Dodaj do ulubionych

problemy z raczkowaniem

21.02.04, 23:38
Zaczynam się już powoli martwić, ponieważ moja córka 13-go skończyła 8
miesięcy i ani jej się sni raczkowanie. Na brzuszku nie lubiła leżeć nigdy.
Kiedy układam ją w pozycji do raczkowania, pada na brzuszek, prostuje nogi i
najczęściej kończy się płaczem, albo odwraca się na plecy. Za to zasuwa w
chodziku i zaczęła już nawet biegać z miotłą. Nie wiem jak powinnam
stymulować jej odruchy aby zaczęła raczkować a przynajmniej pełzać. Czy
powinnam rzeczywiście się martwić?
Obserwuj wątek
    • wszystko-niebieskie Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 01:47
      Myślę, że nie masz się co martwić tym, że 8-miesięczna córeczka nie
      raczkuje.Raczkowanie może zacząć się później, albo też dziecko "pomija" ten
      etap.
      Aha i jeszcze jedno: Twoja Weronikajest śliczna!
    • osmag Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 08:19
      Przede wszystkim zabierz jej chodzik. W tym urządzeniu na pewno nie nauczy się
      raczkować. Nie wszystkie dzieci raczkują, ale zawsze jest jakaś przyczyna
      dlaczego nie chcą. Córcia jak najwięcej czasu powinna spędzać na podłodze. W
      ten sposób ćwiczy swoje mięśnie a co najważniejsze ma okazję i motywację do
      wykonywania kolejnych ruchó.
      Chodzik obciąża nie botowe do pionizacji mięśnie przykręgosłupowe oraz nóżki.
      W ten sposób pominęliście ważny etap chodzenia do boku( dzięki temu nie
      koślawią stóp).
    • weronika31 Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 11:29
      Napewno nie masz sie czym martwic,kazdy dzieciaczek rozwija sie inaczej wink :
      Dla mnie oczywiste jest ,ze jak wsadzasz dzieciaka do chodzika, to nie bedzie
      sie interesowal rozwijaniem innych rzeczy bo jest zbyt nim
      zafascynowany.Generalnie nie polecam chodzikow ,z tego co wiem nie sa
      najzdrowsze wink ale oczywiscie jakas godzinka dziennie nie zaszkodzi wink
      • agnese5 Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 11:40
        Odstaw koniecznie ten chodzik.
      • nicol-e Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 11:43
        Kładź na podłodze i turlaj jakąs kulę, pilkę, balon itp. Chodzik? Tak, na 15
        min itp. Dziecko przy raczkowaniu ćwiczy oprócz innych mięśni mięśnie ramion- w
        chodziku to 0 % szansy. Za to może nabawić się zwyrodnienia kolanek, schorzeń
        stawó biodrowych, kręgosłupa- bo w chodziku wisi na pupie- kręgosłup
        praktycznie wcale nie pracuje, nie nosi cięzaru całego ciałą. Do tego w
        chodziku bedzie stawac na palcach przy przemieszczaniu się- później bedzie
        miała taki nawyk chodzenia, mozliwe są tez kłopoty ze ścięgnem z tłu nad opiętą-
        w chodziku jest skrócone nienaturalnie, do tego dziecko w chodziku uklada
        nózki w paąk, jak na beczce- takie łuki od pupy- powie Ci to każdy rehabilitant
        dziecięcy, tylko sprzedawca chodzika i babcie powiedzą, że super bajer, pomocny
        itp. Do raczkowania musi leżec na podłodze, musi wysilać ramionka, żeby do
        czegoś dopełznąc, raczkuje na kolankach ćwicząc stawy biodrowe- w chodziku
        kolanka jedynie ugina, nie nauczy się tez stabilnosci, ostrożności, bo wie, ze
        spadnie na pupę, a nie na podłogę, szafkę, pelcki itp
        pozdrawiam- Nicol-e
        • texus Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 14:17
          Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi.
          Odstawiam dziś chodzik. Już ćwiczyłyśmy na podłodze, z tym, że moje dziecko się
          szybko wszystkim nudzi. Najbardziej mnie matrwi to, że ona po prostu leży
          plackiem i ewentualnie przekłada się na boki. A jak siedzi to też niezbyt
          stabilnie. Moja matka twierdzi, że źle ją odżywiam, dlatego jest słaba. Uważa,
          że powinnam jej już dawać wszystko to co jedzą dorośli. Nadal gotuję jej zupki,
          podaję owoce, kaszki, soczków nie lubi. Może rzeczwiście coś robie nie tak
          jeśli chodzi o jej dietę...?
          • lidqa Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 15:02
            ja mam ehabilitacje z synkiem wiec w tym temacie jestem wyedukowana przez
            specjalistesmile Przede wszystkim tak jak ci juz inne dziewczyny pisaly: precz z
            chodzikiem! skoro ona nie siedzi zbyt stabilnie tym ardziej. Mozesz zafundowac
            dziecku skolioze na lata pozniejsze. PO drugie z raczkowaniem nie jest tak
            latwo i czasem trzeba duzo wysilku od rodzica, podobno tez jesli rodzice nie
            raczkowali dziecko tez czesto nie chce. Ale warto. Raczkowanie wzmacnia
            kregoslup, rozwijaja sie dzieki niemu polaczenia pomiedzy polkulami mozgowymi
            itd. Moj kuba tez jeszcze nie raczkuje ale my wykonujemy z nim takie cwiczenia.
            robisz walek z kocyka (takiej szerokosci jak dlugosc raczek dziecka lub troszke
            mniejszy). kladziesz na tym dziecko zeby sie podpieralo raczkami a nozkami
            lekko turlasz w przud i w tyl, takie mini taczki. POza tym kiedy polozysz
            dziecko na brzuszku niech tata je z przodu zabawia a ty sprubuj uniesc
            delikatnie brzuszek z jednej strony, tak jakbys chciala je przeturlac na bok.
            Unosza sie wtedy tez bioderka i chodzi o to zeby dziecko zgielo nozke jak do
            czolgania sie i podparlo. Od razu mowie ze to raczej trudne, kuba jeszcze tego
            nie chce robic, podnosi nozke i nia macha, ale sie nie zniechecaj. poza tym
            podnos dziecko z lezenia ciagnac je za jedna reke , tylko trzymaj delikatnie
            pupe zeby nie odjezdzala tez. sprubuj zobaczyc z kims doroslym jak sie wtedy
            naturalnie czlowiek zachowuje. Jesli ktos cie ciagnie za jedna reke ta druga
            starasz sie podeprzec prawda? i towje dziecko tez tak powinno zrobic. i to
            podpieranie sie jest bardzo wazne. A poza tym pokazuje mu nozki i staraj sie
            zeby je bralo do buzi(chyba ze juz to robi). ak cos nie jasno wyjasnilam napisz
            anna.kaczmarek2@wp.pl
            • mama007 Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 17:42
              a ja mam pytanko do lidqi - z tym ciagnieciem za jedna raczke to jak to jest?
              jak dziecko lezy na brzuchu czy na plecach, bo obie wersje sa prawdopodobne do
              wykonania...? smile
              pozdrawiam
              • lidqa Re: problemy z raczkowaniem 23.02.04, 10:27
                mama007 napisała:

                > a ja mam pytanko do lidqi - z tym ciagnieciem za jedna raczke to jak to jest?
                > jak dziecko lezy na brzuchu czy na plecach, bo obie wersje sa prawdopodobne
                do
                > wykonania...? smile
                > pozdrawiam
                na pleckach lezy. ty bierzesz je za raczke, druga stabilizujesz bioderka zeby
                nie jechaly i ciagniesz do przodu troszke po skosie, jakby prawa raczke do
                lewej nozki. i dziecko powinno sie druga raczką podeprzec z boku i wtedy niech
                sobie pobedzie podparte. tzn zatrzymujesz sie na krociutka chwilke zeby poczulo
                podparcie. Ja na poczatku musialam synkowi klasc raczke zeby sie podpieral, bo
                on natychmiast podnosil ja do gory, ale po paru dniach sie nauczyl. to wzmacnia
                trozke tez miesnie raczek ktore sa wazne przy raczkowaniu i siadaniu i daje
                dziecku poczucie ze jakby siedzial i sie rpzechylil to zawsze moze sie
                podeprzec. treba pamietac tez ze raz to sie robi za jedna raczke a raz za druga
                i ja np nie robilam tak ze rozkladalam kocyk i ciwczylismy to, tylko za kazdym
                razem kiedy go podnosilam z lozeczka czy przewijaka to w ren sposob. Jesli ci
                bardzo zalezy to jak wroci maz moge zrobic zdjecie z tym cwiczeniem i jeszcze
                jednym to zobaczysz jak to ma wygladac
                • mama007 Re: problemy z raczkowaniem 23.02.04, 13:00
                  hmm, nie zawracaj sobie glowy, juz sobie to mniej wiecej wyobrazam. w sumie to
                  pytam po czesci z ciekawosci, a po czesci dlatego, ze czasem chcialabym sie z
                  corka jakos pobawic, a nie wiem jakie moge z nia robic cwiczenia itd. na
                  cwiczeniu miesni i zachecaniu do raczkowania specjalnie mi nie zalezy, bo Asia
                  juz sama stoi i prawie raczkuje smile raczej bym wolala chwile spokoju, zebym
                  mogla sie pouczyc smile
                  w kazdym razie dziekuje, sprobujemy sie tak pobawic smile
                  pozdrawiam
        • speni Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 20:35
          ŚWIĘTA RACJA - PRECZ Z CHODZIKAMI
    • maadzik3 Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 15:58
      Nie przejmuj sie. Moj synus od miesiaca wykazuje zainteresowanie pelzaniem,
      ale... na biegu wstecznym. Dopiero od kilku dni pelza do przodu i na razie dosc
      niezdarnie (ma8,5 miesiaca). Za to swietnie stoi przy meblach.Rowniez pozno
      zaczal sie odwracac na brzuszek, ale po prostu nie lubial lezec na brzuszku. Na
      wszystko przyjdzie czas.
      Magda
      • doris73 Re: problemy z raczkowaniem 22.02.04, 19:22
        Moje dziecko zaczelo raczkowac jak mialo 10 miesiecy, przynajmniej byl spokoj:-
        ) potem poszla jak burza, raczkowanie i tuptanie, jak miala 13 miesiecy zaczela
        chodzic. Nic sie nie przejmuj, jezeli cokolwiek Cie martwi powiedz swojemu
        pediatrze.
    • papuga_5 Re: problemy z raczkowaniem 23.02.04, 07:39
      Moj Tomcio zacza tez raczkowac pozno bo mial 9 miesiecy i tez sie martwilam,
      najpierw zaczal siadac ok. 8,5 miesiaca potem przeszedl do raczkowania i teraz
      ma 10 miesiecy i tydzien temu zaczal sam stawac jak sie czegos trzyma, teraz
      probuje sie trzymac tylko jedna raczka. Twoje dziecko powinno spedzac jak
      najwiecej czasu na podlodze.
      • cwikrut Ludzie! Ten typ tak ma!!! 23.02.04, 16:20
        Moje dzieci nigdy nie miały chodzika, nie mają i nie będą miały, bo jestem jego
        przeciwniczką, a raczkowanie to temat raczej bolesny... Jaś nie raczkował nigdy
        może jakieś 2 czy 3 tygodnie jak miał rok), a Adaś ma 8 miesięcy i nie ma
        zamiaru- powtarzam- nigdy nie widział chodzika na oczy- najwięcej czasu spędza
        na podłodze z psem, kotem (czyli z chodzącym przykładem). Siedzi pewnie od
        skończenia 4 miesięcy- bez chwiania, pięknie, bawi się , pełza na pupie,
        przemieszcza w sobie tylko widaomy sposób (na pupci), ale nie ma zamiaru
        raczkować, wręcz ryczy i złości się jak go "ustawiamy", bowiem nienawidzi
        pozycji na brzduchu (od urodzenia). Jest wielkoludem, waży 10,5 kg, ale
        koniecznie chce chodzić, gdy tylko się nas złapie natychmiast staje i szczerzy
        się w radości. Raczkowanie jest bardzo zdrowe dla kręgosłupa i ubolewam, że
        moje dzieci ten etap pomijają, jednakże uważam ze to bardzo indywidualne i
        chodzik (czy jest cacy czy be) nie ma z tym nic wspólnego.
        Pozdrawiam i mam nadzieję że zarówno Adaś jak i wasze maluchy zaczną wreszcie
        raczkować...
        • anetnowak Re: Ludzie! Ten typ tak ma!!! 23.02.04, 16:44
          Mój syn ma 9,5 miesiąca i od kilku dni zacząl dopiero raczkować.Dziecko,aby
          zaczelo raczkować musi b.dobrze siedzieć i z tej pozycji będzie dopiero staralo
          się przemieszczać,na swój sposób,niekoniecznie raczkując.Niektóre dzieci
          pomijają raczkowanie.Mój syn zacząl samodzielnie i pewnie siedzieć mając 7,5
          miesiąca,więc dwa miesiąca uplynęly,od tego wydarzenia,jak zacząl raczkować.
          Pozdrawiam.Aneta
        • catalinka Re: Ludzie! Ten typ tak ma!!! 23.03.04, 20:58
          Moja córcia tak miała właśnie też. Pupa najlepiej służyła do "chodzenia". Ona
          też niecierpała leżenia na brzuszku. Obecnie ma 3 latka, a jej siostra raczkuje
          aż miło. skończyła roczek. Pozdrawiam
          Kasia
    • paulaula Re: problemy z raczkowaniem 24.02.04, 21:32
      Witam!Mam 11 miesięczą córeczkę, która zaczęła raczkować gdy miała 8,5
      miesiaca. Jednak tak jak poprzedniczki muszę potwierdzić, że dzieci które
      chodzą w chodziku nie mają szansy nauczyć się raczkować. Ja od początku
      wiedziałam, że nie będę używała chodzika. Moja córeczka cały czas spędzała na
      kocyku na podłodze. Wiedząc że przez większą część dnia byłyśmy same ona była
      na podłodze bo stąd nie mogła spaść ani nic sobie zrobić, a ja mogłam coś
      zrobić w kuchni lub iść do łazienki. Nigdy nie ćwiczyłam z nią to w zupełności
      wystarczyło. Jednak żeby dziecko raczkowało najpierw musi dobrze siedzieć i
      umieć usiąśc z leżenia. Nie ma znaczenia ilośc miesięcy, każdy ma swój rytm i
      guzik komu do tego, pozdrawiam smile
      • gretka1 Re: problemy z raczkowaniem DO lidqa 23.03.04, 20:20
        Witajcie
        Postanowiłam podjąć ten temat, ponieważ raczkowanie-a raczej jego brak- jest u
        mnie właśnie "na tapecie". Mam pytanie ponieważ odpowiedzi są z lutego - czy
        przez ten czas udało się dzięki ćwiczeniom dojść do raczkowania? Moja córcia ma
        8 mieś i nie bardzo lubiła pozycję na brzuszku. Od jakiegoś miesiąca nawet leży
        a po podłodze przemieszcza się turlając. Na nic innego się nie zanosi sad Może
        wykonamy te ćwiczenia które opisała lidqa i zobaczymy. Ale właśnie chciałabym
        prosić o podpowiedź co i jak robić te mamy które osiągnęły cel poprzez
        ćwiczenia. Zaznaczam, że chodzika córcia nie widziała na oczy smile
        Pozdrawiamy,
        Gretka i Kamisia
        • ulala72 Re: problemy z raczkowaniem - u nas też 23.03.04, 22:09
          Moja córka (10 mies.) też nie raczkuje, ewentualnie, z okropnym rykiem,
          pełznie. Za to sprawnie i wesoło przemieszcza się na pupie.
          Ćwiczenia (wykonywane początkowo pod okiem rehabilitantki) przyniosły efekt
          żałosny - histerię dziecka, chociaż bardzo staralismy się być delikatni.
          Neurolog mówi, żeby się nie przejmować, nic na siłę - nie lubi na brzuszku -
          trudno.
          Ortopeda - odwrotnie - brzuszkować, ćwiczyć, stymulować.
          Też jestem w kropce.
          • g273 Re: problemy z raczkowaniem - u nas też 24.03.04, 17:40
            Hej, moja Julka za tydzień kończy 9 miesięcy. Jakiś miesiąc temu wzięłam dla
            niej instruktarz do ćwiczeń "na siadanie" , bo nie kwapiła się do tego, ani też
            nie przekrecała się na plecki czy brzuszek. Po tygodniu był efekt-Mała zaczęła
            w wózku sama się podciągać, nieporadnie ale jednak. Jak tylko kąt był
            odpowiedni to siadała z leżenia. Był to duży postęp, bo wcześniej nie
            wiedziała, że ręce mogą służyć do podciągnięcia się. Jedna z mam wcześniej
            pisała o takim skrętnym ciągnięciu za rękę -jest to super ćwiczenie, bo Julka
            zaczęła podpierać się z boku jak siedziała, aby nie upaść. Nie zawsze jej
            wyjdzie, ale wie że tak można! W sumie duża poprawa po ćwiczeniach. Niestety z
            powodu choroby musielismy przerwać, bo to jednak wysiłek dla dzidzi i juz
            zauważyłam po 14 dniach, że coś niecoś jej się pozapominało. No ale zdrowiejemy
            i będziemy ćwiczyć. Jak córcia już dobrze siądzie to wezmę instruktarz do
            raczkowania smile))
            Acha, ćwiczenia są w formie zabawy przed kąpielą, a podciąganki to cały dzień
            przy byle okazji -jak mała się niecierpliwi przerywamy i odkładamy na później.
            Mała nigdy nie miała chodzika, ale przyczyny braku zainteresowania motoryka
            upatruję w nadmiernym przesiadywaniu w leżaczku -MOJA WINA!!!!!!!
            Teraz od jakiegoś czasu przebywa tylko na podłodze i zaczęłą się przewracać, co
            jest sukcesem znacznym i pełza do tyłu.
            Pozdrawiam Asia
            • monia102 Re: Raczkowanie - a u nas troche inacz 24.03.04, 21:42
              Witam!
              Maryska ma 7 miesiecy, jeszcze dobrze nie siedzi, ale za to niedawno nauczyla
              sie (z pozycji na brzuszku) opierać sie na raczkach i kolankach , tak jakby do
              raczkowania, i z tej pozycji sie buja - do przodu i do tylu. Chyba jeszcze nie
              czai ze trzeba przebierac konczynami zeby sie przemiscic wink Wyglada to super!
              czy Wasze dzieciaki tez tak robia? Zastanawiam sie czy konieczne jest wiec
              siedzenie do raczkowania.
              Pozdrawiam wszystkie nieraczkujące i raczkujace szkraby!
              Monika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka