Dodaj do ulubionych

płaczący noworodek HELP

17.03.11, 18:21
Moja trzytygodniowa córeczka chyba za dużo płacze. A jak to wygląda? Otóż, w nocy karmię Ją na leżąco,więc pięknie je i śpi, gdy biorę ją do przebrania pieluchy - płacz.A w ciągu dnia, gdy tylko się przebudzi z miejsca płacze, biorę Ją na ręce i dalej płacze, przewijam - dalej płacze, Jej nerwy koi tylko pierś. Nie ma mowy o odłożeniu dziecka po karmieniu do łóżeczka, musi zasnąć przy piersi, bo jak nie to płacz. Czy to jest normalne zachowanie noworodka? Jak to zinterpretować?
Dodam, że nie odbijam Jej po jedzeniu, gdyż jak zaśnie to szkoda mi jest Ją znów rozbudzać. Do tego od jakiś 5 dni w południe (11-14) pręży się przy piersi, robi się czerwona, postękuje, popłakuje sprawia wrażenie, że robi kupę, a po sprawdzeniu pieluchy - nic. Kupkę robi raz lub dwa razy dzienniesad Położna poleciła bobotic i trochę jakby lepiej.Pomóżcie, bo jeszcze nie rozumiem swojej córci. Co robię źle? Jak Jej pomóc? Dodam, że karmię wyłącznie piersią i córcia w każdym tygodniu przybrała po 190 g. HELP!!!
Obserwuj wątek
    • mwiha1 Re: płaczący noworodek HELP 17.03.11, 18:39
      Koniecznie pozwól jej odbić...to może być powód dla którego robi się czerwona przy piersi, moja nie chciala dalej ssać i sie prężyła...jak sie jej odbiło wszystko przechodziło jak ręka odjął...i przede wszystkim...przeczekaj, jelsi lekarz nie widzi nic zlego, takie są uroki macierzynstwa...a na poczatku jak nie wiemy co z czym to niestety jestesmy zbyt wyczulone...potem beda trudniejsze sytuacje ale będziesz juz bardziej wprawiona smile
    • waran.pl Re: płaczący noworodek HELP 17.03.11, 18:41
      Kolka smile
    • mruwa9 Re: płaczący noworodek HELP 17.03.11, 18:47
      Kup chuste i nos dziecko . Chetnei przy piersi, jesli uspokaja dziecko. Po prostu taki egzemplarz ci sie trafil. Minie, tylko nie wiadomo, kiedy wink Nie ma co szukac winnych.
    • kasiak37 Re: płaczący noworodek HELP 17.03.11, 19:29
      placze bo przeszkadzaja jej gazy w brzuszku.Czesto jest tak ze chwile pod odbiciu i odlozeniu dzieko zaczyna plakac,gdy bierze sie na rece odbija po raz kolejny.
      • eps Re: płaczący noworodek HELP 17.03.11, 21:03
        ja po pierwsze nie zmieniałam pieluchy w nocy jak kupy nie było.
        po drugie z tym odbijaniem to rożnie jest. u mnie jak dziecko zjadło i zaczynało się "kręcić" to odbijałam. jak ładnie zasnęło to nie ruszałam. Co do kolki to ja wątpię.
        Stawiałabym bardziej na jakiś lęk separacyjny. moje tez miały tak chwile w zyciu ale szybko im przeszło.
    • dorota_ja Re: płaczący noworodek HELP 17.03.11, 21:14
      a ja odbijałam zawsze i przewijałam zawsze. dla mnie to obowiązkowe tematy - nie boli brzuszek i higiena musi być. z resztą moja zasikana spać nie chciała i nie chce wink

      odbijaj, kładź trochę w czasie dnia na brzuszku, masuj go i noś jak płacze. wytulisz to uśnie tak mocno , że położysz do łóżeczka i będzie spać. w dzień w gondoli jest łatwiej - można wybujać - szybciej odleci wink

    • lidek0 Re: płaczący noworodek HELP 17.03.11, 21:21
      Nie przesadzałabym z tym lękiem separacyjny, podawaj coś na kolki, w dzień kładź na brzuszku i w nocy jak nie ma kupy nie przewijaj.
    • atrapcia Re: płaczący noworodek HELP 17.03.11, 21:25
      Tak, to normalne zachowanie niektórych noworodków. Może też mieć kolkę, albo po prostu silną potrzebę ssania i przytulania do mamy. Jeśli będzie ryk przez kilka godzin i nic nie pomoże, to możesz obstawiać kolki smile
      • olgaaa1 Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 08:30
        No na kolkę to nie wygląda. Moja jak miała kolki to rączkami łapała wszystko co się da, drapała siebie, mnie...matko straszne to było, ale oby nie wróciło.
        Jak Ci się tak kręci przy piersi, to podnieś do gory, aby odbiła i spróbuj jeszcze raz przystawić, pewnie w brzuszku za dużo gazów jest.
        Jeśli chodzi o ten płacz, to jedne noworotki są spokojne, inne nie smile
        Moja też dużo płakała i nadal płacze, ona się z Tob tak popostu komunikuje, mówi do Ciebie smile
        • malikowna Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 08:35
          pocieszę Cię u mnie było tak samo a i gorzej po pierwsze nie przewijaj w nocy jeśli nie ma kupy ja przed nocą smarowałam małemu pupę grubą warstwą sudocremu co miało chronić przed kontaktem z moczem po drugie odbijaj i jak najwięcej kładź na brzuszku u mnie już sensacje się skończyły mały ma 12 tyg MINIE trzymaj się
    • naana26 Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 08:45
      Ja okres noworodka też wspominam "bezradnie". Co chwila jakieś płacze, kolki, tu sie pręży, tu jeść nie chce, tu znowu coś. Noszenie, usypianie, tulenie i tak w kółko...
      niezależnie co jej dolega (może po zastosowaniu sie do powyzszych rad przejdzie ) - to wszystko minie, z dnia na dzien bedzie starsza i te problemy odejdą w niepamięć.

      albo i nie smile bo ja szczerze mówiąc najchętniej zaczynałabym macierzyństwo od takiego kumatego 6 miesięczniaka smile
    • aagje Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 09:11
      odbijaj.
      po jedzeniu, gdy dobrze (przepraszam za słowo) beknie, to i szybciej spokojnie zaśnie, bo nic nie siedzi i nie męczy w brzuchu.
      dopisuję się też do rady o chuście. ja noszę mojego od trzeciego tygodnia życia. dziecko jest blisko, łatwo zasypia, jest w pionie więc jeśli jakiś "bek" siedział, to wyleci. a potem spokojnie można je odłożyć do łóżka, lub nosić ze sobą.

      zgodzę się też z opinią, że ten lęk separacyjny to przesada.
      • olgaaa1 Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 09:38
        moje dziecko chusty nie znosi od samego początku. smile Uwielbia fikać, ruszać się, wywijac tymi łapkami, a w chuście byla unieruchomiona. Więc chusta nie jest dla każdego bobasa.
    • mama_zofki Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 09:40
      Przechodziłam to samo. Moja córcia ma teraz 2 miesiące i trochę się zmieniła.
      Popołudniowy, półgodzinny wrzask minął.
      Zośka wisiała na mnie non stop. Nie schodziłam z kanapy.Tylko pierś ją uspokajała, zresztą i dziś tak bywa.
      Takie maluszki mają ogromną potrzebę bliskości, no i są ciągle głodne.
      Bądź dobrej myśli, minie.
      Powodzenia smile
    • rica2 Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 10:03
      Dziewczyny, dziękuję za odzew. Poradzcie jeszcze jak ją odbic. 90% karmień kończy się zaśnięciem, a jak nie zasypia, to ją pionizuję, a Malutka wówczas wkłada piąstki do buźki i płacze, wówczas znów podaję piers i zasypia i tak w kółko.
      • mama_zofki Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 10:11
        Mz, jeśli Maluch ładnie zasypia przy karmieniu, to znaczy, że nic go nie gniecie w brzuszku.
        Moja Mała budzi się po spacerach z krzykiem, bo jest po prostu głodna.
        U noworodka piąstki w buzi oznaczają głód.
        No i nie wszystkie lub/i nie zawsze dzieciaki odbijają po karmieniu. Moja, mimo że odbije i tak ulewa. Ulewa sporo i na różne sposoby. Pediatra mnie uspokoił.
        • rica2 Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 11:04
          Moja Misiulka ulała od urodzenia 3 no może 4 razy, także nie ma z ulewaniem problemu
    • klubgogo Re: płaczący noworodek HELP 18.03.11, 11:00
      Gratuluję młodej mamie pomysłu nieodbijania dziecka, oby tak dalej!
    • dobraduszkapastuszka2012 Re: płaczący noworodek HELP 12.12.13, 22:32
      Masz wrażenie, że jeszcze nie zdążyłaś odpoczęłaś po tym ogromnym wysiłku jakim był poród a tu płaczący, wręcz wrzeszczący momentami Maluch doprowadza Cię do skrajnego wyczerpania? Jesteś załamana, bo nakarmiłaś, przewinęłaś, przytuliłaś a Maleństwo domaga się- no właśnie, czego?? Czujesz się przygnębiona bo masz wrażenie, że sobie nie radzisz, ale nie chcesz się przyznać najbliższym w obawie przed krytyką, na którą aktualnie nie masz siły? Przecież jak by to wyglądało- dopiero co urodziła, a już ma dość? Co to za matka?!
      Nie martw się- nie jesteś jedyna!! I to że tak się czujesz wcale nie oznacza, że coś z Tobą nie tak. Macierzyństwo to jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie mogą się przytrafić kobiecie. Równocześnie to też jedno z najcięższych zadań jakie przed nią staje. Nagle stajesz się odpowiedzialna już nie tylko za siebie! To Ty zostajesz z Bąblem w domu przez cały urlop macierzyński, który powiedzmy sobie szczerze niewiele z urlopem ma wspólnego (przynajmniej przez pierwsze 3 miesiące). Mężczyzna w tym czasie dzielnie pracuje (i nikt tu nie podważa jego odpowiedzialności), jednak nie jest w stanie zrozumieć co przeżywasz Ty. Przecież kiedy zachoruje to weźmie L4, jeśli mu coś wypadnie to weźmie urlop na żądanie, a jeśli się wkurzy na szefa to się zwolni i znajdzie nową pracę. Ty nie weźmiesz L4, ani urlopu n/ż, ani się nagle nie zwolnisz- bo po prostu się nie da! Nawet często nie pójdziesz na przerwę w ciągu dnia wtedy kiedy będziesz potrzebowała wink I nic dziwnego, że się buntujesz, przecież każdy z nas tak ma kiedy nie może zaspokoić swoich potrzeb!
      Jeśli wydaje Ci się,że wyczerpałaś już wszystkie swoje pomysły na uspokojenie Malucha a masz wrażenie, że On nadal ciągle płacze i czujesz, że sama dłużej nie dasz rady- skontaktuj się ze mną. Pierwsze dwa miesiące życia mojego ukochanego Syna- nie da się ukryć- były dla mnie koszmarem (choć ciężko mi się do tego przyznać i chciałabym móc powiedzieć, że było inaczej). Każdego dnia zmagałam się ze swoją bezsilnością, ogromną chęcią bycia wspaniałą mamą, która konfrontowała się co rusz z doprowadzającym mnie do szaleństwa płaczu. Wydawało mi się, że robiłam wszystko tak jak powinnam, a mimo to miałam wrażenie, że on nigdy nie śpi, a już na pewno budzi się natychmiast kiedy tylko uda mi się zmrużyć oczy. Dużo czasu zajęło mi aby nauczyć się jak postępować żeby poprawić nasze wspólne funkcjonowanie. Jak zrobić, żeby Maleństwu było dobrze i równocześnie pozwolić sobie na odrobinę wytchnienia, bez którego nie mam mowy o cierpliwości do dziecka, w jaką musisz być uzbrojona każdego dnia. Niestety moi rodzice i teściowie mieszkają daleko więc nie mogli pomagać mi przy Maluchu na co dzień. W śród znajomych nie znajlazłam nikogo, kto byłby w stanie mi pomóc, a kiedy zwróciłam się o pomoc do mamy tłumacząc jej że już nie daję rady usłyszałam, że pieprze głupoty i co to za filozofia zajmować się dzieckiem. Widać, nie każde dziecko jest takim aniołkiem jakim ja byłam po urodzeniu. Przynajmniej moje aniołkiem nie było. wink Jeśli potrzebujesz wsparcia i „tajemniczych zaklęć” do uspokojenia swojego Malucha nie czekaj, aż popadniesz w depresję. Ja chętnie Ci pomogę, pokażę pewne techniki, które pomogą Ci ukoić Twoje Maleństwo, pozwolą odetchnąć i poczuć się pewniej w nowej roli. Żałuję, że nie miałam się z tym do kogo zwrócić i gdzie szukać pomocy, ale Ty masz taką możliwość. Pozdrawiam,

      Dobra Duszka Pastuszka
      dobra.duszka.pastuszka@wp.pl
      • notalent Re: płaczący noworodek HELP 12.12.13, 22:56
        WTF?
    • notalent Re: płaczący noworodek HELP 12.12.13, 23:10
      Mi sie wydaje ze to normalne. Moj Syn tez w pierwszych tygodniach tylko na piersi wisial. jeszcze 2 pierwsze tygodnie spał a pozniej przestal. Tylko cyc i cyc. Ale to mija. Musisz to przetrwać, napewno bedzie lepiej i to juz niedługo zobaczysz jak czas bedzie szybko leciał. Mi to tylko leciało i leci nadal SPACER-KĄPANIE-SPACER-KĄPANIE. non stop to samo hehetongue_out
      A próbowałaś masaż brzuszka ? Ja robiłam masaż jak najczęściej przez body - okrężne ruchy wokół pępka, zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Pomagało.. A jak dołożyłam WINDI to już w ogole. Później doszły wibracje na foteliku Fisher Price. Nazwaliśmy to z mężem - wywoływacz kupy. Bo pomagało.. Te masaże i wibre to oczywiscie nie od razu po jedzeniu.
      Ja tez na poczatku nie odbijałam dziecka zawsze - bo jak zasnelo a ja mogłam wtedy tez zasnac albo jakies inne podstawowe potrzeby załatwić to byłam zmuszona zaniechać. Dzisiaj też jak wieczorek go karmie na leżąco a on zaśnie (jedyna opcja na spanie) to nie biore go i nie odbijam bo by nigdy spać nie poszedł.
    • kjut Re: płaczący noworodek HELP 12.12.13, 23:15
      Poszukaj sobie mojego wątku sprzed 2-3 tygodni pt. "bardzo marudne niemowle". Jak czytam Twój opis to jakbym swojego syna widziała z tego okresu. Nic mu nie pomagało oprócz piersi. Najlepiej non stop przy mnie, na rękach albo przy cycku. Płakał okropnie ja płakałam z nim. Wtedy mi tutaj dziewczyny napisały: "niektóre egzemplarze niestety tak mają, to minie". I teraz ja mogę napisać to samo Tobie: "niektóre egzemplarze niestety tak mają, to minie". Jest ciężko, wiem. Ale pomaga sobie uświadomienie, że to kwestia charakterku i temperamentu, a nie Twoja wina. Poczytaj sobie o high-need baby, mi to naprawdę pomogło. Teraz Janusz na 1.5 miesiąca i nadal czasem gorsze dni, ale coraz rzadziej. Zaczynamy widzieć światełko w tunelu smile I Ty też się doczekasz. Trzymam kciuki!
    • judytka01 Re: płaczący noworodek HELP 18.12.13, 21:49
      Po pierwsze nie denerwuj się, to normalne że dziecko w tym wieku płacze, ze względu na nie dojrzały układ pokarmowy.
      Na Twoim miejscu sprawdziłabym kilka rzeczy:
      _ czy dziecko nie jest głodne,
      - czy nie jest mu za ciepło,
      - czy nie ma mokro.
      Jeśli dziecko tego potrzebuje to niech zasypia przy piersi, czy na rękach. Nie rób sobie wyrzutów że rozpieścisz dziecko, to największa głupota naszych czasów, dziecko potrzebuje bliskości ,a nie "wymusza" czy "manipuluje" otoczeniem. WArto się udać do lekarza, żeby także zbadał dlaczego dziecko płacze, bo np może mieć skazę białkową, której ty nie jesteś w stanie stwierdzić i wtedy płacz jest efektem bólu brzuszka. Powodzenia, nikt nie mówi że jest łatwo przy takim małym osesku smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka