0jola35
02.10.09, 23:06
Witam i prosze o pomoc.
Nie wiem co mam robic.
W zeszla sobote przy porannym karmieniu(6 rano)nie zauwazylam, ze
wylot mleka, ktore mialam przygotowane w pojemniczku (2 porcje)byl
nakierowany pomiedzy 2 przedzialki i tym sposobem wpadly mi 2 porcje
mleka do butelki. Niestety zauwazaylam to po tym, jak moja coreczka
(5 miesiecy)juz wypila mleczko.
Na poczatku nie zdawalam sobie sprawy z tego,ze to moze sie tak
odbic na dziecku. Ogolnie sobota byla ok, ale w niedziele zaparcia i
malenstwo wybudzalo sie w nocy. Myslalam,ze to sie tak skonczy, wiec
nic nie robilam.
Niestety to ciagnie sie dalej, tzn nie ma zaparc , kupka jest
normalna, jedna na dzien, ale mala ma straszne wzdecia, meczy sie
dniami i nocami. Wlasnie sobie pomyslam, ze moze podam jej
probiotyk..??? A... jeszcze dodam, ze malutka zaczela jesc
marcheweczke i inne..
Co mam robic??? Prosze was o pomoc... i przepraszam za zalozenie
nowego watka..mam nadzieaje,ze nie namieszalam... jestem kompletnie
nowa w tych sprawach.