Mam problem. Moja kuzynka ma 4 miesięczna córeczkę. Dziewczynka ma dość dużą główkę 40 cm, klatka piersiowa 36. Pamiętam,że mój synek miał 2 cm. różnicy i zostałam skierowana na usg główki.Poza tym wagowo jest na 3 centylu, a ze wzrostem na 50. Lekarka nie widzi problemu. Ona ma jakiegoś dziwnego pediatre, który np. każe podawać witaminę d3 mimo,że dziecko jest na modyfikowanym i ma małe ciemiączko. Dodam,że pani ma ok. 70 lat... Czy to co piszę jest powodem do zmartwienia, czy widziwiam i ta lekarka ma racje?
Normalnie bym po prostu porozmawiała z kuzynką, ale ona jest bardzo wyczulona na punkcie swojego dziecka i wiem,że to może być odebrane jako atak na nią

Mam wrażenie,ze ona nie chce iść do innego lekarza, bo ten ją tylko uspokaja, a ona boi się,że z małą jest coś nie tak, bo całą ciąże paliła papierosy.