05.01.11, 20:31
mam pytanie od kiedy z dzieckiem mozna wychodzic na dwór?? termin mam na 4 czerwca smile
Obserwuj wątek
    • pancia-jancia Re: cześć 05.01.11, 20:35
      od kiedy w sensie po urodzeniu? Ja wychodziłam od razu a urodzony we wrześniu. wróciliśmy do domu i spacer na drugi dzień i tak codziennie.
      • zaz-u Re: cześć 05.01.11, 20:43
        Córka ur w pod koniec sierpnia na dworze po ok 6 dniach ( czyli na drugi dzień po wyjściu ze szpitala) , syn ur w lutym , pierwszy spacer po ok 3 tyg, po 2 tyg od ur werandowanie.
    • fasol-inka Re: cześć 05.01.11, 20:56
      od razu oczywiście
      w końcu jakoś musisz wrócić ze szpitala do domu wink
    • w_miare_normalna Re: cześć 05.01.11, 21:06
      Dwa tygodnie werandowania przy oknie. Codziennie wydłużaj czas. Zacznij tak po tygodniu i pierwszego dnia 10 minut, drugiego 15 itd. ja urodziłam 16 czerwca 2008, ale wyszłam z młodą ze szpitala dopiero 1 lipca. 7 lipca byłyśmy na pierwszym spacerku smile
      • w_miare_normalna Tydzień werandowania 05.01.11, 21:07
        chciałam napisać. No może w czerwcu wystarczy 5 dni smile
        Pozdrawiam.
        • malgosiek2 Re: Tydzień werandowania??Nie przesadzasz? 05.01.11, 22:10
          w_miare_normalna napisała:

          > chciałam napisać. No może w czerwcu wystarczy 5 dni smile
          > Pozdrawiam.
          • vivi22 Re: Tydzień werandowania??Nie przesadzasz? 05.01.11, 23:11
            malgosiek2 napisała: >
            >
            > A po jaką cholerę w czerwcu kisić dziecko tydzień w domu z werandowaniem?
            > Nie rozumiem.
            > Toż,to nie grudzień czy luty.
            > A i jeszcze kombinezon+2 czapeczki+kocyk+postawiona budka i osłonkabig_grin;P
            > Spokojnie na drugi dzień po wyjściu ze szpitala o ile dopisze dobre samopoczuci
            > e.

            Jestem za. Po cholere werandować w czerwcu czy lipcu skoro ciepło? No, chyba że będzie wybitnie zimno jak na lato. Ale na zdrowy rozsądek: po co w domu kisić dziecko jak może spokojnie, zdrowiej i lepiej spać na zewnątrz. Tylko w cieniu oczywiście i kremem nasmarować.
            Więcej trzeba brać na zdrowy rozsądek.
            Ja jeszcze jedną radę mogę dać. Jeśli zostaniesz mamą latem to proponuję myć dziecku pupę w domu pod kranem smile Ja tak robiłam i dziecko zdrowe. Nie pieluszki tylko woda i mydełko.
            • pancia-jancia Re: Tydzień werandowania??Nie przesadzasz? 06.01.11, 09:32
              Mi lekarz i położna powiedzieli że nie trzeba werandować, że to w ogóle nie potrzebne i iść od razu na dwór. urodziłam pod koniec września.
              • pancia-jancia Re: Tydzień werandowania??Nie przesadzasz? 06.01.11, 09:37
                tylko położna środowiskowa kazała werandować ale ona miała różne dziwne wymysły w stylu że mam nie jeść kurczaka bo dziecko ma dziwne sutki od kurzych hormonów, że mam wkładać gazik pod jąderka, kąpać w jakiś wynalazkach bo jest czerwony (a akurat płakał), smarować pępek oktaniseptem chociaż nic się nie działo i podwójnie pieluchować i najlepsze że mam duże piersi i na pewno dużo mleka przez tosmile żadnej z tych rzeczy nie potwierdził mój pediatra ani usg bioderek więc dobrze że jej nie posłuchałamsmile
      • fasol-inka Re: cześć 05.01.11, 21:31
        jezu, ale po co??
        • gemmi18 Re: cześć 05.01.11, 21:53
          Też się zastanawiam, gdzie tu jest jakieś wytłumaczenie? Tym bardziej w czerwcu, kiedy w domu panuje zaduch, a na dworze przynajmniej świeżym powietrzem maluch pooddycha.
          Co innego zima, można poczekać kilka dni (3 w szpitalu + 4-5 w domu), wpuścić trochę powietrza z zewnątrz, ubrać do tego malucha ciepło i po tych kilku dniach, w zależności też od temperatury na zewnątrz, wyjść.
          Do autorki: czerwiec to idealny czas na pierwsze spacery, wychodź od razu, na drugi dzień po przyjściu do domu. W zasadzie uzależniałabym to od Twojego samopoczucia i gotowości fizycznej, dziecko na pewno będzie gotowe.
      • malgosiek2 Re: cześć 05.01.11, 22:11
        w_miare_normalna napisała:

        > Dwa tygodnie werandowania przy oknie. Codziennie wydłużaj czas. Zacznij tak po

        Ło matko jedyna dwa tyg.kiszenia dziecka latem w domu?
        Zbrodnia jak dla mniebig_grin
      • miska_malcova Re: cześć 05.01.11, 22:45
        werandowanie w lipcu? big_grin
    • semi-dolce Re: cześć 05.01.11, 21:50
      Jak tylko będziesz miała siłę by iść na spacer.
    • swingwasp Re: cześć 05.01.11, 21:57
      z moim synem, urodzonym 1 czerwca, wyszliśmy po 8 dniach. Musiałam dojść do siebie wink by jakoś stoczyć się z 4 piętra, pospacerować a potem się wtoczyć. Po 3 dobach w domu siedzieliśmy sobie na balkonie. Najpierw godzinkę, potem dwie a potem to już jak nam pasowało. W mieszkaniu gorąc i zaduch był taki, że dziecku lepiej było na balkonie.
    • malgosiek2 Re: cześć 05.01.11, 22:06
      elizzemama napisała:

      > mam pytanie od kiedy z dzieckiem mozna wychodzic na dwór?? termin mam na 4 czer
      > wca smile

      Yyy.....od razu?
      Przeciez to czerwiec.
      • anta1981 Re: cześć 05.01.11, 22:18
        Ja też rodziłam w czerwcu. Pogoda była do d..py. Padało było, dość chłodno. Wychodziłyśmy ze szpitala w 5 dobie (cesarka). Nie licząc przejść z samochodu do domu i w drugą stronę to pierwszy porządny spacer był jak mała miała jakieś 2 tygodnie. Ale tak jak napisałam dość często przez te 2 tygodnie jeździliśmy samochodem więc siłą rzeczy na zewnątrz trzeba było wyjść.
        • paniluna Re: cześć 05.01.11, 22:25
          Urodziłam 13 czerwca. Po dwóch dniach pobytu w domu poszłam z synkiem na spacer.
    • miska_malcova Re: cześć 05.01.11, 22:46
      kiedy tylko bedziesz miała siłe!
    • vivi22 Re: bez werandowania 05.01.11, 23:06
      Powiem Tobie tak, na własnym doświadczeniu.
      Urodziłam 26 czerwca jak były upały. Mieszkam w domu jednorodzinnym. 26 to była sobota. W domu byłam we wtorek a dziecko na tarasie w wózku stało już we czwartek kilka godzin. Nie werandowałam. Według mnie, skoro rodzisz w czerwcu a będą upały, nie ma sensu werandować. Tylko jedna rzecz ważna: jak będzie bardzo gorąco to może się okazać, że na zewnątrz będzie bardziej duszno niż w domu.
      Ponieważ latem był upał, córke w wózku dawałam do pokoju na dole u rodziców bo tam była fajna wiglotność powietrza. Na zewnątrz pot lał się po d... i szkoda mi było dziecko męczyć w taką pogodę.
    • b.bujak dobry wieczór :) 06.01.11, 00:04
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,120595036,120595036,Tytuly_watkow_.html
    • illegal.alien Re: cześć 06.01.11, 00:51
      Urodzilam 7/12, do domu wróciłam 8/12, na spacer poszłam 9/12, bo czułam się super, a polozna nie widziała przeciwwskazan. Trochę się slizgalismy po śniegu, ale było ok smile
    • bajkolubka Re: cześć 06.01.11, 07:14
      Ja urodzilam 5 czerwca. Od razu po wyjsciu ze szpitala "zamieszkalismy" na ogrodku. W cieniu, oczywiscie. Pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka