Dodaj do ulubionych

Nosicie na rękach czy nie ???

29.03.04, 10:29
moj synek ma 3 tygodnie i za nic w świecie nie zaśnie sam w łóżeczku. uśnie
dopiero przy cycusiu albo po długich przytulankach i do tego ze smoczkiem w
buźce.

w ciagu dnia jak ma okresy czuwania też nie leży sam na sofie, tylko chce
zeby go nosic na rekach lub przytulac.

oczywiscie znajomi mowia zeby dziecka nie nosic bo tak juz mu zostanie. ja
natomiast nie moge sluchac jego przerazliwego placzu gdy zostaje sam.
co radzice? macie w tej kwestii jakies doswiadczenia ???

asia
Obserwuj wątek
    • guska3 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 10:34
      dziecko się przyzwyczaja, ale ja nosiłam i noszę , teraz jak ma skończone 8
      miesięcy to siedzi w foteliku, albo w krześle do karmienia, bawi się na dywanie
      na rączki nie chce już tak często, chyba, że mąż na horyzoncie smile) to łapki
      wyciąga, trochę już ciężka,ale już za chwilkę zacznie chodzić i nawet jak
      będziesz chciała to jej nie złapiesz ja pracuję z Małą jest opiekunka więc
      chcę jej dać odczuć że jest kochana, więc przutulamy się i nosimy ile wlezie smile)
    • andzia001 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 10:43
      Hejkasmile)
      Mojego 11-sto miesięcznego obecnie brzdączka nosiliśmy na rękach praktycznie
      cały czas, całowaliśmy i w ogóle - ciągłe przytulaniasmile))))
      "Wszechwiedzące" babcie i ciotki straszyły, że dziecko będzie to
      wykorzystywało, że będzie rozpieszczone (czyt. rozpuszczonesmile)), itd.
      My po swojemu i nasz kochany Marcinek jest obecnie niesamowicie pogodnym,
      szczęśliwym dzieckiem.
      Nie pozwalaliśmy na jego płacz - tuliliśmy, nosiliśmy, nawet przy omdlewających
      rękachsmile)))
      Teraz mały zasypia przy bajeczkach lub kołysankach leżąc obok nas na łóżeczku,
      wtulony w mamę lub tatę.
      Chętnie się przytula i odkąd zaczął raczkować, a obecnie chodzić nie jest
      żadnym "naręczniakiem" i czarne wizje krewnych nie sprawdziły się w
      najdrobniejszym nawet procencie.
      Moim zdaniem noszenie na rękach ma więcej korzyści - maluszek czuje twoją
      obecność, ciepło i płynącą od ciebie miłośćsmile))))
      Szybciej się uspokaja, zasypia i jest pogodniejszym dzieckiem.

      pozdrawiam cieplutko i wiosennie
      Anka, mama Marcinka
      a to moje słoneczko:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=10962048
    • iwona-mama-majki Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 10:48
      Ja nie polecam noszenia. Sama przyzwyczaiłam do tego córkę i teraz mam
      biedę.Teraz ma 7 miesięcy i już trochę waży. Na dodatek nie bardzo chce
      siedzieć w wózku ( o łóżeczku już w ogóle nie ma mowy ) więc właściwie cały
      dzień wisi mi na rękach. Co do płaczu to może po prostu poleż przy małym i
      kładź go w takim miejscu, żeby czuł twoja obecność. Moja mała też usypiała
      tylko na rękach i to na dodatek trzeba było chodzić w tę i spowrotem. Na
      szczęście teraz zasypia już jak się do niej przytulę. Pozdrowienia.
    • weronikarb Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 11:03
      My naszego Dominisia nosilismy bo miał kolkitez sie balam ze nie damy rade
      pozniej, dlatego jak tylko minely to jak maly plakal to kladlam sie kolo niego
      i go tulilam, glaskalam, spiewalam poprostu robilam wszystko aby przestal
      plakac, jak nie pomagalo to bralam na rece i po chwili znowu kladalam i
      wszystko od nowa. POmalutku maly zaczal sie przyzwyczajac do lezenia sam, ale
      ja musialam byc w poblizu bo sprawdzal (marudzac), wtedy caly czas do niego
      mowilam (albo ryczalam jak bylam w innym pomieszczeniu smile), babciom tez
      zakazalam brania na raczki, bo powiedzialam ze jak sie nauczy to im bede
      wreczac jak bedzie plakal. Teraz maly ma 5 m-cy lubi lezec w lozeczku (karuzela
      jak sie kreci), na lozku, bujaczku, podlodze. Fakt ze najbardziej lubi na
      rekach, ale nie jest to mus. Pozatym pamietaj ze nasza dzidzia na poczatek
      bardzo potrzebuje naszego tulenia i to wplywa na rozwoj emocjonalny, ale nie
      przesadzajmy jak ze wszystkim zreszta. Ocho ale sie rozpisalam smile
      Renata
    • agatunka Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 11:19
      Nosiłąm, noszę i będę nosić. Nie wyobrażam sobie jak można położyć płaczące
      dziecko i nie wziąć go na ręce. poza tym jak dziecko zacznie chodzić to nie
      jest już wcale takie chętne do noszenia.
      Pozdrawiam wszystykie mamy noszące dzieci.
      Pozdrawiam Agata

    • judytak Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 11:29
      nosiłam
      nie przyzwycziły się
      jak tylko były w stanie samemu się przemieszczać (chociażby pełzając), nie
      życzyły sobie więcej noszenia :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • dusia7 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 11:56
      Jeśli Twój maluszek potrzebuje tego to noś jak najwięcej. Przecież on ma
      dopiero 3 tyg., świat dla niego jest obcy, zna tylko zapach mamy. Maluszek
      czuje się bezpiecznie w Twoich ramionach. Moja mała płakała jak tylko
      próbowałam ją położyć do łożeczka (nawet nie płakala tylko wołała). W dzień
      spać nie chciała sama spała na moim brzuchu całe dnie (ile ksiązek
      przeczytałam smile)). Jeśli masz zmęczone ręce za jakiś czas możesz zastosować
      nosidełko na brzuch i tak nosić maluszka po mieszkaniu. Z czasem dziecko nauczy
      się zasypiania wieczorem - bardzo ważne są rytuały. Nasza Klaudia zaczęła
      zasypiać sama w łóżeczku oja skończyła 6 mies.. Ok. 10 mies mieliśmy kryzys,
      musiałam nosic ją na rękach, próbowaliśmy metody wypłakania - wytrzymałam raz i
      się popłakałam a mała nie zasnęła ale przeczekaliśmy biorąc ją do nas do łożka
      i tam zasypiała. Teraz zasypia znów sama w swoim łóżeczku, trzeba tylko przy
      niej siedzieć.
      Zyczymy cierpliwości,

      Justyna i Klaudia (09.04.03)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11260064
      • szpiczak NOSIC!!!! 26.04.04, 13:22
        nosze mojago maciunia na raczkach ile sie da-moj maz tez.wtedy jestesmy wszyscy
        szczesliwi.nasz maluszek ma dopiero 3 miesiace i musi byc blisko mamy i
        taty.kiedy ktos nam mowi : nie noscie bo sie przyzwyczai!!" moj moz odpowiada "a
        kiedy go bede nosil jak bedzie dorosly???"z tym ze moj chlopczyk po kapieli
        wieczornej dostaje papu klade go do lozeczka i zasypia sam i spi pzrez cala noc
        z przerwa na male ssanie.niestety tylko do 6 rano..nosic nosic i jeszcze raz
        nosic jak tylko sie domaga dzidzius.
    • kaka303 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 18:09
      Asiu, oczywiście, że tak.Maluch czuje się przy tobie najlepiej. Nosiłaś go tyle
      miesięcy pod sercem i widocznie tego bardzo pragnie. Nie słuchaj tych
      głupot ,że rozpieszczasz itp., to zaprocentuje, daje ci gwarancję.Pa...
    • izapema Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 21:18
      My tez nosimy naszego synka i mimo zmeczenia jestem bardzo szczesliwa widzac
      jak maluszek wyciaga raczki na moj widok i smieje sie tak glosno i gaworzy, bo
      ja jestem obok niego. Za kilka dni skonczy 8 miesiecy i mimo tego, ze duzo go
      nosimy w ciagu dnia, ale ma momenty kiedy chce byc sam, bawiac sie na podlodze,
      czy siedzac w krzeselku do jedzenia, ma swoje ulubione zabawki i bawi sie nimi.
      Ale od poczatku pilnowalam, aby wprowadzic pewne rutyaly, dzieki czemu jest
      dzis troche lzej, np. maluszek po kapieli i karmieniu od razu zasypia w
      lozeczku sam, wie, ze to oznacza czas spania, gdy klade go, przykrywam kolderka
      i gasze lampke. Nigdy nie zanalam krzykliwego placzu u mojego synka, zawsze
      bylam blisko i ciesze sie z tego, wiem ze to w przyszlosci da duze efekty,
      zatem sily i wytrwalosci i ciesz sie kazda chwila, bo czas naprawde plynie
      bardzo szybko.
      Pozdrawiam
      Iza i Mati
      • martael Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 22:31
        Cześć,
        Też się dopiszę krótko, a co mi tam: Jestem jak najbardziej za noszeniem,
        przytulaniem, pokazywaniem dziecku świata. I noszę jeszcze to swoje dziewięć
        kilosów jak się domaga. Ostatnio oglądamy z okna jak jeżdżą samochodziki...

        Pozdrawiam,
        Marta, mama słodkiego Gucia (8.09.2003), który wygląda tak:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9908869&a=11503378
    • toolateforyou Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 29.03.04, 23:13
      Opowiem ci jak to bylo z moimi dziecmi: córkę (obecnie 9 lat) nosiłam od
      urodzenia niemal do roczku i nie zdradza zadnych objawów rozpieszczenia czy
      czegos tam. Z synkiem (9 mies.) nieco zmieniłam postepowanie, tzn. mam go na
      rękach, ale nie chodzę, siedzę w fotelu (no cóż, kręgoslup już nie tenwink
      Dziecko potrzebuje Cię najbardziej na swiecie, do tej pory nosiłaś go stale,
      więc czemu odmawiac mu tego poczucia bezpieczenstwa przy mamusi?
      ani się obejrzysz jak będzie ganial z kolegami za pilką i nawet przytulić się
      nie da, bo wstyd przed kolegamiwinkWięc korzystaj teraz z waszych chwil
      bliskości.Pozdrawiam! monika
    • mamaani3 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 30.03.04, 18:08
      Nosić, nosić i jeszcze raz nosić. Całować, przytulać, tarmosić, głaskać, itp.,
      itd. Taki maluszek potrzebuje bliskości, chce czuć ciepło i bicie serduszka. My
      nosiliśmy naszą córeczkę (6,5 mies.) prawie trzy miesiące. Teraz mała potrafi
      się już sama zabawić. A noszenia wcale się nie domaga więc to nie prawda, że
      dziecko się przyzwyczai. Nie zostawiaj płaczącego maluszka samego, jeśli nie
      możesz już wytrzymać i nic nie pomaga to połóż się obok niego i przytul,
      pogłaszcz.
      Życzę dużo cierpliwości. Przy maleńkim dziecku czasami przeżywa się ciężkie
      chwile, ale zobaczysz jak szybko się o tym zapomina. To wprost niewiarygodne.
      Pozdrowienia
      Lidka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10261307
    • ilonakg NOSIĆ, NOSIĆ, NOSIĆ, NOSIĆ 30.03.04, 23:39
      Tyle mam do powiedzenia. Do trzeciego roku życia jedną z najważniejszych
      potrzeb do zaspokojenia - jest poczucie bezpieczeństwa. Moja Maja (8 m-cy)
      wcale nie jest przez to "rozpuszczona". Dziecko w takim wieku nie potzrebuje
      juz uczyc się niezależności, poprzez przebywanie w samotności - to kompletna
      bzdura. Jak śpię z moją małą w południe (czego się domaga), to potem - "ma mnie
      tak dość", że potrafi długo bawić się sama, a ja mam czas wolny na domowe
      czynności.
      Pozdrawiam
      Ilona i "noszona" Maja
    • anek.anek Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 30.03.04, 23:45
      Mój synek teraz ma już 2,5 roku i teraz czasem też jeszcze domaga się tego
      noszeniasmile. Nosiłam go od urodzenia do 1,5 roku! (zaczął chodzić dopiero jak
      miał ok 1,3). Ale tak naprawdę po pierwszych kilku tygodniach po
      urodzeniu 'siadł" mi mój totalnie wykoslawiony kegosłup, więc noszenie odbywało
      się na zasadzie: biorę na ręcę, robię trzy rundki dookoła pokoju, po czym
      siadam z nim wgonie, tak że on wtulony leży na moim brzuchu i piersi (przodem
      do mnie). Na początku się buntował, ale po kilku dniach przestał. Nie dałabym
      fizycznie rady nosić go 24 h - a niestety tak by się to pewnie skończyło. Może
      więc noś jak najrzadziej (Twoje zdrowie!!!), ale tul, kładź się z maluchem,
      przytulaj jak najczęściej
    • maallinka Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 31.03.04, 00:37
      Moja coreczka jak miala 3 tygodnie to stale marudzila i do cyca, do cyca. Albo
      na rece. Az nam z mezem rece opadaly. Ale to jeszcze malenstwo bylo wiec nie
      dalo sie inaczej zabawic. Natomiast teraz jak ma ponad 3 m-ce nie mam z nia w
      ogole klopotu bo powoli oduczalam tego noszenia. Po prostu staram sie
      zainteresowac ja czyms innym, np karuzelka, albo zabawka a ja mam wreszcie
      troche wiecej czasu na inne rzeczy. Ale co najwazniejsze moja dzidzia przez to
      nauczyla sie zasypiac sama w lozeczku wiec ja naprawde polecam powoli w miare
      jak dziecko rosnie oduczac stalego noszenia na rekach. Ale powtarzam: stalego.
      Bo ze przytulic, porozmawiac z dzieckiem czy pobawic sie z nim trzeba to nie
      ulega watpliwosci
      pozdrawiam
      • mamiga Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 31.03.04, 15:46
        Ja jestem za tym żeby nie tyle cały czas nosić ale przytulać jak najwięcej,
        spać z dzieckiem jeśli tego potrzebuje, też się nasłuchałam od cioć i nawet
        mojej kuzynki która ma roczną córeczkę, żeby nie nosić, zostawić w łóżeczku aż
        w końcu przestanie płakać, TOTALNA BZDURA, kiedy nie mam siły na noszenie kładę
        się z małym na kanapie, zasypia zawsze ze mną, najważniejsze ze czuje się
        bezpieczny i kochany.
        Są oczywiście dzieci które nie potrzebują stale obecności mamy i zostawienie
        bawiącego się dziecka w łózeczku nie jest niczym złym, a kiedy dziecko zasypia
        samo - też super, chodzi o to zeby dostosować się do potrzeb dziecka bez
        względu na to jakie te potrzeby są.
        Pozdrawiam
    • mopek1 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 31.03.04, 23:24
      Pewnie, że noszę!!!!! A na krakanie różnych mądrych odpowiadam, że po to jestem
      na urlopie macierzyńskim, żeby nie mieć nic innego do roboty smile))))))
      • new5 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 26.04.04, 19:58
        jasne ze nosic,moja corcia ma 8 mies.i jeszcze czesto ja nosze,nawet jak nie
        placze trzymam ja na rekach.Lubie ja przytulac i calowac.od kiedy zaczela sama
        siedziec coraz czesciej sama sie zabawi ale ogolnie czesto jest przy mnie i
        razem spimy.Nie wyobrazam sobie zeby placzacy bobas lezał sam w łozeczku
    • dobu Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 26.04.04, 20:50
      Asia
      Mój synek też ma 3 tygodnie. Jak często karmisz swojego? Jak sypia w nocy-jak
      często do niego wstajesz? Mój w ciągu dnia potrzebuje jeśc nawet co godzinę,
      półtora, bardzo niechętnie sypia w swoim łóżeczku i też najlepiej usypia na
      rękach.
      pozdrawiam
      Dominika
      dobu@gazeta.pl
    • kasia.tycz Oczewiscie ze nosic :-) 26.04.04, 20:58
      Poradniki sa pelne informacji, ze dziecka nie mozna rozpiescic przez pierwsze
      pol roku zycia. Dopiero po ukonczeniu 6-ciu miesiecy mozna zaczac dziecko uczyc
      pewnych zachowan, jak na przyklad zasypiania samemu w lozeczku.
      Moj maz mowi, ze lepiej nosic teraz, niz jak bedzie mial kilka lat, i wazyl
      kilkanascie kilogramow. Teraz jest pora na noszenie, nie za dwa czy wiecej lat.
      Ja swoje nosilam, nadal nosze i uwazam ze jezeli mozna (zdrowie), to mozna smile
    • aczerk Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 26.04.04, 21:29
      Oczywiście, że nosić!!!! A kiedy będziemy przytulać i nosić nasze szkrabki? Jak
      będą miały po 10 lat? A potem nam powiedzą "mama, nie rób siary!". A czas tak
      szybko mija, trzeba korzystać z tego i być przy swoim maleństwie jak
      najczęściej, wyrośnie wtedy na szczęśliwego człowieka!

      Pozdrawiam
    • tallinn Nosimy 27.04.04, 09:58
      i bedziemy nosić, choć zakrawa to juz na kulturystyke smile - w siódmym miesiacu
      Mihkel wazy prawie 12 kilogramów. Dziecko potrzebuje bliskiego kontaktu,
      przytulenia, a poza tym - z góry widać mozna zobaczyć wiecej i wyraźniej.

      Pozdrawiam
    • kingaolsz Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 27.04.04, 10:09
      Tez NOSIC!
      Nosilismy kiedy mial zasnac, rece opadaly, bo jeszcze trzeba bylo go bujac
      jednoczesnie i czasem dluugo to trwalo. I nagle przyszedl moment kiedy przestal
      tego potrzebowac i zaczal zasypiac w lozeczku. Teraz czasem biore go zeby
      ponosic i uspic ale juz sie nie da bo Maly sie udpycha , a ja bym chciala
      czasem, zeby znow ufnie zasnal w moich ramionach.
      Nie przejmuj sie gadka o rozpieszczaniu, bo w okazywaniu dziecku ciepla i w
      przytulaniu nie widze rozpieszczania, to akurat jest zupelnie inna kwestia.

      Pozdrawiam
      Kinga
    • mopek1 a po co macierzyński? 27.04.04, 10:10
      Uważam, że po to jest macierzyński, żeby nosić- za to nam płacą smile)))))
    • antonina_74 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 27.04.04, 10:26
      ja nosilam i nosze wylacznie wtedy kiedy nic innego juz nie pomaga. Byl taki
      koszmarny etap kiedy Zosia miala 2-3 miesiace ze chciala noszenia caly czas
      kiedy nie spala. I to koniecznie w pozycji pionowej, i koniecznie z chodzeniem.
      Wpadlam na taki sposob ze kladlam ja w lozeczku czy na kocu czy na kanapie i
      siedzialam obok i zabawialam. machalam zabawkami, spiewalam piosenki,
      glaskalam, robilam "gimnastyke" raczkami - cokolwiek byle nie nosic. czasem
      zamiast noszenia trzymalam ja i przytulalam i krecilysmy sie na obrotowym
      krzesle do komputera smile teraz ma prawie 7 miesiecy i nosimy wylacznie w
      wyjatkowych sytuacjach, w poczekalni u lekarza czy w gosciach kiedy to jedyny
      sposob zeby Zosie zabawic, w domu lezymy sobie na kocyku albo Zosia bawi sie w
      kojcu czy w swoim foteliku a noszenie ogranicza sie do przenoszenia z miejsca
      na miejsce.
      I cale szczescie bo wazy juz chyba z 8 kilo, jak dobre hantle smile
      Jest 1000 sposobow zeby dac dziecku poczucie bliskosci bez lamania sobie
      kregoslupa i urywania rak. Noworodka trzeba nosic, bo jeszcze nie umie sie
      bawic, ale nie wyobrazam sobie nosic 9-miesieczniaka czy roczniaka, roczniak ma
      nozki do chodzenia. A przyzwyczaic dziecko kilkumiesieczne ze zasypia wylacznie
      na rekach mamy to najgorsze co mozna sobie samej zrobic. Zosia zasypia po
      karmieniu, polozona w lozeczku i przykryta kolderka.
      Pozdrawiam,
      Antonina
      mama Kuby (4,5) i Zosi (7 m-cy)
    • senczek Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 27.04.04, 14:16
      Odpowiem krótko: noszę , bo kocham!
      Pozdrawiam, Anka
    • tynia3 Re: Nosicie na rękach czy nie ??? 27.04.04, 14:46
      Noszę. Mam wrażenie, że przez to, iż często mam synka przy sobie, jest
      odważniejszy i chętniej poznaje świat. Mamy kilka sprawdzonych sposobów na
      bycie razem. Sposób pierwszy - rączki. Bartek, mimo iż ma dopiero 3 mies.,
      szybko nauczył się, że nie biorę go na ręce, kiedy mam coś do zrobienia. Wtedy
      (tu sposób drugi) siedzi w foteliku nałożonym na stelaż wózkowy. Przygląda się
      temu, co robię, mówię do niego, odpowiada mi swoim "guganiem", śmieje się.
      Sposób trzeci - nosidło. Sprawdza się gdy idziemy coś załatwić w miejscu, gdzie
      utrudnieniem byłoby poruszanie sie z wózkiem. Nosidła na razie nie używamy zbyt
      często, ze względu na kręgosłup. Poza tym, czasami śpimy razem. Synka odkładam
      do lóżeczka zazwyczaj, gdy jest na granicy snu, ale jeszcze świadomy. Ostatnio
      przesypia prawie całą noc. Jednak, gdy domaga się bycia z nami, bierzemy go do
      siebie (np. gdy miał kolki). Nie przyzwyczaił się, a mam wrażenie, że czuje się
      bezpiecznie i pewnie. Tynia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka