Dodaj do ulubionych

Chustą otuleni

16.03.10, 10:36
Odnośnie chust do noszenia dzieci polecam Państwu artykuł na stronie
SzczyptaSwiata.info
- znajdziecie tam krótką historię chusty oraz skondensowane info o rodzajach
chust do noszenia dzieci. wink
Obserwuj wątek
    • yattawawa zle zawiazana chusta moze byc przyczyna tragedii 16.03.10, 11:26
      ostatnio w stanach 7 dniowe dziecko sie udusilo bo matka zle
      zawiazala chuste i dziecko sie wygielo. Poza tym - chuste bardzo
      ciezko poprawnie zawiazac. Duzo lepiej sprawdza sie nosidelko dla
      malucha. Uprzedzajac pytania - mam i chuste i nosidelko. Chuste
      zalozylem raz - do bani.
      • mak-111 Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 11:30
        dziecko udusilo sie w nosidle, w ktorym nosi sie je jak w kieszonce
        a nie w chuscie.wcale zle nie zawiazala, bo tam sie nie wiaze wogole.
        • kasiuchna_symphonica Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 12:39
          ktoś ostrzegał że ostatni post o dziecku uduszonym w TORBIE a nie w
          chuście doprowadzi do siania strachu. No i stało sięuncertain kobieto a co
          ty możesz wiedzieć o chuście jeśli nigdy nie nosiłaś w niej dziecka
          przecież chusta jest naprawdę super żeczą a wiązanie jej to kwestia
          wprawy wystarczy kilka razy przećwicyć wiązanie na dużym misku wg
          instrukcji i jest ok. Np moje młodsze dziecko (4mies) na dworzu śpi
          tylko w chuście bo w wózku nie spi a w chuście tak. I w domu też jak
          jest bardzo zmęczona albo ją coś boli to jąnoszę i owszem. Więc nie
          strasz jak nic złego się nie dzieje.
          • anaisanais96 Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 12:50
            biedne dzieci. Przecież dziecko w takiej chuście nie moze się swobodnie ruszać,
            już nie mówiąc o tym, że latem okropnie musi mu być gorąco. NO, ale czego to
            mamusie nie zrobią by im było łatwiej, a że dziecko przy tym musi znosić te
            niedogodności to już nieważne.
            • mareneu1 Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 14:46
              Chusta służy do wyciszenia dziecka, czyli na dłuuugie spacery, do
              tulenia, uspokajania.
              Latem nosi się cieńsze chusty i jest wygodnie mamie i dziecku.
            • titta Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 15:22
              Biedne, to sa dzieci wozone w wozku, zostawiane w kojcu czy
              lezaczku, wlasnie dla wygody mamusi.
              • miska_malcova Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 15:39
                titta napisała:

                > Biedne, to sa dzieci wozone w wozku

                jakiś rzeczowy argument, czy paplesz dla samego paplania?
              • naomi19 Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 19.11.10, 10:45

                Biedne, to sa dzieci wozone w wozku
                Oż kurka!
                To jakiś żart? Fanatycy chust coraz bardziej rzypominaja mi wszystkich innych fanatyków, a najbardziej tych z PiS-u!
          • sueellen Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 15:35
            Tym razem akurt w chuscie typu lulu z tego co zauwazylam w migawce faktow. Mam
            chuste wiazana i uzywam, ale widze w niej potencjalne zagrozenia. Wiazac trzeba
            sie nauczyc, nieumiejetne wiazanie moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku i
            dziecko takze moze sie udusic, no ale o tym chustą zaslepieni zapominaja i
            polecaja wszystkim jak leci. Chora moda.
            • moofka Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 15:40
              nieprawda
              gdzie jak leci?
              ja zawsze widze wsrod propagujacych bardzo rozsadne porady
              z akcentem na przeciwskazania, np ortopedyczne
              i z naciskiem na prawidlowosc wiazania
              • sueellen Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 16:07
                > z akcentem na przeciwskazania, np ortopedyczne

                Ilu z tych propagujących to lekarze ortopedzi? Ortopedia o ile mi wiadomo jest
                nauką, a nie sztuka tajemną, a nauka ma to do siebie, że przeprowadza badania.
                Masz dostęp do aktualnych badań potwierdzajacych negatywne skutki noszenia w
                nosidlach?
                • moofka Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 16:27
                  ?? nie zrozumialam o co ci chodzi
              • naomi19 Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 19.11.10, 10:48
                moofka napisała:
                > i z naciskiem na prawidlowosc wiazania
                >
                >
                No. Szczególnie te od ierwszych dni życia <szok>.
            • naomi19 Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 19.11.10, 10:47
              O!
              Pierwsza rozsądna mama. Tzn używa, ale widzi zagrożenia,dostrzega wady, nie tylko zalety (które z pewnością są). Duży plus!
        • monnap Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 16:19
          Nieprawda, jedno udusilo sie w nosidle, a pozostale przypadki w tzw.
          slings, ktore wygladaja dokladnie jak chusty niewiazane. Wiekszosc
          fanayczek chusowych przypiela sie jednak do tego nosidla i nie
          dopuszcza do wiadomosci ze chusty moga byc tk samo niezbezpieczne
          gdy nie zwraca sie uwagi na ulozenie dziecka. Troche przeginacie z
          tymi tematami chustowymi.
      • zona_mi Nosidło, a nie chusta 16.03.10, 11:59
        sprawdzaj dokładnie, zanim powielisz sensacyjną wiadomość.
      • miska_malcova Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 13:11
        yattawawa napisał:

        > ostatnio w stanach 7 dniowe dziecko sie udusilo bo matka zle
        > zawiazala chuste i dziecko sie wygielo.

        tak... Wie, ze dzwonili, ale nie wie, w którym kościele. Jak nie wiesz, to nie
        podawaj w świat głupot. Polecam uważnie czytać i słuchać, a nie siać propagandy

        Poza tym - chuste bardzo
        > ciezko poprawnie zawiazac. Duzo lepiej sprawdza sie nosidelko dla
        > malucha. Uprzedzajac pytania - mam i chuste i nosidelko. Chuste
        > zalozylem raz - do bani.
      • lesiomama źle użyta grzechotka moze byc przyczyna tragegii 16.03.10, 13:40
        np. jakby ją ująć w dłoń i okładać dziecko po głowie...

        a nożem można zabić, ale też chleb pokroić

        pamiętajmy że to MY jesteśmy odpowiedzialni za to co dzieje się z naszymi
        dziećmi a nie różne sprzęty domowe

        tak więc niech ta historia nauczy nas ostrożności i spowoduje że bardziej
        będziemy uważać na zdrowie i życie naszych bobasków, natomiast nie zwalajmy winy
        na Bogu ducha winną chustę (a właściwie TORBĘ, bo z chustą to urządzenie za dużo
        wspólnego nie ma)
      • yolo.szwarc Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 14:44
        Mozg Ci wygielo... Nosidelko zalozylem raz, do bani.
        Chusty uczylem sie kilka dni, ale teraz maly na sam jej widok smieje
        sie od ucha do ucha.
      • w.s3 Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 14:50
        yattawawa napisał:

        > ostatnio w stanach 7 dniowe dziecko sie udusilo bo matka zle
        > zawiazala chuste i dziecko sie wygielo. Poza tym - chuste bardzo
        > ciezko poprawnie zawiazac. Duzo lepiej sprawdza sie nosidelko dla
        > malucha. Uprzedzajac pytania - mam i chuste i nosidelko. Chuste
        > zalozylem raz - do bani.
        Byłem świadkiem jak mamusia przewróciła z dzieckiem w
        nosidełku.Jeżeli maluch przeżył to więcej nie był wkładany do
        nosidełka.
      • joshima Re: zle zawiazana chusta moze byc przyczyna trage 16.03.10, 16:03
        A jak mówiłam, że tak będzie, to mi nie wierzyłyście.
    • pomarancza-1 Re: Chustą otuleni 16.03.10, 11:32
      No i zaraz znowu zrobi się jatka... ktoś w gazecie wie jakim tematem
      dorzucić do pieca żeby baby rzuciły się na siebie z pazurami...
      • miska_malcova Re: Chustą otuleni 16.03.10, 13:13
        akurat tez chłopy się odezwały smile
    • corneliss Chustą otuleni 16.03.10, 11:35
      mylisz pojecia, to w czym udusilo sie niemowle to bylo nosidlo-torba a nie
      chusta, chusta to cos co ma 4,6, 5,0 lub 5,2 metry
      nie wprowadzaj ludzi w blad, ogladalas jakiekolwiek wiadomosci w tv?
      ja posiadam rozne nosidelka, rowniez takie torbowe, w ktorych moje dziecko
      bardzo protestowalo, obecnie nosze w chuscie, mam jeszcze mei-tai i pare innych
      nie bede przekonywac ktore lepsze i jedynie sluszne, ale ja nie myle pojec
      • mycha79 Re: Chustą otuleni 16.03.10, 12:03
        Chusta to cudowna sprawa, taką bliskość zapewnia mi jeszcze jedynie
        karmienie piersią. Gorąco polecam. Mój syn ma rok a nadal używamy i
        bardzo lubimy chustę. Wiązanie jej wcale nie jest skomplikowane,
        wystarczy chcieć. Pozdrowienia dla autorek artykułu smile
    • teyoo Chustą otuleni 16.03.10, 12:53
      Dobre to, bo przylega do ciała. Jak dzieciak się zsika, to od razu będziecie wiedzieć z powodu mokrej koszuli, haha..
      • red-truskawa Re: Chustą otuleni 16.03.10, 14:38
        > Dobre to, bo przylega do ciała. Jak dzieciak się zsika, to od razu będziecie wi
        > edzieć z powodu mokrej koszuli, haha.

        moje tam nosi pieluche. ale rozumiem ze Ty nie nosisz nawet na rekach aby ci sie
        na brzuch nie zsikało, na kolana tez nie bierzesz...
        • moofka Re: Chustą otuleni 16.03.10, 14:41
          w foliowce z biedronki
          sikow nie przepuszcza
          • teyoo Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:49
            moofka napisała:

            > w foliowce z biedronki
            > sikow nie przepuszcza

            smile)) dobre
        • teyoo Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:48
          Nie, ja po prostu nie mam dziecismile
    • moofka Re: Chustą otuleni 16.03.10, 13:00
      rewelacyjna rzecz
      jak sobie przypominam swoje watpliwosci sprzed lat dwoch, kiedy kompletowalam wyprawke to mi sie smiac chce
      przez pol ciazy wozek wybieralam bo to byl zakup najwazniejszy tongue_out
      po czym okazalo sie ze jak ktos umie i lubi nosic w chuscie to wozek w wiekszosci sytuacji jest przeszkadzaczem i zawalidroga
      a chusta sprawdzila sie w kazdej sytuacji
      moje juz prawie dwuletnie dziecko nadal chuste uwielbia i jak tylko widzi ja w moich rekach to samo lapki wyciaga i kaze sie wiazac
      • betsypetsy Re: Chustą otuleni 16.03.10, 14:45
        ja jeszcze dodam, że taka chusta to świetna sprawa gdy jestesmy na wakacjach smile
      • dfgfdg Re: Chustą otuleni 16.03.10, 14:58
        > moje juz prawie dwuletnie dziecko nadal chuste uwielbia i jak tylko widzi ja w
        > moich rekach to samo lapki wyciaga i kaze sie wiazac

        ROTFL. Jak skonczy 6 lat to do zerowki tez go w chuscie zaniesiesz??

        Ciekawe ile z tych dzieci bedzie miec w przyszlosci problemy z kregoslupem.
        • moofka Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:07
          pisalam o dwulatku, moj szesciolatek łapek do chusty nie wyciaga tongue_out
          czy jak roczniak robi w pieluchy to wg ciebie znaczy ze do
          pelnoletnosci bedzie?
          pokretne myslenie
        • titta Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:13
          > Ciekawe ile z tych dzieci bedzie miec w przyszlosci problemy z
          kregoslupem.

          Mozesz sprawdzic ile. Husta to nie jest nowosc: wiekszasc afryknow
          wychowala sie w hustach. Problemow z kregoslupem z tego powodu nie
          maja.
          • dfgfdg Re: Chustą otuleni 17.03.10, 08:27
            > Mozesz sprawdzic ile. Husta to nie jest nowosc: wiekszasc afryknow
            > wychowala sie w hustach. Problemow z kregoslupem z tego powodu nie
            > maja.

            Afryka to tez kontynent na ktorym panoszy sie glod, ubostwo i HIV wiec to ze
            Afrykanie nosza dzieci w chustach to raczej slaby argument.
        • atrapcia Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:21
          dfgfdg napisał:

          > ROTFL. Jak skonczy 6 lat to do zerowki tez go w chuscie zaniesiesz?
          ?

          A ty kretyna udajesz, czy nim jesteś?
          >
          > Ciekawe ile z tych dzieci bedzie miec w przyszlosci problemy z
          kregoslupem.

          Żadne. W przeciwieństwie do nosideł, w chuście dziecko ma prawidłową,
          fizjologiczną pozycję. Kręgosłup będzie mieć zdrowszy niż niejeden
          dzieciak niechustowy. Do tego bliskość mamy-taty rozwinie bardziej
          jego inteligencję. Dzięki temu za kilka lat nie będzie już na świecie
          takich tępaków jak wyżej cytowany.
          • miska_malcova Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:30
            atrapcia napisała:

            > Do tego bliskość mamy-taty rozwinie bardziej jego inteligencję.

            ja naprawdę szanuję fascynatów chust, ale już bez przesady wink
            • atrapcia Re: Chustą otuleni 16.03.10, 16:55
              miska_malcova napisała:
              >
              > ja naprawdę szanuję fascynatów chust, ale już bez przesady wink

              Nie przesadzam smile Poczytaj o tym choćby tu: (pierwsze lepsze wyniki z
              google):
              www.chusta.pl/
              styl.fm/3674.blisko-i-przytulnie
              www.female.pl/artykul/8366/Spos%C3%B3b-na-szcz%C4%99%C5%9Bliwe-dziecko.html
              www.kobieta.byc.pl/index.php?parent=602&page=575&top=550&id=4492

              Tego sobie nie wymyśliłam, nie mam w zwyczaju głosić teorii nie
              potwierdzonych przez nikogo smile
              • miska_malcova Re: Chustą otuleni 16.03.10, 17:22
                atrapcia, a jakież to źródło? Strona z chustami, czy portale kobiece? Dla mnie
                mało wiarygodne, ale każdy wierzy w to, co chce smile
                Ja bardzo chciałam nosić w chuście, ale z moim gigantycznym dzieckiem nie radzę
                sobie w noszeniu przez 10 minut na rękach, a w chuście przez godzinę odpadło by
                mi wszystko.
                • atrapcia Re: Chustą otuleni 16.03.10, 17:48
                  miska_malcova napisała:

                  > atrapcia, a jakież to źródło? Strona z chustami, czy portale
                  kobiece? Dla mnie
                  > mało wiarygodne, ale każdy wierzy w to, co chce smile
                  > Ja bardzo chciałam nosić w chuście, ale z moim gigantycznym
                  dzieckiem nie radzę
                  > sobie w noszeniu przez 10 minut na rękach, a w chuście przez
                  godzinę odpadło by
                  > mi wszystko.

                  Napisałam, że to pierwsze lepsze wyniki z google, nie chce mi się
                  szukać badań na ten temat smile
                  I chyba żartujesz z tą chustą? Ja z moją córką nie wytrzymywałam 5
                  minut na rękach jak ważyła o połowę mniej niż teraz, w chuście
                  spędzamy czasem i pół dnia i nie męczy mnie to. W prawidłowo
                  zamotanej chuście nie czuje się ciężaru. Obecnie odwiedzam rodzinę w
                  moim rodzinnym mieście, przyjechałam tu sama pociągiem z dzieckiem w
                  chuście i 2 sporymi torbami podróżnymi. W chuście też jeżdżę po
                  mieście (tu nie mam żadnego wózka) i nie męczy mnie to. Nie wyobrażam
                  sobie takich podróży z wózkiem albo nosidłem, umarłabym z
                  wycieńczenia chyba.

                  Ale przecież łatwiej jest wygłaszać opinie, jeśli się w życiu chusty
                  na oczy nie widziało, prawda?
                  • miska_malcova Re: Chustą otuleni 16.03.10, 18:24
                    atrapcia napisała:

                    > Napisałam, że to pierwsze lepsze wyniki z google, nie chce mi się
                    > szukać badań na ten temat smile

                    bo wątpie, aby takowe były

                    > I chyba żartujesz z tą chustą?

                    nie, nie żartuję

                    > Ale przecież łatwiej jest wygłaszać opinie, jeśli się w życiu chusty
                    > na oczy nie widziało, prawda?

                    a tu zaczęłaś być niemiła. Skąd wiesz, czy nie próbowałam? Próbowałam i
                    zrezygnowałam.
                    • atrapcia Re: Chustą otuleni 16.03.10, 20:23
                      miska_malcova napisała:

                      > nie, nie żartuję
                      >
                      > > Ale przecież łatwiej jest wygłaszać opinie, jeśli się w życiu
                      chusty
                      > > na oczy nie widziało, prawda?
                      >
                      > a tu zaczęłaś być niemiła. Skąd wiesz, czy nie próbowałam?
                      Próbowałam i
                      > zrezygnowałam.


                      A to przepraszam. I współczuję 60kilogramowego dziecka. Ewentualnie
                      zaniku mięśni.
                      • miska_malcova Re: Chustą otuleni 16.03.10, 20:30
                        atrapcia napisała:

                        > A to przepraszam. I współczuję 60kilogramowego dziecka. Ewentualnie
                        > zaniku mięśni.

                        A teraz już jesteś chamska. Pomyślałaś, że mogę być np. chora? I wtedy
                        jakiekolwiek długie dźwiganie jest niewskazane? Na drugi raz zamiast bezmyślnie
                        stukać w klawiaturę zastanów się, czy komuś nie robisz tym krzywdy. I więcej
                        empatii. Są na tym świecie ludzie, którzy myślą inaczej niż Ty. I nie wierzą
                        bezkrytycznie w to, co piszą portale smile
                        • atrapcia Re: Chustą otuleni 17.03.10, 00:06
                          Napisałam tak bo wkurza mnie kiedy ktoś pisze takie głupoty smile
                          Jeśli trudniej ci nosić dziecko przez godzinę w chuście niż 10 minut na
                          rękach, to albo masz ogromne dziecko albo chorobę, która osłabia cię do
                          granic możliwości. Albo po prostu jesteś za cienka żeby poprawnie
                          zawiązać chustę smile
                          • miska_malcova Re: Chustą otuleni 17.03.10, 09:06
                            atrapcia napisała:

                            > Napisałam tak bo wkurza mnie kiedy ktoś pisze takie głupoty smile
                            > Jeśli trudniej ci nosić dziecko przez godzinę w chuście niż 10 minut na
                            > rękach, to albo masz ogromne dziecko albo chorobę, która osłabia cię do
                            > granic możliwości. Albo po prostu jesteś za cienka żeby poprawnie
                            > zawiązać chustę smile

                            jestes coraz bardziej chamska. Nie kontynuuję dyskusji z tobą, bo jesteś "za
                            cienka", aby pewne rzeczy zrozumieć.
                            • atrapcia Re: Chustą otuleni 17.03.10, 11:43
                              > jestes coraz bardziej chamska. Nie kontynuuję dyskusji z tobą, bo
                              jesteś "za
                              > cienka", aby pewne rzeczy zrozumieć.

                              Tak, tak... niech ci będzie big_grin
                              • miska_malcova Re: Chustą otuleni 17.03.10, 13:10
                                gratuluję dobrego samopoczucia
                                • atrapcia Re: Chustą otuleni 17.03.10, 18:50
                                  Miałaś już ze mną nie dyskutować, to po co piszesz? big_grin
                                  • miska_malcova Re: Chustą otuleni 18.03.10, 09:22
                                    bo tak mi sie podoba
          • dfgfdg Re: Chustą otuleni 17.03.10, 08:34
            atrapcia napisała:

            > dfgfdg napisał:
            > A ty kretyna udajesz, czy nim jesteś?

            I vice versa. Wyobraz sobie ze znam kilka oszolomek ktore 3-4 letnie dziecko
            nadal targaja w chuscie (bo dziecko inaczej nie chce). Wyglada to co najmniej
            komicznie.

            > Żadne. W przeciwieństwie do nosideł, w chuście dziecko ma prawidłową,
            > fizjologiczną pozycję. Kręgosłup będzie mieć zdrowszy niż niejeden
            > dzieciak niechustowy.

            Jakies zrodlo tej informacji? Czy to twoj wymysl?

            > Do tego bliskość mamy-taty rozwinie bardziej
            > jego inteligencję. Dzięki temu za kilka lat nie będzie już na świecie
            > takich tępaków jak wyżej cytowany.

            Podaj jakies zrodlo tej informacji ktore nie jest portalem dla kobiet albo
            strona chustosekciarzy. Gdyby tak bylo to najinteligentniejsi ludzi zyli by w
            Afryce ktora juz ktos przywolal. A jak jest naprawde to tez wyzej napisalem.
            • atrapcia Re: Chustą otuleni 17.03.10, 19:26
              dfgfdg napisał:
              >
              > I vice versa. Wyobraz sobie ze znam kilka oszolomek ktore 3-4
              letnie dziecko
              > nadal targaja w chuscie (bo dziecko inaczej nie chce). Wyglada to
              co najmniej
              > komicznie.

              Bo to mamuśki, które nie nauczyły się nigdy asertywności i dziecku do
              15 roku życia będą pupkę podcierać. Nauka samodzielnego chodzenia to
              jak nauka siadania na nocnik - w końcu nauczysz. Byle być
              konsekwentnym.
              >
              > Jakies zrodlo tej informacji? Czy to twoj wymysl?
              >
              Aż takim ignorantem jesteś, że wypowiadasz się na temat chusty nic o
              niej nie wiedząc?

              > Podaj jakies zrodlo tej informacji ktore nie jest portalem dla
              kobiet albo
              > strona chustosekciarzy. Gdyby tak bylo to najinteligentniejsi ludzi
              zyli by w
              > Afryce ktora juz ktos przywolal. A jak jest naprawde to tez wyzej
              napisalem.

              A dlaczego nie taki portal? Bo chyba na sporcie czy porno-stronach
              tego nie znajdę, przykro mi... sad A co do inteligencji i rozwoju to:
              - ja za ciebie googlać nie muszę smile Chcesz to znajdź portal
              udowadniający, że nie jest tak. I zauważ, że w krajach mniej
              rozwiniętych ciężko być człowiekiem mądrym, brak edukacji. Na temat
              inteligencji dzieci z Afryki za to nie ma chyba danych, albo o nich
              nie słyszałam. Są za to badania w rozwiniętych krajach, które tę
              teorię potwierdzają. Ale co ja ci będę udowadniać, noś swoje dziecko
              w nosidle (najlepiej w takiej torbie w jakiej się ostatnio dzieciak
              udusił) i za parę lat porównamy smile
              • dfgfdg Re: Chustą otuleni 19.03.10, 15:30
                > Bo to mamuśki, które nie nauczyły się nigdy asertywności i dziecku do
                > 15 roku życia będą pupkę podcierać. Nauka samodzielnego chodzenia to
                > jak nauka siadania na nocnik - w końcu nauczysz. Byle być
                > konsekwentnym.

                Czyli tak jak chustosekciarki.

                > Aż takim ignorantem jesteś, że wypowiadasz się na temat chusty nic o
                > niej nie wiedząc?

                To nie jest odpowiedz na pytanie. Sama nie wiesz skoro sie wykrecasz.

                > A dlaczego nie taki portal? Bo chyba na sporcie czy porno-stronach
                > tego nie znajdę, przykro mi...

                LOL. Bo na portalach o chustach gdzie sa tylko chustozwolennicy ciezko znalezc
                NIEZALEZNE wyniki badan.

                > A co do inteligencji i rozwoju to:
                > - ja za ciebie googlać nie muszę smile Chcesz to znajdź portal
                > udowadniający, że nie jest tak.

                No nie no teraz to dalas popalic. To ty mnie chcesz przekonac do swoich racji a
                nie ja do moich wiec to ty powinnas pokazac mi jakies dowody a nie ja mam ich
                sobie sam szukac. Tym zdaniem pokazalas swoja glupote i zacietrzewienie i
                niestety przegralas dyskusje. Takze PLONK!
                • atrapcia Re: Chustą otuleni 20.03.10, 12:35
                  > No nie no teraz to dalas popalic. To ty mnie chcesz przekonac do
                  swoich racji a
                  > nie ja do moich wiec to ty powinnas pokazac mi jakies dowody a nie
                  ja mam ich
                  > sobie sam szukac. Tym zdaniem pokazalas swoja glupote i
                  zacietrzewienie i
                  > niestety przegralas dyskusje. Takze PLONK!

                  Głupota niektórych mnie zaskakuje... Po pierwsze - nie mam ani
                  obowiązku, ani chęci udowadniać ci niczego. Odpowiadam tylko na twoje
                  zarzuty. Ocenę, które z wypowiedzi są prawdziwe/bardziej wartościowe
                  pozostawiam potencjalnym czytelnikom. I im też pozostawię
                  wyszukiwanie informacji na ten temat. Co do chusty - nic o niej nie
                  wiesz skoro wygadujesz takie głupoty. Nie jest moim zadaniem uczenie
                  cię o niej. A ja się już naczytałam, uzyskałam pełne przyzwolenie i
                  aprobatę od pediatry i skorzystałam z chusty w praktyce, co jest
                  równoznaczne z prowadzeniem obserwacji - wystarczy mi to żeby
                  wygłaszać opinie.
                  I jeszcze jedno - od kiedy to jeden z uczestników dyskusji decyduje o
                  tym, kto tą dyskusję wygrał a kto przegrał? Pozwól, że ludzie sami
                  sobie zadecydują, najlepiej każdy indywidualnie, bo do jednego trafią
                  twoje argumenty (a raczej ich brak) a do drugiego moje. I to właśnie
                  od tego będzie zależał wynik.
                  A poza tym ja mam życie, dom, rodzinę. Nie będę tracić czasu na
                  wyszukiwanie informacji dla kogoś tak zaślepionego, no-life jak ty.
    • marabutek O chustach i nie tylko 16.03.10, 14:02
      A ja znalazlam taki fajny serwis, w ktorym tez pisza o chustach (i nie tylko) dziecisawazne.pl/index.php/tag/chusty/. Fajnie ze temat robi sie coraz bardziej popularny smile
      • effi23 Re: O chustach i nie tylko 16.03.10, 14:45
        Mam ptanie do posiadaczy chust, jak nosicie w zimie dzieci w chustach na dworze?
        Czy one w ogole sa przydatne w naszym klimacie o tej porze roku?
        • semi-dolce Re: O chustach i nie tylko 16.03.10, 15:10
          Zależy jak duże dziecko. Maleństwa nosi się pod kurtką, wówczas nie zakłada im
          się ich kurtki/kombinezonu. Wieksze nosi się na wierzchu.
    • betsypetsy Re: Chustą otuleni 16.03.10, 14:43
      Polecam chustowanie, to super sprawa i dla mamy i dla dziecka smile Nosiłam w
      chuście swoja najmłodszą córeczkę i dzięki temu kolki nie były takie straszne,
      dziecko było blisko mamy do tego pozycja dziecka noszonego w chuście jest
      zbawienna jeśli chodzi o prawidłowe ułożenie bioderek i kręgosłupa, który w
      warunkach naturalnych powinien układac sie w literkę C i tak jest dzięki chuście.
      Dla mnie jest to rewelacja i namawiam wszystkie mamy - noście swoje maluchy w
      chustach !
      Dla mnie wózki są swego rodzaju wynaturzenie jeśli chodzi o noworodki i
      niemowlaki, nośmy te maluszki przy sobie by czuło zapach mamy, jej bicie serca i
      głos, bo to jakby przedłużenie życia płodowego.
      • dfgfdg Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:01
        betsypetsy napisała:

        > Dla mnie wózki są swego rodzaju wynaturzenie jeśli chodzi o noworodki i
        > niemowlaki, nośmy te maluszki przy sobie by czuło zapach mamy, jej bicie serca
        > i
        > głos, bo to jakby przedłużenie życia płodowego.

        ROTFL po raz drugi. Gdyby zycie plodowe mialo trwac dluzej to by ciaza trwala
        wiecej niz 9 miesiecy. Nie ma potrzeby zeby tutaj cos przedluzac albo
        zastepowac. Ciekawe co bedzie jak za jakis czas bedziesz chciala wyjsc do kuchni
        ugotowac obiad a dziecko ci na to nie pozwoli bo bedzie chcialo byc caly czas
        noszone. Bedziesz biegac z nim w chuscie 24/7?
        • titta Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:11
          Ciaza nie trwa dluzej, bo dzieciak moze juz oddychac i trawic
          pokarm. Jednak psychicznie nadal potrzebuje bliskosci i ciepla mamy.
          Przez setki tysiecy lat matki nosily noworodki przy sobie, od
          tysiecy lat wlasnie w hustach. Wozek to bardzo niedawny wynalazek.
          Malo ktory dzieciak chce byc noszony caly czas. Zreszta ugotowac
          obiad jest znacznie latwiej z dzieckiem w huscie, niz wrzeszczacym,
          bo zostawilo sie go w luzeczku/lezaczku/wozku.
        • mela-blonda Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:17
          To ja Cię uświadomię: ciąża nie trwa dłużej, bo z większą głową, dziecko nie
          miałoby się szans przecisnąć przez kanał rodny. To tyle w temacie. W samej
          dyskusji nie wezmę udziału, bo jak większość tu na forum jest bez sensu.
        • atrapcia Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:26
          dfgfdg napisał:

          > ROTFL po raz drugi. Gdyby zycie plodowe mialo trwac dluzej to by
          ciaza trwala
          > wiecej niz 9 miesiecy. Nie ma potrzeby zeby tutaj cos przedluzac
          albo
          > zastepowac.

          Powiedz to kangurom, pandom i innym torbaczom.

          Ciekawe co bedzie jak za jakis czas bedziesz chciala wyjsc do kuchn
          > i
          > ugotowac obiad a dziecko ci na to nie pozwoli bo bedzie chcialo byc
          caly czas
          > noszone. Bedziesz biegac z nim w chuscie 24/7?

          Dzięki chuście to właśnie w tej chwili mam możliwość wyjścia do
          kuchni i ugotowania obiadu. A ciężaru prawidłowo zamotanego w chuście
          dziecka nie czuć. Moja córka waży teraz 7kg a zasuwam z nią w chuście
          aż miło. Z tak samo ciężkimi zakupami chodzi mi się dużo trudniej.
          • dfgfdg Re: Chustą otuleni 17.03.10, 08:29
            atrapcia napisała:

            > Powiedz to kangurom, pandom i innym torbaczom.

            LOL a co to za argument??

            >
            > Dzięki chuście to właśnie w tej chwili mam możliwość wyjścia do
            > kuchni i ugotowania obiadu. A ciężaru prawidłowo zamotanego w chuście
            > dziecka nie czuć. Moja córka waży teraz 7kg a zasuwam z nią w chuście
            > aż miło. Z tak samo ciężkimi zakupami chodzi mi się dużo trudniej.

            No dobrze teraz tak jest. A co jak dziecko do chusty sie juz nie zmiesci a dalej
            bedzie chcialo byc noszone? Znam takie przypadki...
            • atrapcia Re: Chustą otuleni 17.03.10, 11:45
              > No dobrze teraz tak jest. A co jak dziecko do chusty sie juz nie
              zmiesci a dale
              > j
              > bedzie chcialo byc noszone? Znam takie przypadki..

              A wtedy wymyśli się coś innego smile Wolę przez 2 lata dziecko nosić i
              móc w spokoju ugotować obiad, posprzątać itp., niż nie móc przez 2
              lata zrobić nic żeby dziecka przypadkiem nie przyzwyczaić do
              chustowania smile
              • moofka Re: Chustą otuleni 17.03.10, 12:02
                a dzie dwa lata
                dziecko chodzace w zyciu nie wybierze gotowania obiadu u mamy na
                brzuchu, bedzie wolalo jej towarzyszyc zdalnie i trzaskac pokrywkami
                smile
                w przypadku dziecka starszego niz niemowlaczek chusta staje sie po
                prostu szybkim i porecznym srodkiem transportu poza domem
                albo ukojeniem na czas choroby
                nie nosi sie chodziaczka dla zasady
                bo ani on ani matka nie potrzebuje
                argumenty o ciezkosci - byc moze
                moje dziecko konczy w czerwcu dwa lata i wazy niecale 10 kg
                to ciezar ktory dobrze zawiazany jest niedoczuwalny prze dlugi czas
                • atrapcia Re: Chustą otuleni 17.03.10, 21:02
                  Dziś moja kuzynka, którą odwiedziłam, zamotała 1,5-rocznego synka
                  według moich instrukcji - podwójnym krzyżem, z przodu, bo chłopczyk
                  waży ledwie 10kg. Zdziwiona stwierdziła, że prawie go nie czuje (a
                  dodam, że zamotała go na szybko, niewprawnie i dość luźno) i chyba
                  sobie taką chustę sprawi żeby w spokoju wyprowadzać psa na spacer smile
        • betsypetsy Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:34
          dokładnie tak, z dzieckiem w chuście gotowałam, odkurzałam itp.
          nie mam zamiaru nikogo na siłę przekonywac, dla mnie i mojej córki chusta była
          rewelacją i załowałam, ze nie odkryłam jej pare lat wczesniej
      • miska_malcova Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:22
        betsypetsy napisała:

        > Dla mnie wózki są swego rodzaju wynaturzenie jeśli chodzi o noworodki i
        > niemowlaki, nośmy te maluszki przy sobie by czuło zapach mamy, jej bicie serca
        > i
        > głos, bo to jakby przedłużenie życia płodowego.

        to noś, ja wolę "wynaturzony" wózek
        >
    • w.s3 Chustą otuleni 16.03.10, 14:44
      No proszę jak mamy zachwycają się chustami i nosidełkami.Może któraś
      z mam jak nie ma wyobraźni to ruszy d###ęcje i dowie się w pogotowiu
      ile dzieci mamy okaleczyły nosząc je przed sobą i upadając na swoje
      ukochane maleństwa.Swoim cięzarem ciała łamiąc ich ukochane kostki i
      rozbijając rozkoszne główki.
      • betsypetsy Re: Chustą otuleni 16.03.10, 14:52
        w.s3 napisał:

        > No proszę jak mamy zachwycają się chustami i nosidełkami.Może któraś
        > z mam jak nie ma wyobraźni to ruszy d###ęcje i dowie się w pogotowiu
        > ile dzieci mamy okaleczyły nosząc je przed sobą i upadając na swoje
        > ukochane maleństwa.Swoim cięzarem ciała łamiąc ich ukochane kostki i
        > rozbijając rozkoszne główki.

        No to idąc tym tropem zapytajmy takze, ile dzieci uległo ciężkim uszkodzeniom
        ciała i głowy wypadając z niestabilnych a jakże modnych trójkołowych wózków !
        Sama byłam tego świadkiem, wyglądało strasznie uncertain
      • titta Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:06
        No to rusz dupencje i sie dowiedz. A nie wymyslaj idiotycznych
        wpisow.
        • w.s3 Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:39
          titta napisała:

          > No to rusz dupencje i sie dowiedz. A nie wymyslaj idiotycznych
          > wpisow.
          Jeżeli uważasz ,że ostrzeżenie jest idiotycznym wpisem to gratuluję
          rozumu.Potykając się i przewracając z dzieckim w nosidełku nikt nie
          jest w stanie ochronić dzieciaka przed przygnieceniem.Upadek z wózka
          to betka w porównaniu z przygnieceniem przez lekko licząc 60kg
          ciężar.
          • moofka Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:43
            w.s3 napisał:

            > titta napisała:
            >
            > > No to rusz dupencje i sie dowiedz. A nie wymyslaj idiotycznych
            > > wpisow.
            > Jeżeli uważasz ,że ostrzeżenie jest idiotycznym wpisem to
            gratuluję
            > rozumu.Potykając się i przewracając z dzieckim w nosidełku nikt
            nie
            > jest w stanie ochronić dzieciaka przed przygnieceniem.Upadek z
            wózka
            > to betka w porównaniu z przygnieceniem przez lekko licząc 60kg
            > ciężar.

            dupa nie spada, czyli nie caly ciezar to raz
            dwa ze matka nawet upadajac najpewniej instynktownie uchroni dziecko
            wypadki zdarzaja sie zawsze
            w chuscie na przyklad nie wydarzylby sie nigdy taki wypadek
            www.youtube.com/watch?v=1DhFXQxy85w
            bez sensu jest ta licytacja
            wiadomo ze o bezpieczenstwo trzeba sie zatroszczyc zawsze
            i w wozku i w chuscie i na rekach
            • naomi19 Re: Chustą otuleni 19.11.10, 11:29
              wiadomo ze o bezpieczenstwo trzeba sie zatroszczyc zawsze
              i w wozku i w chuscie i na rekach

              Więc trzeba w wózku przypinać pasami, żeby nie wypadło, jak Tobie!!!
        • w.s3 Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:42
          titta napisała:

          > No to rusz dupencje i sie dowiedz. A nie wymyslaj idiotycznych
          > wpisow.
          Intelektualistko z bożej łaski CHusta a nie husta.
      • moofka Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:09
        moje starsze wypadlo z wozka, na szczescie skonczylo sie na rentgenie i
        strachu
        moje mlodsze z chusty nie wypadlo nigdy
        • machma Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:44
          Dyskusja przednia ale jakże śmieszna a może smutna...
          Chusta jest po to,zeby mamie pomóc... Mama woli pchac przed sobą wózek to jej wybór.Ja nosiłam i jeszcze czasem noszę.A jakbym młodego udusiła to jestem młoda więc jest duża szansa,ze uda sie mieć nowe dziecko wink

          Kawki sie matki napijcie wink.
        • w.s3 Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:47
          moofka napisała:

          > moje starsze wypadlo z wozka, na szczescie skonczylo sie na
          rentgenie i
          > strachu
          > moje mlodsze z chusty nie wypadlo nigdy
          Bo nie wypadnie z chusty.Ale masz ograniczone pole widzenia i
          łatwiej się potknąć i mając ciężar przed sobą trudniej złapać
          równowagę.A upadek z wózka to nie przygniecenie do podłoża całą
          Twoją "wagą".Skutki mogą być dużo groźniejsze.
          • moofka Re: Chustą otuleni 16.03.10, 15:55
            wiesz co probuje to sobie wyobrazic
            srodek ciezkosci masz przestawiony i w ciazy
            kobiety raczej doskonale sobie z tym radza
            probuje sobie przypomniec sytuacje w ktorych sie przewracalam
            i nigdy nie uszkodzilam sobie zeber, brzucha klatki piersiowej
            zawsze upadalam tak, ze sila uderzenia najbardziej rozkladala sie na
            kolana i dlonie
            raz przewrocilam sie w zaawansowanej ciazy
            mialam obite kolana, rece i nos, ale w brzuch nic mi sie nie stalo
            w ciagu ulamkow sekundy ulozylam cialo tak, ze ochronilam to co
            najwazniejsze smile
            prawdopodobnie tak samo staloby sie gdybym niosla dziecko w chuscie
            to moje doswiadzcenia
            bo jak mowie
            najbardziej powazny wypadek jaki spotkal moje dzieci wydarzyl sie w
            wozku wlasnie
            fakt, nigdy nie wiaze dziecka pod wplywem alkoholu, bo balabym sie
            upadku
            na trzezwo nie smile
            • red-truskawa Re: Chustą otuleni 16.03.10, 17:49
              Zadziwiajace ze najwiecej do powiedzenia w temacie jak ciezko chodzi się z
              dzieckiem w chuscie, ze ma się ograniczone pole widzenia, ze się człowiek
              przewraca i przygniata dziecko (równie dobrze moze to dotyczyc noszenia na
              rekach), ze dziecku to niewygodnie (a dlaczego owe dzieci się nie buntuja skoro
              im nie wygodnie?) maja osoby które nigdy nie miały chusty na sobie. Prawdziwa
              znajomosc tematu poparta wasnym doswiadczeniem.
        • naomi19 Re: Chustą otuleni 19.11.10, 11:27
          moje starsze wypadlo z wozka,
          Bo było nierzypięte. Nieodpowiedzialność.
      • ms135pt Re: Chustą otuleni 16.03.10, 18:00
        Oswiec wiec nas jak wygladaja te wypadki, ze szczegolami prosimy a zwlaszcza ze
        statystyka: ile wizyt w szpitalu z powodu chusty/ na rok/ na ogolna liczbe
        urazow u dzieci.
    • jerzozwierza Re: Chustą otuleni 16.03.10, 21:25
      Przy okazji tego sporu- ku przestrodze: tzw. chusta lulu jest do bani,
      zawsze gdy próbowałam w niej ułożyć dziecko, przyginała mu się główka
      do piersi tak jak w tym materiale w faktach. Tego się nie powinno
      nazywać chustą
    • jerzozwierza atrapcia 17.03.10, 08:20
      "I współczuję 60kilogramowego dziecka. Ewentualnie
      zaniku mięśni."
      "Jeśli trudniej ci nosić dziecko przez godzinę w chuście niż 10
      minut na rękach, to albo masz ogromne dziecko albo chorobę, która
      osłabia cię do granic możliwości. Albo po prostu jesteś za cienka
      żeby poprawnie zawiązać chustę"
      Wiesz, atrapcia... miska_malcova ma rację... Jesteś straszną
      CHAMKĄ... To, że CIEBIE nie boli kręgosłup... ech, słów brak, nawet
      się nie chce pisać oczywistych rzeczy. Zapędziłaś się i powinnaś
      przeprosić.
      • prismi Re: atrapcia 17.03.10, 14:11
        nie rozumiem calej tej dyskusji. Jeden woli wózek inny chuste i
        dobrze. Ja mam i to i to. Lubie chuste ale nie przyszloby mi do
        glowy aby kogos przekonywac ze jest to o niebo lepsze niż wózek. Wg.
        mnie to kwestia wyboru, co komu pasuje. Ja uzywam zaleznie od
        potrzeby i ochoty. I nie sadze aby dzieci niechustowe miały gorsze
        warunki do emocjonalnego rozwoju, bo to zapewnia sie nie tylko przez
        przytulanie w chuście.
      • atrapcia Re: atrapcia 20.03.10, 12:45
        Widzisz, chodzi raczej o to, że paniusię bolą rączki od noszenia
        dziecka przez chwilę i wmawia, że w chuście będzie jeszcze gorzej...
        A żadne argumenty nie przekonają, że warto spróbować i przekonać się,
        że tak nie jest. Za nic nie mam zamiaru przepraszać - tak jak wy nie
        przeprosicie za nazwanie mnie chamką (uważam, że nią nie jestem, nie
        jest też moją winą brak rozumienia ironii u innych) i mam głęboko w
        poważaniu to, że tak piszecie. smile To nie mnie bolą tipsy. Pozostaje
        mi tylko współczuć, że kobieta zdrowa, z normalnym dzieckiem jest tak
        słaba. Wózek pewnie popycha aż świszczy, ale dziecko ponosić ciężko
        (a nuż się obcasik w szpileczce złamie) big_grin (tak, tym razem byłam
        chamska. Chciałyście, to macie) smile
    • moniagonia Re: Chustą otuleni 17.03.10, 15:32
      Dla ciekawych oficjalny komunikat amerykańskiej agencji na temat tych wypadków.
      Łącznie aż 14 dzieci udusiło się w różnych chustach (ang. slings):
      www.cpsc.gov/CPSCPUB/PREREL/prhtml10/10165.html

      i oficjalny film instruktażowy: www.youtube.com/watch?v=GDcuIeKH_Rk
      • dzoaann Re: Chustą otuleni 17.03.10, 18:44
        popularne w ameryce "slings" to jednak trochę co innego niz chusty wiazane. a
        po przeczytaniu owych informacji wnioskuje,że uwazać tr\zeba i tyle. W
        instrukcji mojej chusty lub na forach podobne rzeczy wyczytać mozna i nie jest
        to żadna nowość.
        • dzoan.k Re: Chustą otuleni 24.06.10, 14:56
          Uważać trzeba nosząc, wożąc i nie-nosząc... Bo w co byśmy malucha
          nie włożyli, to niestety nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za
          malca. A takie wypadki zdarzały się, zdarzają i zdarzać się będą. I
          nie uważam, żeby winne były chusty, nosidełka czy wózki, tylko
          nieuwaga rodziców, bądź nieszczęśliwy wypadek...po prostu: złe
          miejsce, zła pora...
          Nie wiem po co tu dyskutować na ten temat... bo nie można
          stwierdzić, gdzie (czy w nosidle, czy w chuście, czy też w wózku)
          istnieje większa szansa na wypadnięcie malucha... takie przypadki
          zdarzają się naprawdę sporadycznie i rodzice nie powinni rezygnować
          np. z noszenia ze względu, że jeden czy drugi portal plotkarski
          znalazł dsobie jakąś dziwną sensację...lepiej skupić się na samym
          noszeniu...nie bójmy się nosić...
    • skromna85 Chustą otuleni 26.09.10, 04:35
      Ja chustuję moją 2 mies córeczkę... mam też nosidło-torbę - do tej nie daje się wpakować w żaden sposób... [raz dała jak była mniejsza... i mówiąc szczerze bałam się i szybko ją wypakowałam - ciężko oddychała] a w chuście lubi spacerować... poogląda sobie świat, pośpi.... same pozytywy big_grin
      tylko po założeniu chusty troszkę marudzi - marudzenie kończy się z chwilą otwarcia drzwi wejściowych - pogania mnie, żebym już wychodziła na spacerek big_grin [do tej pory nosiłam ja tylko na spacerach, ale chyba też zacznę po domu troszkę też nosić... do tej pory po domu nosiłam na rękach.
      • mieczkok Re: Chustą otuleni 19.11.10, 09:30
        od jakiego wieku można można nosić w chuście maluszki, ewentualnie gdzie znaleźć sposoby wiązania chusty dla najmłodszych?
        • gavagai1 Re: Chustą otuleni 19.11.10, 09:34
          od urodzenia
          info:
          klubkangura.com.pl/
          www.nosmydzieci.org.pl/\https://forum.gazeta.pl/forum/w,44603,53311318,0,Nasze_ulubione_linki_instrukcje.html
          najlepiej dowiedzieć się czy w okolicy jest jakaś aktywna chustomama/chustotata
          forum.gazeta.pl/forum/w,44603,53559466,53559466,skad_jestesmy_.html
          a potem obczaic czy są organizowane w okolicy spotkania i warsztaty chustowe:
          www.chusty.info/forum/forumdisplay.php?f=71
          powodzeniasmile
        • kreciola_mis Re: Chustą otuleni 19.11.10, 10:35
          można nosić od urodzenia

          mam dwoje dzieci, pierwsze niestety nie poznało chusty, drugie miało to szczęście i ją pokochało tak jak jasmile

          dzięki niej mogliśmy wspólnie wędrować po górach, spacerować ze starszym synkiem w miejsca gdzie wózek czasami jest zawalidrogą...

          nie wiem skąd tyle agresji w tych wypowiedziach na temat chusty, już słyszałam ze to moda, ze wygoda dla mamy- tak jakby to był zarzut,

          trochę mnie to dziwi

          pozdrawiam wszystkie mamy chustowesmile

          aga
    • dora_0 a my nosimy w chuście 16.05.11, 15:16
      używamy też wózka, synek rozwija się świetnie, ma 11 mies i za chwilę zacznie chodzić, czyli nie za późno nie za szybko. Sama widzę, że woli siedzieć w chuście jak w wózku. Co do zalet i wad chyba noszenia w chuście trzeba się nauczyć, jak się komuś chce to też się chce poczytać o plusach i minusach, a co do przewracania się na twarz współczuje pani która pisała, że to takie powszechne, bo mi osobiście nie zdarzyło się to od 1 klasy podstawówki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka