)
        • han-ka4 Re: wynalazki, przedmioty 05.10.09, 15:22
          dla mnie wybawieniem okazał się monitor oddechu, ponieważ miałam taką manię, że
          strasznie bałam się tzw. śmierci łóżeczkowej, potrafiłam w nocy wyskakiwać z
          łóżka i sprawdzać czy mała oddycha czy nie. Zakup tego monitora bardzo mnie uspokoił
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka