moje prawie 10-tygodniowe maleństwo ceni sen nad cycusia - przesypia
prawie cała noc. W dzień je cycusia co cztery godziny, dwie piersi
na raz - ma zegareczek w brzuszku

potem po kapaniu zjada znów dwie
piersi i potrafi spać nawet 5-7 godzin. wczoraj jadł o 20.30 a potem
musiałam go na siłe budzić o 4.30 nad ranem bo piersi wkrótce by
eksplodowały gdyby nie zjadł. smieszne jest to ze jak juz go obudze,
zmieniamy pieluszkę a potem natychmiast domaga się jedzonka, mlaska
i mlaska i sie doczekac nie moze.
Dodam ze malec prawidłowo przybiera na wadze (waga urodzeniowa 3220,
przy wyjściu ze szpitala 3000, dziś 5400). Czy to normlane że
dzidzia chce tyle spać, czy mam go budzić, czy pozwolic na tak długi
okres bez jedzenia?
pzdr wszystkie mamy!!