Dodaj do ulubionych

zagraniczne niemowlę

20.12.09, 14:14
Do napisania postu natchnęły mnie dwa wątki: ten o wit. D - dużo
było odpowiedzi jak to jest z podawaniem jej w innych krajach, oraz
o niemowlętach w serialach. Nigdy nie mieszkałam za granicą a na
wycieczkach czy urlopach nie interesowałam się zbytnio opieką nad
dziećmiwink i zastanawiam się jakie są różnice w tym co jest popularne
u nas i zagranicą. Swoja wiedzę na ten temat czerpię z seriali i
filmów, a nie wiem czy to dobre źródło smile
Ktoś wspomniał,że na zachodzie rzadziej karmią piersią i krócej.
Zauważyłam też w wielu amerykańskich produkcjach- noworodki w
szpitalu i w domu obowiązkowo w czapeczkach, a za to bez rożków,
leżące w wielkich salach z samymi niemowlętami (odwiedzający patrzą
przez szybkę). Małe dziecko uroczo wygląda w czapeczce w filmie czy
może to standard? itp. Znacie takie różnice?
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 15:00
      mieszkam za granica i tutaj rodzilam
      jest wiele wiele roznic miedzy Polska a akurat UK ( i nie tylko, bo
      czytajac posty mam z calej Europy ) i uwazam, ze akuart Polska
      wypada bardzo blado, bardzo...
      • madagaskarmarta Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 18:06
        rozwiń myśl 18_lipcowa... czemu tak uważasz?
        • 18_lipcowa1 Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 22:23
          madagaskarmarta napisała:

          > rozwiń myśl 18_lipcowa... czemu tak uważasz?

          poczawszy od prowadzenia ciazy do opieki nad dziecmi konczac
          • mloda0242 Re: konkret 21.12.09, 10:33
            > poczawszy od prowadzenia ciazy do opieki nad dziecmi konczac

            ... skonkretyzowała lipcowa...
            • yoggi87 Re: konkret 21.12.09, 12:13
              w UK ciaza to... ciaza, w PL ciaza to choroba.
              Usg od groma, badan ginekologicznych tez, w UK mialam 3 USG, w tym
              jedno ponad program, ogolnie sa dwa. Badanie ginekologiczne mialam
              jak pojechalam do szpitala w 34 tyg., normalnie nie ma, po co?
              Porod... mam porownanie, rodzilam i w PL i tutaj, Polska-tragedia-
              zacofanie totalne, nacieli mnie bez pytania, zabrali dziecko, nie
              pozwolili karmic, czulam jakby to bylo dziecko publiczne, nie moje...
              W UK nikt mnie nie nacinal, polozyli mi dzieciatko na brzuch, wszyscy
              wyszli z sali na godzine, zostalismy tylko we troje, cudowny czas,
              zapamietam do konca zycia te chwile, o chwilach w PL wole nie
              pamietac, szyli mnie jak swinie, dziecka nie bylo, umyli mala pod
              kranem jak jakies warzywo, szkoda slow.
              Tu dopoki mala nie skonczyla 8 tygodni nie musialam nigdzie z nia
              jezdzic, polozne, pielegniarki dojezdzaly do domu, z waga i calym
              osprzetem.
              Opieka nad dzieckiem... Jak widze zdjecia kolezanek na nk na przyklad
              jak rodza im sie dzieci i zdjecie wlasnie tego dziecka w czapce,
              rozku, rekawiczkach i owiniete kocem jeszcze... Boze, przeciez to nie
              maly kurczak, to czlowiek, a potem sie matki dziwia, ze wysypki itp.,
              jak ta skora ma oddychac, wsmarowuja w dzieci tony oliwek, uzywaja
              szamponow do prawie lysych glowek, paranoja!
              Moim zdaniem Polska zawsze zacofana bedzie.
              O co juz najbardziej mnie zdziwilo... po porodzie nikt mi miedzy nogi
              nie zagladal, w PL obchod, 3 lakarzy, prosze pokazac krocze... buuu
              Na sali w kilka osob, maz przychodzi do pacjentki obok, ja z cyckami
              na wierzchu ucze sie dziecko przystawic, tutaj, pelen komfort,
              szacunek, z kazdej strony parawanik, cisza, spokoj, pielegniarki nie
              wlaza, nie zabieraja dziecka. Za zadne pieniadze nigdy w zyciu gdybym
              miala wybor nie chcialabym rodzic ani prowadzic ciazy w PL.
              • 1maja1 Re: konkret 21.12.09, 12:25
                Tez rodzilam w UK, krocze mialam zszywane, poniewaz popekalam i mi
                po porodzie polozna sprawdzala krocze, oczywiscie byl parawan.
                Pozniej juz w domu przy wizycie poloznej tez mi sprawdzila czy
                wszystko sie dobrze goi. Uwazam, ze tak jest najlepiej, bo skad masz
                miec pewnosc, czy z rana jest wszystko ok?
                • yoggi87 Re: konkret 21.12.09, 12:30
                  nie boli, nie swedzi, nie piecze... czemu ma nie byc ok?
                  • 1maja1 Re: konkret 21.12.09, 12:45
                    Mnie bolalo przez pierwsze kilka dni, takze cieszylam sie, ze ktos
                    moze spojrzec na to fachowym okiem bez mojego proszenia sie. Na
                    szczescie wszystko bylo ok, mialam tantum rosa z Polski, bo ich
                    rady, ze mam sie moczyc w wannie z dodatkiem lawendy puscilam mimo
                    uszu.
                    • sondey Re: konkret 21.12.09, 14:11
                      Kobietki,napiszcie proszę jak tu jest z witaminą D? słyszałam,że w ogóle lekarz
                      nie przepisuje. inna osoba powiedziała że kiedy Dziecko skończy 6 miesięcy wtedy
                      lekarz przepisuje tę witaminę. jak to jest?
              • czorniootka Re: konkret 22.12.09, 20:28
                zgadzam sie w 100% big_grin
              • linkap_wawa Re: konkret 23.12.09, 11:15
                Ja nie wiem, skad to wszechobecne przeswiadczenie ze w Polsce ciaza
                traktowana jest jak choroba...W moim otoczeniu dziewczyny normalnie
                pracuja dopoki moga i nie ma przeciwskazan... ja tak samo -
                pracowalam dotad dopki lekarz nie wyslal mnie do domu, bo zgladzila
                mi sie szyjka macicy w 32 tc. i musialam lezec, zeby nie urodzic
                przedwczesnie. Wrazenia z porodu tez zaleza od tego do jakiego
                szpitala sie trafi i z jaka polozna sie rodzi. Choc mysle ze w tej
                chwili porody w Polsce nie roznia sie juz az tak bardzo od tych za
                granica. A kwestia wychowania dziecka - no coz, co kraj to obyczaj.
                Dopoki sie dziecku nie szkodzi - niech robia co chca.
              • lenkaaaa Re: konkret 27.12.09, 15:57
                To, że Ty masz porównanie nie znaczy, że wszystko należy tak uprościć i
                generalizować-za granicą cacy a u nas be. Założę się , że w Polsce znajdzie się
                mnóstwo kobiet, które miały zapewnioną intymność,są zadowolone z przebiegu
                porodu, opieki i nie traktowały ciąży jak choroby. Spokojnie mogę się do nich
                zaliczyć choć nie chce mi się wyliczać ile parawanów mnie otaczało i wyliczać
                ile osób mnie widziało nago a ile moje piersi. Swoją drogą wszystkie piszą jak
                to ważne jest dla nich nowo narodzone maleństwo a w rzeczywistości przejmują się
                takimi- dla mnie głupotami- jak nagość.
                Jestem przekonana, że również wśród rodzących za granicą znajdą się
                niezadowolone panie. Po co tak generalizować?
    • green-blue-eye Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 15:06
      napisze jak to wyglada u mnie w waliismilepo porodzie dziecko od samego poczatku
      bylo z nami.na ponad dwie godzinki zostawiono nas samych z malenstwem a potem
      zawieziono nas na oddzial.jesli ktoras z mam chciala sie przespac polozne braly
      dziecko do siebie.tylko ja karmilam piersiasmilewszystkie mamy karmily
      butelka.szpital je zapewnial,nikt nie krzyczal na nie ze nie chca karmic
      piersia.wit.d ja podaje po konsultacji z pediatra.podejrzewam ze ta witamina nie
      jest tu obowiazkowa bo mieszanki ja zawieraja w przeciwienstwie do mleka
      kobiecego.czapeczek zadne dziecko nie mialo,rowniez w domu nie zakladam bo po
      co.nawet mamy po cc mialy swoje dzieci od poczatku i przez caly
      czas.odwiedzajacy nie mieli zadnych butow ochronnych ani fartuchow.acha i
      jeszcze ubior dzieci na spacerze-duzo widze maluchow w zimie bez czapek i co
      najlepsze bez butkow!ja tego nie praktykuje.jak cos mi sie jeszcze przypomni to
      napiszewink
      • hoop_cola Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 19:34
        green-blue-eye napisała:

        > napisze jak to wyglada u mnie w waliismilepo porodzie dziecko od samego poczatku
        > bylo z nami.na ponad dwie godzinki zostawiono nas samych z malenstwem a potem
        > zawieziono nas na oddzial.jesli ktoras z mam chciala sie przespac polozne braly
        > dziecko do siebie.tylko ja karmilam piersiasmilewszystkie mamy karmily
        > butelka.szpital je zapewnial,nikt nie krzyczal na nie ze nie chca karmic
        > piersia.wit.d ja podaje po konsultacji z pediatra.podejrzewam ze ta witamina ni
        > e
        > jest tu obowiazkowa bo mieszanki ja zawieraja w przeciwienstwie do mleka
        > kobiecego.czapeczek zadne dziecko nie mialo,rowniez w domu nie zakladam bo po
        > co.nawet mamy po cc mialy swoje dzieci od poczatku i przez caly
        > czas.odwiedzajacy nie mieli zadnych butow ochronnych ani fartuchow.acha i
        > jeszcze ubior dzieci na spacerze-duzo widze maluchow w zimie bez czapek i co
        > najlepsze bez butkow!ja tego nie praktykuje.jak cos mi sie jeszcze przypomni to
        > napiszewink

        jakbym czytala o porodzie w wawie na madalińskiegosmile (z wyjątkiem karmienia butelką - szpital nastawiony na karmienie naturalne)
        • magdalenca78 Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 20:17
          To tak jak w szpitalu, w ktorym ja rodzilam wink czyli SPSK4 w Lublinie wink Po
          porodzie SN dziecko jest z mamą przez 2 godz jeszcze na trakcie porodowym, wtedy
          jest pierwsze karmienie. Dopiero po tym czasie poloznica i dziecko odwozone są
          na oddzial noworodkow.
          Dzieci są caly czas z mamami, ale polozne tez mogą zabrac malucha, zeby mama
          mogla sie przespac (glownie dotyczy mam po cc, pierwszej nocy po zabiegu to
          norma, ale potem tez mozna poprosic o taką pomoc).
          Brak odziezy ochronnej - nie ma obowiazku jej noszenia, tylko niedoinformowani
          daja sie nabrac na te automaty z foliowymi ochraniaczami na buty wiszące przy
          wejsciu wink
          Duzy nacisk na karmienie piersią i neiuzywanie smoczkow, butelek, oslonek na
          brodawki (szpital ma tytul szpitala przyjaznego dziecku).
      • yoggi87 Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 12:19
        O tak, tego dnia co ja urodzily 4 inne dziewczyny, tylko ja karmilam
        piersia, ale nikt ich nie krytykowal, w UK po prostu nie ma mody na
        karmienie piersia, moze wynika to z tego, ze kazdego stac na
        mieszanke. W PL wiele kobiet karmi bo musi, bo nie stac je na
        modyfikowane, karmia do roku, potem krowie.
        W PL lekarz mnie zszyl, jeszcze nie odlozyl igly i pyta mnie czy dam
        rade pojsc na sale... Tu po 4 godzinkach zawiezli mnie wozkiem do
        sali obok.
        • 1maja1 Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 12:30
          Z moich obserwacji wynika, ze najczesciej piersia karmia kobiety
          starsze, wyksztalcone, majace swiadomosc, ze to jest najlepsze dla
          ich dziecka. Wiekszosc karmi sztucznie z wygody, nie dlatego, ze
          stac ich na mieszanke.
    • czarna_smoczyca Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 18:43
      Holandia
      standard to porod w domu,za porod w szpitalu na zyczenie trzeba
      zaplacic jakies 500 euro sad,ja tak rodzilam,ale szczescie w
      nieszczesciu mialam problemy z lozyskiem i placic nie musialam.Po
      porodzie tego samego dnia do domku.Ja urodzilam 3:30 a w domu bylam
      o 12:00,do szpitala pojechalam o 1:00,4cm rozwarcia,regularne
      skurcze,na miejscu bardzo mila "obsluga",po porodzie przewieziono
      mnie do 2-osobowego pokoju z prysznicem,moj chlopak byl caly czas
      przy mnie,a podczas porodu rowniez moja siostra,0 problemow
      Czapeczek sie nie zaklada,w ogole bardzo tu hartuja dzieci,jak dla
      mnie troszke za bardzo.jak widze takiego dziecia co ledwo chodzi bez
      czapki a tu lba malo nie urwie to sama niedowierzam.
      Nie ma USG bioderek,tylko w wyjatkowych przypadkach,jesli
      podejrzewaja jakas niezgodnosc.
      Doradzaja karmienie piersia + wit D i wit K do 3 miesiaca
      Moczylismy pepek podczas kapieli

      Wiecej roznic latwiej by wymienic jesli padna konkretne pytania bo
      nie wiem jak to jest z niemowletami w polsce
      • duzeq Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 20:51
        Jakie 500 euro za porod w szpitalu? Toz to bzdura. Chyba, ze nie
        masz ubezpieczenia, ale to znaczy, ze nie jestes zameldowana w
        Holandii.
        Noworodki w szpitalu zazwyczaj leza w czapeczkach, ktore sciaga sie
        w domu, jak juz pielegniarka srodowiskowa zmierzy temperature
        dziecka i okresli jak je ubierac, jaka temperature utrzymywac w domu
        etc.
        Tak, kazda Polka powinna zobaczyc jak sie hartuje dzieci w Holandii,
        moze skonczylyby sie te watki z targowaniem sie o ilosc rzeczy
        potrzebnym dzieciom do noramlnego funkcjonowania, do spania czy
        wychodzenia na spacery.
        Nie slyszy sie o wzmozonym napieciu, obnizonym napieciu, koniecznych
        rehabilitacjach,etc. Na wiekszosc pytan pediatrzy odpowiadaja, ze to
        norma. I tak generalnie jest.
        • green-blue-eye Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 21:12
          tak samo jest tutaj-nie ma zadnego wzmozonego czy oslabionego napiecia.usg
          bioderek wtedy gdy dziecko jest urodzone przez cc,bylo ulozone posladkowo lub
          mama miala problemy z biodrami.ew.jak lekarz podczas badania sam cos wykryje.
          ciekawi mnie dlaczego w polsce prawie kazde dziecko odwiedza neurologa?
        • meggi502 Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 21:48
          Irlandia
          Opieka lekarska przez całą ciązę, poród i połóg darmowa dla każdej
          kobiety. szczepienia dziecka również. pierwsze szczepienie BCG w 6
          tygodniu życia. Po porodzie można wyjść do domu po kilku godzinach.
          czapeczek żadna z mam nie miała lub nie zauważyłam. po porodzie
          można również oddać dziecko pod opiekę położnym jeśli któraś mama
          chce. zwracają szczególną uwagę na nieprzegrzewanie maluszków. z
          żółtaczką nawet silną wypuszczają do domu, nie ma żadnych
          naświetlań. każą poić wodą i wystawiać na słońce. zalecają karmienie
          piersią, ale większość mam to mamy butelkowe. wprowadzanie nowych
          posiłków po 6 miesiącu życia, a od 6 można podawać dziecku wszystko.
          namawiają na metodę baby led weaning. i podobnie jak pisała duzeq,
          nikt tu nie słyszy o wzmożonym napięciu, obniżonym napięciu,
          asymetrii. nie męczy się malutkich dzieci nieprzyjemną/bolesną
          rehabilitacją. mówi się za to, że to norma i dzieci z tego wyrastają
          i po własnym przykładzie moich bliźniąt widzę doskonale, że mają
          rację. aha i od 4 miesiąca zaleca się "sadzanie" maluszka
          oputulonego poduszkami. i to chyba wszystko co mi przychodzi do
          głowy na tą chwilę.
          • meggi502 Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 21:51
            no i usg bioderek też się nie wykonuje każdemu dziecku, tylko po cc,
            po porodzie pośladkowym.
          • hoop_cola Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 23:26
            > aha i od 4 miesiąca zaleca się "sadzanie" maluszka
            > oputulonego poduszkami. i to chyba wszystko co mi przychodzi do
            > głowy na tą chwilę.

            a to mnie zaciekawiło. wiesz moze dlaczego? w czym to ma pomóc? w pl kazdy odradza (ze kręgosłup słaby itd)
            • meggi502 Re: zagraniczne niemowlę 22.12.09, 10:54
              położna powiedziała, że takie sadzanie wspomaga mięsnie karku i
              szyji.
              • hoop_cola Re: zagraniczne niemowlę 22.12.09, 15:28
                meggi502 napisała:

                > położna powiedziała, że takie sadzanie wspomaga mięsnie karku i
                > szyji.

                a nie dodała że obciąża dolne części plastycznego i delikatnego jeszcze kręgosłupa?? troche mi sie nie chce w to wierzyć - albo to była baaardzo stara położnawink albo bardoz młodziutka bez wiedzy i doświadczenia.
                • meggi502 Re: zagraniczne niemowlę 22.12.09, 19:00
                  położna miała ok 40 lat, więc ani młoda ani stara...
                  nic nie mówiła o obciązeniu kręgosłupa. nie kazała sadzać maluszka
                  na długo. może kwadrans. moim zdaniem nie można przeginać w żadną ze
                  stron i tyle.
          • skarabeusz_81 Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 12:22
            corka bcg miala w tydzien po wyjsciu ze szpitala;

            "z żółtaczką nawet silną wypuszczają do domu, nie ma żadnych
            > naświetlań. "

            nie zgadzam sie, my zostalysmy 3 doby dluzej ze wzgledu wlasnie na zoltaczke, w
            tym czasie corka miala naswietlanie 30h(wyjmowana byla z inkubatora tylko na
            karmienie);
            co do rozszerzania diety dziecka, z ksiazeczek informacyjnych mozna doczytac i
            od pielegniarki uslyszalam ze od 4 msca, wazna jest tylko kolejnosc i
            konsystencja posilkow;
        • czarna_smoczyca Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 08:43
          Jak masz ubezpieczenie podstawowe,a nie rozszezone to za wiele rzeczy
          (w tym porod)trzeba placic,a pielegniarke (Kraamzorg) trzeba sobie
          zamowic i tez w zaleznosci od ubezpieczenia za nia zaplacic.I wcale
          nie potrzebujesz zameldowania,zeby miec ubezpieczenie.
          Czapeczke moja coreczka miala,tak jak piszesz tylko pare godzin w
          szpitalu.Rodzilam koniec sierpnia wiec potem juz zero czapeczki,nie
          wiem jak tu do tego podchodza zima.
          Temperature kazali mi mierzyc przez pierwszy tydzien przy co drugiej
          zmianie pampka zeby dzidzi nie przegrzac ani nie wyziebic,bo takie
          malenstwo nie jest w stanie samo utrzymac stalej tem.cialka.
          • duzeq Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 10:01
            > Jak masz ubezpieczenie podstawowe,a nie rozszezone to za wiele
            rzeczy (w tym porod)trzeba placic,a pielegniarke (Kraamzorg) trzeba
            sobie zamowic i tez w zaleznosci od ubezpieczenia za nia zaplacic.

            Ale to znaczy, ze ile Ty placisz za ubezpieczenie, ze jest az tak
            podstawowe, ze Ci nie objelo porodu? Bo ja nie pamietam az tak
            wielkich roznic cenowych (min. - max.). Dlatego nie powinnas pisac,
            ze za porod w szpitalu kaza placic, bo mysle, ze znakomita wiekszosc
            Holenderow i placacych podatki tutaj cudzoziemcow ma wykupione
            rozszerzone ubezpieczenie.

            Kraamzorg zawsze trzeba zamowic, niezaleznie jakie masz
            ubezpieczenie i niezaleznie od ubezpieczenia cos tam musisz doplacic
            ale to generlanie sa grosze.

            >I wcale nie potrzebujesz zameldowania,zeby miec ubezpieczenie.

            Tu sie nie zrozumialysmy. Nie musisz byc zameldowana, zeby miec
            ubezpieczenie, bo to sobie mozesz na wlasna reke wykupic. Ale jak
            jestes juz zameldowana, to ubezpieczenie wykupic MUSISZ.

            Co do czapeczki - ja rodzilam w styczniu, to pewnie dlatego
            czapeczka byla na kazdym noworodku.
            • gobisha Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 11:12
              Londyn 2006 i 2009
              Przed porodem upewniono sie, czy chce miec dziecko polozone na brzuchu od razu - chcialam, polozono.
              Podanie wit K zalezy od rodzicow - do wyboru w jednorazowym zastrzyku od razu po porodzie, w 3 dawkach w przeciagu pierwszych tygodni/miesiecy zycia lub wcale.
              Zadnych obowiazkowych szczepionek, tym bardziej jeszcze w szpitalu.
              Do domu mozna wyjsc juz 6 godzin po porodzie jesli byl calkowicie naturalny i bez komplikacji. Znieczulenie, skoki cisnienia, cc - kazda z tych rzeczy wydluza pobyt w szpitalu.
              Dziecko od poczatku jest z matka. Zaraz po porodzie w obu przypadkach zostawiono nas, rodzicow z dzieckiem samych w pokoju na kilka godzin, zeby byly one tylko nasze.
              Zadnego krecenia nosem na prosby o znieczulenie lub o odciecie pepowiny dopiero jak przestanie pulsowac.
              Wit D3 nie zalecano, przy mojej diecie beznabialowej gdy karmilam piersia lekarz rodzinny przepisal wit D dla mnie.
              Dzieci z zoltaczka wystawia sie na naturlane swiatlo/slonce.
              Moje drugie dziecko slabo trzymalo cieplo w pierwszej dobie i polozne same od razu po porodzie go "zaczapkowaly", ale gdy wszystko jest ok, czapeczek w szpitalu czy domu sie nie praktykuje.
              Pepek i uszy mozna moczyc, nie stosuje sie niczego oprocz wody do przemywania pepka.
              Nie znane jest tu cos takiego jak werandowanie.
              Szczepienia nie sa obowiazkowe, dziecko bezposrednio przed szczepionka nie jest badane, szczepi pielegniarka.
              Po wezwaniu karetki do nienmowlaka/dziecka zjawia sie ona w ciagu kilku minut, dyspozytor przez caly ten czas nie rozlacza sie z rodzicem w razie gdyby trzeba bylo udzielic dodatkowych wskazowek ktorejkowliek ze stron.
              Leki, opieka medyczna i ratunkowa sa za darmo do 16 roku zycia.
              Ciezko mi przychylic sie do opinii, ze stosuje sie tu zimny chow, jako, ze w Londynie akurat jest tala mieszanka narodowa i kulturowa, ze dziecie widuej sie bardzo roznie ubrane.
              • linkap_wawa Re: zagraniczne niemowlę 23.12.09, 10:58
                O! i to akurat jest super, ze jak sie wzywa karetke, to mozna na nia
                liczyc, i mozna byc w kontakcie z kims ktos sie zna na rzeczy! Za to
                wielki plus dla UK, minus dla PL
            • czarna_smoczyca Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 11:33
              tu co do tematu Kraamzorg
              www.kraamzorghetgroenekruis.nl/?pag_id=8664&site_id=55
              Is kraamzorg verplicht?
              Nee, kraamzorg is niet verplicht.

              Za ubezpieczenie placilam przed ciaza 96 a teraz palce 120,za porod
              nie placilam,ale kolezanka owszem,bo miala podstawowe,ale czesc
              kosztow ubezpieczalnia jej zwrocila.Ja osobiscie czesniej nie
              widzialam potrzeby wykupywania rozszerzonego.
              • duzeq Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 13:57
                Kraamzorg - tu znowu poszlo o niescisle wyrazenie, moze z mojej
                strony. Kraamzorg MUSISZ zamowic, O ILE CHCESZ. Chodzilo mi o to, ze
                kraamzorg z automatu przydzielany nie jest, bez wzgledu na to czy
                masz ubezpieczenie podstawowe czy rozszerzone. Czyli wszytsko gra.

                > Za ubezpieczenie placilam przed ciaza 96 a teraz palce 120

                O to mi chodzilo. My placimy ok. 105 przy rozszerzonym. Roznica wiec
                wynosi 9 euro na miesiac, a to raczej grosze w porownaniu do tego za
                co w razie czego musisz placic.
                I podziwiam, ze zdecydowalas sie na dom wink.
                • czarna_smoczyca Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 17:56
                  duzeq absolutnie NIE,ja rodzilam w szpitalu,co do tego nie bylo
                  dyskusji wink ale po porodzie mialam problemy z lozyskiem i dlatego
                  tym bardziej ciesze sie,ze wybralam szpital.Nie wyobrazam sobie tego
                  stresu,zeby z noworodkiem transportowali mnie do szpitala.
    • kj-78 Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 21:56
      Ja rodzilam w Polsce, ale przypadkiem, mieszkam w Norwegii. Tam tez
      zadnego usg bioderek nie ma, zamiast witaminy D podaje sie tran, za
      to jest parcie na karmienie piersia przez pierwsze pol roku. Do
      pediatry w ogole sie nie chodzi, szczepienia robi taka pielegniarka
      dziecieca, ona tez przy okazji wazy i mierzy maluszka. Jesli dziecko
      chore, to idzie sie do swojego lekarza rodzinnego, ktory nie jest
      pediatra, tylko lekarzem ogolnym. W ciazy jest tylko jedno USG (17-
      19 tydzien), badania krwi ze 3 razy, ciaze prowadzi lekarz
      rodzinny+polozna, a nie ginekolog.

      Nie mowi sie o ekspozycji na gluten (zalecenia: wprowadzac po
      troszku i ostroznie), mleko krowie zaleca sie podawac przed
      ukonczeniem pierwszego roku zycia, w ogole rozszerzanie diety jest
      raczej bezstresowe
      • monnap Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 22:19
        Ja mieszkam w USA.Roznic jest sporo mniej lub bardziej korzystnych.
        W szpitalu dziecko jest zawiniete w kocyk i w czapeczce, mozna miec
        je u siebie w pokoju lub poprosic o zabranie do sali noworodkow. Nie
        ma nacisku na karmienie piersia - jedynie sie zaleca. Nie widzialam
        na oczy rozka. Dzieci nie nosza latem zadnych okryc glowy "od
        slonca" - podobno wiekszosc dzieci ma niedobor witaminy D. Nie
        ubiera sie tez dzieci tak cieplo jak w Polsce - to co zobaczylam w
        pazdzierniku troche mnie przerazilo. Czapki dopiero pozna jesienia,
        dodaje sie witamine D, a od 6 miesiaca zycia zelazo z fluorem.
        Dentysta po pierwszym roku - sprawdzanie zgryzu. Smoczki - nie ma
        przeciwskazan - podobno pomagaja zapobiegac SIDS. Nie wystepuje tzw.
        napiecie miesniowe - bardzo rzadko rehabilituje sie tak male dzieci.
        Nie wychodzi sie z dziecmi na dwor codziennie gdy jest mroz. Od 6go
        miesiaca zycia jest bardzo duzo programow dla niemowlakow i mam.
        Place zabaw sa przystosowane juz dla niemowlakow - szczegolnie
        hustawki. Z grubsza to chyba tyle.
        • ja10012-to-ja Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 23:23
          SZWECJA
          Po porodzie mamuska i dziecko sa caly czas razem,
          nie ma tu zadnych czapeczek czy owijania w rozki,
          jesli mataka jest zmeczona to polozna moze zabrac dziecko,
          nacisku na karmienie naturalne tez nie ma,
          witamina D do 2-giego rou zycia ze wzgledu ze mamy tu w zimie prawie
          caly czas ciemno slonce wschodzi na bardzo krotki czas znaczy na 3-4
          godziny,
          dentysta po pierwszym roku,
          mycie zabkow pasta z fluorem juz od momentu pojawienia sie
          pierwszysch zabkow,
          po porodzie mozna wyjsc ze szpitala nawet po 6-ciu godzinach jak
          pediatra sprawdzi czy z dzieckiem jest wszystko o.k ,
          na spacer wychodzi sie nawet gdy jest -20 stopni bo inaczej sie nie
          da mieszkam na polnocy szwecji wiec tu zimy sa bardzo srogie i
          mrozne a z domu trzeba wyjsc hihi bo mozna oszalec winkpozdrawim
          • nefrea26 Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 14:43
            mhm tu muszę się nie zgodzić, mojemu małemu zaraz po urodzeniu nałożyli
            czapeczkę na głowie. Pierwsze słyszę że położna zabiera dziecko ! niestety
            podczas porodu trochę popękałam zwieźli mnie na operacje a po operacji od razu
            przywieźli mi do sali młodego i był ze mną aż do opuszczenia szpitala. Co do
            karmienia! przez całą ciąże "prowadząca" wbijała mi do głowy o karmieniu dziecka
            piersią. W szpitalu po drugiej dobie gdzie młody wył z głodu poprosiłam
            pielęgniarka o mleko dla młodego bo myślałam że piersi mi odpadną, ona na to że
            nie mają mleka i nie powinnam ustawać w karmieniu syna piersią. Nie słyszałam o
            przypadku wyjścia ze szpitala już po 6 godzinach wink Dzieckiem opiekuje się
            pielęgniarka (waży, mierzy), przed szczepieniem jest wizyta kontrolna u
            pediatry. To chyba tyle.
            • ja10012-to-ja Re: zagraniczne niemowlę 23.12.09, 08:55
              kazdy ma swoje doswiadczenia ja urodzilam w szwecji dwoje dzieci i
              to samo dzialo sie na BB i przy pierwszym i przy drugim dziecku
              zadnych czapek uncertain
              -a jesli chodzi o zabranie dziecka to napisalam ``w momencie jesli
              matka jest zmeczona i chce odpoczac !!!``
              nikt nigdy nie naciskal na to zebym karmila naturalnie smilenawet
              proponowali flaszke malej na noc zebym mogla sie przespac uncertain
              -ze szpitala wychodzi sie po 6 godz. jesli wszystko jest o.k z matka
              i z dzieckiem u mnie bylo o.k i wyszlam po 6 godz.
              pierwsza szczepionka jest na porodowce a przed wyjsciem kapanie i
              spotkanie z pediatra

              tak to jest tu na polnocy smile

              P.S ja tez popekalam i to pozadnie (Olivka wazyla 4600 kg) hi-
              pozszywali i kazali isc pod prysznic smilepozdrawiam
              • mruwa9 Re: zagraniczne niemowlę 23.12.09, 09:35
                ja10012-to-ja napisała:

                > kazdy ma swoje doswiadczenia ja urodzilam w szwecji dwoje dzieci i
                > to samo dzialo sie na BB i przy pierwszym i przy drugim dziecku
                > zadnych czapek uncertain

                no moje dostalo czapke, ktora zaraz zdjelam ( ale moze chodzilo
                jedynie o transport z bloku operacyjnego na pooperacyjny a potem na
                poloznictwo.

                > -a jesli chodzi o zabranie dziecka to napisalam ``w momencie
                jesli
                > matka jest zmeczona i chce odpoczac !!!``

                nikt mi nie zaproponowal zabrania dziecka , zebym mogla odpoczac,
                choc bylam po cc, a maz poszedl do domu. Za to w kazdej chwili
                moglam zadzwonic po pomoc.


                > nikt nigdy nie naciskal na to zebym karmila naturalnie smile

                tu, gdzie rodzilam, karmienie pieria bylo tak oczywista kwestia, ze
                nawet nie podlegala dyskusji.

                nawet
                > proponowali flaszke malej na noc zebym mogla sie przespac uncertain


                widzialam, jak polozne dokarmialy niektore noworodki i zdecydowanie
                robily to bezbutelkowo, przy uzyciu plastikowych kieliszkow.


                > -ze szpitala wychodzi sie po 6 godz. jesli wszystko jest o.k z
                matka
                > i z dzieckiem u mnie bylo o.k i wyszlam po 6 godz.

                ja mialam cc i wyszlam w 3 czy 4. dobie.


                > pierwsza szczepionka jest na porodowce a przed wyjsciem kapanie i
                > spotkanie z pediatra

                moje dziecko nie dostalo zadnych szczepien w szpitalu, pierwsze
                szczepienie chyba po 6 tygodniach, nie pamietam dokladnie. jedno
                badanie pediatry bylo w ciagu 2 dob , na kolejne przyszlismy do
                szpitala z domu. W domu jedna wizyta patronazowa pielegniarki ,
                potem juz wedrowalismy do poradni na wazenie. W szpitalu w ogole nie
                przewiduje sie kapania noworodkow, musialam sie upomniec o taka
                mozliwosc, pokazano mi jakas opuszczona, zapomniana i strasznie
                zimna lazienke na koncu korytarza, gdzie moglam umyc dziecko, nikt
                pomocy mi nie zaproponowal, choc pewnie gdybym sie upomniala, ktos
                by mi pomogl.
                Ciaze prowadzila polozna, poniewaz mialam planowe cc, to przez
                calusienka coaze i pobyt w szpitalu w zwiazku z porodem ani razu nie
                bylam badana ginekologicznie.
                >
                > tak to jest tu na polnocy smile
                >
                > P.S ja tez popekalam i to pozadnie (Olivka wazyla 4600 kg) hi-
                > pozszywali i kazali isc pod prysznic smilepozdrawiam
    • symbolica Re: zagraniczne niemowlę 20.12.09, 23:41
      Akurat ja rodziłam w Polsce, w nowoczesnej klinice ale za niewielkie pieniądze
      (400zł za opiekę ginekologiczną, anestezjologiczną poród +znieczulenie
      -standardowe do kazdego porodu w tym szpitalu). Przed porodem dosłownie co 10
      minut przychodziła pielęgniarka i badał tętno płodu, pytała o samopoczucie,
      ruchy dziecka - czulo sie opiekę, że ktoś się pacjentem interesuje! dziecko
      miała czapeczkę założoną zaraz po urodzeniu bo miało mokre włosy, żeby nie
      zmarzło..? owiniete w kocyk... miałam cesarkę i mała już po zaszyciu mnie była z
      nami w pokoju kilka godzin i potem zabrano mi ja na noc bym mogła wypocząć... ok
      5-6 rano mi ja przywieziono - już bez czapeczki, za to ze smokiem ( w nocy 6h po
      porodzie, byłam pionizowana i pod prysznic z połozną szłam). Butlki z mlekiem
      były na zawołanie, kiedy mamy nie miały pokarmu \... po korytarzu pomykała Pani
      doradca laktacyjny i uczyła nas jak przystawiać, pomoagała, radziła i dala swoją
      wizytówkę.
      Pracowała tak dwa tyg, na stazu praktykantka z Anglii, mówiła po polsku i np.
      dziwiła się że u nich zastrzyki z heparyną daje się w brzuch a nie masakruje
      sinakami ramion, że za takie cos bylaby awantura..
      Ja chciałabym żeby tak było w każdym Publicznym Szpitalu smile Ludzkie porody,
      ludzkie podejście
      • mammajasia Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 12:23
        HIszpanskie dzieci pierwszy soczek jaki piją to z owoców egzotycznych,
        ryba po 4 mcu.
        W krajAch południowych jest bardzo mały wybór gotowego jedzenia, dzieci
        bardzo szybko przechodzą na kuchnie tradycyjna.

        Dzieci z południa Europy zadko są alergikami - czytaj: zadko mamy
        diAgnozuja alergie po jednej krostce i brzydkiej kupie. Dzieci
        przyzwyczajaja się do nowych produktów i uczą się je tolerować, nie
        eliminuje się potencjalnych alergenow tak często.
        Temat alergii i alergików w PL bardzo mnie drażni.

        Może dlatego, ze mam jedno dziecko bardzo alergiczne i wiem co to
        prawdziwa alergia.
        • embeel Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 12:39
          rodzilam we Francji. Ciaza to nie choroba, nie poszlam na zwolnienie
          po zobaczeniu 2 kresek. Pracowalam do konca 7-go mca - potem gin.
          wyslal mnie na zwolnienie, bo szyjka ulegla zgladzeniu, ale
          normalnie "ustawowo" pracuje sie pod 6 tygodni przed data
          wyznaczonego porodu, kiedy ciezarna zaczyna obejmowac urlop
          maciezynski, ktory po porodzie trwa tylko 10 tygodni, potem albo
          powrot do pracy (i zlobek lub tzw. niania z papierami) albo
          wychowaczy.
          Rodzilam z ZZO - bezplatne - ale dlatego, ze mam oplacone dodatkowe
          ubezpieczenie. Pobyt w szpitalu i wszystkie "porodowe" swiadczenia
          bezplatne w ramach panstwowego ub. zdr.
          Podczas ciazy 3 usg - w pelni refundowane i comiesieczne wizytu u
          gin. tez refundowane.

          W klinice doradcy laktacyjni, po porodzie mala na gola skore na
          brzuch i lezalysmy tak sobie i przytulalysmy sie w cieple 2 godziny,
          dopiero potem zawieziono nas do pokoju.

          Wszystkie maluchy w czapkach wink ale bez becikow i innych rozkow.
          Pobyt w szpitalu 5 dob.

          Karmienie piersia dozwolone ale nieobowiazkowe, ogolnie srednia 6
          mcy, ale sa, ktore karmia dluzej.
          Brak specjalnej diety dla matek karmiacych.
          Witamina K do 6-go tygodnia u dzici piersiowych, D3 sama w sobie
          nieobowiazkowa, kompleks witamin do 9-go miesiaca ( w tym D) , potem
          jednorazowe dawki wit D. ja nie daje, podaje tran.
          Brak werandowania noworodkow przed wyjsciem na spacer.
          Instytucja zlobka bardzo popularna i niedemonizowana.
          Mniejsze parcie na skaze bialkowa i alergie na krowie bialko,
          tudziez innych mozliwych alergii, chociaz kontrola i obserwacja jak
          najbardziej.


      • angelkochanie Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 12:34
        NIEMCY przed 2 tygodniami na swiat przyszla moja coreczka vivien....
        do szpitala sie zglosilam ze skurczami co 10 min... skurcze trwaly 2 dni!!!!! do 4 cm rozwarcia... no i po 2 dniach stwierdzilam ze chcem cc.. nie bylo problemu w ciagu 3 godz zostala zorganizowana cesarka... no i o 18 :08 mala juz byla na swiecie... tataus mial mala na rekach juz po 3 min( mialam znieczulenie ogolne ) ja sie wybudzialm po 30 min... wszystko super lekarze na 6!!! w sobote juz chcialam wstac, pomogla mi pielegniarka... potem juz sama dawalam rade... mala mialam caly czas przy mnie.. jedynie jak bylam zmeczona moglam ja oddac zeby sie wyspac.. nikt mi ne mowil co i jak mam robic... w sobote wieczorem cc a we wtorek rano juz bylysmy w domku... dzieci nie nosza czapeczek jedynie wczesniaki... sale 2 osobowe z prysznicem z przewijakami ..kosmetykami i pampersami dla malenstwa .. jedzonko pyszne.. astepny porod na 100% tez cc i w de
      • silje78 Re: zagraniczne niemowlę 27.12.09, 19:26
        ja rodziłam w polsce, gdańsk zaspa. skończyło się cc. opieka w
        porządku, mąż był ze mną i nic nie płaciliśmy (wrzesień 2007). z cc
        nikt nie zwlekał, jak tylko pojawiły się problemy (rzucawka
        zagrażajaca) to po 15 min leżałam na stole operacyjnym. córka
        została ubrana w kaftanik, pieluszkę i zawinięta w bawełniany kocyk,
        dopiero później ubrałam jej body z pajacykiem. przez problemy ze mną
        (utrata przytomności po cc) wyszłyśmy ze szpitala w 6 dobie i to na
        moją prośbę. opieka w porządku, córkę dostałam dopiero jak lekrz
        potwierdził, że byłam w stanie się nia zająć, czyli w czwartej
        dobie. wcześniej przyszła pielęgniarka z noworodkowego i chciała mi
        wcisnąć małą (ja ją chciałam mieć przy sobie), ale lekarz na to nie
        pozwolił. w sumie największy problem był z karmieniem. pokarmu nie
        miałam, a za każdym razem musiałam tłumaczyć się dlaczego nie karmię
        piersią. nie można było karmić butelką, tylko "dziwną metodą" ze
        strzykawką, po palcu. poza tym opieka w porządku.
    • slodka_mary Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 12:54
      Dania
      nie rodzilam tutaj, wiec nie do konca orientuje sie w tym temacie, natomiast
      moge powiedziec kilka rzeczy na temat tutejszego wychowywania dzieciaków...
      powszechny model rodziny to "kazdy sobie rzepke skrobie"smile...ostatnio dostalam
      opierdziel od poloznej ze moj pol roczny syn jeszcze nie jest w zlobku bo
      przeciez musi sie usamodzielniac i tu zacytuje "MUSI MIEC WLASNE ZYCIE" smile i tak
      wlasnie powszechny jest tutaj widok dzieci w wozkach zostawionych przed
      knajpami, podczas gdy ich mamy siedza w srodku i popijaja kawke smile, wystawia sie
      tez wozki na zewnatrz na drzemke i nie wazne czy slonce czy deszcz czy snieg,
      dziecko poplacze i usnie przeciez...
      bardzo szybko rowniez przestawia sie dzieci na "dorosłe jedzenie" w wieku 8
      miesiecy standardem jest jedna butelka mleka na dobe...
      i to co mnie najbardziej zszokowalo, moj znajomy dunczyk jedzac obiad przezucal
      sobie synka-noworodka z reki do reki nie zwracajac uwagi na to ze glowka mu
      dynda na wszystkie strony...i nie jest on odosobnionym przypadkiem, tu malo kto
      chucha i dmucha na niemowlaki tak jak robi sie to w polsce
      • 1maja1 Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 13:03
        Swietne podejscie, mamuski pija kawke, a dziecko placze w wozku na
        zewnatrz, co tam, w koncu i tak zasnie, pomijajac juz fakt, ze dla
        mnie to jest totalna nieodpowiedzialanosc zostawic dziecko w wozku
        na zewnatrz bez opieki. A podrzucanie noworodkiem? Debilizm. Wole
        juz chuchanie na dziecko w Polsce.
    • kittencat Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 13:26
      Moja coreczka przyszla na swiat w Szwecji w lipcu 2009. Byla to druga ciaza,
      pierwsza skonczyla sie poronieniem i lyzeczkowaniem, starania pozwolono nam
      rozpoczac od razu - to chyba pierwsza roznica!

      druga ciaza przebiegala bez zarzutu i byla prowadzona przez cudowna polozna,
      lekarza nie spotkalam ani razu. 1 standardowe usg, my mielismy 3 ze wzgledu na
      podejrzenie lozyska przodujacego. zadnych badan szyjki, za to duzo rozmow i
      czasu na pytania podczas spotkan z polozna.

      w szwecji ciaza to nie choroba, wiec o zadnym zwolnieniu nie bylo mowy,
      pracowalam do 36 tygodnia, kiedy polozna zasugerowala urlop, zebym sobie
      odpoczela przed porodem. porod przez cc po wielu godzinach nieefektywnych
      skurczy, pozwolono mi samodzielnie podjac decyzje, czy chce dalej probowac
      naturalnie, czy cesarka. personel niesamowicie zyczliwy, porod przebiegal we
      wlasnym pokoju w towarzystwie przyszlego taty. podobnie cesarka! corka po
      urodzeniu spedzila pierwsze godziny z tata, pozniej natychmiast do piersi.
      zadnego mycia pod kranem! otrzymalam ogromne wsparcie jesli chodzi o karmienie,
      a do domu moglismy wyjsc kiedy chcielismy - personel tlumaczyl, ze mozemy zostac
      dluzej, jesli bedziemy sie z tym dobrze czuc.

      opieka nad dzidziusiami zajmuje sie pielegniarka, ktora najpierw przychodzi do
      domu, a pozniej umawia wizyty w przychodni. zadnych obowiazkowych szczepien,
      zadnego pieluchowania, zadnych usg bioderek. NIGDY nie slyszalam tutaj o zbyt
      malym/duzym napieciu miesniowym, rzadko o alergiach, nie istnieja potowki, skora
      atopowa, serio! jednoczesnie szwedzi bardzo szanuja dzieci, personel medyczny
      obchodzi sie z nimi z ogromna delikatnoscia, witajac sie z maluszkiem podczas
      kazdej wizyty. karmienie piersia, dlugie, to oczywistosc, hartowanie, spacery
      przy temperaturze minus 15 to normalka.

      ojcowie sa niesamowicie zaangazowani, wiekszosc z nich idzie na urlopy
      tacierzynskie. tata mojej corki bedzie z nia przez 6 miesiecy!

      podsumowujac, jak slysze opowiesci porodowe moich przyjaciolek i ich gonitwe po
      prywatnych lekarzach z kazda wysypka to ciesze sie, ze jestem mama tutaj.
      naturalnie, bez stresu, z duzym zaufaniem do intuicji. pozdrowienia ze sztokholmu!
      • corneliss Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 14:43
        Holandia
        porod SN i CC
        pierwszy raz rodzilam SN w szpitalu - nie placilam nic (ubezp. dodatkowe za
        ktore place 120e) jedyne za co zaplacilam a i to zostalo zwrocone mi z ubezp. to
        opieka poporodowa kraamzorg
        rodzilam w nocy wiec wtedy nie wypisuja po dwoch godzinach zostalam do dnia
        nastepnego do 14.00 gdyz musiano dogrzewac mi dziecko
        sam porod komfortowy (w domu przebito mi pecherz plodowy, bo mialam skurcze,
        rozwarcie a nic sie nie dzialo) w szpitalu salka jednoosobowa z prysznicem,
        zapleczem ratunkowym, maz mogl byc przy mnie caly czas uczestniczyc w porodzie,
        rodzilam na krzeselku, moglam chodzic, siedziec pod prysznicem jesc i pic,
        ogladac TV czy sluchac muzyki
        porod aktywny, dziecko urodzilam w przeciagu 5 godz. od przybycia do szpitala,
        chwile po porodzie wzieto mi dziecko do reanimacji - (zachlysnal sie wodami) i
        nie polozono od razu na brzuchu,a le to zrozumiale, dopiero po jakis koszmarnie
        dla mnie dlugich 3 minutach
        potem godzina w tej salce tylko dla nas, a noc spedzona na sali 4-os, kazde
        lozko z parawanikiem
        Acha nie bylam nacinana, nic sie nie porozrywalo
        niezbt umiejetnie pokazano mi o co chodzi z karmieniem piersia (mam plaskie
        brodawki) korzystalam juz w domu z pomocy doradcy laktacyjnego - przyszla bardzo
        fajna babka, ale i tak skonczylo sie na karmieniu mieszanym - z butelki, z
        odciaganym pokarmem, ale nikt mnie nie naciskal by karmic tylko piersia, choc
        tutaj sa bardzo 'pro piersiowi'
        witaminy D nie dawalam, bo zawiarala je mieszanka, czapeczki nie nakladalam (na
        co podczas pobytu z 2 mies. w PL w sierpniu narazilam sie na gromy rodziny)
        winknie przesadzam z zimnym wychowem, moje dziecko nosi czapki

        niedawno w listopadzie rodzilam po raz drugi w NL i tym razem zdazylo mi sie CC,
        a to dlatego ze dziecko bylo ulozone posladkowo i nie wykazywalo checi obrotu w
        37 tyg. - caly ten czas bylam pod opieka poloznych, a od momentu stwierdzenia ze
        raczej dobrze sie dzidzius wpasowal przeszlam pod opieke ginekologiczna przy
        szpitalu.
        w Holanii praktykuje sie cos takiego jak obrot zewnetrzny na glowke - wykonywany
        wlasnie w 37 tyg. i nie pozniej - poszlam w zasadzie z ciekawosci, nie bolalo
        ale nie bylo przyjemne, mialam je 2x, wszystko pod kontrola ktg i usg, maly
        usadzil sie tak ciasno pupa ze nie dalo sie go ruszyc. do tego zabiegu dostaje
        sie zastrzyk zmiekczajacy macice, wskutek czego 2 dni od powtornego odwracania
        zaczelam rodzic , 1,5 tyg. przed terminem. dano mi do wyboru porod naturalny ze
        skutkiem CC lub od razu CC - biorac pod uwage wszystkie za i przeciw (mialam
        tylko 3 cm i skurcze co 7 min.) zdecydowalam sie na CC od razu, dziecko wazylo
        mi 2650, poza tym nie chcialam narazac siebie i dziecka na niepotrzebne urazy, a
        i tak mogloby zakonczyc sie CC
        na sali bardzo profesjonalnie i przyjemnie, rozmowa i wszystkie informacje na
        temat tego co sie dzieje ze wzgl. na mojego meza nie mowiacego po tubylczemu,
        ktory mogl byc po stronie mojego tulowia odbywaly sie po angielsku, mogl byc na
        sali ubrany w odpowiedni kostium
        pozniej polozono mi dziecko na piersi, pozaszywano, a dzidzius byl juz z tata w
        naszej sali, ja musialam spedzic 20 min. pod ktg
        potem kolacja probykarmienia mlodego , wieczorem przejazd do sali 4-os. na
        oddziale spedzilam 2 dni, kolejne dwa w geborte hotelu ( miejsce tez refundowane
        przez niektore ubezpieczenia)
        i na razie zaplacilam tylko za to 120e, czekam na zwrot
        porod jesli odbtywa sie z niezbedna ingerencja medyczna jest finansowany-za oba
        nie placilam

        dwa rozne doswiadczenia, rozne szpitale, oba bardzo pozytywne, personel na
        tip-top, obecnie tez karmie mieszanie, z tym ze maly chce ssac w ogole,
        korzystam z nakladek bez tego moglabym zapomniec w ogole o karmieniu piersia,
        nikt mnie nie linczuje z tego powodu.
        skierowanie na bioderka dostalam, poprzednio nie mialam

        -------
        Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
        • corneliss Re: zagraniczne niemowlę 21.12.09, 14:45
          a i wszystkie szczepionki do 4 rz. finansuje nam ubezpieczenie

          -------
          Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
          • anettchen2306 Re: zagraniczne niemowlę 22.12.09, 20:13
            Ciaze prowadzona mialam w De i tutaj tez urodzilam corke. Starszego
            syna rodzilam w polskiej klinice. Roznice w porownaniu z polska
            opieka:
            - w ciazy stosuje sie minimum lekow, nie zaleca sie suplementacji
            preparatem wieloskladnikowym (suplementacja w razie potrzeby
            pojedynczymi skladnikami: jod, magnez, zelazo),
            - o preperatach nospopochodnych panuje jak najgorsze zdanie,
            - skurcze Braxtona Hicksa (popularne "twardnienie brzucha"
            lub "stawianie sie macicy") sa uwazane za pozadane i
            najnormalniejsze w ciazy, nie sa wskazaniem do podania lekow czy
            zalecenia lezenia,
            - mimo plamien (12-16 tc) nie dostalam zadnych preparatow
            hormonalnych, obserwowano ciaze skrupulatniej przez usg (3 duze
            screeningi ale tez kazdorazowe badanie usg w razie potrzeby),
            - ciaza prowadzona od samego poczatku zarowno przez lekarza
            ginekologa jak i przez polozna (refundacja z kasy chorych),
            - czesc badan w ciazy refundowana, czesc platna (platne wszystkie
            badania bez wskazania lekarskiego),
            - porod "rodzinny" (kto cie zawozi do porodu, ten zazwyczaj z toba
            zostaje - nikt nie zadaje pytan w stylu "rodzimy rodzinnie?"),
            - brak "cesarki na zyczenie" - kazdy rozsadny lekarz odradza cc
            (chociaz dostanie sie skierowanie na cc majac lek przed porodem sn),
            - praktykuje sie "obrot kontrolowany" plodu wewnatrz macicy, by
            uniknac cesarskiego ciecia (w klinikach sie tym specjalizujacych),
            - obowiazkowe "zwiedzanie" porodowki pomiedzy 34 - 37 tc
            (wypelnianie formularzy, planowanie porodu - skierowanie
            na "zwiedzanie" daje lekarz prowadzacy),
            - zzo refundowane przez kase chorych (jednak malo kobiet z niego
            korzysta),
            - sale porodowe pojedyncze, wanna jest praktycznie standartem,
            - nacisk na chodzenie i aktywny porod (jedzenie, picie, spacery),
            - porod w pozycji dla mnie najdogodniejszej, bez naciecia, lekkie
            pekniecie zszyte przez polozna,
            - nie zaleca sie "wietrzenia krocza",
            - po porodzie sam na sam z corka i mezem przez ok 1 godzinke po
            porodzie, potem sniadanie, prawdziwa kawa i na sale dwuosobowa,
            - przystawienie dziecka do piersi pod okiem poloznej zaraz po tescie
            Agpar,
            - brak lekarza podczas porodu,
            - brak lekarza neonatologa lub pediatry w szpitalu
            (pediatra "dochodzacy"),
            - wszelakie badania w szpitalu po porodzie u matki przeprowadzane w
            gabinecie lekarskim, polozna oglada rane po cieciu/peknieciu
            przewaznie podczas toalety pod prysznicem (pomagaja kobietom sie
            umyc, wysuszyc wlosy),
            - dzieci kapane wtedy, gdy rodzice tego chca (przewaznie pierwsza
            prawdziwa kapiel odbywa sie dopiero w domu),
            - wyjscie po porodzie do domu (z mnostwem upominkow) w 3 dobie, po
            cc w 4-5 dobie,
            - opieka poporodowa poloznej az do pol roku po porodzie (jezeli
            karmi sie piersia),
            - moje znajome karmia piersia conajmniej pol roku, najczesciej do 1
            roku zycia,
            - dziecko jest czescia rodziny a nie jej pepkiem - zabiera sie je
            praktycznie od samego poczatku wszedzie (zwlaszcza na wizyte do
            ginekologa w 6 tygodni po porodzie), w kazdej instytucji lub
            wiekszym sklepie jest kacik dla dzieci, miejsce do przewiniecia i
            nakarmienia dziecka,
            - nie ma "werandowania",
            - szczepionki refundowane przez kase chorych (przez cale zycie smile),
            - witamine k podaje sie zaraz po porodzie oraz w 2 mce po porodzie,
            - witamine D podaje sie w tabletkach rozpuszczalnych, przewaznie w
            polaczeniu z fluorem do 2 roku zycia (tez refundacja z kasy chorych),
            - pojecie "rozka" nie istnieje, nie kupi sie ich w zadnym sklepie,
            - podanie niemowlakowi frytki nikogo nie gorszy,
            - nie zaleca sie podawania mleka modyfikowanego do 3 roku zycia,
            - nie zaleca sie oliwkowania i "spirytusowania pepka" u noworodkow,
            - dziecko w domu nie nosi czapki, po kapieli tez nie,
            - nie zaleca sie "monitorow oddechu",
            - nie ma "diety na zapas" zarowno u niemowlat jak i matek karmiacych,
            - nie ma masowej rehabilitacji niemowlat,
            - nie zauwazylam zmasowanych alergii na mleko krowie i nabial,
            chociaz wprowadza sie je tutaj znacznie wczesniej niz w Polsce,
            - nikt nie slyszal o "dawce ekspozycyjnej glutenu" smile

            Mimo tylu "nie" moje macierzynstwo tutaj jest bardzo radosne,
            swiadome i bezlekowe smile
            • najma78 Re: zagraniczne niemowlę 26.12.09, 18:40
              W 98% tak samo. Cieszymy sie dziecmi poprostu, byc moze zdecydujemy sie na kolejne.
    • linaki Re: zagraniczne niemowlę 25.12.09, 01:18
      witam kochane, i szczesliwego nowego roku.smile
      ja rodzilam w grecji w grudniu.(30 ha ha)ciaza prowadzona przez mojego gina
      wygladala bardziej jak troska taty o corke.
      kazde badania byly przeprowadzane w obecnosci mojego meza(no tylko te
      bardziej hmmm jakby to powiedziec intymne w gabinecie obok)przy kazdej
      wizycie mialam robione usg,badane cisnienie..w ciagu 9miesiecy mialam
      6razy badania krwi.
      rodzilam niestety cc, bo maly sie zaplatal po 12h rodzenia,ze nie bylo
      mowy o czekaniu.godz.po operacji weszla rodzina za moja zgoda,dostalam
      sale 1 osobowa.
      maluszkami zajmoja sie polozne jesli wyrazisz chec pospania lub odpoczecia.
      codzienne wizyty lekarza i sprawdzanie szwow.
      dostawalam zastrzyki w brzuch przeciw zakrzepowe.
      maluszek nie byl w czapeczce ani rozku.dostal pizamko-spioszki.
      nastawienie na karmienie piersia ale nie ma problemu jak dokarmiasz
      butelka.
      po operacji byla wieczorem,rano polozne pomogly mi wstac i kazaly
      pochodzic,
      zmieniona posciel codziennie,
      kazdy mogl mnie odwiedzac i nie bylo ograniczenia (pewnie dlatego ze
      mialam 1osobowy pokoj)

      maly dostal od razu szcepionke,krew pobrana z piety i wyslana do badania.
      pediatra byl co 2 dni na wizycie..(wyszlam p 7dniach)
      w sali maluszkow bylo cieplo okolo 22-23.
      ale kazdego ranka dostawalam malego i sale wietrzono..
      kapany byl codziennie,
      po wyjsciu dostalam w prezencie paczke pampersow,duza puszke mleka,
      chusteczki dla niemowlat,krem do ciala,oliwke, krem na odparzenia i pare
      ulotek i biuletynow o macierzynstwie i karmieniu piersia.
      pediatra 2pierwsze wizyty byl w domu,potem ja jezdzilam do gabinetu.
      pempuszek odpadl przy wyjsciu do domu,ale przemywalam tylko raz po raz
      betadine
      witaminy d nie dostajemy ale jest ona w mieszankach
      w 2 tyg.maly wyszedl na krotki spacerek
      nie zalecaja miesa wolowego zbyt czesto 2-3razy w miesiacu
      owoce od 4miesiaca
      moj synek teraz skonczy rok i je wszystko to co my...

      to tak ogolnie...szczerze mowiac to nie jest nigdzie zle jesli matka zda
      sie na swoj rozum i swoja intuicje-jesli chodzi o ubieranie dziecka i
      karmienie.
      • oda100 Re: zagraniczne niemowlę 26.12.09, 14:54
        w NL:
        -przy zdrowej ciazy krokie wizyty u poloznej, 2 usg, porody domowe
        -zadnych lekow i suplementow w ciazy
        -nie podtrzymuje sie ciazy(krwawilam w 3 miesiecu)
        -za wszystko placi ubezpieczenie
        -nie przyzwiazuje sie wielkiej wagi do przyrostow w ciazy, jak i
        pozniej do siatek cenytylowych i postepow dziecka w rozwoju
        motorycznym, mowy itd
        -nie ma diety eliminacyjnej, 2 dni po cc dostalam w szpitalu
        chinszczyznesmile
        -kobieta wybiera: karmienie piersia lub butelka i dostaje
        odpowiednie wspracie w zaleznosci od wyboru, zdrugiej strony nikt
        sie nie dziwi ze karmie piersia 2 lata
        -zdecydowanie mniej badan i specjalistow niemowlecych. Moje dzieci
        (4,5 i 1,5 r) nigdy nie mialy robionych badan krwi, moczu, usg
        brzucha, ciemiaczka, nie byly u ortopedy, dentysty, neurologa,
        alergologa choc moze po niektorych symptomach specjalista bylby
        wskazanysmile
        -z przeziebieniem i goraczka zaleca sie przebywanie na swiezym
        powietrzu
        -zimny chow, czapka to rzadkosc nawet w zimie, gole stopy u
        niemowlaka to norma
        - zaleca sie wyjatkowe spozywanie sloiczkow, specjalnych deserkow,
        mleka typu junior, chleb - od 7 m. , mleko krowie - 1 rok
        - smoczek i pielucha w wieku 3-4 lat nie dziwi
        • dzulana Re: zagraniczne niemowlę 26.12.09, 20:39
          Rodziłam w Grecji... Nie ma siły, żeby wpuścili męża do rodzącej, dziecko
          pokazują i od razu zabierają. Dają 3 razy dziennie po godzinie i finito!! Mnie
          nacięli, nie wiem czy to reguła. Większość porodów (przynajmniej tego dnia) było
          wywoływanych.
          W ciąży nie badają ginekologicznie, dopiero pod koniec. Za to nikt mi przez
          cała ciążę nie kazał zrobić morfologii i badania moczu (zrobiłam na własną
          rekę).
          Witaminy D raczej nie przypisują. Na opiekę na dziećmi nie mogę narzekać. ,
          jeśli sobie życzysz, lekarz przyjdzie (zresztą tu po porodzie matka z
          dzieckiem prze z40 dni nie wychodzi z domu).
          Opis porodu straszny wyszedł, ale nie wspominam tego aż t ak źle... jużsmile
          • robin2510 Re: zagraniczne niemowlę 27.12.09, 18:02
            Wiecie co, wszystko to, co napisałyście ja przeszłam w Polsce. 2 razy tu
            rodziłam i porody wspominam zajebieście, mimo ze przy drugim porodzie lekarz
            chciał użyć kleszczy ale dzięki położnej udało się bez nich. Przy obu porodach
            mąż był cały czas ze mną, wizyty i badanie położnej praktycznie co pół h.Po
            porodzie obie córki położono mi na piersi i tak ok 2 h leżałam, nikt nie kazał
            mi karmić na chama piersią aczkolwiek w 2005r przy pierwszej córce większy był
            na to nacisk teraz w lipcu 2009 już nie. Lekarka od noworodków sama na każdym
            obchodzie mówiła, ze dziecko ma być najedzone jak matka nie ma pokarmu to
            położne mają dać butlę. Nie ma opcji ze pielęgniarka odeśle taką matkę z
            kwitkiem. Dziecko można było oddać bez problemu i się np. przespać lub iść pod
            prysznic. Wizyt patronażowych miałam ok 5-6 u obu córek.
            Obie córki karmiłam/karmię do 6 m-ca a dodatkowo podawałam /podaję mleko
            sztuczne, żaden z pediatrów dzieci nic na to nie powiedział. Pediatrzy (różni) w
            przypadku obu córek zalecili, że jeśli chcę mogę już podawać słoiczki od 4,5
            m-ca , tak też robiłam . Żadnej nie przegrzewałam a wręcz ubierałam bardzo lekko
            nie miały nigdy potówek. Młodsza ur w lipcu tego roku pierwszy raz czapkę
            bawełnianą miała założoną na wyjscie ze szpitala bo padał deszcz a drugi raz
            gdzieś w połowie października (pominę tu i nie opiszę komentarzy z jakimi się
            spotkałam odnośnie ubierania ,malej winkzwłaszcza przez starsze osoby). Żadnej
            diety matki karmiącej nie stosowałam, jedynie przez 3 tyg bardziej uważałam co
            jem. Na porządku dziennym potem były potrawy takie jak : schabowy, mc donalds,
            KFC , chinczyk itd itp. kolek nie było. Nigdy nie schizowałam ani ja ani lekarz
            na temat napięcia mięśniowego zwłaszcza już u starszej - wcześniaka. Starsza
            córka jak skończyła roczek jadła z nami obiad, bez względu na to czy było to
            pikantne, czy słodsze, nie ma alergii chociaż ja i mąż jesteśmy alergikami. Te
            same zasady chcę stosować u młodszej, nie będę unikała produktów alergizujących
            czy kontaktu ze zwierzętami. Aha , jak smoczek mi spadnie to nie lecę go
            wyparzać, zresztą nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz butelka była wyparzana
            wink. Obie nie miały i nie mają przez to pleśniawek. Jeśli chodzi o szczepienia
            pediatrzy przedstawili mi możliwe warianty czyli darmowe, płatne, rozszerzone ,
            bez szczepienia to ode mnie zależało jak i czy chcę szczepić. Jak coś mi się
            przypomni to dopiszę smile
        • duzeq Re: zagraniczne niemowlę 28.12.09, 10:44
          > -przy zdrowej ciazy krokie wizyty u poloznej, 2 usg, porody domowe

          Te porody domowe to tylko jak sie chce; z tego co czytalam,
          Holenderki przestaly wierzyc w brednie o szpitalnych bakteriach
          czyhajacych na bezbronne niemowleta i coraz czesciej wybieraja
          szpital.

          > -zadnych lekow i suplementow w ciazy

          Zalezy. Jak czegos ci brakuje (np. zelaza), to oczywiscie go
          przepisuja.

          > -nie przyzwiazuje sie wielkiej wagi do przyrostow w ciazy, jak i
          > pozniej do siatek cenytylowych i postepow dziecka w rozwoju
          > motorycznym, mowy itd

          Zalezy od consultatiebureau. W jednych zwracaja wieksza uwage na
          kladzenie na brzuszku i na to, zeby dziecko jednak raczkowalo, w
          innych - moze mniej.

    • kurpiecka.b Re: zagraniczne niemowlę 27.12.09, 17:57
      40 dni??? a niby czemu?
      • dzulana Re: zagraniczne niemowlę 27.12.09, 20:45
        Przesąd. Matka z dzieckiem w domu i żadnych odwiedzin. Niby państwo
        europejskie a troche zacofanewink
        • linaki Re: zagraniczne niemowlę 27.12.09, 23:10
          tak dzulana, przesad ale nie musisz sie do tego stosowac no nie?
          ja wyszlam w poniedzialek wieczorem a w srode juz bylam na zakupach bo
          dostawalam kota w domu...
          to co opisalas to niezbyt mile przezycie jak na 1 porod.
          z tego co wiem i moje kolezanki i ja mialysmy badania ginekologiczne
          podczas ciazy..morfologie mialam robiona kilka razy..witaminu d nie
          dostalam ale wapn,i zelazo tak.
          usg podczas kazdej wizyty...
          wiekszosc kobiet dostaje skazania na morfologie chociazby na poczatku
          ciazy...
          ja porod wspominam dobrze chociaz niestety musialam miec cc.sad
          ale dziecko mialam przy sobie kiedy tylko chcialam,rodzina i maz godzine
          po operacji weszli na sale pooperacyjna..maz dostal malego w pierwszych
          20min od jego narodzin...
          w moim przypadku jedyne co niezbyt mile bylo to bol po operacji .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka