Dodaj do ulubionych

Do mam niejadków- jak długo to potrwa.

08.09.10, 14:02
Otoż moja córka nie chce jeść.
No ugryzie może jeden kęs chleba na śniadanie, przemieli i wypluje, w porze obiadu ugryzie ziemniaka i wypluje, na kolacje znowu ugryzie kęs chleba. Nie ma mowy o kaszkach, zupkach, obiadach, owocach. Albo odwraca buzię, albo weźmie i wypluje. NIC.
Wczesniej olewałam zwracanie mi uwagi przez innych, że czemu dziecko mało je, albo wcale, teraz sama się martwię bo widzę, że jest blada i ma cienie pod oczami.

Trwa to już długo, wcześniej jadła mało, zmieniało się to tylko w tą złą stronę bo przestała całkowicie.
Przy czym przybiera właściwie, chodze do lekarza pediatry, robiłam morfologię i jest ok, spi tak jak zawsze, rośnie, rozwija się, żadnych problemów z wypróżnieniem, ma dobry humor.

Jak długo tak moze pociągnąć?
I co ja mogę zrobić?
Obserwuj wątek
    • lilly_about Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 14:21
      Masz taki problem, jak moja mama ze mną. Dziecko jeść nie chciało, ona chodziła od lekarza do lekarza, a każdy mówił, że póki przybiera na wadze, to jest ok. Jeść normalnie zaczęłam jeść w przedszkolu. Masz to szczęście, że twoje dziecko najada się cycem. Choć podejrzewam, że niejedzenie dziewczynki związane jest właśnie z tym, że twoje mleko uważa za najlepszy pokarm na świecie. Moja córka długo nie chciała jeść obiadów, a właściwie najadać się nimi, pomymlała trochę i czekała na pierś. Wszystko unormowało się, jak ją odstawiłam od piersi. Teraz, mimo że drobna i szczuplutka, je za dwóch.
      • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 14:27
        Ano, ja ponoć też byłam niejadkiem. W dorosłym wieku się odwróciło wink

        No ale do rzeczy.Tak,je z piersi. Dużo.
        Nie wiem ile w nocy, w dzień sporo. Odmawia obiadu ale ciągnie mnie za bluzkę. Znaczy to dla mnie że głód odczuwa i chce go zaspokoić - bo bałam się że może ma robaki?
        • lilly_about Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 14:34
          Po prostu ona wie, że mama ma najlepszy pokarm i już. Jeśli chcesz i możesz dalej karmić to dziecko na pewno nie będzie głodować.
        • marva Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 20:13
          U nas własnie samo karmienie cyckiem niespełna ośmiomiesieczniaka skończyło się brakiem całkowitym przyrostów na wadze i cholerną niedokrwistością. I tez na początku byłam wyluzowana, bo wiedziałam, że ma cyc to inne rzeczy dawałam na zasadzie:spróbuj sobie nowego smaku. Byłam w szoku jak zrobiłam morfologięsad I niestety pediatra uświadomiła mnie, że nie dla wszystkich dzieci pierś to samo dobro. Dla mojego pierś niestety była bardzo niewystarczająca lekko mówiąc. Po dwóch tygodniach dawania żelaza apetyt lekko wraca i waga drgnęła, na razie o 100 gram, ale to już coś smile
          Mi pediatra kazała w dzień ograniczyć pierś do minimum. Dawać na prawdę w skrajnych wypadkach. Niestety po dwóch dniach zbastowałam bo mały nic nie jadł i mało pił, ciemię zapadło i cyc znowu poszedł w ruch. Ale może Ty spróbuj małą w dzień lekko przegłodzić, nie dać cyca ze cztery godziny, może coś wtedy zje innego. Z tego co kojarzę twoja córka jest sporo starsza od mojego syna, więc przydałoby się jej coś więcej niż sam cyc.
          • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 21:11
            probowalam
            efekt jest taki ze jak jest glodna, szarpie mnie, wyciera buzie w dekolt i szuka piersi
            • marva Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 19:25
              smile To tak jak mój własnie smile Ale bądź twarda i spróbuj przetrzymać, w końcu może zaczai, że można głód zaspokoić czymś innym niż tylko cycem. Czy Ty ją w ogóle na dłużej zostawiasz z kimś? Bo powiem Ci szczerze, że ja swojego sobie nie wyobrażam zostawić bo nie wiem co On by jadł...a noc to już całkiem tragedia....chyba by płakał calutką.
    • sinusoidaa Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 14:29
      Z tego, co piszesz wynika, ze bladość i cienie pod oczami nie są wynikiem niedożywienia i anemii, zaprzecza temu i przybieranie na wadze, i dobre wyniki morfologii. Proponowałabym wykonanie badań w kierunku pasożytów i posiewu moczu ( ze względu na te cienie pod oczami). Jeśli i tu wyniki będą pozytywne, czego życzę, nie pozostaje Ci nic innego, jak zachęcać do jedzenia, próbowac róznych potraw, aż moze dziecko zaskoczy. No i powtarzaj mantrę" 'to minie" smile pozdrawiem
    • semi-dolce Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 14:59
      A zęby jakieś nie kiełkują?
      • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 15:14
        no idzie jeden
        • semi-dolce Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 20:18
          No. To obstawiam, że jak już wyjdzie, to młoda zacznie jeść.
        • mrs.t Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 10:43

          > no idzie jeden
          • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 11:26
            Nie biorę pod uwage opinii innych.
            Nie chce by jadła 3 daniowe obiady, chce by jadła cokolwiek.
            • mrs.t Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 11:46

            • lilly_about Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 11:48
              A spróbuj zachęcić córkę do jedzenia z innymi dziećmi. A dajesz jej np. ryzowe wafle? Je chociaż takie rzeczy?
              • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 11:53
                wafle je

                probowalam z innymi dziecmi
                jest zaciekawiona na jeden kęs ,a potem to samo



                ''A Lipcowo sie nie mart w koncu nie mozna spodziewac sie zrozumienia po kobiecie, kora do porodu bierze znieczulenie?
                W koncu co ona moze wiedziec o maciezynstwie?'' by buszynska, pisownia oryginalna
    • ziga_zaga Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 15:06
      moja ma już prawie 2 lata i ciągle masakra z jedzeniem. dla świętego spokoju i równowagi psychicznej rok temu oddałam do żłoba i tam podobno sobie radzą, ale weekendy i czas pożłobkowy jest mocno stresujący. córka potrafi sama jeść, ale zazwyczaj jest to kilka łyżeczek i nic więcej nie da się wcisnąć. menu ma bardzo skromne, choć proponuję jej szeroką gamę produktów...
    • ola4-0 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 15:57
      moja ma dokładnie to samo, jje w takich ilościach, że jedzeniem tego nie mogę nazwać raczej próbuje, też cycowa, rośnie ok, radosna i żywiołowa zawsze. Moja lekarka mówi, że piersiowe tak czasami mająsmile poprostu wiedzą co dobresmile
      • ulik80 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 16:10
        Moja identycznie. Je tyle co kot napłakał. Też piersiowa. Pediatra nie widzi nic zlego ,bo przybiera na wadze, nie za duzo, ale przybiera.
    • walasia1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 18:41
      Moja ma okresy. Tydzień wpiernicza słoiczki i kaszki aż się uszy trzęsą, a potem tydzień kręci głowa na widok łyżeczki. Udaje mi się przemyć parę łyżeczek i koniec. Czasem chce jeść to co my, lubi parówkę, gotowanego kurczaka.. no i pierś .. pewnie przez ta pierś czasem strajki robi.
    • mniemanologia Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 18:51
      W sygnaturce masz odpowiednią radę: "Lipcowo, sie nie mart" wink
    • wilma.flintstone Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 19:33

      To nie wiesz z DKP, ze u piersiowych dzieci to normalka? Sama piszesz, ze zawsze jadla malo innego jedzenia niz cyc, za to je z piersi i to duzo. To masz odpowiedz, najwyrazniej woli Twoj pokarm niz sloiczki. Twoj wybor - glosisz na forum, ze cycowanie to najlepsza sprawa na swiecie, mleko matki dla dziecka najlepsze, wszyscy Ci cholernie zazdroszcza, to w czym nagle problem? Cycuj dalej, dziecko na pewno przezyje.
      • asica-4 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 23:20
        Nie zgodze sie ze tylko piersiowe tak maja moja jest na butli i identyczny niejadek blada z cieniami pod oczasmi tak jakbys opisywala moja w ogole nic nie ruszy na chwile obecna ma 11 miesiecy lekarze rozkladaja rece mnie doprowadza to do depresji caly czas o tym mysle przeciez to nie jest normalne zeby prawie roczne dziecko pilo tylko mleko! jak zje jakis kawalek to mieli i wypluwa a jak jakis wpadnie lub przelknie to sie krztusi i zdarza sie ze wymiotuje.Fakt ze jest zywiolowa ale od 3 miesiecy nie przybrala ani grama na wadze juz sama nie wiem co mam robic
        • q_fla Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 11.09.10, 10:25
          Pokaż dziecko specjaliście od zaburzeń integracji sensorycznej.
          Dzieci z takimi zaburzeniami bardzo często mają problem z żuciem i przełykaniem.
    • imogen0 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 19:57
      Moja zaczęła trochę lepiej jeść gdy skończyłam karmić piersią,staram się baaardzo urozmaicać posiłki bo nieraz coś zje- bo ją kolor albo kształt zaintryguje.
      Kładę jej np.owoce w miseczce,stawiam na dywanie w trakcie zabawy,połowę wywali ale coś zje.
      No i pozwalam samej jeść łyżeczką(ale moja starsza od twojej,14 m-cy)oczywiście rozsmarowuje dookoła ale widzę jak codziennie coraz częściej łyżeczka trafia do buzi,dzisiaj prawie 3\4 budyniu trafiło w otwór gębowysmile
      Cierpliwoścismile
    • kufferrek Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 22:01
      Proponuję zastosować BLW.
      Nieprawdą jest, że dzieci DKP nie chcą jeść. Moje dzieci były DKP ( starsze) i młodsze jest obecnie karmione piersią. Diete miało rozszerzone w wieku 6 mcy, a teraz wcina wszystko co zaproponuję.

      Lipcowa a jak karmisz? sadzasz na krzesełku i dajesz łyżeczką?
      Moim zdaniem świetne rezultaty daje pobabranie się w jedzeniu. Jak moje strarsze dziecie nie chciało jeść dawałam na blat flipsy a ono gmyrało w jedzeniu, maczało łapki, wyciskało, oblizywało paluszki. Dawałam też łyżeczkę do rączki. Kawałki owoców, warzyw ( ziemniak, brokuł). Niech podotyka, niech się pobrudzi, niech odczuwa frajdę zjedzenia a nie nudny obowiązek. Może w ten sposób się uda??
      • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 09:13
        Ale ja to stosuje. Teraz po prostu wyrzuca z raczki albo rozmazuje po podlodze.
    • sueellen Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 08.09.10, 23:46
      jak przybiera, badania ok, to czym sie martwisz??? Fajnie sie mowi innym żeby nie chrzanily dopoki sie trzy razy nie podchodzi do sniadania i nie wymysla na co byc moze tym razem miałby jednak ochote, prawda?

      Ja zaczelam olewac. Mloda przybiera bardzo słabo. Przestałam chodzic do GP bo mam dosyc sluchania, że MUSI jesć wiecej, bo za mało waży. Nie zamierzam jej zmuszać. Nie to nie. Odkad całkowicie odpuścilam (dwie lyżeczki kaszki na sniadanie? - ok, wiecej nie chcesz? - to idziemy się bawić, dostaniesz dopiero obiad), sama zaczela się domagać jedzenia i o dziwo potrafi zjesć na obiad aż 120ml (czasem więcej) a na koniec zagryźć krakersem, a potem zjesc jeszcze pół gruszki na deser. Im bardziej staralam się jej podtykac jedzenie, tym mniej jadla. Im obojetniej podchodzę do jedzenia, tym chetniej po nie sięga.
    • da_tura Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 08:49
      Mój synek ma podobnie - pierś owszem, w nocy kilka razy, za dnia też, za to inne rzeczy - lekka masakra smile. A już odkąd zaczął przymierzać się do chodzenia - to często jego jedzenie wygląda tak: śniadanie - parę łyżek serka, resztą pluje dalej niż widzi, obiad - parę łyżek zupy, kolacja - parę łyżek kaszki.Owoce nie, ziemniaki nie, inne warzywa nie. Ewentualnie chcleb z masłem w ilościach mikroskopijnych.A za bluzkę ciągnie również, ssie palec, piersi nie odmawia, a innych pokarmów tak. Jest wesoły, bawi się, wnocy i tak zawsze jadł po kilka razy, więc uznałam, że tak ma i już smile Cyc rządzi smile
    • mrs.t Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 09:58
      dopoki nie zmienisz podejscia smile
      ile twoja ma?
      • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 10:24
        podejscia do czego????????

        ma 11 m
        • mrs.t Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 10:41
          podejscia do tego ze jest niejadkiem smile
          sama piszesz, ze przybiera na wadze,
          ze zachowanie jest OK ,wyniki badan OK.

          i zeby nie bylo, mowimy o zdrowym dziecku (.. zdrowe dziecko nigdy się nie zagłodzi samo, ale choremu może się to zdarzyć ... )


          >No ugryzie może jeden kęs chleba na śniadanie, przemieli i wypluje, w porze obiadu ugryzie >ziemniaka i wypluje, na kolacje znowu ugryzie kęs chleba. Nie ma mowy o kaszkach, >z4upkach, obiadach, owocach. Albo odwraca buzię, albo weźmie i wypluje. NIC.

          a piers? przeciez karmisz (radze na zadanie)
          nawet 11miesieczniak na piersi przezyje calkiem zdrowo.
          poza tym akurat tu wezmie gryza, tam gryza.


          >Wczesniej olewałam zwracanie mi uwagi przez innych, że czemu dziecko mało je, albo >wcale, teraz sama się martwię bo widzę, że jest blada i ma cienie pod oczami.

          no ale jak wyniki badan ok?


          a co mowi twoja gleboka, wewnetrzna intuicja? Ze panikujesz?




          > podejscia do czego????????
          do uwazania jej za niejadka.
          sadzaj rpzy stole, jedz sama, daj jej sie zainteresowac, bez nacisku, bez ganiania z lyzeczka, jak zje to super, jak nie - to zje nastepnym azem

          ie ma nic czego lubi?
          Czego probowalas?
          czego dokaldnie NIE LUBI?

          czytalas pewnie , zreszta watkow o niejadkach na peczki
          forum.gazeta.pl/forum/w,97130,114379581,114379581,ratunku_nie_je_prawie_NIC.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,21000,116199575,116199575,12_miesiecy_.html
          ba, forum.gazeta.pl/forum/f,46019,matki_NIEJADKOW_grupa_wsparcia.html

          a w wiekszosci przypadkow niejadek to i tak stan umyslu mamy.
          (np mojej wink

          poza tym Lepsze chude i zdrowe dziecko niz grube i chorewink

          nie wyczerpuje tematu bo nie mam czasu, ale kilka myslismile
          • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 11:30

            No więc.
            Tak jest na piersi i dlatego nie panikuję
            Trochę sie martwie po prostu bo nie je i jest blada.
            Kiedyś jadła malo ale w porównaniu z tym co jest teraz było super i mimo iż wtedy też mi gadali to olewałam.
            Badania ok.
            Na robaki nie robiłam.

            BLW stosuje , młoda od dawna je wszystko sama, z łapki, czasem daje łyzeczka- rzeczy typu jogurt ,zupa.

            Co jej proponowałam?
            Wszystko- owoce, jogurty, serki, kanapki z roznymi rzeczami, mięso, warzywa, bułkę drożdzową.
            O - jedyne co toleruje to chleb, makaron i ziemniaki. Pyza mączna mi rośnie?


            Nie posiadam intuicji, raczej staram sie opierac na faktach a sa takie a nie inne. Nie je, jest blada. Poza tym jest wesoła i wszystko w normie.
            Ok ,przestaje sie wiec zamartwiać, bede probowac cierpliwie.
            • imogen0 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 12:02
              A może to przejściowe?
              Moja też miewała takie okresy,raz lepiej jadła a czasami dosłownie nic(oprócz cyca)
              Teraz jest ok, je wszystko ale po troszku.
              Myslę,że jak lubi np.ziemniaki,makaron to już sukcessmile
              Dodam tylko,że moja 14-sto miesięczna waży ok.9kg
            • niecierpliwa3 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 19:29
              Odstawienie od piersi nie zawsze pomaga.
              Mój dwulatek (odstawiłam w wieku 14 mies) właściwie zawsze kaprysił na stałe jedzenie.
              Kiedyś non stop przy piersi, po przejściu na butelkę zadowala się 700-800 ml mleka dziennie.

              Papek, kaszek nie tyka od dawna. Jest zainteresowany tym, co my jemy, ale jak już dostanie to na swój talerzyk, to zje tyle co kot napłakał albo wcale. Miewa fazy na niektóre produkty/dania, ale szybko mu przechodzą.

              Co do towarzystwa dzieci - mały był na razie dwa razy w żłobku i pierwszy raz zjadł z dziećmi więcej, niż normalnie w domu, chociaż dużo mniej, niż inni. Drugiego dnia nie zjadł nic.

              Tak więc nie ma reguły. Ja już przestałam się przejmować, a byłam bliska załamania nerwowego. Aha, synek nie wygląda bynajmniej na niedożywionego.
    • scarlet_s Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 09.09.10, 22:47
      Nie zagłodzi się, nie ma się co martwić. Moja ostatnio też coś nie bardzo z jedzeniem, do tego mocno rośnie a spadła pół kilo. Szczupła się robi smile
      • monikaaleksandra Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 00:31
        Zób te badania na robaki, na lamblie też i nie histeryzuj. Przeraziłam się, jak mi lekarka powiedziala, że 2 na 3 przedszkolaków w Polsce ma lamblie. Choć akuratvlamblie dość dobrze się leczą, nie tak jak glista sad
        MOja starsza córka przedszkolak ma poważny problem z glistnicą, ma jakis defekt genetyczny, co 3 miesiące musi być odrobaczana, bo glisty by ją chyba zżarły od środka. A morfologia? W górnych granicach normy - jak u zawodowego kolarza. Morfologia nic nie znaczy, wiem to po młodej.
        Moja młodsza córka ma 13 miesięcy, jest drobna, ale co chwilę coś wpiernicza, w zasadzie gęba jej sie nie zamyka i wali 4 kupy dziennie. A jest na 10 centylu, robaków nie ma na bank. Do tego 4 razy dziennie cyc.
        I ja też się martwię, bo taka drobna.
        Wiesz co, jak bym na Twoim miejscu nawet jak nie wyjdą robaki (trudno o wiarygodny wynik badania, bo laboranci nie umieją rozpoznawać jaj, niestety), przeleczyłabym ją Pyrantelum profilaktycznie, 3 dni potem przerwa 3 tygodnie i znów 3 dni. Wszyscy się przeleczcie.
        Zobaczysz poprawę.
        • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 09:21
          Mam sie leczyc na cos czego nie mam?
          • monikaaleksandra Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 14:45
            Ska wiesz? Pzreabadałaś się porządnie?
            U starszej wychodziły negatywne wyniki ostatnio. Z trzecha laboratoriów, w tym w sanepidzie. Po odrobaczeniu wywalila z tyłka ze 20 glist. I co? Zdrowa była bo wyniki były ujemne? Na bank wiedziałam, że dziecko ma glisty.
            Niby taka troskliwa matka jesteś, a dziecka nie badasz pod kątem pasożytów. W naszej przychodni bardzo tego pilnują i dają skierowania nawet bez powodu.
            Inna sprawa - wiarygodnośc badań...
            a dziecko się o odrobaczenie nie upomni, przecież gadać nie umie, gó...arz jeden, pewnie mu zęby idą i ma skok wzrostowy big_grin
            • monikaaleksandra Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 14:46
              sorry za błędy mam malą na ręku
            • lilly_about Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 14:58
              Najlepiej przebadać dziecko wzdłuż i wszerz, bo a nuż chore, prawda?
              • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 15:56
                Dostała żelazo i apetyt od razu sie poprawił.
                Zjadla cała kromke chleba na sniadanie,z wędlina.
                Teraz zjadła swoją miseczkę pomidorówki.

                Sukces.
                • joanka-r Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 19:43
                  ''Dostała żelazo i apetyt od razu sie poprawił.
                  Zjadla cała kromke chleba na sniadanie,z wędlina.
                  Teraz zjadła swoją miseczkę pomidorówki.''

                  żelazo trzeba uzupełniać systematycznie czasami kilka tygodni. Najlepszy jest Ferrum. Polecam.
                • q_fla Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 11.09.10, 10:36
                  Tiaaa, cudowne ozdrowienie po jednej, czy dwóch dawkach żelaza? Ewenemet medyczny.
                  Skoro poziom żelaza u twojej córki jest w normie, to raczej nie tu tkwi/tkwiła przyczyna.

                  Ale, jeżeli poziom żelaza już jest w granicach dolnej normy to znaczy, że mlesio z twojego cysia nie jest aż tak wartościowe, a to znaczy, że kiepsko się odżywiasz. Mniej cukru w diecie i białego pieczywa, a więcej zielonych warzyw, jajek i czerwonego mięsa. Bo w tym przypadku i tobie grozi anemia.
                  Jak wartość twojego mlesia się poprawi, to będziesz mogła cysiać do woli jeszcze długo bez uszczerbku dla ciebie i dzidzi.
            • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 15:55

              Napisalaś żeby brać nawet jak badanie nie wykaże.

              Poza tym co to ma znaczy ''niby taka troskliwa jestes'' - pierwsze co mialam leciec i badac jej kupe? Bez przesady. Poszlam do pediatry, zrobilam wyniki, lekarka poradzila co robic i to robię.


              Masz jakąs obsesje na punkcie robaków?
          • q_fla Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 14:55
            Ty lipcowa jednak głupia jesteś.
            Nie przepadam za monikąaleksandrą, ale w tym przypadku mądrze prawi.
            Poziom żelaza we krwi u córki badałaś?
            • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 15:57
              Ty jestes głupia skoro nie sądziłaś ze moglam nie zbadać żelaza.
              Oczywiscie że zbadałam, wynik na granicy dolnej ale w normie.
              Dostała żelazo i dziś jadła chętnie.

              Łyso Ci ?
              • 18_lipcowa1 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 15:58
                miało być sądziłaś, a nie - nie sądziłas
              • q_fla Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 11.09.10, 10:27
                Nie żelazo miałam na myśli.
                Nie zrozumiałaś to, co powinnaś, a szkoda.
              • kawka74 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 11.09.10, 14:12
                Badanie poziomu żelaza można pod tramwaj podłożyć. Bardziej miarodajne jest badanie poziomu ferrytyny.
        • mrs.t Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 13:03
          zobacz jeszcze tu, moze cos dziewcyzny w watku przeoczyly..
          forum.gazeta.pl/forum/w,97130,116325916,116325928,2.html
          www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,2476223.html
          zwlaszcza pozostawiajac pierwsze 4, strikte medyczne punkty
          a skupiajac sie na reszcie - co wlasciwie oznacza ze dziecko moze nie miec apetytu z miliona powodow..
        • madzia.7 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 15:31
          czytam juz ktorys raz z kolei temat takiego typu i ciagle o tych robakach...ja mam pytanie czy przy tych robakach nie ma jeszcze jakis dodatkowych objawow--tylko to ze maluch nie chce jesc
          gronkowiec.eu/glista-ludzka-pasozyty-robaki-glistnica-dzieci-doroslych-glista-objawy-choroby-wywolane-glistnica-ascaris-lumbricoides.html
          czytam o chorobach i tyle obiwow..a tym czasem dzieciatko tylko nie chce jesc..wiec dlaczego mam doszukiwac sie robakow?
          nie rozumiem..moze ktos mi cos odpowie..
          moj synek 10miesiecy..tez niejadek..no moze nie az do takiego stopnia..bo jak go umiejetnie zajme czyms..ma zabawke w reku to zje i 180-200ml ksza czy zupy...ale czesto gesto sie nameczymy niestety przy karmieniu..dlaczego mam myslec za ma robaki jak poza tym jest wszystko ok..
          • monikaaleksandra Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 10.09.10, 17:16
            Bo dzieci powinno się badać regularnie. Bez względu na to, czy wydają się zdrowe czy nie. Córka kuzynki, 4 lata, 24 kilo żywej wagi, baba jak dąb, 97 centyl, ogromny apetyt, świetnie się rozwija i akurat jej wyszła glista w badaniach. A co jakiś czas łapała infekcje układu moczowego, jakieś przesięki płynu do otrzewnej, lekarze nie wiedzieli, co jej jest, była w lipcu w szpitalu. Kuzynka przebadała ją na moją prośbę. Złapała się za głowę. Od czasu przeleczenia ani jednej infekcji ukł. moczowego.
            Robaki dają bardzo nietypowe objawy, dlatego często dzieli leczy się na tysiące innych chorób. U każdego glistnica daje też inne objawy - u mojej starszej córki jest to np. pojawianie się dziwnych czerwonych obwódek na dziąsłach, przy linii zębów, wygląda to jak zapalenie dziąseł, które ustępuje natychmiast po odrobaczeniu. I zapalenie spojówek - a lekarze twierdzili latem, że to alergia.
            Rodzice nie dają sobie przetłumaczyć, że robaczyce to najczęstsze choroby wieku dziecięcego. Temat wstydliwy, bo kojarzy się z biedą i Afryką. Nic bardziej błędnego.
            zanim wykonałabym morfologię, przebadaąłbym kupsko. Po przeleczeniu morfologii pewnie nie trzebaby już robić. Do gowy by mi nie przyszło, żeby kłuć dziecko nie badając go wcześniej na pasożyty.
            • madzia.7 Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 11.09.10, 21:31
              no to jednak sa jakies inne obiawy jak piszesz...
        • ila79 No nie, nie wytrzymam. 10.09.10, 19:36
          Zwykle nie wypowiadam się w wątkach lipcowej, ale tym razem nie wytrzymam. Kobieto weź się zastanów, co Ty piszesz. Profilaktycznie to sobie można psa albo kota przeleczyć. Całe forum od dłuższego czasu już wie, że Wy macie rodzinny problem z robakami, ale uwierz mi, to jest raczej ewenement niż reguła. Leczyć jak sie nie wie co??? W dodatku każdy wie, że piersiowe dzieci często na tym etapie maja problem z jedzeniem, a raczej problem jest wtedy jak sie go samemu wygeneruje. Poprostu trzeba odpuścić i przeczekać, kontrolowac tylko wyniki, a nie pakowac w siebie o w male dziecko bez sensu TRUCIZNĘ.
        • dziub_dziubasek Faszeruj dziecko lekami 10.09.10, 19:49
          w ciemno. Ciekawe jak daleko zajedziesz. Nadmieniam, ze niektóre leki na robale są toksyczne (np. na lamblie) i bez pozytywnego wyniku badania kału za diabla bym ich dziecku nie podała. No ale Twoje dziecko i Twoja sprawa.
          Robale nie są odpowiedzią na kazde pytanie.
          • monikaaleksandra nie bez sensu! 11.09.10, 16:12
            rzeczywiście, leki na lamblie są toksyczne, ale lamblie dośc dobrze wychodzą w elisie, moż enie jest tom rewelacyjne badanie, ale naprawdę dość wiarygodne. Nikt nie zaleci odrobaczania lamblii w ciemno.
            natomaist leki na pasożyty obłe nie wchłaniają się z przewodu pokarmowego, działają miejscowo, więc są naprawdę bezpieczne. Osoby z ubytkami błony komórkowej jelita gubego, chorobą Crohna, wrzodziejąćym zapaleniem JG powinny uważać. Ale to przecież wyjątki. Gdyby te leki nie byly bezpieczne, lekarz parazytolog nie przepisałby mi ich gdy byłam w ciąży, w ostatniej ciąży zazywałam je w 3 i 4, potem w 9 miesiącu i tuz po porodzie. Lekarz na pewno wiedział, co zapisuje i komu.
            Właśnie dlatego, że kuracje trzeba powtarzać i dlatego, ze obłe (z wyj.toxocary) bytują w jelicie, nie ma sensu rozprowadzanie leku po całym organizmie. Leki są tak "skonstruowane" że się nie wchłaniają. Toxocarę i larwy ascaris - gdy jest ich naprawdę bardzo duzo zabija się chemioterapią - mój kolega, dorosły facet, miał dwie serie chemii bo złapał toxocarę i miał larwy w mózgu.
    • black_edith Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 11.09.10, 12:35
      > Jak długo tak moze pociągnąć?
      > I co ja mogę zrobić?

      nie wiem, jak długo twoja może tak pociągnąć, ale moja starsza przestała jeść, gdy miała jakieś 11-12 miesięcy i nie jadła przez około 3-4 miesiące, mówię tu o niejedzeniu niemal całkowitym, tzn. przeżywała dzień na jednym gryzie kanapki i kilku łykach wody, następnego dnia np. tylko na jabłku itd. Myślałam, że od takiego żywienia to na pewno padnie trupem albo nabawi się ciężkich chorób, a tu ani jedno ani drugie. Po tych 3 miesiącach zaczęła jeść jakgdyby nigdy nic, oczywiście nie została żarłokiem, ale jadła ładnie i bardzo urozmaicone posiłki, choć niezbyt duże porcje. I tak już jej zostało, teraz ma 4 lata i oprócz tej jednej ostrej fazy niejedzenia miała jeszcze kilka takich krótkich faz, trwających od kilku do kilkunastu dni. Nie wiem dlaczego, lekarz nie wie dlaczego, i już się nad tym nawet nie zastanawiam. W tym okresie, gdy nie jadła staraliśmy się z mężem przy małej udawać, że to dla nas nie jest problem i po prostu podawaliśmy jej jedzenia a potem zabieraliśmy spowrotem nieruszone z przyklejonym uśmiechem na twarzy, jak już nie mogłam wytrzymać, to wychodziłam do drugiego pokoju i ryczałam, wieczorami ryczałam mężowi w ramię i jakoś przetrwaliśmy. Było ciężko, tym bardziej, że ona zawsze była bardzo szczuplutka a wtedy to wyglądała naprawdę chudo, żeberka na wierzchu, ale jakoś się trzymała cały czas na 25 centylu i nie spadła poniżej
    • srebrno-listka Re: Do mam niejadków- jak długo to potrwa. 11.09.10, 14:01
      Mój synek tez odmówił ostatnio jedzenia. Nigdy szczególnie nie chciał jeść, teraz nie je nic. Tylko moje mleko. Na razie przybiera na wadze, jest energiczny, dobrze sie rozwija. Mam nadzieję, że niejadkowatość mu minie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka