mysiakmoj
15.10.09, 10:02
Powiedzcie mi bo tak się zastanawiam, mój mały dwu miesięczny synek ciągle
marudzi i płacze jest strasznie żywym dzieckiem, nie poleży sam nawet na
chwile, non stop trzeba go nosić i ciągle zmieniać pozycję, kołysać,a i tak
tylko na chwilę coś przyciągnie jego uwagę i dalej marudzi, nic nie mogę przez
cały dzień zrobić, nawet wyjść do toalety jest ciężko, tylko jak zaśnie na
chwilę (bo śpi bardzo mało, co też mnie dziwi)to mogę w biegu posprzątać,
ubrać sie itd. Jestem tym wykończona,i dziwie sie jak widzę spokojne dzieci
koleżanek, które leżą sobie spokojnie na matce lub w łóżeczku, bo ja nawet na
spacerze w wózeczku musze mojego małego uspokajać jak nie śpi, tak więc nawet
spacer jest męczący nie mówiąc już o wizytach gdziekolwiek, bo jest ciągły
płacz jak nie śpi, czy dziecko może tak cały dzień płakać i marudzić? Kolke
raczej wykluczyłam, bo rzeczywiście jak boli go brzuszek to płacze zupełnie
inaczej i jak podam mu coś na kolkę to przestaje, on poprostu marudzi ale
dlaczego? czy wy też tak macie? jestem tym wymęczona,pomóżcie!