emma_euro_emma
18.10.10, 00:30
Kobietki kochane, doradźcie, bo chyba coś robię źle.
Karmię córę (4 m-ce) piersią, ale czasem muszą ściągnąć mleko, jak np. gdzieś wychodzę na dłużej. Mleka mam dużo, więc to nie problem.
Jak córka ssie, to dużo leci, strumieniami wręcz. A jak chcę ściągać laktatorem, to pojawia się problem. Zasysa, pojawiają się ze 4 strumienie, które po 4-5 ssaniach zanikają i mleczko leci po kropelce. Muszę wyjąć pierś z laktatora i złapać ją ponownie. I znowu - od razu poleci fontanna, potem coraz mniej i znowu po 5 zassaniach nie leci.
Jest to dość upierdliwe, może któraś z Was ma jakiś pomysł?
Używałam Medeli ręcznej i elektrycznej.