Dodaj do ulubionych

lęk przed "obcymi":-(

21.01.04, 22:44
Witamsmile
Mój synek niedługo kończy 5 miesięcy, dzisiaj z okazji dnia babci odwiedziła nas moja teściowa, którą synek widuje bardzo rzadko (ostatnio 25 grudnia). Było mi trochę przykro i głupio widząc reakcję synka gdy zobaczył babcię - rozpłakał się i nie chciał być u niej na rękach, wyraźnie się jej bał. Poprzednim razem godzinami siedział u niej na rękach, śmiał się, nawet usnął, a teraz... Czy w tym wieku dziecko może przejawiać taki lęk przed osobami, które rzadko widuje?
Obserwuj wątek
    • abere8 Re: lęk przed "obcymi":-( 21.01.04, 23:57
      Moja siostra byla "dzika" do wieku ok. 4 lat nawet, z tego co pamietam.
      Mieszkalismy na obrzezach miasta i w okolicy mieszkalo moze 4-6 rodzin. Te
      osoby tolerowala, ale wizyta listonosza=ryk w nieboglosy. Tak samo w miescie -
      mama nie mogla sie nawet zatrzymac, zeby pogadac z kolezanka, bo od razu byl
      placz. Mysle, ze w wieku 5 miesiecy jest to jak najbardziej normalne, chociaz
      na pewno zdarzaja sie dzieci, ktore sa tak ciekawe, ze tylko do obcych je
      ciagnie. W sumie nie wiem, co lepsze. Wiadomo, najlepiej byloby znalezc zloty
      srodek smile
      • Gość: bibba Re: lęk przed "obcymi":-( IP: 213.78.94.* 22.01.04, 12:25
        moje male, jak mialo ok 6 miechow, tez zaczelo plakac, chociaz najczesciej to
        po prostu wyciagac do mnie rece, itp, gdy 'obcy' sie za bardzo zblizyli.
        podobno jest to dosyc normalne w tym wieku. ale mam znajoma, ktora ma wielka
        rodzine, 20 cioc i wujkow, kupa kuzyniatek dla jej maluszka i jej dziewczynka
        jest bardzo swobodna z 'obcymi'. mojego, z braku rodziny jakiejkolwiek w
        poblizu i malej ilosci znajomych, zabieram na zajecia, gdzie po prostu styka
        sie z wieksza iloscia ludzi i dzieci, co wydaje mi sie pomoglo mu troche sie
        oswoic.

        moze tesciowa za szybko po przyjsciu na rece go wziela i przez to nie dala mu
        nawet czasu oswoic sie z jej obecnoscia. nie przejmowalabym sie za bardzo.

        pozdrawiam,
        bibba
        • lch74 Re: lęk przed "obcymi":-( 22.01.04, 15:28
          > zabieram na zajecia, gdzie po prostu styka
          > sie z wieksza iloscia ludzi i dzieci,
          Ja tak zapytam z ciekawości, co to za zajęcia?
          > moze tesciowa za szybko po przyjsciu na rece go wziela i przez to nie dala mu
          > nawet czasu oswoic sie z jej obecnoscia. nie przejmowalabym sie za bardzo.
          Może faktycznie. Rysiu spał gdy przyszła i gdy już się zabierała do wyjścia, to akurat się obudził ale był jeszcze lekko zaspany. No ale, że teściowa baaardzo chciała go zobaczyć, to przyszłam z nim do pokoju stołowego i... tak to się skończyło.
          • Gość: bibba Re: lęk przed "obcymi":-( IP: 213.78.68.* 22.01.04, 17:00
            chodzimy na basen w godzinach kiedy zapraszaja matki z dziecmi, sa tu u nas tez
            zajecia muzyczne - spiewanie pisenek, zabawy z grzechotkami, tamburynami itp,
            mamy z dziecmi oczywiscie, i jak juz bedzie chodzic pewnie, to pojdziemy
            na 'gimnastyke' - maja dla dzieci tunele, mostki, baseny z pileczkami - ma to
            zachecac do dalszego rozwoju fizycznego - rownowagi, koordynacji.

            czesto tez odwiedzam lub jestem odwiedzana przez inne mamy, ktore poznalam
            dopiero po urodzeniu, co sroda mamy spotkania u jednej z nas w domu. zabawa dla
            maluchow (nowe nieznane zabawki) i dla nas - mozna pobajdurzyc po babiemu.

            pozdrawiam,
            bibba
    • Gość: m-fortuna Re: lęk przed "obcymi":-( IP: *.vogel.pl 23.01.04, 12:22
      To zupełnie normalne, bo taki maluszek zaczyna doskonale odróżniac "obcych"
      od "swoich". Zastanowiła mnie inna sprawa, mianowicie tak rzadki kontakt z
      babcią. Bynajmniej nie zamierzam prawić morałów, bo mam sytuację podobną. Moja
      mama nie przyjeżdża do nas wcale, mimo że mieszka tylko 56 km od nas, mój synek
      widzi ją więc tylko wtedy, gdy my jedziemy do nich, a i tak o wiele bardziej
      woli teściowa, bo okazuje mu więcej serca. Bardzo mnie to boli, bo ostatnio,
      gdy moja mama wyjątkowo przyjechała do nas, by pomóc w przeprowadzce, mój 2-
      letni synek też się jej bał. Ale tak to już jest, kochająca babcia to jak
      wygrana w totolotka. Jeśli jednak masz jakikolwiek wpływ na częstotliwość
      spotkań z babcią - zrób wszystko, by były częste, dla Was wszystkich.
      • lch74 Re: lęk przed "obcymi":-( 23.01.04, 15:10
        Gość portalu: m-fortuna napisał(a):
        > Zastanowiła mnie inna sprawa, mianowicie tak rzadki kontakt z
        > babcią.
        Cóż teściow mieszka w tym samym mieście jakieś 3km od nas, wcześniej widywaliśmy się średnio co tydzień. Ale w święta zaraziłam się grypą (właśnie podczas rodzinnego spotkania u pradziadków synka) a teściowa dostała zapalenia oskrzeli. Synek podłapał ode mnie grypę 1 styczniasad A teściowej przyplątała się jeszcze angina. I przez te wredne choróbska wszyscy trzymaliśmy się od siebie z daleka żeby nie było powikłań. Teraz jesteśmy już wszyscy zdrowi ale... synek przez 3 tygodnie zapomniał jak wygląda babcia i zaczął się baćsad
    • Gość: mamusia Re: typowe i prawidlowe IP: *.proxy.aol.com 23.01.04, 17:48
      wlasnie okolo +/- 6 miesiecy dziecko POWINNO zaczac okazywac dystans do obcych
      i mniej znanych. to nastepstwo prawidlowego rozwoju psycho-socjalnego, zaczyna
      odrozniac "swoich" od "nieswoich" i to okazuje. z czasem nabierze to mniej
      drastycznej, normalnej formy - ze bedzie potrzebowalo troche czasu zanim sie
      odezwie lub zacznie bawic z takim "obycm" jesli zajarzy, ze dla rodzicow ta
      osoba jest OK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka