muszka_dodomu
04.09.10, 01:05
Po urodzeniu maluszka idzcie jak najszybciej z dzieckiem do ortopedy - nie czekajac na 6 tydz.! Ortopeda
powinien koniecznie miec USG, bo dysplazji nie da sie stwierdzic bez tego. Dysplazja i zwichniecie moga
powodowac znaczace problemy z chodzeniem w przyszlosci - do tego bol bioder, zwyrodnienia stawow.
Wlasnie zakonczylam leczenie dysplazji mojej 5 mies coreczki i chcialam sie podzielic moimi
spostrzezeniami. Bledem sluzby zdrowia jest, ze dysplazji nie bada sie w szpitalu (tylko czasami) od razu
po porodzie. U nas przypadkowo po urodzeniu corki stwierdzono jakas nieprawidlowosc (nie wiadomo
jaka) i zalecono szybka wizyte u ortopedy - dzieki bogu przeskakiwala jej nozka przy odginaniu i lekarz
to zauwazyl. I tak w 12 dniu zycia stwierdzono dosc powazna dysplazje. Im wczesniej wykryta dysplazja -
tym lepiej - krocej trwa leczenie i zazwyczaj szpital, gips wyciag omija sie szerokim lukiem. Zalozenie
specjalistycznych ortez dla noworodka jest znosne, bo i tak sie malo rusza, ale juz na koncu leczenia
moja corka dostawala szalu jak zakladalam jej szelki pawlika, ktore nosila, wiec ze strachem mysle jak
musialybysmy sie meczyc, gdyby lecznie trwalo dluzej. Na pewno mialaby opoznienia motoryczne.
Na forum dysplazji poznalam matki u ktorych dzieci dopiero po kilku miesiacach - w ekstremalnych
przypadkach latach - wykryto dysplazje, wtedy nawet rok poltora trwa leczenie!
Musze tez powiedziec, ze dysplazja u nas byla totalnym zaskoczeniem - nigdzie w rodzinie nie
wystepowala, dziecko bylo w polozeniu glowkowym. Bylam wiec totalnie zaskoczona diagnoza.
Nie chce nikogo straszyc, tylko po urodzeniu malusza warto o to zadbac.
Pozdrawiam i zycze zdrowia duzo