Dodaj do ulubionych

Nie radze sobie po porodzie:-(

29.12.09, 18:22
Hej urodziłam24grudnia przecudowną córeczkewink Ale mam straszny
problem,miałam bardzo ciężki poród, mała strasznie mnie poszarpałasad
Do teraz odczówam ból pleców,ramion,drentwieją mi nogi, mam problem
z hemoroidami. Przez to wszystko mam straszny problem z
karmieniem,próbuje na siedząco ale wszystko na dole bolisad na leżąco
drentwieją mi nogisad Mma problem z braniem małej na ręce bo plecy
mi wysiadają,nie moge jej nawet sama przewinąćsad Serce mi sie kraje
jak mała zaczyna płakać a ja zanim zwloke sie z łóżka to minie
troszke czasusad Jak wy czułyście sie po porodzie? Ile czasu goiły
się wasze rany??
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 18:32
      Urodziłaś 5 dni temu. Nie wymagaj od siebie za wiele.
      To całkiem normalne, że bolą Cię mięśnie, krocze. To minie.
      Na bolące krocze Tantum rosa proponuje, na hemoroidy czopki ( można
      wiele z nich brać jak się karmi piersią).
      Po co się ''zwlekasz''z łóżka do dziecka? Weź gazetę, dziecko do
      łóżka i nie musisz sie ruszać póki co.
      Masz jakąś pomoc? Mąż? Mama?
    • mruwa9 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 18:39
      dokladnie tak, jak napisala lipcowa- wez dziecko do swojego lozka i
      nie bedziesz sie musiala zwlekac. Co najwyzej zmieniac bok, na
      ktorym lezysz. maz/partner niech Ci dostarcza walowke, lektury i
      przysunie letewizor, a pilot polozy obok poduszki. Pozwol sie
      obslugiwac, nie zgrywaj bohatera. Wiele kobiet czuje sie podobnie
      (mnei po pierwszym cc zostawiono na sali zupelnie sama, z
      noworodkiem i bez pomocy, sila rzeczy musialam wziac dziecko do
      lozka, zeby moc karmic czy zmienic pieluszke, choc samo obrocenie
      sie na drugi bok zajmowalo mi kilkanascie minut. Zreszta po
      kolejnych porodach wcale nie bylo lepiej).
      • sandra246 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 18:54
        Jasne że mam pomocsmile w łóżku leże większość dnia z małą,ale po
        połowie zaczyna mnie wszystko boleć i siłą rzeczy musze wstać choćby
        na chwile. Samo dojście do toalety jest dla mnie koszmaremsad A przez
        ten cały ból jestem strasznie rozdrażniona nie umiem spać,a przez to
        strasznie się denerwuje np.przy karmieniu małej albo gdy czasem leży
        koło mnie i płacze a ja nie moge sie ruszyć żeby ją przytulić to
        zaczynam płakać z niąsad Mam nadzieje ze to minie jak najszybciej
        • 18_lipcowa1 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 18:59


          > Jasne że mam pomocsmile


          To dobrze, bo to bardzo ważne.

          w łóżku leże większość dnia z małą,ale po
          > połowie zaczyna mnie wszystko boleć i siłą rzeczy musze wstać
          choćby
          > na chwile.


          To wstań, poruszaj się. A poza tym odpoczywaj i śpij kiedy dziecko
          śpi albo leży przy piersi.


          A przez
          > ten cały ból jestem strasznie rozdrażniona nie umiem spać,a przez
          to
          > strasznie się denerwuje np.przy karmieniu małej albo gdy czasem
          leży
          > koło mnie i płacze a ja nie moge sie ruszyć żeby ją przytulić to
          > zaczynam płakać z niąsad Mam nadzieje ze to minie jak najszybciej


          Minie, minie.
        • korrra Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 19:04
          Mogę ci tylko napisać, że dnia na dzień będzie coraz lepiej, choć
          sama dokładnie pamiętam pierwsze trzy tygodnie po porodzie - chya
          miałam depresję poporodową, bo wtedy chiałam umrzeć, albo chociaż
          cofnąć czas. Bolało mnie wszystko: krocze, piersi, plecy -
          przepłakałam te 3 tygodnie mimo,że miałam obok mamę, teściową i męża
          (po pracy i w nocy).
          Wiem jak jest cięzko, ale zanim zauważysz najgorsze chwile będą za
          Tobą, i będziesz mogła cieszyć się macierzyńswem. Trzeba to po
          prostu przetrwać.
          Jak pisała przedmówczyni: na hemoroidy czopki, do karmienia koło na
          którym możesz usiąść, albo na leżąco -ale musisz znaleźć dla siebie
          najlepszą pozycję do kamienia, próbuj wszystkiego! Plecy = masaż
          przez męża.
          Głowa do góry - trzymam kciuki!
          • gabee-net Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 19:13
            Na hemoroidy polecam maść Posterisan. Też miałam ten problem po porodzie. Maść
            pomogła niemal od ręki, co oczywiście bardzo poprawiło moje samopoczucie.
            Powodzenia!
    • alicja_wk Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 19:44
      Nie rób sobie wyrzutów z tego powodu, ze sobie póki co nie radzisz.
      Wcale nie musisz sobie radzic, wiec nie wymagaj od siebie zbyt wiele
      i korzystaj z tej pomocy, ktora masz bez skrupułów. Nie na daremno
      ktos mądry określił czas połogu na 6 tygodni bo to jest konieczne
      minimum, w ciagu którego Ty i Twoj organizm musicie sie zregenerowac.
      Sama wspominam ten czas po pierwszym porodzie, jako najgorszy okres
      w życiu. Nawet nie sam poród i pobyt w szpitalu tylko wlasnie te
      kilka tygodni po powrocie do domu - obolałe krocze, ktore
      uniemozliwialo siedzenie nawet na kółku, bo ten potworny ból czułam
      nawet na leżąco. Bolało tak ogromnie, ze pomimo wielkiego zmeczenia,
      niejednokrotnie nie potrafiłam spac. Do tego zmasakrowane brodawki,
      problemy z karmieniem, zastoje, a co za tym idzie zapalenie piersi i
      wysoka goraczka. Przy kazdym przystawianiu małego do cyca prawie
      mdlałam z bólu. To byl dla mnie najwiekszy koszmar, ktory wtedy
      trwał dla mnie wiecznosc i wydawalo sie, ze nigdy sie nie skonczy.
      Ale jakos przezylam, bo trzeba bylo to przezyc, nie mialam przeciez
      innego wyjscia, ale wiem, ze gdyby nie pomoc mojej mamy, to bym sie
      zalamala psychicznie, bo na męza nie moglam liczyc.
      Na pocieszenie napisze jeszcze tylko, ze przy drugim porodzie bywa
      juz łatwiej. Mimo, ze zarzekalam sie, ze nigdy wiecej, to wlasnie 2
      m-ce temu urodzilam drugie dziecko i mimo, ze sam porod byl bardziej
      bolesny, to "po" czulam sie rewelacyjnie i wcale nie przesadzam z
      tym okresleniem, bo moje samopoczucie bylo takie, jakbym w ogole nie
      rodzila, żadnego bolu, zadnych dolegliwosci, zadnych problemów z
      karmieniem, dobra kondycja psychiczna.
      Dlatego wiem, ze Ty tez dasz rade, choc teraz jest ci bardzo ciezko,
      to pomysl sobie, ze z kazdym kolejnym dniem bedzie coraz lepiej, a
      czas przeciez bardzo szybko mija. Wazne, ze nie jestes sama.
    • pacia.2 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 19:45
      Ja po porodzie też miała straszne problemy z hemoroidami i krocze też strasznie
      bolało, ale to minie i nawet nie zobaczysz kiedysmile
      Na hemoroidy zdecydowanie maść lub czopki i to jak najszybciej - nie ma sensu
      się męczyć. Na krocze mi pomógł riwanol i nagrzewanie lampami. Ja miałam taką z
      czerwoną żarówką. Rewelacja. Po dwóch dniach stan polepszył się o 100%smile
      Co do karmienia to nie poddawaj się, na pewno się uda. Już niedługo Twoja
      kruszyna obdarzy Cię wielkim uśmiechem gdy się naje i będzie miała pełny
      brzuszek. Warto czekać na tą chwilę smile
      I jeszcze jedno pewno Cię zdziwi, ale według mnie im więcej się będziesz ruszać
      (nawet w obrębie domu) tym szybciej dojdziesz do Siebie. Moja mała w pierwszej
      dobie wylądowała pod lampami i żeby ją zobaczyć musiałam chodzić na drugi
      oddział i tak kilkanaście razy dziennie. Gdy wychodziłam ze szpitala (co prawda
      po 6 dniach) byłam w świetnej formie.

      Pamiętaj, że z pomocą męża i dobrym nastawieniem baby blues cię nie dopadniesmile
      • mak-111 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 19:55
        na trudnosci w siadaniu polecam poduszke poporodowa z dziura w
        srodku np. taka
        www.allegro.pl/item858499841_najlepsza_poduszka_poporodowa_zef
        ir_z_dziurka.html. ja bylam bardzo zorana po pierwszym porodzie i
        bez tej poduchy siadanie nie bylo mozliwe przez 2 tygodnie.
    • iza6ella Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 22:19
      Jak byłam po porodzie w szpitalu, to dostawałam czopki
      przeciwbólowe, które można stosować podczas karmienia piersią.
      Niestety nie pamiętam nazwy, ale może zapytaj pediatrę co możesz
      brać. Na pewno paracetamol można, tym bardziej, że właśnie te czopki
      daje się maluszkom jak gorączkują. Mają działanie przeciwbólowe więc
      powinny Ci pomóc. Poza tym jak masz problem z hemoroidami to bardzo
      uważaj na zaparcia. Przy karmieniu piersią to jest bardzo trudne,
      bo, zwłaszcza na paczątku, na wszystko trzeba uważać i organizmowi
      brakuje błonnika. Ja biorę Colon C, ale można też brać coś tańszego.
      Zaopatrz się też w czopki glicerynowe 2 gramowe, żebyś nie miała
      problemu z wypróżnieniem. Tak jak dziewczyny pisały, z każdym dniem
      będzie lepiej i łatwiej, trzeba to przetrwac. Daj czasowi czaswink.

      https://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1r686va93w.png
      https://www.suwaczki.com/tickers/km5szbmh4hvmea1j.png
    • ola_motocyklistka Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 22:42
      Ciesz się, że masz pomoc. Ja jestem z 2 dzieci sama-mąż w trasie. Jak jest w
      domu to owszem robimy wszystko razem. Teraz muszę napalić w piecu, ugotować,
      ogarnąć 3,5 latkę i noworodka.
      Jestem połamana jakby po mnie walec przejechał, a najbardziej boli mnie nie
      krocze ale szyja, nogi i ręce i lędźwie. Bardzo możliwe, że to skumulowane
      skutki uboczne wypadku i porodu.
      No nic, kładę się spaćsmile

      Trzymaj się, za kilka dni będzie lepiejsmile

      Mi w szpitalu dawali paracetamol na owe bóle, może Tobie pomogą?
    • madzia.7 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 23:00
      sandra minie...korzystaj z pomocy i bądz dla siebie dobra...jak Ty
      będziesz się czula lepiej to i dla dziecka będzie to lepsze..
      ja mialam baby blusa - plakalam bardzo duzo..zle się czulam. bralam
      paracetamol na bole przerozne... i powiem Ci to normalne..połóg nie
      jest lekki i często jest zaskoczeniem dla kobiety, ktora pierwszy
      raz rodzi,,dla mnie to bylo zaskoczenie..myslalam, ze porod będzie
      bolal a pozniej juz będzie Ok..owszem bolal, ale i po porodzie nie
      bylo lekko..jednak to mija i z kazdym tygodniem, dniem jest na
      prawde lepiej..trzeba ten trudny czas przetrwac - najlepiej z pomocą
      bliskich..
    • alpepe Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 23:38
      Laluniu, nie martw się. Ja skutki pierwszego porodu odczuwałam przez rok, jak
      nie dłużej. Po drugim było o wiele szybciej o wiele lepiej. Ale pierwszy... Jak
      już nie będziesz mogła, zamknij się w łazience i sobie popłacz z bezsilności i
      pamiętaj, że to stan przejściowy i kiedyś to zniknie. Większość z matek, o ile
      nie wszystkie przez te straszne rzeczy przeszły. Ja po pierwszym porodzie np.
      bałam się iść do ubikacji zrobić grubsze. Tak mnie bolało i poprosiłam
      pielęgniarkę o lewatywę. Potem, już w domu też myślałam, że bez lewatywy nie
      zrobię, to tak się bałam bólu. O zgryzionych otoczkach nie wspomnę. Będzie
      lepiej słonko, zobaczysz. Teraz masz dodatkowo zniżkę nastroju, ale to minie.
      Pozdrawiam bardzo ciepło.
    • ezaremba Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 29.12.09, 23:52
      Spokojnie, najgorsze i tak masz już za sobą (te kilka dni po
      porodzie), teraz już z każdym dniem będzie coraz lepiej. Po zdjęciu
      szwów było już tylko lepiej. Siedziałam tylko na takim specjalnym
      kole, który do snu wkładałam sobie między nogi. Starałam się
      nieużywać podpasek w domu ani innych wkładów - zrobiłam sobie na
      łóżku taki "podkład", przykrywałam się prześcieradłem - rana
      szybciej się goiła, a niepodrażniałam jej dodatkowo. Malutką miałam
      na łóżku koło siebie aby nie musieć się specjalnie zrywać. Staraj
      się karmić dzieciaczka w pozycji leżącej - wtedy mąż może Ci
      dodatkowo masować plecy - rozluźnia się kręgosłup i tak nie boli.
      To naprawdę długo niepotrwa (ten ból), dłużej regeneruje się sam
      organizm.
    • grace.4 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 30.12.09, 05:00
      dopiero co urodzilas,wiec nie oczekuj zbyt wiele. gorzej jest po
      pierwszym porodzie. zajmie troche czasu,zanim fizycznie poczujesz sie
      lepiej, dyskomfort podczas karmienia minie po kilku tyg i tez po tylu
      mniej wiecej minie bol. bedzie dobrze, twoj organizm przeszedl
      rewolucje.
      ja po pierwszym porodzie dobrze fizycznie czulam sie po ok 2 m, po
      drugim przyszlam ze szpitala i zrobilam pranie,praktycznie zerowe
      dolegliwosci.
    • mloda0242 Re: diclofenac 30.12.09, 12:22
      spokojnie, najgorsze masz za sobą choć może trudno Ci teraz w to uwierzyć smile

      czopki p-bólowe o których wspomina jedna z dziewczyn wyżej to DICLOFENAC GSK,
      dostawałam je jeszcze w szpitalu, przy wypisie przepisali mi receptę i brałam
      też w domu; można je zażywać przy karmieniu, są rewelacyjne, dzięki nim
      funkcjonowałam pierwszy tydzień po bo też byłam dość mocno poszarpana, o
      siedzeniu nie było mowy, każda zmiana pozycji to był koszmar - a diclo pomagało
      na dobre kilka godzin; naprawdę warto - niech rodzinny Ci przepisze, wyślij męża
      albo kogoś kogo masz do pomocy;

      teraz będzie już tylko lepiej, trzymaj się smile
      • sandra246 Re: diclofenac 30.12.09, 17:50
        dziękuje za miłe słowasmile kiss
        • my_valenciana Re: diclofenac 30.12.09, 18:43
          Potwierdzam - diclofenac to istny cud medycyny. Dzięki niemu wyszłam
          ze szpitala w trzeciej dobie po cesarskim cięciu. Bez niego nie
          mogłam się ruszyć i ciągle płakałam. Zresztą później też płakałam,
          to chyba nieuniknione. Hormony wariują i człowiek nie panuje nad
          emocjami. Nie wymagaj od siebie zbyt dużo. Nie wiadomo czemu po
          urodzeniu dziecka już nikt nie zwraca uwagi na matkę (jak była w
          ciąży to wszyscy skakali) Trzeba walczyć o przywileje, bo samemu
          trudno sobie z tym wszystkim poradzić.
    • semi-dolce Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 30.12.09, 19:31
      Na bolące krocze rivanol - mi uratował życie. Do siedzenia poduszka kółko.
      Przeciwbólowo już w szpitalu brałam pyralginę. I oczywiście leżenie z dzieckiem
      w łóżku.
    • sueno Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 30.12.09, 20:25
      Sandro MOGLO BYC GORZEJ - jak to mowi moj maz. WIEC GLOWA DO GORY, porod sie udal, masz zdrowe dziecko a to wszystko minie - potrzeba czasu, wytrwalosci, cierpliwosci i zacisniecia zebow i oczywiscie wyplakania sie za wszystkie czasy...
      Doskonale Cie rozumiem, na pocieszenie tez mialam ciezki porod 3x nieudane vacum, potem kleszcze do tego krwotok i pekniecie krocza II st., a do tego doszlo pekniecie wszystkich szwow w kroczu (ogromna ranasad i dodatkowy tydzien w szpitalu. Przez 2 miesiace nie moglam usiasc, wyprawa do toalety to bylo wyzwania tak jak nasiadowki.
      Moj synek teraz ma niecale 4 miesiace, a ja nie mam jeszcze zagojonej rany po porodzie. Mam hemoroidy, ogolne problemy ze zdrowiem, chcialam miec kolejne dziecko a nie wiem kiedy wszystko sie zagoi zebym mogla sie o nie starac... moze za miesiac... moze za rok...sad
      Wylalam tysiace lez, depresja, straszny bol przy peknieciu szwow i zalewanie rany 10% sola, brak dziecka przez tydzien...ale teraz najwazniejsze to dojsc do siebie zaczac normalnie funkcjonowac... wszystko minelo, wszystko przezylam - byle do przodusmile I tak mysl, ze z kazdym kolejnym dniem bedzie tylko lepiejsmile

      Rob sobie nasiadowki z kory debu po 15 minut 3-4 razy dziennie na pewno pomoga szybciej zagoic rane i tez na chwile odetchnac od dziecka. Nawet jesli w ciagu tych 15 minut zacznie plakac siedz wytrwale, bedzie mialo opieke w postaci taty,mamy kogo tam znajdziesz.
      • leneczkaz Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 30.12.09, 20:39
        Dlatego Bogu dziękuję, że wybrałam cc. Drugie tez tylko tak przyjdzie na świat.
        Po 3 dniach biegałam przy dziecko, a po tyg. znosiłam sama wózek smile
    • malpa513 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 31.12.09, 15:04
      po 2 tygodniach było juz w miare po 3 tygodniach całkiem dobrze, a
      po 4 tygodniach nawet hemoroidy znikły, tylko został obwisły brzuch
      i straszne bóle kręgosłupa, tak mnie boli że czasami utykam, polecam
      Tobie tabletki przeciwbólowe, Apap, ja jadłam Ketonal zapisany przez
      ginekologa, bez tego bym nie przetrwała, a też byłam mocno obolała
      bo dziecko duże 5 kg smile teraz jest Ci ciężko, ale za miesiąc będzie
      duuuzo lepiej, a nie może ktoś Ci pomóc, mąż, mama?
    • gatta28 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 01.01.10, 15:47
      Krocze (nacięte) przestało mnie zupełnie boleć po 2 tygodniach, ale do miesiąca
      po porodzie czułam się koszmarnie fizycznie. Plecy bolały, kark wysiadał, non
      stop byłam umordowana, codziennie bóle głowy i makabrycznie opuchnięte nogi.
      Zrobiłam wyniki, okazało się że mam niedokrwistość. Lekarz zalecił żelazo
      (Hemofer). Po tygodniu brania poczułam się OK.
    • sandra246 Jest lepiej;) 04.01.10, 04:31
      Faktycznie nie potrzebnie sie martwiłamsmile Z dnia na dzień czuje sie
      coraz lepiejwinkA już myślałam że to niemożliwe żebym doszła do
      siebiesada jednak!! Juz umiem brać malutką na ręce,umiem juz sama
      przewijaćsmile Czasem jeszcze coś mnie zakłuje,poboli brzuch,plecy ale
      to juz nie ten sam ból co wcześniej.
    • xxx-25 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 04.01.10, 10:10
      Zobaczysz z każdym dniem będzie lepiej, mnie młody rozerwał dość
      poważnie – 40minut szycia i około 30 szwów, pierwsze 5 dni nie
      siadałam mimo że dostawałam lek przeciwbólowy(jeszcze w szpitalu).
      Dziś czyli 22 dni po porodzie już specjalnie nic nie boli, jeszcze
      czasem są skurcze, jeszcze momentami boli, ale naprawdę to żaden ból
      i jak się okazuje kobiety potraja się błyskawicznie regenerować smile
      • sandra246 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 06.01.10, 09:34
        jejkusad to musiało bolećsad Ale masz racje kobiety regenerują się
        bardzo szybko,i jesteśmy odporne na ból,mój facet który był ze mną
        przy porodzie mówi że nigdy więcej dzieci!bo nie pozwoli mi tak
        cierpieć przy porodzie znowu,a ja gdy sobie tak o tym myśle to
        chętnie przeżyłabym cos takiego jeszcze raz,faktycznie boli i to
        strasznie,ale pamiętam jak widziałam wychodzącą główke,i tą ulge
        potem i jak położna położyła mi dzidziusia na brzuchu to niesamowite
        uczucie!!!
    • judytka01 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 04.01.10, 15:29
      Ja też źle wspominam pierwsze tygodnie. Po pierwsze oszczędzaj się, poproś męża, mame, siostre etc o pomoc. Poproś męża o masaż, barków i głowy, mi bardzo pomógłsmile. Popros też połozna żeby przyszła i doradziła ci w problemach z karmieniem. Uważaj żebyś nie miała bolesnych brudek w piersiach, jeśli wyczułabyś taki dyskomfort w piersiach to odciągnij sobie mleko do uczucia ulgi. Jak nie bedziesz na siłach karmić piersią to odpuść sobie. Jeśli chodzi o hemoroidy to są maści w aptece na to, i postaraj sie jeśc ciemne pieczywo, jogurty, musli i jabłka żebyś nie miała zaparć. Życze ci dużo cierpliwości, przyda ci sie na teraz i później.Powodzenia
      • sandra246 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 06.01.10, 09:37
        Hemoroidy już prawie całkowicie ustąpiły,nie stosowałam żadnej maści
        tylko zmieniłam diete na warzywkasmile całymi dniami myślałam o tym
        kiedy mnie pogna do toalety bo bałam sie bólu a tu okazało sie ze
        juz mi mija i juz prawie nie bolismile Co do karmienia piersią to
        niestety nie dałam radysad
        • judytka01 Re: Nie radze sobie po porodzie:-( 06.01.10, 15:07
          Dziecko na pewno nie bedzie mniej szczęśliwe przez to że karmisz je butelką, ja karmiłam piersią i porónując dzieci koleżanek karmiącyhc butelką mam wrażenie że ich dzieci było spokojniejsze, lepiej rosły i lepiej przybierały na wadze niż mój mały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka